Saturday, Feb 25th

Last update:06:53:52 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Dolna Austria na rowerze

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Dolna Austria, Wiedeń i Burgenland – to prawdziwy raj dla rowerzystów. Pod tym względem te kraje związkowe w niczym nie ustępują Holandii: wszędzie da się dojechać bezpiecznymi ścieżkami rowerowymi, które tworzą sieć dobrze oznakowanych i atrakcyjnych tras. Dobrze rozwinięty jest też system automatycznych wypożyczalni rowerów NextBike (2 euro na godzinę, 5 euro na dobę). I najważniejsze – w Austrii można zostawić rower pod sklepem, nawet nie przypięty, bez obawy o to, że ktoś go ukradnie.

 

Okolice Hainburga nad Dunajem oferują świetne warunki zarówno dla amatorów ostrych górskich podjazdów, jak i dla tych, którzy wolą spokojne, rodzinne przejażdżki po płaskim terenie. Do tego dochodzi jeszcze zwiedzanie na rowerze sąsiednich miast: Wiednia i Bratysławy (chociaż po Bratysławie jeździ się na rowerze fatalnie, nie ma drugiej tak nieprzyjaznej rowerzystom metropolii w Europie Środkowej). Bardzo przyjazne dla rowerzystów są austriackie i słowackie koleje: możliwość przewozu roweru w pociągu jest tu oczywistością. W wielu przypadkach przewóz roweru jest wliczony w cenę biletu, w pozostałych wiąże się z niewielką opłatą, rzędu jednego euro.

Trasy górskie

Chociaż tereny leżące między Bratysławą a Wiedniem to w większości niziny, nie brakuje tu również typowo górskich tras. Mimo niewielkiej wysokości jest tu dość duża deniwelacja (do 340 metrów) i strome podjazdy – dlatego wyjazd na Braunsberg czy Hexenberg wiąże się z koniecznością faktycznego wynoszenia roweru na plecach lub ostrego pedałowania pod górę.

Około 25 km na południe od Bad Deutsch – Altenburga znajduje się pierwsze przedalpejskie pasmo Gór Litawskich. Godzina jazdy po płaskim terenie – i już jesteśmy w tym ciekawym górzystym terenie. Góry Litawskie – to przede wszystkim wspaniałe widoki na leżące u ich podnóża Jezioro Nezyderskie, czyli niedoceniany wśród Polaków austriacki odpowiednik Balatonu.

Bardzo ciekawe tereny dla kolarstwa górskiego znajdują się też po słowackiej stronie pobliskiej, formalnie na terenie Bratysławy. Warto wybrać się przede wszystkim na Devinską Kobyłę – najwyższy szczyt w tej części słowackich Małych Karpat, dobrze widoczny z Hainburga i okolic. Aby tam dotrzeć, trzeba pojechać ok. 15 km międzynarodową dunajską ścieżką rowerową (Wiedeń – Bratysława – Budapeszt) do mostu Lafranconi (pierwszy most na naszej trasie), przejechać na drugą stronę Dunaju i następnie wybrać jeden z wariantów dalszej jazdy, kierując się mapą. Innym wariantem jest przejechanie pociągiem z Marcheggu do sąsiedniej Devinskej Novej Vsi: pociągi kursują co godzinę, bilet kupuje się w automacie i kosztuje on 4 euro tam i z powrotem (włącznie z rowerem, jest to bilet Marchegg  - Bratislava). W paśmie Devinskej Kobyły koniecznie trzeba zobaczyć średniowieczny zamek Devin i leżącą kilka kilometrów dalej, widoczną z Hainburga pustynię Sandberg.

Trasy rekreacyjne

Płaski teren Równiny Wiedeńskiej i Pola Morawskiego tylko na pozór jest monotonny. Jazdę uprzyjemniają nam widoczne w oddali góry, a także liczne atrakcje kulturowe, czy też mijane po drodze rzeki, kanały i zagajniki.

W tej okolicy jest wyznaczone kilka tras tematycznych, świetnie oznakowanych. Poniżej krótki opis najważniejszych z nich.

Trasa Rzymska – jedziemy śladami rzymskiej kultury, na terenie, gdzie w starożytności mieściło się potężne miasto Carnuntum – północna stolica Rzymian. Po drodze mijamy wiele zabytków zerowej klasy: rzymskie amfiteatry, park archeologiczny, czy też ogromny łuk triumfalny. Oprócz tego, w wielu miejscach znajdują się tablice informacyjne, z których możemy się dowiedzieć, jakie obiekty znajdowały się na tym miejscu w czasach antycznych.

Dunajska trasa międzynarodowa – z jednej strony możemy nią dojechać do Wiednia (40 km, jeśli zabraknie nam sił, możemy wrócić pociągiem), z drugiej – do niedalekiej Bratysławy i Budapesztu. Tak daleko nie polecamy, ale spokojnie w ciągu jednego dnia możemy dojechać na Węgry, mijając po drodze Słowację – i na przykład zjeść wyśmienity i tani obiad w węgierskiej Rajce. Taka wycieczka z Hainburga do Rajki i z powrotem (np. inną trasą) to ok. 70 km po płaskim terenie. Po drodze jedziemy po bardzo ciekawych terenach nadrzecznych – Dunaj rozlewa się tu, tworząc liczne jeziora (w wielu przypadkach z czystą wodą) i objęte ochroną lasy łęgowe. Należy zaznaczyć, że wzdłuż Dunaju znajduje się Park Narodowy Donauauen (Dunajskie Łęgi), chroniący ostatnią zachowaną w Europie puszczę łęgową. Jego znaczenie przyrodnicze jest porównywalne z Puszczą Białowieską, żyje tu wiele chronionych gatunków ptaków, jaszczurek i roślin.

Szlak winny – wino i rower niezbyt pasują do siebie, bo po spożyciu alkoholu jeździć zdecydowanie nie polecamy. Tym niemniej, dolnoaustriacka i burgenlandzka kultura winiarska jest bardzo ciekawym zjawiskiem kulturowym. Po drodze mijamy wspaniałe winnice i inne obiekty związane z winiarstwem. Wino warto kupić bezpośrednio u winiarza i oczywiście wypić je wieczorem, po udanej wycieczce. Trasa winna obejmuje również wiele zabytków kulturowych, między innymi związanych z osobą kompozytora Haydna, który urodził się i spędził młode lata na tych terenach (Rohrau, Hainburg).

Szlak wokół Jeziora Nezyderskiego – Neusiedler See to największe jezioro bezodpływowe w Europie. Takie Morze Kaspijskie w miniaturze, ewenement przyrodniczy na skalę europejską. Jest bardzo płytkie i ciepłe, panują tu świetne warunki dla żeglarzy i windsurferów (lepsze niż na Zatoce Puckiej), jest to także raj dla ornitologów. Oprócz stricte wodnych atrakcji, rejon Jeziora Nezyderskiego zachęca do przejażdżek rowerowych po świetnych trasach. Można nawet objechać całe jezioro dookoła, zahaczając o jego węgierskie brzegi, ale to już jest wyprawa dla wprawnych rowerzystów (ok. 150 km, ale po płaskim).

Komentarze  

 
+1 #1 Cezary 2012-03-12 19:45
Bardzo ciekawy tekst. Może kiedyś pojadę na wakacje do tek krainy. Z drugiej strony w swojej świadomości mam wizję austriackiego ósmego cudu świata (jak mój prof. nazywał wywinięcie się Austriaków za odpowiedzialnoś ć za II wojnę światową).
Cytować
 
 
+1 #2 Jacek 2012-04-26 18:30
Witam serdecznie , polecam Austrię i trasy rowerowe .
Naprawdę są bardzo przyjemne dla rowerzystów .
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

----

Zobacz też:

Noclegi w Bratysławie

Hotele w Wiedniu

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto