Wednesday, Jan 25th

Last update:04:45:31 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Bad Deutsch Altenburg

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Bad Deutsch – Altenburg jest modnym austriackim kurortem, leżącym w urokliwej okolicy, w której wierchy austriackich Karpat podchodzą do brzegu Dunaju. Bezpośrednio nad miejscowością znajduje się Hexenberg, najwyższy szczyt Gór Hainburskich, z okolicą przypominającą bieszczadzkie połoniny. Kurort sąsiaduje z zabytkowym średniowiecznym Hainburgiem, gdzie warto się wybrać na zamek i zwiedzić Stare Miasto, otoczone największymi w Austrii murami obronnymi.

Nad pobliskim Dunajem, którego brzeg znajduje się zaledwie 200 metrów od hoteli Riedmuller i Koenig Stefan (polecamy), rozpościera się Park Narodowy Donauauen z dziewiczym lasem łęgowym – jedynym tego rodzaju w Europie Środkowej. Jednak największą atrakcją jest Carnuntum, czyli niezwykłe ruiny niegdyś potężnego rzymskiego miasta, z dwoma amfiteatrami, wyrastającym pośrodku pola łukiem triumfalnym oraz niezwykłym multimedialnym skansenem i muzeum.

Bad Deustch – Altenburg – gdzie na spacer i do sklepu?


Hotel prowadzony przez rodzinę Riedmullerów znajduje się w samym centrum kurortu, na głównej alei Badgasse, obok dużego hotelu zdrojowego Kaiserbad. W sąsiedztwie znajduje się kilka sympatycznych knajpek, otwartych do późnej nocy. Zaraz przed hotelem rozpościera się zabytkowy park, sięgający do Dunaju – jest to bardzo sympatyczne miejsce na krótki spacer. Nad samym Dunajem można sobie posiedzieć na ławce lub na kamienistej plaży, obserwując przepływające obok luksusowe statki.

Obok parku, naprzeciwko pomnika Franciszka Józefa, znajduje się stylizowany na antyczny budynek Muzeum Carnuntinum. Muzeum znajduje się zaledwie 150 metrów od naszego hotelu i koniecznie należy je odwiedzić. Znajduje się tam wiele ciekawych autentycznych pamiątek po Rzymianach, znalezionych w tej okolicy – takiej bogatej kolekcji nie powstydziłoby się niejedno muzeum we Włoszech. Co ważne, bilet zakupiony w muzeum jest ważny również na inne obiekty kultury w okolicznych miejscowościach, w tym na Wystawę Krajową w Hainburgu oraz do pozostałych obiektów rzymskiego Carnuntum – do parku archeologicznego i amfiteatrów.

Przy Muzeum Carnuntinum droga skręca i prowadzi równolegle do Dunaju. Znajduje się tu przystanek lokalnych autobusów, którymi można dojechać do centrum Hainburga, pod Kulturfabrik. Do samego Hainburga nie jest jednak daleko. Idąc tędy cały czas prosto miniemy most i po 15-20 minutach dojdziemy do przejazdu kolejowego – tam skręcamy w prawo, przechodząc przez tory, i jesteśmy już przy przystanku autobusów do Bratysławy oraz przy skupisku supermarketów: Billa, Hofer, Interspar oraz supermarketu odzieżowego i drogeryjnego. Supermarkety są otwarte od 9 do 19:30, w sobotę do 18:00, w niedzielę nieczynne. Obok są dwie stacje benzynowe (w samym Bad Deutsch – Altenburgu nie ma żadnej, te są najbliższe), gdzie można zrobić niewielkie zakupy, gdy już wszystko inne będzie zamknięte – ale czynne są tylko do północy.

Po przeciwnej stronie, niż park, za naszym hotelem wznosi się niewielka uliczka Konigstefangasse. Od niej odchodzi poprzecznie dróżka w stronę niewielkiego wzniesienia, na które warto się wybrać. Na szczycie wzniesienia znajduje się charakterystyczny romański kościół – bardzo ciekawy zabytek (widać go z dołu, jadąc drogą wzdłuż Dunaju z Hainburga), tuż obok, ukryty wśród drzew znajduje się niewielki Kopiec Turecki – bardzo ciekawy punkt widokowy. Kościół i kopiec znajdują się dosłownie kilkaset metrów od hotelu, a wzniesienie nie jest wysokie – coś jak wyjście po schodach na drugie piętro.

Z kolei idąc z hotelu główną aleją w stronę przeciwną, niż do Dunaju, dojdziemy do skrzyżowania z przelotową ulicą, po drodze mijając parking. Tam znajduje się niewielki sklep spożywczy (czynny długo, bo do 20:30, nawet w soboty), bank, bankomat, apteka, drogeria, kilka ciekawych knajpek i winiarni.

Kilkaset metrów stąd, przy charakterystycznej cementowni, znajduje się stacja kolejki podmiejskiej (Bahnhof), którą można dojechać do Wiednia, na wiedeńskie lotnisko Schwechat, lub w przeciwną stronę do Hainburga i Wolfsthal.

Idąc dalej, kilkaset metrów wzdłuż głównej drogi i następnie skręcając w lewo w polną drogę (przy cementowni i kamieniołomie), dojdziemy do podnóża Hexenbergu (Góry Czarownic). Dalej znajduje się wioska Hundsheim (Psi Dom), a właściwie jej przysiółek Nowe Osiedle (Neusiedlung).

Zaraz za Bad Deutsch – Altenburgiem, jakieś 3 km od naszego hotelu, znajduje się jeden z dwóch rzymskich amfiteatrów. Wstęp jest płatny, ale wejście jest na ten sam bilet, który posłużył do zwiedzania muzeum. Można tam dojść również pieszo, z naszego hotelu jest to jakieś 35 minut spokojnym krokiem.

Hexenberg

Hexenberg (Góra Czarownic), zwany też Hundsheimerbergiem, to najwyższy szczyt Karpat Austriackich a zarazem najbliższa góra od naszego hotelu. Nie jest to jakiś strasznie wysoki szczyt, tym niemniej podejście jest miejscami dość strome. Wierzchołek osiąga wysokość 480 metrów npm., podczas gdy nasz hotel leży na wysokości 140 m.

Jak łatwo obliczyć, wchodząc na Górę Czarownic musimy pokonać 340 metrów różnicy wzniesień, na stosunkowo niedługim odcinku. To mniej więcej tyle, ile podczas wyjścia na pienińskie Trzy Korony. Zresztą, podobieństwo Gór Hainburskich do Pienin rzuca się w oczy (góry wznoszą się ostro nad rzeką), chociaż miejscami można się u nas poczuć, jak byśmy byli na bieszczadzkich połoninach.

Wychodząc na Hexenberg, należy zaopatrzyć się w mapkę naszej okolicy, którą można dostać za darmo przy kasie Muzeum Carnuntinum (200 metrów od naszego hotelu).

Na szczyt Góry Czarownic prowadzi kilka szlaków.

1.    Podejście z Hainburga od strony Góry Zamkowej

Aby trafić na szlak, należy znaleźć niewielką uliczkę Hexenbergstrasse, która leży kilkaset metrów na zachód od Schlossbergu (Góry Zamkowej). Uliczka kończy się w lesie i zamienia się w leśną ścieżkę. Trasa jest oznaczona charakterystycznymi tabliczkami jako trasa dla amatorów popularnego w naszych okolicach nordic-walkingu (Hundsheimerberge tour).

Szlak pnie się serpertynami ostro w górę przez las i wydaje się, że podejście nigdy się nie skończy. Osoby o słabszej kondycji mogą w tym momencie uznać, że to jednak nie dla nich. Po jakimś czasie dochodzimy niemal na szczyt (a właściwie płaskowyż) i możemy skręcić nieoznakowaną ścieżką w prawo, w stronę prześwitującego słońca. Dochodzimy na punkt widokowy – chyba najlepszy w całym regionie, na odsłonięte skałki i niewielkie łączki. Widoki wynagradzają trudy wędrówki – widać stąd jak na dłoni cały Hainburg, Bratysławę i dziewiczą dunajską puszczę (Auwald), ostatni nienaruszony do dziś las łęgowy w Europie. Po przeciwległej stronie przy dobrej pogodzie rozpościera się stąd widok na przedmieścia Wiednia oraz Alpy (masyw Schneeberg).

Od tego momentu będzie już w miarę płasko. Idziemy dalej przed siebie ścieżką, początkowo polanami, następnie znów lasem. Po kilkunastu minutach dochodzimy do rozstaju dróg z drogowskazem – idziemy w lewo tam, gdzie drogowskaz wskazuje Gipfel, czyli szczyt. Chwilę potem wchodzimy na rozległą polanę i dochodzimy do celu naszej wycieczki – do otwartej chatki miejscowego klubu ekologicznego.

2.    Z Hainburga z rejonu supermarketów na końcu miasta

Z naszego hotelu idziemy 15-20 minut do znanego nam przystanku autobusowego na początku Hainburga, koło supermarketu Hofer i Billa. Przechodzimy przez ruchliwą ulicę i idziemy prosto pod górę ulicą Pfaffenbergstrasse, aż do samego końca. Tam pod lasem ulica zakręca w lewo, a my idziemy w górę zaczynającą się tu oznakowaną ścieżką.

W pewnym momencie znakowany szlak się rozwidla – jedne drogowskazy kierują na Hainburg w lewo (tam nie idziemy), inne na szczyt. Podejście nie jest trudne, po jakimś czasie wychodzimy z lasu i trafiamy nad krawędź starego kamieniołomu. Tu łączy się z naszym szlakiem droga z wioski Hundsheim. Od tego momentu wchodzimy na rozległą połoninę, gdzie można się poczuć jak w Bieszczadach (włącznie z tym, że nadal wypasa się tu owce). Trudno tu się zgubić – idziemy cały czas pod górę po połoninach, aż w końcu osiągniemy szczyt Hexenbergu.

3.    Od strony wioski Hundsheim

Należy przejść z hotelu na stację kolejową Bad Deutsch – Altenburg, następnie przejść za stacją przez tory i iść 400 metrów poboczem wzdłuż ogrodzenia kamieniołomu. Następnie skręcić w pierwszą polną drogę po lewej stronie i później znowu w lewą dróżkę, która doprowadzi nas na wzgórze. Po jakimś czasie dojdziemy do nieczynnego kamieniołomu, a dalej – do drogi, opisanej w punkcie 2.




Wycieczka do Bratysławy

Słowacka stolica jest dosłownie tuż za rogiem. Samochodem jedzie się do centrum Bratysławy 15 minut, dwa razy na godzinę jeżdżą od nas (z Hainburga przy supermarketach, 2 km od hotelu) autobusy.

Bratysława nie jest dużym miastem i na poznanie jej zabytków wystarczy jeden dzień, a właściwie nawet trzy godziny. Oczywiście oprócz tego warto tu jeszcze przyjeżdżać np. wieczorem na wino lub piwo, ale to już inna forma „zwiedzania”.

Zwiedzanie Bratysławy proponujemy zacząć od zamku. W tym celu, jeśli jadą Państwo autobusem, warto skorzystać z linii 901, która z Hainburga odjeżdża 45 minut po pełnej godzinie. Wysiadamy na ostatnim przystanku pod Nowym Mostem. Jeżeli są Państwo samochodem, proponujemy zaparkować albo pod UFO koło Sadu Janka Krala (bezpłatnie, miejsca parkingowe wzdłuż ulicy), albo na sąsiednim parkingu przy centrum handlowym Aupark – w obu przypadkach na naszym brzegu Dunaju, w Petrżalce. Stamtąd przechodzimy pieszo przez most i idziemy na zamek.

Z zamku schodzimy w rejon Pałacu Prezydenckiego. Stamtąd można udać się na ulicę Obchodną (coś a la warszawski Nowy Świat), gdzie warto odwiedzić Slovak Pub – jeden z nielicznych lokali w centrum, który jest utrzymany w słowackim klimacie, a nie w międzynarodowo-amerykańskim.

Z Obchodnej wracamy z powrotem w stronę zamku i idziemy na Stare Miasto, najlepiej przez Bramę Michalską. Warto tutaj przejść całe Stare Miasto wzdłuż i wszerz – jest ono co prawda małe, ale w wielu miejscach kryją się bardzo ciekawe zakątki, wąskie uliczki i zaułki, których szkoda byłoby przegapić.

Ze Starego Miasta udajemy się nad Dunaj. Nabrzeże Dunaju jest bardzo ciekawym miejscem, ale tylko w sezonie żeglugowym: od marca do października. Główną atrakcją są wspaniałe statki pasażerskie, cumujące w tutejszym porcie. Nawiasem mówiąc, warto się zastanowić nad wycieczką statkiem do Wiednia: informacje na stronach www.twincityliner.com lub www.lod.sk albo bezpośrednio w porcie.

Idąc dalej nabrzeżem, dojdziemy do tzw. Eurovei, która sama w sobie jest kiczowatym centrum handlowym, ale jest ciekawie położona nad Dunajem. Jest tu strasznie drogo, ale Słowacy to miejsce kochają, bo Słowacy kochają zakupy, komercję i pseudonowoczesność. Są nawet tacy hotelarze, którzy całkiem poważnie twierdzą, że ta galeria handlowa jest jedyną wartą odwiedzenia atrakcją Bratysławy i nie warto sobie zaprzątać głowy żadnym zamkiem i zabytkami Starego Miasta, ale od razu udać się do tej kiczowatej świątyni komercji, gdzie nawiasem mówiąc wszystko jest dwa razy droższe, niż w Polsce. Cóż, takie podejście wiele mówi o Słowakach i ich guście, tym niemniej w sezonie letnim rzeczywiście warto zrobić sobie spacer po tym nabrzeżu, na końcu którego znajduje się dosyć ciekawy plac z fontanną i pomnikiem M. R. Štefanika. Trzeba jednak pamiętać, że Eurovea ciekawa jest tylko na zewnątrz i tylko gdy jest ciepło – w środku to po prostu kiczowate i niemiłosiernie drogie centrum handlowe, takie jakich wiele w Polsce, którym nie wiadomo dlaczego zachwycają się zakochani w pseudoamerykańskiej komercji Słowacy.

I to by było właściwie na tyle. Można oczywiście wejść gdzieś na obiad lub zwiedzić jakieś muzea - tutaj polecam zdać się na propozycję www.slovakia.travel. Jeśli przyjechaliście Państwo autobusem, nie trzeba wracać pod Nowy Most, tylko można udać się na dworzec autobusowy (Mlynske Nivy), skąd o pełnej godzinie odjeżdża czerwony autobus Slovak Lines do Wiednia – my kupujemy bilet do Hainburga za 1,20 euro i wysiadamy na ostatnim hainburskim przystanku Steinerweg (wcześniej będzie przystanek Hauptplatz w średniowiecznym centrum, między murami obronnymi). Po drodze na dworzec autobusowy koniecznie trzeba zahaczyć o Modry Kostolik i Medicką Zahradę – oba obiekty znajdą Państwo na mapach, w które koniecznie trzeba się zaopatrzyć przed lub na początku spaceru po Bratysławie.

Inne miejsca w Bratysławie poza centrum, które warto zobaczyć, jeśli wystarczy czasu:
-    wzgórza za zamkiem z luksusowymi willami i pięknym widokiem na miasto, w tym wzgórze Slavin i Horsky Park
-    wzgórze Kamzik z górującą nad nim wieżą telewizyjną (tylko w przypadku, gdy rzeczywiście chcą Państo wyjechać na wieżę lub iść do restauracji Expo Koliba, bo poza tym las zasłania wszystkie widoki, a taki sam las mają Państwo w Hainburgu)
-    ogród botaniczny, zoo z Parkiem Dinozaurów (dla najmłodszych), nabrzeże Dunaju przy Riverparku
-    Jezioro Zlate Piesky z kąpieliskiem na północnych obrzeżach Bratysławy – fajna sprawa w lecie, zwłaszcza jeśli do Bratysławy przyjechali Państwo samochodem. W pobliżu jest hipermarket Tesco, otwarty 24 godziny na dobę – ważna informacja zwłaszcza w sobotę po południu lub w niedzielę, kiedy sklepy w Austrii są już zamknięte
-    Zamek Devin i pustynia Sandberg – bardzo fajna sprawa. Dojechać tam można samochodem lub autobusem miejskim spod Nowego Mostu, autobus jedzie ok. 20 minut. Dobre miejsce na obiad i do niego niezłe, miejscowe wino.





 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

----

Zobacz też:

Noclegi w Bratysławie

Hotele w Wiedniu

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto