/Powstanie transgraniczna linia autobusowa Kuźnice – Suchá Hora

Powstanie transgraniczna linia autobusowa Kuźnice – Suchá Hora

Transgraniczna linia autobusowa użyteczności publicznej łącząca zakopiańskie Kuźnice ze słowacką Suchą Horą na Orawie – to aktualna koncepcja, nad którą pracuje Województwo Małopolskie i Żyliński Kraj Samorządowy. Autobus ma być w Suchej Horze skomunikowany „drzwi w drzwi” ze słowackim autobusem samorządowym do Chaty Zverovki w Dolinie Rohackiej, przez Vitanovą, Trstenę, Twardoszyn, Podbiel i Zuberec. Rozmowy ze Słowakami w tej sprawie są zaawansowane, pozostaje jedynie dograć szczegóły. Wciąż jednak nie wiadomo, co z proponowanymi przez Małopolskę liniami Zakopane – Podbańskie w Tatrach Wysokich i Nowy Targ – Poprad: Kraj Preszowski odniesie się do tej propozycji dopiero po zaplanowanych na 4 listopada wyborach regionalnych, a czas ucieka.


Początkowo Województwo Małopolskie zaproponowało słowackim partnerom uruchomienie dwóch linii autobusowych na Orawie: Zakopane – Sucha Hora – Vitanova – Oravice – Zuberec – Zverovka – Zuberec – Twardoszyn oraz Trstena – Jabłonka – Lipnica Wielka. Linie te zostały przekonsultowane z primatorami i starostami wszystkich orawskich miasteczek i wiosek na tych trasach i uzyskały ich akceptację. Powstał wstępny rozkład jazdy i wycena finansowa, a następnie propozycja została przedstawiona Krajowi Żylińskiemu.

Na początku października odbyło się w tej sprawie spotkanie dyrekcji departamentów transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego oraz Żylińskiego Kraju Samorządowego. Słowacy entuzjastycznie odnieśli się do propozycji Małopolski, aby po 10 latach od wejścia do Schengen w końcu pojawiła się komunikacja autobusowa łącząca nasze regiony, wskazując przy tym na pewne problemy i proponując inne rozwiązania.

Po pierwsze – w przyszłym roku będzie modernizowana droga łącząca Witanową z Orawicami i odcinek ten będzie całkowicie wyłączony z ruchu autobusowego. Dlatego autobusy muszą jeździć objazdem, przez Trstenę i Twardoszyn, niestety z pominięciem Orawic.

Po drugie – Kraj Żyliński ma już zakontraktowane autobusy do 2019 roku i nie ma możliwości tworzyć nowych linii, ale może poprzesuwać te istniejące tak, by dopasować je do polskich i zapewnić przesiadkę „drzwi w drzwi” w Suchej Horze.

Województwo Małopolskie w porozumieniu ze Słowakami utworzy więc linię transgraniczną do Suchej Hory, gdzie pasażerowie będą mogli przesiąść się na jednym przystanku w centrum wsi na słowacki autobus, który odjedzie 5-10 minut później, a w razie spóźnienia polskiego autobusu, poczeka na niego kilka minut.

Sucha Hora jest też dobrym punktem startowym dla Polaków, którzy chcieliby się wybrać stamtąd na rowerową lub rolkarską wycieczkę kultową trasą Nowy Targ – Trstena, która przechodzi tuż obok. Można stamtąd pojechać zarówno do Nowego Targu, jak i do Trsteny, a Sucha Hora jest najwyżej położonym punktem na tej trasie. Wciąż też dość sporo Polaków przyjeżdża do Suchej Hory na zakupy, popularnością cieszy się m. in. alkohol, kawa i słodycze, reszta produktów jest na Słowacji droższa niż u nas.

Z tego też względu, mieszkańcy Suchej Hory i pobliskich miejscowości zapewne skorzystają z nowego autobusu, by pojechać do Chochołowa lub Zakopanego na tańsze zakupy. Władze Małopolski liczą też, że uda się stopniowo zachęcać Słowaków do chodzenia po polskich górach. Zdaniem samorządowców z Trsteny, jest takie zainteresowanie wśród niektórych mieszkańców tego orawskiego miasteczka, chociaż nie można się spodziewać tłumów z ich strony.

Dzięki przedłużeniu trasy autobusu do Kuźnic, powstanie dogodne połączenie wylotów najważniejszych dolin w Tatrach Zachodnich, skąd biorą swój początek popularne szlaki turystyczne. Autobus połączy Kuźnice, wylot Doliny Kościeliskiej i Chochołowskiej (będzie zajeżdżać na przystanek przy wejściu do doliny), a także (z przesiadką) – Chatę Zverovkę w Rohaczach. Turyści będą więc mogli nareszcie wyjść z Doliny Chochołowskiej na Grzesia, Rakoń, Wołowiec oraz Ostry i Płaczliwy Rohacz, zejść stamtąd na słowacką stronę i z przesiadką w Suchej Horze wrócić nawet późnym wieczorem do Polski. Kursy mają być pomyślane tak, aby były zarówno wcześnie rano (koło godziny 6:00), jak i późnym wieczorem (21:00), inaczej to nie ma sensu z punktu widzenia turystyki górskiej.

Z autobusu można będzie oczywiście korzystać na odcinkach krajowych, a bilet na polski autobus będzie kosztować ok. 3-7 zł w zależności od trasy. Dzięki temu osoby zakwaterowane w Kościelisku zyskają bezpośrednie połączenie z Kuźnicami komfortowym autobusem z logo Małopolski (a nie jak to jest obecnie, busem do przewozu cebuli przystosowanym warunkowo do wożenia osób). Z kolei mieszkańcy okolic Bystrego czy skoczni narciarskich zyskają bezpośrednie połączenie z Doliną Kościeliską i Chochołowską bez potrzeby przejścia pieszo na oddalony od górnych dzielnic Zakopanego dworzec. Autobus marszałkowski z pewnością będzie też wykorzystywany lokalnie do jazdy po samym Zakopanem, np. będzie kursował ulicami Chałubińskiego i Jagiellońską, którymi dziś nie jeżdżą miejskie autobusy.

Transgraniczne autobusy marszałkowskie na Podtatrzu powstają dzięki zaangażowaniu wicemarszałka Grzegorza Lipca, członka zarządu (potocznie: wicemarszałka) Województwa Małopolskiego. Z inicjatywy Grzegorza Lipca zarezerwowano już 3 miliony złotych w budżecie województwa na 2018 rok na ten cel. Przewidywany start autobusów to początek lata 2018, autobusy mają być całoroczne.

Wciąż jednak nie wiadomo, co z małopolską propozycją uruchomienia od przyszłego roku podobnych połączeń z Krajem Preszowskim: Zakopane – Podbańskie i Nowy Targ – Poprad. Tu również powstały konkretne propozycje tras i rozkładów jazdy, które zostały przekonsultowane ze słowackimi samorządami lokalnymi i zyskały ich aprobatę. W przeciwieństwie do Kraju Żylińskiego, który w konkretny sposób odniósł się do propozycji marszałka Grzegorza Lipca, Kraj Preszowski pozostał w sferze ogólnych deklaracji, że takie linie są potrzebne, ale nadal nie ma konkretnych propozycji porozumienia w tej sprawie, zwłaszcza w kwestiach finansowych. Takie porozumienie trzeba zawrzeć najpóźniej do końca grudnia 2017, inaczej nic z tego nie będzie.

Przeszkodą są zbliżające się wybory regionalne na Słowacji, które odbędą się 4 listopada 2017. Obecne władze Kraju Preszowskiego, w tym wiceżupan Štefan Bielak, w pełni popierają małopolską propozycję, jednak ostateczną decyzję (inaczej niż w Kraju Żylińskim) zostawiają następcom.

W sprawę uruchomienia regularnej komunikacji autobusowej w Tatrach i Pieninach zaangażowały się także władze Euroregionu Tatry, w tym Bogusław Waksmundzki z polskiej strony i Ján Ferenčák ze strony słowackiej. Euroregion Tatry może odegrać (i już odgrywa) pozytywną rolę w kontaktach między samorządami Małopolski i Kraju Preszowskiego. Na podobnej zasadzie temat wspiera pan Ivan Škorupa – Konsul Generalny Republiki Słowackiej w Krakowie, pan Piotr Drobniak z Ambasady RP w Bratysławie, a także społecznicy z inicjatywy „Polska – Słowacja – autobusy”: Arkadiusz Kugler, Łukasz Lewkowicz i Dávid Nagy oraz Piotr Manowiecki z inicjatywy „Pociąg – autobus – góry”.

Jakub Łoginow

Więcej informacji na: www.facebook.com/polskaslowacja