/Autobusem transgranicznym także w słowackie Tatry Wysokie? Rozstrzygnie się w kwietniu

Autobusem transgranicznym także w słowackie Tatry Wysokie? Rozstrzygnie się w kwietniu

Od lipca 2018 roku ma ruszyć transgraniczny autobus Zakopane – Sucha Hora skomunikowany ze słowackim autobusem Sucha Hora – Zverovka w Dolinie Rohackiej. To jednak tylko jedna z zapowiadanych rok temu czterech linii transgranicznych, które miały ruszyć w tym roku. W kwietniu rozstrzygnie się, czy powstaną też pozostałe – chodzi głównie o połączenia w słowackie Tatry Wysokie i do Popradu.





Planowane początkowo połączenia Zakopane – Podbańskie i Nowy Targ – Czerwony Klasztor – Poprad miały ruszyć w tym roku pod warunkiem, że na współpracę przy ich przygotowaniu i finansowaniu zgodziłby się Kraj Preszowski. Wicemarszałek Małopolski Grzegorz Lipiec złożył tę propozycję władzom w Preszowie pod koniec sierpnia zeszłego roku, a w październiku odbyło się spotkanie z poprzednim wiceżupanem (wicemarszałkiem) tego regionu. Kraj Preszowski, rządzony wówczas przez SMER (partia byłego premiera Roberta Fico) pod kierownictwem byłego już żupana-oligarchy Petera Chudika, nie był jednak zainteresowany realizacją małopolskiej propozycji. Inaczej było w przypadku drugiego regionu – Kraju Żylińskiego, który na propozycję przystał, stąd też przygotowywane właśnie połączenie do Zverovki z przesiadką w Suchej Horze jest przygotowywane i ma ruszyć za 3 miesiące.

W listopadzie jednak zmieniły się władze i nowy żupan Kraju Preszowskiego Milan Majersky jest już bardziej skłonny do współpracy z Małopolską. Słowacy chcą rozmawiać o połączeniach realizowanych jeszcze w tym roku z przesiadką na przejściach granicznych: w Łysej Polanie i Sromowcach Niżnych / Czerwonym Klasztorze. Słowacy już obsługują swoje samorządowe połączenia Łysa Polana – Stary Smokowiec – Poprad i Czerwony Klasztor – Spiska Biała – Kieżmark – Poprad i są gotowi przystosować ich rozkłady jazdy do rozkładów jazdy naszych autobusów. Te jednak trzeba dopiero utworzyć. Wstępne rozmowy w tej sprawie odbyły się już w grudniu i samorządy lokalne z obszaru powiatów nowotarskiego i tatrzańskiego są wstępnie na TAK. W przypadku linii Nowy Targ – Łysa Polana (parking po słowackiej stronie) organizatorem przewozów byłoby Województwo Małopolskie, które zresztą dzięki staraniom wicemarszałka Grzegorza Lipca zarezerwowało na ten cel środki w budżecie na 2018 rok. Przy czym na obsługę połączenia musiałyby się solidarnie złożyć wszystkie samorządy: Małopolska, Powiat Tatrzański, Powiat Nowotarski, Miasto Nowy Targ, Gmina Nowy Targ wiejska oraz Gmina Bukowina Tatrzańska. W przypadku linii Nowy Targ – Sromowce Niżne, organizatorem byłoby starostwo nowotarskie, a do obsługi połączeń dołożyłoby się województwo oraz poszczególne gminy. Koszty są niewielkie, rzędu 30-50 tysięcy złotych na każdą jednostkę samorządową rocznie, a więc zaledwie 15-25 tysięcy w bieżącym roku (gdyby połączenia ruszyły od lipca).

W obu przypadkach kursy byłyby skoordynowane z kursami słowackich autobusów. Autobus Nowy Targ – Łysa Polana przyjeżdżałby na słowacki przystanek, gdzie pasażerowie mogliby się przesiąść „drzwi w drzwi” w słowacki autobus Łysa Polana – Poprad, którym można dojechać na szlaki wysokogórskie. Drugi wariant – autobus jeździłby na Palenicę Białczańską, ale nadal jego kursy byłyby skoordynowane z kursami słowackich autobusów. Z kolei autobus Nowy Targ – Sromowce Niżne podjeżdżałby nie tylko pod sam szlak na Trzy Korony, ale też pod kładkę na Dunajcu, skąd w ciągu półtorej minuty można przejść na słowacki przystanek w Czerwonym Klasztorze. Tam pasażerowie mogliby się przesiąść na słowacki autobus do Popradu, przez Spiską Białą i Kieżmark. Z połączenia szczególnie ucieszyliby się rolkarze, gdyż autobusem tym dałoby się dojechać na świetną 25-kilometrową „rolkostradę” Tatrzańska Kotlina – Spiska Biała – Kieżmark (w tym roku będzie gotowy brakujący odcinek) oraz na równie ciekawą trasę rowerowo-rolkarską Strelnica – Poprad – Svit (na zdjęciach).

Jest pomysł, żeby uruchomić połączenia szczególnie wczesnym rankiem i późnym wieczorem, kiedy nie jeżdżą ani prywatne busy, ani autobusy przewoźnika STRAMA Zakopane – Poprad. Pierwszy kurs umożliwiałby przesiadkę na słowacki autobus odjeżdżający z Łysej Polany o 7:05. W drogę powrotną turyści mogliby wyruszyć z Tatrzańskiej Łomnicy ok 19:00 i 22:00 – polski autobus odjeżdżałby z Łysej Polany o 20:20 i 23:00. W tym pierwszym przypadku turyści spokojnie zdążyliby na ostatni autobus do Krakowa, który odjeżdża z Nowego Targu o 21:20. W wakacje dałoby się zdążyć także na nocny pociąg do Krakowa, Warszawy i Gdyni.
Czy te połączenia dojdą do skutku? Jeśli nie stanie się to w tym roku, to raczej nie ma szans, żeby powstały w przyszłym. Właśnie się rozstrzyga, czy projekt komunikacji transgranicznej będzie rozwijany, czy też skończy się na jednej linii do Suchej Hory.

Decyzje muszą zapaść w kwietniu i zależą od wielu czynników, przede wszystkim zaangażowania samorządów lokalnych, ale też tych połączeń muszą po prostu bardzo chcieć sami mieszkańcy i turyści. Nawet nie tyle chcieć, bo taka chęć jest – ale aktywnie się ich domagać, choćby poprzez zwykłe lajki i udostępnienia na portalach społecznościowych. W urzędach panuje bowiem przekonanie, że połączenia transgraniczne są co prawda fajną sprawą i warto ten projekt doprowadzić do końca, ale jest to temat leżący gdzieś na samym końcu listy priorytetów. Kluczowe jest przekonanie decydentów, że powinno być inaczej.

Grupa aktywistów z inicjatywy społecznej „Polska – Słowacja – autobusy” utworzyła niedawno petycję w sprawie nadania tematowi autobusów transgranicznych większego priorytetu i przyspieszenia działań w kwestii połączeń w Tatry Wysokie i Pieniny.

Petycję może podpisać każdy (nie tylko mieszkańcy Małopolski) i jest ona dostępna pod poniższym linkiem:
https://www.petycjeonline.com/petycja_w_sprawie_przyspieszenia_prac_nad_komunikacj_transgraniczn_maopolska__sowacja_i_objcia_tej_sprawy_osobistym_patronatem_marszaka_jacka_krupy_z_rygorem_najwyszego_priorytetu

Jakub Łoginow

Polub stronę „Polska – Słowacja – autobusy”: www.facebook.com/polskaslowacja