Thursday, Mar 23rd

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Białoruś – Okiem podróżnika i sportowca

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 21
SłabyŚwietny 

Miałem okazję odbyć ostatnio bardzo ciekawą podróż do stolicy Białorusi – Mińska. Zacznijmy od początku. Jestem koszykarzem amatorem i reprezentantem naszego kraju w amatorskich międzynarodowych rozgrywkach IABL – International Amateur Basketball League, w której grają drużyny z Łotwy, Litwy, Białorusi, Ukrainy i Polski. Pobyt trwał 4 dni.

To enjoy breath to the fullest it is significant to be healthy. How can medicines help up? Sure thing, one of the beautiful place where folk can buy remedies is online pharmacy. In our generation the stock you can order from the Web is actually infinite. Drugs like Deltasone often is used to solve disorders such as severe allergies. Glucocorticoids synthetic steroids, which are readily absorbed from the gastrointestinal tract. There are numerous others. A lot of doctors know about price of cialis. What do you know about cialis generic best price? Albeit erectile dysfunction is more common among older men, that doesn’t make it “normal”. Erectile malfunction can act the quality of life. However there are some medications that can help us without harming your hard-on. Prescription medicines can save lives, but they can also come with unwanted side effects. It's great to keep in mind that not all remedies are healthy. Several people using this remedy typically do not have serious side effects to Cialis. Take the container with you, even if it is empty. If you fear that someone might have taken an overdose of this treatment, go to the emergency department of your local hospital at once.

 

Ruszamy w czwartek około godziny 1 w nocy z Trójmiasta. Jedziemy do Mińska trasą z Gdańska przez Kowno (gdzie zgarniamy do autokaru drużynę litewską) do Wilna i z Wlna przez przejście litewsko-białoruskie prosto do Mińska.

Jak się szybko okazuje, niestety nie mamy szczęścia i po szybkim i bezproblemowym przekroczeniu granicy lądujemy w samym środku ogromnej zamieci śnieżnej, o której rozpisują się teraz wszystkie gazety w Europie i zostajemy uziemnieni na całe 10h w autobusie, 30km od Mińska. Nastroje jednak nie słabną, a my bawimy się świetnie. Docieramy do stolicy po opanowaniu przez lokalne służby ogromnych kłopotów ze śniegiem około godziny 10 rano dnia następnego (tak podróż trwała 30h) i gramy dwa mecze jeden po drugim z reprezentacjami Litwy i Ukrainy. Po meczach wreszcie czas na zwiedzenie, czyli coś na co jako miłośnik krajów Europy wschodniej i osoba pasjonująca się podróżowaniem wyczekiwałem.

Jako, że na Białorusi jestem tak jak cała nasza drużyna po raz pierwszy, przeżywam ogromny szok. Zamiast biedy, o której wszędzie rozpisują się nasze polskie i europejskie gazety, widzę ogrom przepięknych nowych budynków. Wszystko zrobione niesamowicie z gustem i wedle konkretnego schematu. Zupełnie inaczej, niż na Litwie, która jest w UE, a takie miasta jak Kowno czy Alytus wyglądają jak pomieszanie z poplątaniem i przypominaja bardziej targ lub stragan niż sensownie zbudowane miasto.  Z każdej strony można dostrzec tylko i wyłącznie nowe budynki pokroju Sea Towers w Gdyni. Bloki mieszkalne odnowione i w bardzo dobrej kondycji, to samo tyczy się ogromnych hal do hokeja czy basenów, które można zobaczyć wszędzie. Ulice, które się zachowały po wojnie, takie jak „Starowileńska” są także w świetnej kondycji i pięknie utrzymane. Uroku okolicy dodają lokalne knajpki, gdzie można zjeść śniadanie lub poprostu napić się pysznego niskoprocentowego białoruskiego piwa.

Spacerując mińskimi ulicami nie dostrzegam nigdzie żebraków i biedaków. Samochody głównie SUVy znanych marek nowszych roczników utrzymane w dobrej kondycji. Milicja, o której rozpisują się nasze gazety nikogo nie gnębi, a proszona o pomoc bez problemu wyjaśnia jak funkcjonuje mińskie metro i praktycznie prowadząc za rękę pomaga trafić na halę, gdzie mamy rozegrać kolejny mecz. Wszystko jakoś tak odwrotnie, niż się mówi. Jeśli chodzi o ceny w sklepach tutaj, też miłe rozczarowanie: są podobne do polskich, jednak ciut niższe, podczas, gdy przed wyjazdem czytałem na polskich forach, że jest tam niesamowicie drogo. Ceny benzyny i papierosów no to już rzecz, o której pisać nie trzeba, bo zapewne każdy czytelnik tego portalu wie, że na wschodzie te dobra są niesamowicie tanie.

Mińsk ogólnie jest miastem jak na stolicę bardzo spokojnym i przyjemnym, ogromnie zadbanym i bardzo czystym. Nigdzie nie byłem w stanie dostrzec śmieci czy papierosów na chodniku, trawniku, bądź ulicy. Jedynie z rzeczy, które mi się nie podobały to samo metro. Zdecydowanie potrzebuje cały ten system remontu, gdyż jest według mnie jest przestarzały, a nasze warszawskie metro jest w dużo lepszej kondycji.  Jedzenie na Białorusi, także przypadło mi do gustu: wszystko smaczne i pełne smaku, tak jakby mniej nafaszerowane tymi wszystkimi chemikaliami prosto z UE.

Po kilkudniowym pobycie trzeba już wracać, gdyż turniej dobiega końca a my już przemęczeni kilkudniowymi przygodami chcemy odpocząć. Wracamy inną drogą tym razem Białoruską autostradą, która jest w dość dobrej kondycji i jedzie się przyjemnie. To co się rzuca w oczy to strasznie mały ruch i spokój na drogach. Dostrzec można, także z okien przepiękne cerkwie pomalowane najczęściej na niebiesko i dużo mniejsze, niż te które mienią się złotem na Ukrainie. Przejście graniczne kolejny raz bajka mijamy je w 30 minut. Białoruski strażnik chciał nas wszystkich wyładować z autokaru i go przeszukać, ale gdy usłyszał informację od naszego trenera (natabene Litwina), że my „Basketbolisty” powiedział szerokiej drogi i zamknął drzwi :) Droga po polskiej stronie w dużo gorszym wręcz masakrycznym stanie, okolica Podlasia także jakby mniej zadbana, niż po białoruskiej stronie. Tym razem powrót idzie szybko i już po 10 h podróży jesteśmy spowrotem w Trójmieście.

Dziwną i niezrozumiała rzeczą dla mnie jest, dlaczego aż tak bardzo polskie media zakrzywiają rzeczywistość i pokazują nasz sąsiedni bliski historycznie nam kraj, aż w tak złym świetle.  Propaganda polskich mediów wydaję się zdecydowanie przesadzona. Rozumiem, że każdy kraj ma swoją politykę lepszą bądź gorszą, ale aż tak mocne naginanie faktów i rzeczywistość, a przede wszystkim budowanie świadomości u przeciętnego zjadacza chleba w Polsce, że „Białoruś to bieda, syf, bezrobocie,  itp. a Łukaszenka to zbrodniarz i morderca” całkowicie mija się z prawdą. Śmieszy, też sytuacja i często powtarzany pogląd, że na tych terenach mówi sie tylko po rosyjsku. Bez problemu w hostelu, gdzie nocowaliśmy, dogadywaliśmy się z Białorusinami zarówno po angielsku jak i po polsku. Znajomość tych języków przez lokalnych mieszkańców stoi na przyzwoitym, przynajmniej komunikatywnym poziomie. Naprawdę sądzę, że nasz kraj jest w stanie wiele się nauczyć od mniejszego wschodniego sąsiąda i wiele rozwiązań wykorzystać na naszym rodzimym podwórku. Chociaż co trzeba powiedzieć jasno Białoruś rajem na ziemii nie jest i zapewne nigdy nie będzie, aczkolwiek jest krajem bardzo przyjemnym i godnym polecenia turystom i podróżnikom.

Rafał Struzik

 

Komentarze  

 
0 #1 kalina 2013-03-20 02:19
"Z powrotem", a nie spowrotem!
Cytować
 
 
0 #2 emi_125 2013-03-20 11:05
Bardzo fajny i ciekawy artykuł :)
Rzeczywiście zmienia punkt widzenia wpajany przez media, że jest to kraj biedny i "zacofany".
Cytować
 
 
0 #3 abc 2013-03-20 11:36
Artykuł rzeczowy i rzeczywiście bardzo ciekawy. Pióro lekkie i barwne. Gratuluję :) :)
Cytować
 
 
+1 #4 trip 2013-03-20 11:37
przyjemnie się czyta, ale zakładam, że jeszcze przyjemniej było w mińsku.
Cytować
 
 
-1 #5 anna abc 2013-03-20 11:38
Artykuł rzeczowy i bardzo ciekawy. Pióro lekkie i barwne. Gratuluję :) :)
Cytować
 
 
0 #6 szary 2013-03-20 12:02
:-) zupełnie dobry
Cytować
 
 
0 #7 Sopocianka 2013-03-20 12:31
Panie Rafale! Dziękuję za ciekawy artykuł. W kilku miejscach pośmiałam się nawet. Gratuluję odwagi w napisaniu tego artykułu, bo głosi pan poglądy niepopularne w Polsce co do Białorusi. :) Gratuluję też siły przeżycia w tych starsznych warunkach pogodowych, które was spotkały w drodze.
Cytować
 
 
0 #8 konrad 2013-03-20 14:46
mam wrażenie że Białoruś w twoim artykule to państwo w którym panuje spokój cmentarza, za mało argumentów by wyciągać wnioski, lepiej byłoby opisać to co się widzi i obserwuje bez podsumowania i krytyki, pozytywne pozytywy same się obronią, komentarz jest zawsze subiektywny
Cytować
 
 
+2 #9 Rafał Struzik 2013-03-20 16:13
Zgadzam się z Tobą Konradzie ten artykuł jest moim subiektywnym odczuciem , stąd też subiektywne podsumowanie ;)
Cytować
 
 
+1 #10 Białoruś 2013-03-21 10:20
towarzysze, spróbuj utworzyć na Białorusi firma lub coś zkazat obektivnoe o ustroju Lukoshenki,........Wtedy uznaesh co jest raj w tym kraju ;-) wszystkie włóczędzy na okrayne, i centrum miasta jest piękna wszędzie, "nawet" w Kownie i Alytus :-)
Cytować
 
 
0 #11 KH 2013-03-30 12:03
Białoruś to nie tylko Mińsk,a tak jak jest w stolicy podobnie jest na całej Białorusi. Zakłamanie obrazu zawdzięczamy polityce Radka i wpływu małżonki amerykanki o wdzięcznym nazwisku z rodzinnymi korzeniami w Kobryniu. Górnik w Soligorsku zarabia w przeliczeniu 1000$/miesięcznie,a sztygar 2000$/miesięcznie w tym biednym kraju. W ubiegłym 2012 byłem tak 3-ch krotnie.
Cytować
 
 
+1 #12 Timur 2013-03-31 09:24
Mińsk to duże miasto : stolica kraju, wiec wiadomo że biedy tam nie widac. Ten pan pojechalby na białoruską prowincję lub wieś i tm dopiero przekonałysie jak żyje wiekszosc mieszkancow tego kraju ... a miast w B. jest mniej niż wiosek.
Pozdrwiam tego Pana, który nie dojrzal tego co poza pozorami ...
Cytować
 
 
-1 #13 Anka 2013-03-31 09:26
Mówi się : "świetnie utrzymane" albo : zadbane ..
W świetnej kondycji - tak się nie mówi. To termin sportowy i nie wolno go wciskac gdzie sie tylko da.
Cytować
 
 
0 #14 Lilka 2013-03-31 09:36
Co on z tą "kondycją"? Czy on nie zna innego słowa ? "Kondycję" to moze miec zawodnik a nie budynek ... Mozna przeciez powiedziec: w doskonałym stanie, niezwykle zadbany, świetnie utrzymany itp....
Oj panie sportowiec - trochę języka polskiego si e poduczyć trzeba, zwłaszcza jak się pisze na portalu społecznościowy m ...
Cytować
 
 
0 #15 Aleg 2013-03-31 09:43
Bialorus to kraj ktory jeszcze nie zdziczał po wtloczeniu go do U.E. .... I badrzo dobrze ze Łukaszenka (jakimkolwiek by był satrapą i dyktatorem) sie przed tym broni. Nie sprzedał on jeszcze swojego kraju U.E. i jej masońskim zarządcom ... Polskę niestety rząd spzedał i dlatego mamy to co mamy !
Zawsze trzeba pojechac osobiscie do jakiegos kraju a nie powtarzac bezmyslnie czyjes opinie i sugestie ... Bialorusini sa o wiele przyjazniejsi i uczciwsi niz np.Polacy kgtozy sie juz ZMANIEROWALI tym sztucznym i pozornym "bogactwem", supermarketami i dobrami technologicznym i, gubiąc po drodze zwyklCo on z tą "kondycją"? Czy on nie zna innego słowa ? "Kondycję" to moze miec zawodnik a nie budynek ... Mozna przeciez powiedziec: w doskonałym stanie, niezwykle zadbany, świetnie utrzymany itp....
Oj panie sportowiec - trochę języka polskiego si e poduczyć trzeba, zwłaszcza jak się pisze na portalu społecznościowy m ... człowieczenstwo , ktorego Białorusini jeszce nie zatracili ... Mysle ze to są jeszcze nieliczni PRAWDZIWI Słowianie ... któzy swoich cech nie utracili i nie dali sobie zrobic wody z mózgu ...
Cytować
 
 
0 #16 Ktoś 2013-03-31 09:48
Bialorus to kraj ktory jeszcze nie zdziczał po wtłoczeniu go do U.E. .... I bardzo dobrze ze Łukaszenka (jakimkolwiek by był satrapą i dyktatorem) sie przed tym broni. Nie sprzedał on jeszcze swojego kraju U.E. i jej masońskim zarządcom ... Polskę niestety rząd sprzedał i dlatego mamy to co mamy !
Zawsze trzeba pojechac osobiscie do jakiegos kraju a nie powtarzac bezmyslnie czyjes opinie i sugestie ... Bialorusini sa o wiele przyjazniejsi i uczciwsi niz np.Polacy którzy sie juz ZMANIEROWALI tym sztucznym i pozornym "bogactwem", supermarketami i dobrami technologicznym i, gubiąc po drodze zwyczajne człowieczeństwo .
Cytować
 
 
-2 #17 TN 2013-04-01 16:05
Dobrze być turystą z UE i spędzić kilka dni w Mińsku, ale nie daje to prawa do wyciągnięcia takich wniosków, do których dochodzi autor w tej notatce. Proponuję autorowi najpierw dowiedzieć się więcej o Białorusi i nie od strony turysty.
Jeśli autor nie ufa "mediom polskim i europejskim", serdecznie zapraszam - niech pomieszka w Białorusi i spróbuje mając białoruską miesięczną płacę któregoś z większości Białorusinów sądzić o białoruskich cenach. Niech spróbuje pracować w strukturach państwowych albo założyć swój prywatny biznes. Najlepiej jakby to zrobił poza Mińskiem.
Niech autor spróbuje dowiedzieć się, dlaczego ludzie wychodzą na plac po wyborach i dołączy do nich, żeby na całego odczuć pieszczoty milicji. Niech spróbuje myśleć inaczej, niż jest dozwolone, chcieć innego, niż jest zalecane.
Wreszcie - niech po prostu się dowie o istnieniu więźniów politycznych i warunkach ich przetrzymywania .
Cytować
 
 
0 #18 zobek 2013-04-02 09:35
fajny artykuł:)
Cytować
 
 
+2 #19 Slesz 2013-04-03 22:07
Spędziłem w Mińsku zimę. Metro może gorsze technicznie, ale za to 2 linie są i są rozbudowywane i powstaje trzecia!. Jedzenie jest jednak trochę droższe niż w PL. Zarobki jakie są dokładnie nie wiem - wiem że się nie przelewa i wiem że nie można patrzeć na całość przez pryzmat stolicy. Polityka to zupełnie inna bajka, choć związana z tym co widzimy na ulicach.
Cytować
 
 
+1 #20 janusz 2013-04-05 23:22
anka , lilka - o proszę a internetowi hejterzy z onetu nawet na tak dojrzałe portale internetowe docierają. No tak łatwiej jest kogoś skrytykować niż samemu cokolwiek zrobić... Artykuł ciekawy i przyjemnie się czyta pozdrawiam autora.
Cytować
 
 
0 #21 pietia 2013-04-22 08:48
Mam nadzieję, ze mimo wszystkich problemów natury wizowo-granicznej, coraz więcej naszych rodaków zacznie odwiedzać Białoruś (także Rosję, Ukrainę i in.) i przekona się, że są to całkiem normalne kraje, z normalną infrastrukturą, a przede wszystkim normalnymi ludźmi, niespecjalnie różniącymi się od nas. Ja sam spędziłem w Mińsku 5 lat, więc obraz tego miasta i całej Białorusi mam już dawno zakodowany, a tego, co na temat wschodnich sąsiadów pokazują nasze (pożal się Boże) media, po porstu nie oglądam
Cytować
 
 
-1 #22 Piotr Badura 2013-04-25 18:06
Szanowny Panie Rafale, Pana spostrzeżenia są trafne, ale tylko powierzchowne. Pisze Pan o sprawach widocznych gołym okiem dla kogoś, kto pojechał tam na krótko. Gdyby miał Pan czas i możliwość spojrzeć na Białoruś głębiej, to dostrzegłby Pan, że jest tam o wiele lepiej, niż się to Panu podczas krótkiego pobytu wydawało. Antybiałoruską propagandą zajmują się u nas w Polsce ludzie o wysokich kwalifikacjach w tej dziedzinie. Człowiek niewprawny w radzeniu sobie z propagandą da się nabrać. W walce z propagandą mam już jakieś doświadczenie i zajmuję się m.in. ujawnianiem kłamstw na temat Białorusi. Listę moich artykułów poświęconych Białorusi znajdzie Pan pod adresem (www.prawica.net/Badura). Może Pan pod tym adresem włączyć się do dyskusji. Pozdrawiam
Cytować
 
 
-1 #23 Jakub 2013-08-06 09:10
Kawałek kuchni białoruskiej - ziemniaki Zapraszamy http://www.tymrazem.pl/ziemniak-trzech-postaciach/
Cytować
 
 
+1 #24 jubus 2013-08-06 12:38
Cytuję Jakub:
Kawałek kuchni białoruskiej - ziemniaki Zapraszamy http://www.tymrazem.pl/ziemniak-trzech-postaciach/

I to ma być "kuchnia białoruska"?? Chłopie, wejdź na pierwszą, lepszą stronę kulinarną po rosyjsku czy białorusku i poszukaj przepisów. Mam starą książkę komunistyczną "Kuchnia białoruska" i co jakiś czas zaglądam. Nawet wśród nich, potrawy z ziemniaków stanowią zdecydowaną mniejszość.
Te placki ziemniaczane z mięsem to DRANIKI, każdy to tam zna, robiłem parę razy, chociaż wolę nasze klasyczne albo radomskie.
Tu jest ciutka przepisów.
http://www.bialorus.pl/kuchnia-bialoruska
Cytować
 
 
0 #25 Chris fra Danmark 2014-01-31 23:28
Pan Badura się tu nawet pokazał. Takich jak on powinno się wyrzucać z ojczyzny. Ze swoimi tak odmiennymi poglądami na Białorusi zgniłby w łukaszenkowskim więzieniu. Ma szczęście, że mieszka w Polsce , która niestety pozwala na plucie jej w twarz. Najbardziej rozsądnie napisał pan Konrad. Prawda niech się broni sama. nie można pisać : polskie media zakrzywiają rzeczywistość. Jakie media? Jaką rzeczywistość zakrzywiły? Po co bez dowodów rzucać takie oskarżenia? To ma być rzeczowy , wyważony artykuł? Drogi Podlasia i tereny w masakrycznym stanie? Które konkretnie? Szkoda to więcej komentować. Jesteś zwykłym antypolskim debilem jak pan Badura. Protestuję by moje pieniądze z podatków szły na takiego zasranego koszykarza o nazwisku Rafał Struzik.
Cytować
 
 
-1 #26 Chris fra Danmark 2014-02-01 00:28
Pajac Rafał Struzik rocznik 1987 zawodnik Demolki Gdańsk decyduje publicznie czy Łukaszenko jest zbrodniarzem czy nie. Czy polskie media kłamią czy łukaszenkowskie . Czy polscy dziennikarze kłamią i ile kłamią. Twierdzi , że relacje polskich dziennikarzy całkowicie mijają się z prawdą. Twierdzi ,że w Gdańsku je bidula same jedzenie z chemikaliami, a na Białorusi to same frykasy. Twierdzi kategorycznie, że milicja która bije i wsadza do więzień ludzi którzy tylko klaszczą nie mówiąc nic - jest tak miła , że za rączkę go prowadzi. Twierdzi , że drogi w Polsce to masakra a na Białorusi dojrzał gdzieś autostradę. W Gdańsku natomiast jej nie zauważa. Po tych chemikaliach padło głupkowi na oczy. I wszystkie te wywody pisze publicznie bo był tam na dwóch meczach po raz pierwszy w życiu, tylko w Mińsku na 4 dni. Ten człowiek pojechał z koszulką z orłem na piersi by reprezentować nas Polaków. Jak taka szmata ma czelność pluć nam w twarz? Za nasze pieniądze?
Cytować
 
 
+3 #27 jubus 2014-02-01 10:34
Cytuję Chris fra Danmark:
Pajac Rafał Struzik rocznik 1987 zawodnik Demolki Gdańsk decyduje publicznie czy Łukaszenko jest zbrodniarzem czy nie. Czy polskie media kłamią czy łukaszenkowskie . Czy polscy dziennikarze kłamią i ile kłamią. Twierdzi , że relacje polskich dziennikarzy całkowicie mijają się z prawdą. Twierdzi ,że w Gdańsku je bidula same jedzenie z chemikaliami, a na Białorusi to same frykasy. Twierdzi kategorycznie, że milicja która bije i wsadza do więzień ludzi którzy tylko klaszczą nie mówiąc nic - jest tak miła , że za rączkę go prowadzi. Twierdzi , że drogi w Polsce to masakra a na Białorusi dojrzał gdzieś autostradę. W Gdańsku natomiast jej nie zauważa. Po tych chemikaliach padło głupkowi na oczy. I wszystkie te wywody pisze publicznie bo był tam na dwóch meczach po raz pierwszy w życiu, tylko w Mińsku na 4 dni. Ten człowiek pojechał z koszulką z orłem na piersi by reprezentować nas Polaków. Jak taka szmata ma czelność pluć nam w twarz? Za nasze pieniądze?

Mądrze napisane, ale dlaczego Pan, pisze o Polakach per "nas", skoro jak wynika z Pana podpisuje, jest Pan Duńczykiem. Wow, był Pan nawet w Warszawie, jak Pan, pisze, to na pewno z Pana, Polak pełną gębą. A w Białej Podlaskiej czy Chełmie też Pan był?? Czy to dla Duńczyka, już za dużo? Troszkę mniej nerwów proponuje, na następny raz. Co do opinii się zgadzam, ale forma mi się nie podoba. Jako Polak wstydze się, że ktoś używa naszego języka w ten sposób. Polak, podpisał by się "Krzysztof z Danii", jak widać, źle się dzieje w państwie duńskim, skoro Polacy, którzy tam wyjechali, tracą tak szybko swoją tożsamość.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto