/Budżet Obywatelski w Krakowie zamyka się na 40-tysięczną społeczność ukraińską [KOMENTARZ]

Budżet Obywatelski w Krakowie zamyka się na 40-tysięczną społeczność ukraińską [KOMENTARZ]

W marcu zeszłego roku uczestniczyłem w zorganizowanej z wielkim zaangażowaniem konferencji „Otwarty Kraków”, dotyczącej realizacji miejskiego programu pod tym samym tytułem. Założenia programu szczytne: prezydent Jacek Majchrowski (nieobecny na konferencji) i miejscy urzędnicy zapewniali, że miasto będzie się starać wszelkimi sposobami włączać mieszkających w Krakowie obcokrajowców w życie miasta.




Chyba najlepszym sposobem takiej integracji jest budżet obywatelski: moim zdaniem Miasto powinno robić wszystko, by zachęcać obcokrajowców płacących w Krakowie podatki nie tylko do głosowania w BO, ale też do zgłaszania własnych projektów.

Żyjemy w otwartym i zglobalizowanym społeczeństwie, w Unii Europejskiej, w mieście będącym atrakcyjnym miejscem przyjazdu studentów i imigrantów zarobkowych z Ukrainy, Białorusi i innych krajów – również tych lepiej od nas rozwiniętych. Przyjeżdżają do nas nie tylko pracownicy sezonowi, ale też wysokiej klasy specjaliści z Ukrainy, USA czy Szkocji, o których powinniśmy się bić i zabiegać o to, by potraktowali nasze miasto jako swój dom. Niezależnie od tego, co kto myśli o imigrantach,  chyba każdemu powinno zależeć na tym, by nie traktowali naszego miasta obojętnie, jako tymczasowej sypialni, by nie zamykali się w swoich etnicznych społecznościach, ale by integrowali się z polskimi sąsiadami i aktywnie włączali w życie miasta. Z oczywistych względów nie jest to możliwe poprzez udział w wyborach, choć ja bym zezwolił obcokrajowcom ze stałym pobytem także spoza UE na głosowanie i bycie wybieranym do Rad Dzielnic – takie rozwiązania z powodzeniem funkcjonują np. na Słowacji. Tym bardziej rośnie więc znaczenie Budżetu Obywatelskiego, który mógłby się stać najważniejszym narzędziem aktywizacji mieszkających w Krakowie Ukraińców i innych obcokrajowców, z korzyścią dla Miasta jako całości.

Na ten temat prowadziłem dość aktywną dyskusję na Facebooku latem zeszłego roku, gdy trwało głosowanie w poprzedniej edycji BO. Dyrektor Mateusz Płoskonka zgodził się wówczas z moim postulatem, by do następnej edycji BO ten temat wyprostować. Minął rok – i niestety nic się nie zmieniło. Miasto nie tylko nie podjęło kampanii w języku ukraińskim skierowanej do 40-tysięcznej społeczności ukraińskiej Krakowa, która zachęcałaby do zaangażowania się naszych ukraińskich sąsiadów w BO, mimo że tego typu kampanie były obiecane w ramach programu „Otwarty Kraków”. Gorzej: nadal istnieje absurdalny błąd informatyczny, który wyklucza z głosowania w BO osoby, nie posiadające numeru PESEL – a więc wielu obcokrajowców płacących w Krakowie podatki, w tym również tych mieszkających w naszym mieście od kilkunastu lat i bardziej z nim związanych, niż nie jeden Polak.

Tymczasem problem jest banalnie prosty do rozwiązania. W momencie rejestracji należy obok okienka „numer PESEL” dodać opcję: „nie posiadam numeru PESEL, jestem obcokrajowcem”. Obok opcja „załącz skan PIT za zeszły rok” – oczywiście chodzi o pierwszą stronę, bez konkretnych kwot dochodu i podatku. Jesteś obcokrajowcem, nie masz numeru PESEL, ale zapłaciłeś w zeszłym roku podatek w Krakowie – możesz wziąć udział w BO. Proste, uczciwe, logiczne.

Temat będę monitorować. W przyszłym tygodniu – więcej na ten temat wraz ze stanowiskiem Miasta, jeśli uda się je do tego czasu uzyskać.

Jakub Łoginow

Polub stronę  „Pomysły na Prądnik i Grzegórzki”   www.facebook.com/pradnikgrzegorzki