Monday, Jan 23rd

Last update:12:41:22 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Przywitaj Chorwację w UE i naucz się podstaw jej języka

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 9
SłabyŚwietny 

Od 1 lipca 2013 Unia Europejska poszerzyła się o kolejny kraj członkowski – Chorwację. Niby nic wielkiego – a jednak. To rozszerzenie UE, mimo że najmniejsze od czasu przyjęcia Grecji w 1981 roku, ma jednak wymiar strategiczny. Jedno jest pewne – znajomość języka chorwackiego jest teraz w cenie, a ucząc się choćby tylko podstaw tego języka, zdobędziesz unikalne kwalifikacje, które przydadzą Ci się na rynku pracy.


A teraz kilka słów o tym, dlaczego to najmniejsze od 1981 roku rozszerzenie UE jest takie ważne i przełomowe. Przede wszystkim, dokonał się pewien psychologiczny przełom – po wielu latach starań i blokad, w końcu do Unii przyjęto problematyczny kraj byłej Jugosławii. Ktoś powie – co z tego, przecież od 2004 roku w UE jest już Słowenia. OK., ale Słowenia już w 1992 roku skutecznie zdarła z siebie odium „kraju byłej Jugosławii”, po prostu odcięła się od tego towarzystwa i co najważniejsze – nie brała udziału w wojnach bałkańskich (nie licząc kilkunastodniowych potyczek). Po prostu była ponad to. Zresztą, Słowenia nawet geograficznie nie jest krajem bałkańskim. To bardziej taki alpejski dodatek do Austrii i Włoch, niż element postjugosłowiańskiego świata.

Co innego Chorwacja. Ten kraj od samego początku był uważany za najbardziej cywilizowany, najlepiej rozwinięty i „europejski” spośród wszystkich krajów bałkańskich – ale jednak w odróżnieniu od Słowenii stale był uwikłany w ten problematyczny jugosłowiański kociołek. Nie bez znaczenia było to, że Chorwacja brała udział w wojnach jugosłowiańskich, nawet nie tyle bezpośrednio, co poprzez chorwacką wspólnotę w Bośni i Hercegowinie.

Chorwacja dłuższy czas spełniała gospodarcze kryteria członkostwa w UE, problem był „jedynie” z przestrzeganiem zasad demokratycznych oraz z rozliczeniem ze zbrodniami wojennymi. W latach 90-tych Chorwacja była bogatsza od Polski, dopiero w ostatnich latach udało nam się ją nieznacznie wyprzedzić. Chorwaci nie mogą zrozumieć, dlaczego już w 2007 roku do UE przyjęto o wiele biedniejszą Rumunię i Bułgarię, a nie ich kraj. Cóż, na przeszkodzie były właśnie kwestie politycznie i rozliczenie zbrodni wojennych, a nie gospodarka.

Dziś Chorwacja w końcu wchodzi do UE. W końcu, gdyż Chorwaci zasługiwali na to, by wejść do Unii razem z Polską, a jeśli nie, to już na pewno w 2007 roku razem z Rumunią i Bułgarią. Zresztą, tak właśnie to ówczesne rozszerzenie UE było planowane – jako wstąpienie trzech krajów (Rumunia, Bułgaria, Chorwacja), a nie tylko dwóch.

Warto pamiętać, że Chorwacja w UE to dla unijnej biurokracji nie cel sam w sobie, ale pierwszy krok dla akcesji kolejnych państw bałkańskich. Nieprzypadkowo kilka dni temu oficjalnie uruchomiono negocjacje akcesyjne z Serbią. Gdyby nie egoistyczna postawa Greków, dziś razem z Chorwacją do UE wstępowałaby Macedonia (Grecja blokuje Macedonię ze względu na absurdalny spór o nazwę). Bliska członkostwa w UE (nastąpi to około roku 2018-20) jest Czarnogóra. A do 2020-25 roku  w UE znajdą się prawdopodobnie pozostałe kraje bałkańskie, czyli Bośnia i Hercegowina, Albania oraz Kosowo.

Co ma do tego wszystkiego mała Chorwacja? Otóż ma i to dużo. Chorwację samą w sobie można uznać za mały kraj, niewiele znaczący w skali UE. Ale już całą byłą Jugosławię jako przyszły fragment zintegrowanej UE – już nie. Otóż Chorwacja jest ważna właśnie jako brama na Bałkany. Która firma zainstaluje się dziś w unijnej Chorwacji – ta ma szansę zdobyć te perspektywiczne rynki Serbii, Bośni, Czarnogóry, Macedonii i nawet Kosowa. Pomaga w tym bliskość językowa (serbski i chorwacki to niemal te same języki), ale też wspólnota mentalna – była Jugosławia jest wciąż żywa w świadomości większości mieszkańców tego obszaru, bez względu na wojny i konflikty etniczne.

Jaki z tego morał? Otóż warto poznać język chorwacki, choćby jego podstawy. Język ten jest obecnie w cenie. Owszem, obszar byłej Jugosławii nie jest wielki, ale z drugiej strony w Polsce na palcach można policzyć osoby, które specjalizują się w tematyce bałkańskiej. Specjalistów od „polityki wschodniej” jest u nas bez liku i w większości ci wszyscy ukrainoznawcy czy tym bardziej rosjoznawcy zasilą niestety szeregi bezrobotnych – ale fachowców od Chorwacji jest naprawdę niewielu. To samo można powiedzieć o Serbii, Bośni i Czarnogórze. Dlatego mimo, że są to naprawdę odmienne kraje, to znając język chorwacki (nawet podstawy), w dzisiejszej chorej polskiej rzeczywistości (chorej, bo nie interesującej się zagranicą) będziemy równocześnie po trochu specjalistami również od Serbii i Bośni.

Cóż w tej sytuacji może zrobić nasz portal, noszący miano „Portalu o Europie Środkowej”? Otóż kierując się sprawdzoną tradycją, niniejszym uruchamiamy kolejny z serii, bezpłatny internetowy kurs języka chorwackiego. Zapisywać się można już teraz, a kurs ruszy prawdopodobnie za trzy-cztery tygodnie. Najpóźniej w sierpniu – tym szybciej, im więcej osób się zapisze (dlatego polecajcie kurs swoim znajomym).

Zachęcamy więc do zapisu. Zapisując się na nasz bezpłatny e-kurs nic nie ryzykujesz. Możesz zdobyć nową umiejętność – znajomość języka chorwackiego, który obecnie ma swoje pięć minut w Europie. Możesz też przejrzeć nadsyłane materiały jedynie pobieżnie, tak by tylko obeznać się z językiem. Przyda się to na wakacyjne wyjazdy, ale nie tylko. Być może, to właśnie znajomość podstaw tego niestandardowego języka stanie się atutem, który wyróżni Twoją kandydaturę na rynku pracy?

Dalej standardowo. Zapis na kurs jest bezpłatny, a zapisując się wyrażasz zgodę na dopisanie Cię do listy odbiorców newslettera portalu „Port Europa”. To jest właśnie ta Twoja „zapłata” za uczestnictwo w kursie. Nie ma nic za darmo, stworzenie kursu to ogrom pracy i wydatków, dlatego naszemu portalowi kalkuluje się to właśnie dlatego, że dzięki zapisom na kurs zdobywamy nowych subskrybentów newslettera – a tym samym, nowych Czytelników, co przekłada się na wpływy z reklam. Piszemy to wprost i otwarcie, aby nie było nieporozumień. Zarówno z kursu, jak i z newslettera, możesz się w każdej chwili wypisać, klikając w link rezygnacji, znajdujący się na końcu każdego mailingu. Uwaga: kurs i newsletter to dwie osobne listy, możesz się wypisać z kursu i nadal otrzymywać newsletter i na odwrót. W tej sytuacji wystarczy kliknąć w „Rezygnacja z mailingu. Kliknij w ten link” i po sprawie. Piszemy to dlatego, gdyż nie chcemy trzymać nikogo na siłę – to i tak nie ma sensu. W ramach newslettera, będą Państwo otrzymywać również maile reklamowe, które są jednym z najważniejszych źródeł utrzymania naszego portalu (gdyby nie one, nasze bezpłatne e-kursy by nie powstały, bo nie byłoby z czego ich sfinansować). Można się z nich oczywiście wypisać, klikając w link rezygnacji.

Jeśli powyższe klauzule Cię nie zniechęciły, zapisz się poprzez poniższy formularz. Nie spodoba się – w każdej chwili możesz się wypisać.

Email :
Miasto :
Skąd dowiedziałeś(aś) się o kursie? :
Dlaczego chcesz się uczyć chorwackiego? :
Zgadzam się z polityką prywatności

Komentarze  

 
+2 #1 jubus 2013-07-01 17:13
Szkoda, żeś nie napisał, Jakubie o róznicach między chorwackim, a bośniackim i serbskich oraz "czarnogórskim". 25 lat temu, nie było chorwackiego czy serbskiego, a jedynie serbsko-chorwacki, który w zasadzie jest jednym językiem, tyle że podzielonym na 3 dialekty, które różniły się tylko wymową, głównie litery "j" i zmiękczeń, typu "ń". Chorwaci po 1991 zaczęli wymyślać własne słowa, by odróżnić się od serbskiego czy bosniackiego. Ale Serbowie czy Chorwaci, z którymi miałem przyjemność rozmawiać, mówią, ze to jest jeden i ten sam język, który tylko ostatnio zaczął się dzielić, z czasem wróci jednak on do tej samej formy, z małymi odstępstwami słownymi.
Na pewno znajomośc języka serbsko-chorwackiego się przyda, chociaż nie każdemu do gustu, przypadnie ich wymowa. Drwi, zamiast drzwi, kako, zamiast jak, koje, zamiast kiedy, itd. Właściwie, w byłej Jugosławii, każdy mówi, jak chce, więc nie warto się przejmować i uczyć tylko jednego, w tym przypadku "chorwackiego" języka. Warto zaglądać na strony chorwackie, serbskie i bośniackie, szczególnie "trójjęzyczne" by zobaczyć różnice.
Cytować
 
 
0 #2 piotr 2013-07-01 19:13
Kurs ma wystartować już w sierpniu, a co z kursami czeskiego i litewskiego, które tez były zapowiadane?
Cytować
 
 
0 #3 Kuba 2013-07-01 20:45
Kurs czeski rusza już niebawem - pierwsze lekcje pojawią się jeszcze w lipcu. Z litewskim musimy niestety poczekać, aż uzbiera się trochę więcej osób. Będę wdzięczny za zachęcenie znajomych do zapisania się na kurs litewskiego (link www.porteuropa.eu/litewski ) - niech zapisze się chociaż 200 osób na początek.
Cytować
 
 
0 #4 jubus 2013-07-02 00:21
A adres do czeskiego, jaki, bo nie mogę znaleźć, a chciałbym się zapisać.
Cytować
 
 
0 #5 Kuba 2013-07-02 01:16
http://porteuropa.eu/slowacja/czechy/5008-zapisy-na-bezpatny-internetowy-kurs-jezyka-czeskiego
Cytować
 
 
0 #6 jubus 2013-07-02 08:33
Ok, dzięki, zapisany.
Cytować
 
 
0 #7 Nana 2013-07-06 13:19
Cytuję jubus:
Szkoda, żeś nie napisał, Jakubie o róznicach między chorwackim, a bośniackim i serbskich oraz "czarnogórskim". 25 lat temu, nie było chorwackiego czy serbskiego, a jedynie serbsko-chorwacki, który w zasadzie jest jednym językiem, tyle że podzielonym na 3 dialekty, które różniły się tylko wymową, głównie litery "j" i zmiękczeń, typu "ń". Chorwaci po 1991 zaczęli wymyślać własne słowa, by odróżnić się od serbskiego czy bosniackiego. Ale Serbowie czy Chorwaci, z którymi miałem przyjemność rozmawiać, mówią, ze to jest jeden i ten sam język, który tylko ostatnio zaczął się dzielić, z czasem wróci jednak on do tej samej formy, z małymi odstępstwami słownymi.
Na pewno znajomośc języka serbsko-chorwackiego się przyda, chociaż nie każdemu do gustu, przypadnie ich wymowa. Drwi, zamiast drzwi, kako, zamiast jak, koje, zamiast kiedy, itd. Właściwie, w byłej Jugosławii, każdy mówi, jak chce, więc nie warto się przejmować i uczyć tylko jednego, w tym przypadku "chorwackiego" języka. Warto zaglądać na strony chorwackie, serbskie i bośniackie, szczególnie "trójjęzyczne" by zobaczyć różnice.

\
no nie do konca - koja - to kiedy- to znaczy "która". Jeszcze jest "kao" i tez znaczy "jak". a co do "mowienia" jak sie chce. funkcjonuje poglad - ekonimija reci - czyli faktycznie jak komu wygodniej, co nie zmienia faktu, ze są drobne roznice fonetyczne, czy tez gramatyczne. Uczylam sie serbskiego, ale bedac w chorwacji wszyscy mowili, ze swietnei mowie po chorwacku ;P. Ja zawsze mowie, ze uczylam sie wlasnie serbsko-chorwackiego. Najciekawszy jest bosniacki- bo jjest pelen turcyzmów, a wg lingwistów jezykiem,, ktry moglby byc faktycznie inny niż pozostalr - i uznane za odrebny jezk - to czarnogorski.
Cytować
 
 
-1 #8 Joanna 2013-07-15 19:42
newsletter tzn. że będą przychodzić pocztą broszury reklamowe? ale nie będzie to zobowiązywało do zakupu produktu? Czy po kursie będzie jakiś papier o ukończeniu?
Cytować
 
 
0 #9 Kuba 2013-07-15 21:14
Tak dokładnie. Będą przychodzić maile z linkami do najnowszych artykułów, a także maile reklamowe od zewnętrznych firm, z którymi współpracujemy. Za to (za każde kliknięcie w reklamę z takiego maila) dostajemy pieniądze, dzięki którym możemy te wszystkie kursy robić i po prostu funkcjonować. I oczywiście do żadnego zakupu to nie zobowiązuje. I na dole takiego maila jest link rezygnacji - wystarczy kliknąć i tym samym automatycznie zrezygnować z otrzymywania tych wiadomości, nie rezygnując z otrzymywania samego kursu.
Cytować
 
 
0 #10 Joanna 2013-07-17 14:20
witam. zapisałam się, aktywowałam subskrypcję i co dalej?
Cytować
 
 
0 #11 Joanna 2013-07-18 18:20
Halo czy ktoś odpowie?
Cytować
 
 
0 #12 jubus 2013-07-19 15:32
Teraz niech się Pani uzbroi w cierpliwość. Ja się zapisałem na kurs czeskiego i czekam, pewnie minie parę miesiecy, zanim zostanie uruchomiony. Jak się Pani tak garnie do nauki chorwackiego to polecam wejść na stronę telewizji HRT i pooglądać trochę, żeby się w ogóle osłuchać z językiem, który, moim zdaniem, nie jest zbyt przyjemny dla Polaka, szczególnie wymowa. Potem może Pani spróbować posłuchać serbskiego i spróbować dostrzec różnice. Moim zdaniem, serbski jest łatwiejszy do nauczenia niż chorwacki, ze względu na wymowę właśnie, chociaż teoretycznie to tylko dialekty tego samego języka.
Jak się Pani zdecyduje faktycznie na naukę, to polecam kupić sobie jakiś kurs, np. firmy na literę "E", która robi znaną serię "Profesor". Da się nawet znaleźć w sieci, wersję audio tego kursu, chociaż pełna, legalna wersja zawiera książkę, która bardzo się przydaje, więc i tak zakup jest potrzebny.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto