Thursday, Mar 23rd

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Jak tanio dojechać do Czech z przesiadką na granicy

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 9
SłabyŚwietny 

Fot. Arkadiusz Kugler

Teoretycznie nie ma nic prostszego: wsiadasz w bezpośredni pociąg z Warszawy do Pragi lub w „Polskiego Busa”, wcześniej rozkład sprawdzasz wpisując odpowiednie słowa w Google – i jesteś na miejscu. Z Polski do Republiki Czeskiej kursują bezpośrednie pociągi, autobusy i samoloty, zwłaszcza do Pragi i Ostrawy. Jednak w wielu przypadkach lepszym i tańszym rozwiązaniem jest przejazd kombinowany z przesiadką na Śląsku (polskim i/lub czeskim), a zwłaszcza w granicznym Cieszynie.

To enjoy living to the fullest it is significant to be wholesome. How can medicines help up? Sure thing, one of the beautiful place where folk can buy remedies is online drugstore. In our generation the stock you can order from the Web is actually infinite. Drugs like Deltasone often is used to solve disorders such as severe allergies. Glucocorticoids synthetic steroids, which are readily absorbed from the gastrointestinal tract. There are numerous others. A lot of doctors know about price of cialis. What do you know about cialis generic best price? Albeit erectile dysfunction is more common among older men, that doesn’t make it “normal”. Erectile dysfunction can act the quality of existence. However there are some medications that can help us without harming your erection. Prescription medicines can save lives, but they can also come with unwanted side effects. It's significant to mind that not all remedies are sound. Several people using this drug typically do not have serious side effects to Cialis. Take the container with you, even if it is empty. If you fear that someone might have taken an overdose of this medication, go to the emergency department of your local hospital at once.


Po pierwsze: dojechać do Cieszyna


Truizmem będzie stwierdzenie, że z reguły połączenia międzynarodowe są o wiele droższe niż połączenia krajowe, nawet jeśli w grę wchodzi ta sama odległość. Od tej zasady jest kilka wyjątków, o których w dalszej części artykułu. W każdym razie, jeżeli w Warszawie na dworcu centralnym po prostu poprosimy w kasie o bilet na pociąg Warszawa – Praga, bez rozbijania go na część krajową i zagraniczną (o czym dalej), zapłacimy za niego absurdalnie dużą kwotę: 300 złotych lub więcej. Tymczasem jadąc z przesiadką w Cieszynie jesteśmy w stanie spokojnie zmieścić się w kwocie nieco ponad 100 złotych lub nawet mniej.

Kluczowa sprawa, to dotrzeć do Cieszyna. Jeżeli chcemy całość trasy pokonać koleją, może być problem – w polskiej części tego miasta co prawda jest dworzec PKP (zdezelowany, bez kas biletowych), ale obsługuje on zaledwie kilka pociągów w ciągu dnia. Tory prowadzące do Cieszyna są w bardzo złym stanie i dlatego komunikacja kolejowa w tym mieście praktycznie zamarła, ustępując miejsca transportowi autobusowemu. Na szczęście, od pewnego czasu kolej znów wraca do tego miasta – a wszystko za sprawą szynobusów Kolei Śląskich (kilku w ciągu dnia), którymi można tu dojechać m. in. z Katowic, za kilkanaście złotych. Rozkłady można oczywiście sprawdzić na stronie www.rozklad.pkp.pl.

Z reguły jednak lepszym wyjściem okazuje się dojechać pociągiem do któregoś z większych miast na Śląsku, Podbeskidziu lub w Małopolsce i stamtąd dostać się do Cieszyna autobusem lub busem. Jeśli jest możliwość dojechania pociągiem np. do Bielska Białej (lub Czechowic-Dziedzic), warto wybrać właśnie ten wariant. Do Bielska jeżdżą bezpośrednie pociągi pospieszne TLK nie tylko z Warszawy, ale też z północnej Polski: z Olsztyna, Białegostoku, Gdyni (oczywiście rozkłady się zmieniają, co trzeba wziąć pod uwagę czytając ten artykuł kilka czy kilkanaście miesięcy po jego publikacji). Naszym sprzymierzeńcem jest przy tym taryfa malejąca PKP: im dłuższą trasę pokonujemy pociągami jednego przewodnika (np. jednym i tym samym pociągiem TLK), tym mniej zapłacimy za kolejny kilometr. Mówiąc obrazowo, przejazd z Gdyni do Bielska Białej będzie tylko nieznacznie droższy, niż z Warszawy do Bielska.

Z Bielska Białej praktycznie co pół godziny odjeżdżają autobusy lub busy do Cieszyna, a bilet kosztuje kilka złotych. Podobnie dobre połączenia są z Krakowa i Katowic. Z krakowskiego dworca autobusowego autobusy lub mikrobusy do Cieszyna odjeżdżają średnio co godzinę, bilet kosztuje ok. 20 złotych. Z Katowic jest podobnie, dodatkowo kilka razy na dzień da się stamtąd dojechać pociągiem osobowym Kolei Śląskich.

Na piechotę lub taksówką na czeską stronę

Z dworca autobusowego w Cieszynie na dworzec kolejowy w Czeskim Cieszynie nie jest aż tak daleko, ale przejście piechotą dla osób starszych, o ograniczonej sprawności ruchowej czy z dużym i nieporęcznym bagażem może być problemem. Odległość to niecałe 1700 metrów, a więc w przypadku młodych i zdrowych 20 minut spaceru - i jesteśmy na miejscu.

Ale jest pewien niuans: nie znając miasta, bez mapy trudno nam będzie znaleźć drogę. Dlatego przed wyjazdem warto się zaopatrzyć w mapę polskiego i czeskiego Cieszyna, chociażby drukując ją z Internetu. Ulice w Cieszynie nie mają układu szachownicy, nie są równoległe, łatwo się w nich pomylić.

 



Trasa przedstawiona na mapie powyżej jest najkrótsza, ale warto nadłożyć trochę drogi i przejść przez drugi ze śródmiejskich mostów granicznych, ten leżący bliżej zamku. Po drodze minąć Rynek, urokliwe cieszyńskie Stare Miasto, może zatrzymać się w tym sympatycznym mieście na godzinę – dwie. Naprawdę warto, bo polski Cieszyn jest bardzo ciekawym i atrakcyjnym turystycznie miastem – warto poświęcić choćby godzinę na jego zwiedzanie, posiedzieć przy piwie w którejś z tutejszych knajpek czy zatrzymać się tu na obiad.

Czeska część miasta nie jest już tak ciekawa: owszem, jest tu zabytkowa zabudowa, ale raczej drugiego sortu. Nic dziwnego: w czasach gdy Cieszyn był jednym miastem, jej zaolziańska część to były przemysłowe przedmieścia, natomiast zabytkowe średniowieczne centrum miasta znajdowało się po dzisiejszej polskiej stronie rzeki Olzy. Swoją drogą, Cieszyn warto odwiedzić zwłaszcza żeby odczuć ten niesamowity klimat transgranicznego miasta, niegdyś podzielonego, dziś znów zjednoczonego w ramach Schengen. Dziś rzeka (właściwie mała rzeczka) Olza znów stała się rzeką nie tyle graniczną, ale wyznaczającą centrum wspólnego miasta. Przechodząc przez któryś z mostów granicznych już nie odczuwamy tego, że udajemy się za granicę. Ot, tabliczka z napisem Rzeczpospolita Polska, tak jakby chodziło o tabliczkę oznajmującą nazwę dzielnicy. Dodajmy, że w polskiej części Cieszyna prawie nie zobaczymy czeskich napisów, za to w Czeskim Cieszynie panuje oficjalna dwujęzyczność. Podwójne nazwy ulic czy urzędów po czesku i polsku są tu standardem, głównie ze względu na poszanowanie praw licznej mniejszości polskiej na Zaolziu.

Gdyby nie chciało nam się przejść pieszo tego dwukilometrowego odcinka między dworcami w polskim i czeskim Cieszynie, zawsze możemy skorzystać z taksówki. Na komunikację publiczną nie liczmy – autobusów ani tym bardziej pociągów łączących oba dworce nie ma, chyba że coś się w tym względzie zmieniło. Taksówkarz za kurs policzy sobie kilkanaście złotych, przejazd formalnie do innego państwa nie będzie problemem. Jedynie przed samą granicą kierowca zdejmie z dachu koguta z napisem TAXI – jadąc już na czeską stronę incognito, jako prywatny samochód (chyba że ma osobną licencję taksówkarską obowiązującą w Republice Czeskiej).

W Czeskim Cieszynie jest sytuacja odwrotna, niż w polskim: tu głównym środkiem komunikacji jest pociąg, a nie autobus. Przez Czeski Cieszyn przebiega ważna magistrala kolejowa, łącząca Ostrawę (i Pragę) ze słowacką Żyliną, która z kolei leży na głównej słowackiej trasie Bratysława – Koszyce. Do Żyliny dojedziemy stąd pociągiem w dwie godziny (a stamtąd można już jechać do Bratysławy, Popradu, Liptowskiego Mikulasza, Koszyc, słowem we wszystkie zakątki Słowacji). Co ważne, pociągi jadące na Słowację nie są traktowane jak międzynarodowe (tzn. formalnie tak, praktycznie nie), to znaczy ceny biletów są praktycznie takie same jak na połączenia wewnątrzczeskie.

Jeżeli jednak chcemy jechać w głąb Czech, ale także do Bratysławy, Budapesztu czy Wiednia, powinniśmy wsiąść w pociąg jadący w przeciwnym kierunku i dostać się do pobliskiej Ostrawy. W grę wchodzą dwa ostrawskie dworce, z których każdy jest równie istotnym węzłem transportowym: Ostrava Hlavní nádraží albo Ostrava – Svinov (coś jak Warszawa Centralna i Warszawa Wschodnia). Dojazd do Ostrawy zajmie nam pół godziny, a stamtąd dojedziemy już praktycznie wszędzie. Z Ostrawy do Pragi, Bratysławy lub Wiednia dojedziemy w około 3 godziny, do Brna w 2 godziny itp. Dodajmy do tego, że czeskie pociągi są lepsze i sprawniejsze, niż polskie, chociaż bez przesady – oprócz nowoczesnych wagonów są także te stare, pamiętające czasy komunistyczne. Co dla wielu pasażerów może okazać się istotne, w czeskich, słowackich i austriackich pociągach można całkiem legalnie pić piwo, byle kulturalnie i w rozsądnych ilościach. Piwo serwowane jest też (za śmiesznie niskie ceny) w wagonach restauracyjnych (niestety, nie we wszystkich pociągach one są, nie są tak powszechne jak w kolejach słowackich) oraz w dworcowych bufetach, w odróżnieniu od naszego kraju.

Rozkład jazdy pociągów czeskich można sprawdzić na stronie www.cd.cz  Jeżeli wybieramy się gdzieś dalej z przesiadką np. w Ostrawie (np. do Pragi, Brna), warto już w kasie w Czeskim Cieszynie kupić bilet na całą trasę. I to nie tylko dlatego, że tu dogadamy się po polsku – po prostu jeden bilet na trasę Czeski Cieszyn – Ostrawa – Praga jest tańszy, niż gdybyśmy osobno kupili bilet najpierw do Ostrawy, a na ostrawskim dworcu dopiero do Pragi.

Przesiadka w Bohuminie lub Ostrawie


Wariant z przesiadką warto również uskutecznić jadąc bezpośrednim polskim pociągiem międzynarodowym, np. Warszawa – Wiedeń. Ale uwaga: jak ognia należy wówczas unikać kupowania biletu od razu na całą trasę, bo jest on po prostu drogi. Jeżeli chcemy jechać z Warszawy do Ostrawy czy Pragi, należy w polskiej kasie kupić bilet po prostu do stacji przygranicznej, czyli do Zebrzydowic, za który zapłacimy w taryfie krajowej (kilkadziesiąt złotych). Równocześnie w tej samej kasie kupujemy osobny bilet z Zebrzydowic do pierwszej stacji po czeskiej stronie, czyli do Bohumina (ok. 2 euro). I tutaj są dwa warianty. Niektóre pociągi, zwłaszcza nocne, mają w Bohuminie dłuższy postój (nocne pociągi – aż godzinę). W takim przypadku po prostu wychodzimy z pociągu, idziemy do kasy (czynna całą dobę) i kupujemy bilet do stacji docelowej. W Bohuminie (podobnie jak w Ostrawie i wielu innych czeskich dworcach) można płacić nie tylko koronami i kartą, ale też w euro, przy czym po przyzwoitym kursie (resztę dostaniemy w koronach czeskich).

Natomiast w przypadku, gdy pociąg w Bohuminie zatrzymuje się tylko na chwilę i nie ma możliwości wyjścia do kasy, trzeba wcześniej zaopatrzyć się w korony i bilet kupić u czeskiego konduktora. Innym wariantem jest kupienie w polskiej kasie biletu z Zebrzydowic do Ostrawy i tam oczekiwanie na przesiadkę. Oczywiście warto ten czas wykorzystać na choćby pobieżne zwiedzanie miasta, które wbrew pokutującemu stereotypowi ma co zaproponować turystom.

Samolotem do Pragi

Najszybciej do Pragi jest dostać się samolotem. Tutaj znajdziecie kilka tanich połączeń.

--

Może Cię zainteresować:

Bezpłatny internetowy kurs języka czeskiego

Język czeski. Podręcznik do nauki słownictwa

Język słowacki. Podręcznik dla początkujących

Bratysława i Wiedeń. Przewodnik po sercu Europy

 

Komentarze  

 
+4 #1 Cyprian 2013-08-19 16:58
Można też pojechać do Głuchołaz na dworzec PKS i podejść na pobliski dworzec kolejowy z którego wprawdzie nie jeżdżą już polskie pociągi, ale jeżdżą ...czeskie. To przy okazji oznacza, że można kupić sobie za grosze bilet na stronie cd.cz tak jakby to była stacja wewnątrz Czech (Głuchołazy są na liście czeskich stacji i jest traktowana jak czeska stacja)

Na pewno można w ten sposób dotrzeć bez przesiadek do Ostrawy, co do innych połączeń nie sprawdzałem
Cytować
 
 
0 #2 kasztelan 2013-08-19 17:32
Można też przez Międzylesie/Lichkov. Jeden pociąg z Wrocławia jedzie aż do Ústí nad Orlicí i dopiero tam jest przesiadka do Pragi.
Cytować
 
 
-11 #3 Monya 2013-12-31 12:23
Tylko po co?Wierzcie mi,naprawde wyjdzie na to samo,co bezposredni,lub z przesiadka Polski Bus!!!A jeszcze w promocji!!!Te cyganskie podroze pociagami sie nie sprawdzaja.Cenowa kicha,chociazby na zarciu i kiblach w poczekalniach sie straci....Chyba,ze ktos lubi,to stasne cesty!!!!....
Cytować
 
 
+7 #4 Kuba 2013-12-31 12:57
Jak ktoś się lubi kisić w autobusie, to jego sprawa.
Cytować
 
 
+1 #5 Anna N. 2015-02-05 13:14
Ale przecież mamy Leo express z Krakowa przez Katowice do Bohumina autobusem i tam od razu pociąg do Pragi,Ostrawy czy innych miast po trasie ,właśnie z takiej podróży wróciłam , super warunki ,polecam wszystkim a i cena za 250 CZK do Bohumina i 99CZK z Bohumina do Pragi,czyli prawie jak za darmo.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto