/Jak dojechać na Ukrainę – praktyczne porady

Jak dojechać na Ukrainę – praktyczne porady

Chcesz wybrać się na Ukrainę i nie wiesz, jak najlepiej dojechać i jak się przemieszczać na miejscu? Skorzystaj z naszych porad.





Raczej nie samochodem

Przede wszystkim, odradzamy wyjazd własnym samochodem. Powodów jest kilka. Po pierwsze – zakorkowane drogowe przejścia graniczne i ogromna korupcja na granicy. Czasem da się przejechać szybciej, ale nikogo nie dziwi oczekiwanie nawet kilka – kilkanaście godzin. Granica ma swoją specyfikę: bywa tak, że większość kierowców stanowią przemytnicy lub Ukraińcy na polskich „blachach”, którzy regularnie co kilka dni jeżdżą do Polski tylko po to, żeby dostać pieczątkę w paszporcie i uniknąć oclenia swojego auta. Po jakimś czasie być może lepiej poznasz tę specyfikę i nauczysz się omijać kolejki, ale na początek lepiej wybrać komunikację publiczną.

Kolejnym problemem jest stan ukraińskich dróg. Im dalej na wschód, tym lepiej, ale niektóre drogi wyglądają jak po nalocie bombowym – przykładem jest droga ze Lwowa do przejścia granicznego w Budomierzu. Kolejek tam raczej nie ma, ale jadąc tą drogą można stracić zawieszenie. Nie polecam.

Samolotem

Jeszcze kilkanaście lat temu połączenia miedzy Polską a Ukrainą były bardzo drogie, ale od dłuższego czasu Ukraina wpuszcza na swój rynek tanich przewoźników. Pierwszy był WizzAir, który rozpoczął rejsy w 2009 roku na trasie Katowice – Kijów. To jedna z najpopularniejszych tras, ale nie jedyna.

Wizzair lata na następujących polsko-ukraińskich kierunkach:
Do Lwowa: z Katowic, Wrocławia i Gdańska
Do Kijowa: z Katowic, Lublina, Wrocławia, Poznania i Gdańska
Katowice – Charków

Na dzisiaj jest to najtańszy przewoźnik lotniczy. Od listopada 2018 między Polską a Ukrainą ma też zacząć latać Ryanair, co z pewnością rozszerzy możliwości tanich podróży oraz wpłynie na obniżenie cen u innych przewoźników.

Czasem w rozsądnej cenie można kupić bilet lotniczy także u tradycyjnych przewoźników: LOT i Miżnarodni Awialinii Ukrainy (np. Kraków – Odessa). W tym drugim przypadku jest jednak mniejsza szansa trafić na tani bilet, częściej taka możliwość pojawia się w połączeniach LOTu.

Podróżując samolotem musimy wziąć poprawkę na to, że na Ukrainie wszyscy chcą nas złupić na lotniskach oraz na przejeździe z lotniska do centrum. Wiadomo, że na lotnisku zawsze jest drożej, ale Ukraina pod tym względem przechodzi wszelkie pojęcie. Kraj dużo biedniejszy od Polski, ale cena kawy, wody czy piwa na ukraińskim lotnisku potrafi być trzykrotnie wyższa, niż na Okęciu, Balicach, Pyrzowicach czy Rębiechowie, mimo że porównanie siły nabywczej mieszkańców wskazywałoby raczej na coś przeciwnego.

Pociągiem Intercity Przemyśl – Lwów – Kijów

To absolutnie najszybszy, najwygodniejszy i jeden z najtańszych sposobów dotarcia na Ukrainę. Mowa o kultowym pociągu Intercity Kolei Ukraińskich relacji Przemyśl – Kijów, który jest najlepszym sposobem na ominięcia upokarzających sytuacji na granicy polsko-ukraińskiej.

Pociąg Przemyśl – Kijów kursuje dwa razy dziennie. Zaletą tego pociągu jest fakt, że w Przemyślu startuje on z „eksterytorialnego” peronu i jedzie od razu po szerokim torze, w związku z czym nie trzeba tracić czasu na zmianę wózków wagonowych. Odprawa graniczna i celna jest szybka, sprawna i przyjazna, pociągiem raczej nie jeżdżą przemytnicy, tylko normalni pasażerowie: turyści, studenci, biznesmeni czy po prostu osoby wracające z pracy w Polsce do domu na Ukrainie. Nie ma więc tego typowego dla przejść samochodowych nastawienia służb celnych i granicznych, że pewnie jesteś potencjalnym przemytnikiem, bo średnio 7 na 10 skontrolowanych samochodów to nie są zwykli podróżni, tylko „mrówki” lub właściciele nieoclonych samochodów. Odprawa odbywa się w pociągu już na samej trasie (między Przemyślem a Lwowem), co dodatkowo przyspiesza cały proces.

Podróż z Przemyśla do Lwowa trwa niecałe 3 godziny, do Kijowa – od 7 do 9 godzin. Bilet z Przemyśla do Lwowa kosztuje ok. 30 zł, do Kijowa – ok. 70-80 zł (w zależności od aktualnego kursu, bo płacimy w hrywnach). Pociąg zatrzymuje się na następujących stacjach: Przemyśl, Lwów, Tarnopol, Chmielnicki, Winnica, Kijów. Bilety można kupić w kasie na dworcu (uwaga – w Przemyślu są duże kolejki) lub online na stronie Kolei Ukraińskich (można wybrać angielską wersję językową): www.booking.uz.gov.ua Miejsca są siedzące, wagony – bezprzedziałowe, podczas podróży będąc na terytorium Ukrainy można skorzystać z wagonu restauracyjnego, w którym można m. in. legalnie napić się piwa.

Ten sposób przekraczania granicy jest zdecydowanie najlepszy i nic dziwnego, że korzystają z niego mieszkańcy nawet odległych od Przemyśla regionów Polski. Najlepiej mają oczywiście mieszkańcy Rzeszowa, Tarnowa, Krakowa czy innych miast, z których jest dobre połączenie kolejowe do Przemyśla. Trzy godziny jazdy pociągiem Kraków – Przemyśl, w Przemyślu godzina na przesiadkę (można coś zjeść lub pozwiedzać to piękne miasto) – i kontynuacja podróży ukraińskim pociągiem, w przeciwnym kierunku podobnie. Ale w ten sposób podróżują też mieszkańcy Warszawy, Wrocławia, Poznania, a nawet Gdańska – Przemyśl stał się uniwersalnym kolejowym węzłem przesiadkowym dla podróży na Ukrainę.

Pociągi nocne

Niestety, inne połączenia kolejowe niż w relacji Przemyśl – Kijów są słabe, bo funkcjonują na innych zasadach. Przykładem jest pociąg sypialny Warszawa – Kijów. Jedzie długo, jest drogi, a na granicy dodatkowo trzeba tracić czas na zmianę wózków przy przejeździe styku torów normalnych i szerokich.

Nadal można też podróżować „klasycznie”, czyli dostać się jakoś do Lwowa, Kowla lub Użhorodu (w tym ostatnim przypadku przez terytorium Słowacji) i dalej podróżować ukraińskimi pociągami kuszetkowymi, czyli tzw. płackartą. Do niedawna niemal cały system dalekobieżnych przewozów kolejowych na Ukrainie był oparty o nocne pociągi sypialne. Może nie przypominało to standardów zachodnich, ale system jest bardzo wygodny i sprawny: wieczorem wyjeżdżasz z jednego miasta (np. ze Lwowa), wysypiasz się w podróży, rano jesteś na miejscu. Bilety można kupić w kasie na ukraińskim dworcu albo online na www.booking.uz.gov.ua, ceny są śmiesznie niskie: przejazd na trasie Lwów – Kijów czy Kijów – Odessa tanią kuszetką (płackartą) kosztuje ok. 30-40 zł.

Przekroczenie granicy pieszo lub rowerem

Wraz z uruchomieniem pociągów Intercity Przemyśl – Kijów stracił na popularności dotychczas jeden z lepszych patentów na szybkie i tanie przekroczenie ukraińskiej granicy, zwłaszcza na kierunku Polska – Ukraina. Mowa o tym, by dojechać pociągiem do Przemyśla, stamtąd busem, autobusem podmiejskim lub pociągiem do Medyki, granicę przekroczyć pieszo i stamtąd pojechać marszrutką (busikiem) do Lwowa.

Nadal jest to jednak absolutnie najtańszy i względnie szybki wariant, polecany zwłaszcza studentom-plecakowcom. Warto mieć go na względzie np. w sytuacji, gdy potrzebujemy dostać się do Lwowa poza godzinami jazdy pociągów Intercity: a jak już wspomnieliśmy, te kursują tylko dwa razy dziennie.

Busy z Przemyśla do Medyki odjeżdżają spod dworca PKS, średnio co pół godziny, jak nazbierają się pasażerowie. Przejazd kosztuje 2 złote, podróż trwa ok. 20 – 25 minut. Przyjeżdżamy pod samo piesze przejście, skąd po prostu udajemy się pieszo do punktu odpraw – najpierw polskiego (odprawa na tym kierunku trwa błyskawicznie), później ukraińskiego. Po kilku minutach jesteśmy w ukraińskiej wiosce Szehyni, gdzie musimy przejść kilkaset metrów wzdłuż głównej drogi i następnie skręcić w lewo na minidworzec autobusowy. Stamtąd średnio co 40 minut odjeżdżają „marszrutki” czyli busiki do Lwowa: bilet kosztuje równowartość kilku złotych, przejazd trwa niecałe dwie godziny. UWAGA: Zarówno polskie, jak i ukraińskie busy jeżdżą od wczesnego rana do mniej więcej godziny 21:00, jednak możemy spotkać się z sytuacją, gdy nieuczciwi ludzie będą nam wmawiać, że busy nie jeżdżą, ale oni nas podwiozą do Lwowa za jakąś absurdalną kwotę (np. 200 złotych). To nieprawda i nie ulegajmy propozycjom oszustów, a już zwłaszcza tych, którzy namawiają do przekroczenia granicy samochodem. Trwa to dużo dłużej niż pieszo, a pasażer jest im z reguły potrzebny do przewiezienia dodatkowej ilości papierosów lub alkoholu.

Z Przemyśla do Medyki trzy razy dziennie jeżdżą też pociągi osobowe Polregio i jest to bardzo sympatyczny wariant dostania się na granicę, oczywiście jeśli akurat trafimy na ten moment, gdy te pociągi odjeżdżają. Bilet kosztuje 1,90 zł, czas przejazdu to 15 minut. Stacja kolejowa w Medyce jest oddalona o kilkaset metrów od przejścia i przystanku autobusowego.

Ważna informacja: „od zawsze” było tak, że marszrutki Szehyni – Lwów jeździły bezpośrednio pod dworzec kolejowy we Lwowie, co było bardzo dogodnym rozwiązaniem. Od jakiegoś czasu jednak trasa kończy się na dworcu autobusowym Lwów-Zachodni, przy obwodnicy na obrzeżach miasta. Z dworca można dotrzeć do centrum miasta miejskimi marszrutkami, które jeżdżą bardzo często i kosztują grosze, ale konieczność przesiadki w oczywisty sposób czyni tę podróż dużo mniej atrakcyjną, niż przejazd koleją.
Na polsko-ukraińskiej granicy tylko w dwóch przejściach można przekroczyć tę granicę pieszo lub rowerem: w Medyce oraz Dołhobyczowie na Lubelszczyźnie. Autor tego wpisu wraz z Maciejem Piotrowskim prowadził w latach 2013 – 2017 kampanię społeczną „Piesze przejścia graniczne”, której celem było wprowadzenie możliwości pieszego przekroczenia granicy we wszystkich przejściach. Częściowo zakończyło się to sukcesem – m. in. otwarto piesze przejście w Dołhobyczowie, w planach są kolejne, jednak proces przystosowania granicy do potrzeb pieszych, rowerzystów i rolkarzy niezmiernie się ślimaczy. Zainteresowanych odsyłam na stronę inicjatywy: www.facebook.com/turystycznagranica

Autobusem przez granicę

Na Ukrainę można też oczywiście dojechać autobusami. Ale uwaga: autobus autobusowi nierówny.

Autobusy przekraczające polsko-ukraińską granicę można generalnie podzielić na dwie zasadnicze grupy. Pierwsza, niestety bardziej powszechna – to autobusy przemytnicze. Oczywiście formalnie tak się nie nazywają, ale ich specyfiką jest, że ponad 80% pasażerów wykorzystuje je do przemytu papierosów i wódki, a nie do normalnej podróży. Takie autobusy stoją długo na granicy, nieraz nawet 5-7 godzin, a pasażerowie nie protestują – takie uroki przemytniczego rzemiosła.

Druga grupa to normalne autobusy służące do przejazdu z Polski na Ukrainę. Większość albo wszyscy ich pasażerowie to normalni podróżni, którzy po prostu chcą się dostać z Krakowa do Lwowa lub z Rzeszowa do Charkowa. Turyści, biznesmeni, studenci, albo pracujący w Polsce Ukraińcy, którzy jadą na Ukrainę na urlop, święta itp. Nie ma tam „mrówek” albo jest ich mało, więc i celnicy patrzą na taki autobus inaczej, nie trzymają złośliwie 5-7 godzin, nie trzepią aż tak bardzo bagaży, odprawa jest dużo bardziej sprawna, choć i tu można spędzić na przejściu 2-3 godziny „tak po prostu”.

Jak odróżnić autobus „przemytniczy” od takiego normalnego, cywilizowanego? Jest kilka kryteriów. „Przemytniki” to przede wszystkim autobusy umożliwiające przejazd na krótkich odcinkach przygranicznych za niską kwotę. Wystrzegajcie się np. autobusów relacji Lwów – Przemyśl, Lwów – Lublin, Czerwonograd – Chełm, czy Kowel – Zamość. Im krótsza trasa i tańsze bilety, tym większe prawdopodobieństwo, że to właśnie jest typowy „przemytnik”.

Natomiast „normalne” autobusy to przede wszystkim te kursujące na długich dystansach, np. Wrocław – Charków, Warszawa – Kijów, albo autobusy renomowanych zachodnich przewoźników (Leo Express, Flixbus, Ecoline). Jeżeli w dodatku nie ma przystanków w miejscowościach przygranicznych (Przemyśl, Mościska) lub są one w środku nocy, macie już niemal pewność, że nikt takiego autobusu nie będzie wykorzystywał do przemytu. Przemytnicy jeżdżą na krótkich relacjach: płacąc kilka złotych za przejazd np. ze Lwowa lub Mościsk do Przemyśla czy Tomaszowa, żeby przewieźć fajki i zarobić na ich sprzedaży 30 złotych. Nikomu nie będzie się natomiast opłacało kupować biletu za 50 złotych, żeby przewozić te same papierosy w dalekobieżnych autobusach, bo zysk będzie mniejszy, niż koszt biletu.

Ciekawą opcją jeśli chodzi o autobusy jest Leo Express Kraków – Lwów: więcej na ten temat można przeczytać pod linkiem:

Jakub Łoginow

Polecamy:

Bezpłatny e-kurs języka ukraińskiego: www.porteuropa.eu/ukrainski

Nasz e-podręcznik języka ukraińskiego