/Jest odpowiedź z Ministerstwa. Konserwator Janczykowski nadużywa swoich uprawnień

Jest odpowiedź z Ministerstwa. Konserwator Janczykowski nadużywa swoich uprawnień

Wojewódzki Konserwator Zabytków w Krakowie wielokrotnie przypisywał sobie uprawnienia do narzucania miastu standardów nawierzchni chodników, uniemożliwiając w ten sposób zastosowanie rozwiązań przyjaznych niepełnosprawnym, rolkarzom, rodziców z wózkami dziecięcymi czy osób z walizkami na kółkach. Lektura Ustawy o Zabytkach i odpowiedź Ministerstwa Kultury na nasze zapytanie prasowe nie pozostawia wątpliwości – konserwator takich uprawnień nie posiada.




Uprawnienia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków są zapisane w Ustawie o Zabytkach:
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20031621568 Mało który urzędnik krakowskiego ZIKITu czy dziennikarz zadał sobie trudu jej przeczytania, aby znaleźć tam zapisy, regulujące prawo Konserwatora do decydowania o nawierzchni. My to zrobiliśmy. Lektura ustawy nie pozostawia wątpliwości: konserwator ma prawo decydować jedynie o zachowaniu już istniejącego zabytkowego bruku, natomiast nie może narzucać rozwiązań dla nowej infrastruktury – np. tam gdzie wcześniej był asfalt lub PRL-owskie płyty chodnikowe.

Przykładem z Krakowa, gdzie konserwator ma prawo do decydowania o bruku, jest ulica Gołębia czy podjazd pod zabytkowy klasztor w Tyńcu – jedne z niewielu miejsc, gdzie zachowały się autentyczne, zabytkowe kamienie. Podlegają one ochronie jako zabytek i w tym przypadku nie ulega to wątpliwości.

Tam jednak, gdzie w przeszłości był asfalt, płyty chodnikowe granitowe (nie zabytkowe), kompetencje konserwatora się kończą, co potwierdza odpowiedź z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – Informujemy, że organy ochrony zabytków wydając decyzję zgodnie z art. 36 pkt 1 ust 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami rozstrzygają w konkretnej sprawie, w odniesieniu do rozwiązań projektowych określonych w projekcie budowlanym załączonym do wniosku. Wojewódzki konserwator zabytków jest związany żądaniem wnioskodawcy i nie może w pozwoleniu zmieniać lub doprecyzowywać go we własnym zakresie. Nie ma zatem możliwości narzucania konkretnych rozwiązań technicznych w zakresie rodzaju, materiału, kształtu, kolorystyki i sposobu ułożenia nawierzchni. Jest natomiast obowiązany odmówić pozwolenia na prowadzenie robót budowlanych przy zabytku, gdy w jego ocenie inwestycja spowodowałaby obniżenie lub utratę zachowanych walorów zabytkowych chronionego obszaru – poinformował portal „Port Europa” zespół prasowy Ministerstwa Kultury.

O stosowanie równej, niefazowanej nawierzchni na obszarze Starego Miasta od ponad roku apelują przedstawiciele środowisk rolkarzy, deskorolkarzy, a także aktywiści miejscy. Apelują oni o przyjęcie standardu stosowania nawierzchni z gładko ułożonych granitowych lub betonowych płyt, takich jak na poniższym zdjęciu.

Zamiast tego, krakowski Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu stosował nieprzyjazną i niebezpieczną dla użytkowników nawierzchnię z granitowych kostek z dużymi szparami, które stwarzają spore ryzyko kontuzji dla osób poruszających się na rolkach lub pań w szpilkach. Są one również niekomfortowe dla pieszych z walizkami na kółkach, co jest szczególnie istotne w zabytkowym centrum Krakowa – miasta odwiedzanego przez kilkanaście milionów turystów rocznie, które stara się (jedynie w teorii) zachęcać do porzucania samochodów na rzecz ruchu pieszego.

Wiele osób posłuchało tych deklaracji i zamiast auta przemieszcza się na rolkach i deskorolkach w celach lokomocyjnych, co w zakorkowanym Krakowie jest bardzo atrakcyjną czasowo opcją. Niestety nieprzyjazna infrastruktura nie sprzyja wyborze takich środków lokomocji, podobnie jak i ciągnięcia walizki na kółkach na dłuższe odległości – zamiast tego bardziej opłaca się skorzystanie z auta.

Zapytaliśmy ZIKIT o przyczynę stosowania takiej nawierzchni. ZIKIT tłumaczy ją oczekiwaniami konserwatora, przyznając równocześnie, że z Konserwatorem na ten temat nie rozmawiał i nie proponował mu stosowania granitowych płyt.
Jak się okazuje, wcale nie musiał – konserwator nie ma prawa odmówić ZIKITowi nawierzchni z płyt granitowych. Gdyby tak zrobił, złamałby prawo, co byłoby podstawą do jego odwołania. Problem w tym, że ZIKIT nie ujął w projekcie niefazowanych płyt granitowych, których domagali się mieszkańcy, powołując się przy tym na nieistniejące przepisy.

Ministerstwo Kultury zwraca równocześnie uwagę na to, że ochronie konserwatorskiej podlega zachowanie autentycznych bruków. – Zachowanie historycznych nawierzchni, w tym ich reliktów jest uzasadnione względami konserwatorskimi, stanowią one bowiem świadectwo dawnych rozwiązań. Natomiast nawiązywanie do nich w przypadku wykonywania nowych nawierzchni pozwala na wyeksponowanie wartości artystycznych i estetycznych zabytkowych obszarów – informuje resort. Nawiązywanie jednak jest opcją dodatkową, którą miasto może zrobić z własnej woli, a nie na wymóg konserwatora, który takich uprawnień nie ma. Nie posiada również kompetencji do decydowania o oznakowaniu strefy płatnego parkowania czy zakazywania budowy placów zabaw na Starym Mieście, które sobie nielegalnie przypisywał.

Przywracanie autentycznych nawierzchni to jednak nie jest przykład Krakowa. Stosowana przez ZIKIT nawierzchnia z krzywych granitowych kostek nie stanowi bowiem odtworzenia istniejącego tu wcześniej bruku, który wyglądał bowiem zupełnie inaczej: były to zaokrąglone kamienie wapienne lub z wypłukanego w rzekach piaskowca.

Portal „Port Europa” zamierza poddać wnikliwej analizie zgodność z prawem dotychczasowych decyzji i opinii Konserwatora Jana Janczykowskiego. Zamierzamy m. in. zapytać UNESCO, czy to prawda, że posadzenie drzew na ulicy Sławkowskiej lub Rynku Głównym spowodowałoby, jak twierdzi Konserwator, wykluczenie Krakowa z listy światowego dziedzictwa. Jeżeli odpowiedź będzie odmowna, byłby to kolejny przykład na przekraczanie uprawnień przez tego urzędnika, co mogłoby stać się podstawą dla jego dymisji.

Jakub Łoginow

Polub „Port Europa Kraków”: www.facebook.com/porteuropa.krakow