/Zamiast kontrowersyjnego pomnika pod Wawelem – usypmy Kopiec AK na Górce Narodowej

Zamiast kontrowersyjnego pomnika pod Wawelem – usypmy Kopiec AK na Górce Narodowej

Kopiec Kościuszki, Kopiec Piłsudskiego – trudno o bardziej doniosłe przykłady upamiętnienia tych ważnych dla polskiej historii postaci, a także wiążącej się z nimi tradycji patriotycznej. Chyba każdy się zgodzi, że Kopiec Piłsudskiego upamiętnia Marszałka o wiele lepiej, niż nie jeden jego pomnik. Wniosek nasuwa się sam: zamiast budzącego kontrowersje pomnika Armii Krajowej pod Wawelem, usypmy kopiec na cześć AK na Górce Narodowej, z którego będzie się rozprzestrzeniał przepiękny widok na cały Kraków, Beskidy, a nawet Tatry.





Okazja ku temu jest niepowtarzalna: Kraków opracowuje właśnie Powiatowy Program Zwiększania Lesistości dla Miasta Krakowa. Jest to odpowiedź na fakt, iż Kraków jest najmniej zalesionym dużym miastem w Polsce. W większości polskich miast standardem jest kilkanaście procent lasów w ich powierzchni, w Katowicach jest to aż 42%, w Gdyni powyżej 50%, a Kraków ma zaledwie 4,4% lasów. Zgodnie z uchwałą kierunkową autorstwa Dominika Jaśkowca, przyjętą w maju 2016 i popartą przez wszystkie kluby, udział lasów ma wzrosnąć do 8%, a więc niemal się podwoić. Innymi słowy, na północy i wschodzie Krakowa mają przybyć nowe kompleksy leśne porównywalne z Lasem Wolskim czy Lasami Tynieckimi, a proces zalesiania ma się zacząć już w 2018 roku. W związku z tym warto już teraz podjąć dyskusję o tym, jak te nowe lasy zagospodarować i urozmaicić tak, by najlepiej służyły mieszkańcom i stały się atrakcyjnymi miejscem spacerów i rekreacji krakowian.

Jedną z najczęściej pojawiającej się przy tej okazji lokalizacji nowych zalesień jest Górka Narodowa i Witkowice. Chodzi o powiększenie malowniczego Lasu Witkowickiego, poprzez zalesienie okolicznych łąk, pól uprawnych i nieużytków. Sytuację ułatwia fakt, że są to tereny, nie przeznaczone pod zabudowę, a więc łatwe do wykupu przez miasto za relatywnie niską cenę. Dzięki urozmaiconej rzeźbie terenu, na bazie Lasu Witkowickiego i zalesionych wzgórz wokół Doliny Bibiczanki może powstać prawdziwa perełka, na miarę Lasu Wolskiego dla północy Krakowa.

Obszarom tym brakuje jednak dominanty, jakiegoś wyniesienia terenu, który służyłby za punkt widokowy. Ukształtowanie terenu niestety jest tu zbliżone do płaskowyżu – pozbawione wyraźnych szczytów, z których rozpościerałby się piękny widok na okolicę. Rozwiązania są dwa: wieża widokowa na wzór tych z Trójmiasta (w lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego) lub bliższy krakowskiej tradycji, nowy krakowski kopiec.

A skoro już rozmawiamy o godnym upamiętnieniu Armii Krajowej, to zamiast budzącego kontrowersje pomnika pod Wawelem warto pomyśleć właśnie o Kopcu Armii Krajowej. Zgodnie z krakowską tradycją, w jego sypaniu mogliby wziąć udział wszyscy zainteresowani krakowianie, którzy przynosiliby symboliczną garść ziemi z bliskich swojemu sercu miejsc – również tych, w których walczyli lub żyli ich należący do AK krewni. Do usypania Kopca AK trafiłaby ziemia z ważnych dla polskiej historii miejsc. Analogia z Kopcem Piłsudskiego jest tu oczywista – trudno o lepszą formę upamiętnienia Armii Krajowej, w dodatku tak bliską krakowskiej tradycji.

Jest jeszcze jeden aspekt: idea Kopca AK na Górce, nomen omen Narodowej, pośrodku powiększonego witkowickiego lasu (analogia do Sowińca i Lasu Wolskiego), doskonale pogodziłaby wszystkie krakowskie środowiska. Zarówno patriotyczną prawicę (w tym radnych PiS) – ze względu na godne upamiętnienie AK, jak i często zbliżone do lewicy, PO i Nowoczesnej środowiska ruchów miejskich i ekologów, które podpisałyby się pod stworzeniem nowej enklawy zieleni i atrakcyjnego punktu widokowego na północy Krakowa. A równocześnie znikłyby niepotrzebne spory wobec pomnika AK pod Wawelem, który w obecnej formie raczej nie służy budowaniu dobrej pamięci o tej zasłużonej formacji.

Jakub Łoginow

Polub stronę „Lasy dla Krakowa”: www.facebook.com/lasydlakrakowa