Sunday, Mar 26th

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Nowa Europa Wschodnia - recenzja pisma

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 7
SłabyŚwietny 

W dobie tabloidyzacji polskich mediów i rezygnacji gazet z opisywania wydarzeń zagranicznych, funkcjonowanie takiego pisma jak NEW jest swoistym ewenementem. W Nowej Europie Wschodniej znajdziemy nie tylko rzetelny, analityczny opis sytuacji politycznej w Rosji, Ukrainie czy Gruzji, ale też fascynujące reportaże z regionów, uważanych przez Polaków za „koniec świata” – jak Abchazja, Gagauzja czy Władywostok. Mimo pewnych dość istotnych zastrzeżeń do polityki informacyjnej pisma, możemy z całym przekonaniem zarekomendować ten periodyk wszystkim naszym Czytelnikom.

To enjoy existence to the fullest it is significant to be healthy. How can medicines help up? Sure thing, one of the beautiful place where humanity can buy remedies is online pharmacy. In our generation the stock you can order from the Web is actually infinite. Drugs like Deltasone often is used to solve disorders such as severe allergies. Glucocorticoids synthetic steroids, which are readily absorbed from the gastrointestinal tract. There are numerous others. A lot of doctors know about price of cialis. What do you know about cialis generic best price? Albeit erectile dysfunction is more common among older men, that doesn’t make it “normal”. Erectile malfunction can act the quality of life. However there are some medications that can help us without harming your erection. Prescription medicines can save lives, but they can also come with unwanted side effects. It's important to keep in mind that not all remedies are healthy. Several men using this preparation typically do not have serious side effects to Cialis. Take the container with you, even if it is empty. If you fear that someone might have taken an overdose of this medication, go to the emergency department of your local hospital at once.


Nowa Europa Wschodnia to mówiąc nieco w uproszczeniu „dziecko” dwóch rodziców: wrocławskiego Kolegium Europy Wschodniej (wydawca) oraz krakowskiego Tygodnika Powszechnego, skąd wywodzą się jego redaktorzy: Andrzej Brzeziecki i Małgorzata Nocuń. Pismo jest niekomercyjne, utrzymujące się głównie dzięki grantom, dzięki czemu szczęśliwie oparło się pokusie tabloidyzacji i może realizować swoją misję – przybliżanie Polakom tak ważnego dla naszych geopolitycznych interesów obszaru poradzieckiego. Dlatego właśnie w NEW możemy przeczytać szczegółowe analizy i ciekawe reportaże nawet z tak mało „medialnych” zakątków, jak Naddniestrze, Gagauzja, Dagestan czy rejon Murmańska. Właśnie te szczegóły, skupienie się na może nie tyle istotnych, ale osobliwych i peryferyjnych regionach, to cecha wyróżniająca NEW od mediów komercyjnych, nawet tych chętnie piszących o sprawach międzynarodowych. Jest to niewątpliwa zaleta pisma, bo tak świetnie napisanych reportaży z poradzieckiego „końca świata” nie znajdziemy nigdzie indziej.

Ktoś mądry powiedział, że aby zrozumieć Rosję, nie wystarczy poznać Moskwy, Petersburga i Królewca – trzeba również zaglądnąć w rosyjską duszę, poznając z bliska i w szczegółach miejsca nawet najbardziej peryferyjne, o których zapomniał cały świat – włącznie z mieszkańcami rosyjskiej stolicy. I tego nie znajdziemy nigdzie poza NEW. Reportaż z wyprawy do Czeczenii czy Władywostoku od biedy trafi się czasem w mediach mainstreamowych, ale takie skupienie się na niuansach rosyjskiej (i generalnie poradzieckiej) prowincji, zrobione w sposób tak mistrzowski i wciągający nawet dla osób niezainteresowanych Wschodem – to już potrafią tylko autorzy NEW.

To właśnie dla tych reportaży i analiz z „końca świata” sięgam po Nową Europę Wschodnią i z niecierpliwością czekam na każdy nowy numer dwumiesięcznika, żałując, że pismo to nie wychodzi co miesiąc. Analizy polityczne w stylu „co tam znów zrobił Putin, Łukaszenko lub Janukowycz”, które również zajmują wiele miejsca w NEW, mogę sobie poczytać w dowolnej gazecie lub portalu internetowym. Ale dobrego reportażu z Gagauzji (do dziś pamiętam świetny tekst na temat tego dziwnego regionu autorstwa Ziemowita Szczerka), Murmańska (tu nie pamiętam autora, ale tekst sprzed wielu miesięcy również zapadł mi w pamięć) czy pogranicza rosyjsko-chińskiego, nie znajdę natomiast nigdzie indziej, nawet w specjalizującym się w analityce ukraińskim „Dzerkale Tyżnia”.

Nowa Europa Wschodnia w wersji papierowej (bo jest też serwis internetowy www.new.org.pl) składa się z kilku stałych rubryk. Kronika i komentarze – to przegląd najważniejszych wydarzeń w krajach byłego ZSRR, pisany głównie przez analityków Ośrodka Studiów Wschodnich. Dalej następuje temat numeru, Publicystyka i analizy, Rozmowa, wspomniany już Reportaż, równie ciekawa Historia, Kultura oraz recenzje ciekawych książek o Wschodzie. Nieco myląca jest nazwa czasopisma, gdyż w NEW wbrew pozorom nie pisze się o Europie Wschodniej sensu stricte (nie znajdziemy tam np. tekstów o takich wschodnioeuropejskich krajach, jak Rumunia czy Bułgaria), lecz po prostu o obszarze postradzieckim. Włącznie z Azją Centralną (Kazachstan, Tadżykistan itp.), która z tytułową Europą Wschodnią nie ma dziś nic wspólnego i również z punktu widzenia polskich interesów nie ma większego znaczenia (już lepiej, gdyby można było poczytać o Turcji, Chinach czy Iranie). Moim zdaniem zakres tematyczny NEW, który po prostu sprowadza się do „Byłe ZSRR minus Litwa, Łotwa, Estonia” niepotrzebnie konserwuje stare zimnowojenne podziały, o których osobiście wolałbym raz na zawsze zapomnieć. Nie po to Polska dąży do włączenia Ukrainy, Gruzji i Mołdawii do UE, by równocześnie na poziomie mentalnym wrzucać te kraje do jednego worka już nie tylko z Rosją (to akurat ma jakieś uzasadnienie), ale też z Tadżykistanem czy Turkmenistanem, który dla dzisiejszych Ukraińców jest kompletną abstrakcją i egzotyką. Moim zdaniem sam fakt „poradzieckości” w 20 lat po szczęśliwym upadku tego totalitarnego kraju nie powinien stygmatyzować państw wyzwolonych z jarzma ZSRR, takich jak Ukraina czy Mołdawia. Dlatego osobiście powitałbym na łamach NEW więcej artykułów o Rumunii, Bułgarii czy Turcji, a mniej o Azji Środkowej, która mnie akurat zupełnie nie interesuje. Ale to tylko moje subiektywne zdanie – wiadomo, że z gustami się nie dyskutuje, wszystkim się i tak nie dogodzi.

Jeśli chodzi o moje ulubione kraje opisywane na łamach NEW i ulubionych autorów, to zawsze z ogromnym zainteresowaniem czytam teksty poświęcone Mołdawii, autorstwa Kamila Całusa i Piotra Oleksego. Dodam, że w Mołdawii nigdy nie byłem (nie licząc przejazdu tranzytowego) i wcześniej nic o tym kraju nie wiedziałem, poza tym co mogłem przeczytać w ukraińskim Dzerkale Tyżnia (tu znów mogę polecić świetne artykuły Witalija Kułyka, kilka z nich w polskim tłumaczeniu można znaleźć na www.porteuropa.eu). Duet Całus i Oleksy to na chwilę obecną moje główne źródło wiedzy o Mołdawii i Naddniestrzu, to dzięki ich tekstom dziś ten kraj i jego realia wydają mi się w miarę znajome i tylko szukam okazji, by poznać Mołdawię osobiście. Godne polecenia są także teksty Wojciecha Wojtasiewicza na temat Gruzji. Na szczególne wyróżnienie zasługują moim zdaniem również tacy autorzy, jak Zbigniew Rokita, Ziemowit Szczerek czy Wojciech Konończuk.

Jak każde pismo, również NEW nie jest wolna od pewnych niedociągnięć, o których również warto wspomnieć. Tutaj niestety swoje robi uzależnienie pisma od grantów, przyznawanych między innymi przez polskie MSZ. Niby nie musi to oznaczać braku krytyki wobec działalności tego ministerstwa – ale jednak. Między innymi dlatego na łamach Nowej Europy Wschodniej raczej nie przeczytamy o tak istotnych dla polskich relacji ze Wschodem problemach, jak patologie przy wydawaniu polskich wiz Schengen, brak pieszych przejść granicznych czy generalnie problemach z przekraczaniem polsko-ukraińskiej i polsko-rosyjskiej granicy.

Pismo przy całej swojej rzetelności i obiektywności w innych sprawach, stara się raczej nie publikować tekstów, jawnie krytykujących polskie MSZ i ich ewidentnie podwójne standardy w polityce wschodniej, które tak piętnujemy na łamach porteuropa.eu. Raczej prezentowana jest linia programowa, którą można sprowadzić do kilku nieco naiwnych aksjomatów: „Polska całymi siłami wspiera Ukrainę i Białoruś w jej europejskich dążeniach, my robimy w tej sprawie co możemy, ale sprawy nie posuwają się do przodu, bo na Ukrainie wciąż rządzą oligarchowie i w dodatku społeczeństwo ma posowieckie nawyki”. Takie idealistyczne podejście i bezkrytyczne przyjmowanie punktu widzenia polskiego MSZ jest zauważalne i w sposób widoczny razi podczas lektury NEW – to właśnie jest moje główne zastrzeżenie odnośnie tego pisma. Chociaż z drugiej strony nie ma o co mieć w tej sprawie pretensji – portal „Port Europa” również nie napisze nic krytycznego na temat swoich sponsorów czy reklamodawców, jak Klucz Mobile, Ośrodek Żeglarski Horn na Bagrach czy krakowski Park Wodny (na szczęście nie mamy dla tego podstaw). Byłoby więc hipokryzją z naszej strony oczekiwać, że NEW będzie krytycznie rozliczać swoich sponsorów, do których należy między innymi Ministerstwo Spraw Zagranicznych i pozostali grantodawcy. Tym bardziej, że granty to mniejsze zło – większym byłaby komercjalizacja tego pisma i jego tabloidyzacja, na wzór większości polskich mediów.

Reasumując, Nowa Europa Wschodnia jest zdecydowanie pismem godnym polecenia, mimo pewnych wspomnianych już zastrzeżeń. Osobiście NEW czytam między innymi dla świetnych reportaży, dla ciekawych i obiektywnych artykułów o Mołdawii autorstwa Kamila Całusa i Piotra Oleksego, biorąc przy tym poprawkę na to, że NEW po prostu musi pozytywnie prezentować działalność polskiego MSZ i przemilczać niedociągnięcia wizowo-graniczne w tym zakresie. W innym przypadku, nie korzystając z rządowych dotacji, tak świetne pismo nie mogłoby wychodzić – ze szkodą dla nas wszystkich.

Nową Europę Wschodnią można kupić w wersji papierowej i elektronicznej między innymi tutaj:

NEW wersja papierowa
- aby znaleźć pozostałe numery NEW, trzeba wpisać "Nowa Europa Wschodnia" w okno wyszukiwarki na stronie zlinkowanej księgarni

NEW wersja elektroniczna

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto