/Kraków nadal bez standardów dla chodników. Prezydent zalecił rezygnację z kostki, część urzędników to zalecenie ignoruje

Kraków nadal bez standardów dla chodników. Prezydent zalecił rezygnację z kostki, część urzędników to zalecenie ignoruje

Tradycyjna kostka fazowana, czyli z rowkami, miała od zeszłego roku odejść do lamusa, gdyż jest nieprzyjazna dla „pieszych na kółkach” – niepełnosprawnych, rolkarzy, rodziców z wózkami dziecięcymi, osób z walizkami na kółkach. Prezydent Jacek Majchrowski, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społeczności rolkarskiej, zalecił urzędnikom stosowanie nawierzchni bez rowków – czyli chodników z asfaltu lub kostki niefazowanej. Zalecenie Prezydenta konsekwentnie realizuje pion ZIKIT podległy Łukaszowi Frankowi. Jak się jednak okazuje, pion inwestycji ZIKIT decyzję Jacka Majchrowskiego ignoruje.





Prezydent: Kraków ma być przyjazny rolkarzom

Jacek Majchrowski ma szansę przejść do historii jako pierwszy w Polsce prezydent dużego miasta, który dostrzega i wdraża w życie postulaty coraz liczniejszej społeczności rolkarskiej. Choć sam nie jeździ na rolkach, a postulaty rowerzystów traktuje po macoszemu, rolkarze przynajmniej na poziomie werbalnym mogą liczyć na zrozumienie i życzliwe wsparcie prezydenta. To inaczej, niż w Warszawie, Wrocławiu czy Trójmieście, miastach o wiele bardziej zaawansowanych rowerowo, które jednak nie dojrzały jeszcze do aktywnego wspierania postulatów rolkarskich.

– Po uzgodnieniach z prezydentem ZIKiT powołał do życia Zespół ds. Mobilności Aktywnej, który zajmuje się wszystkimi „niechronionymi” uczestnikami ruchu: pieszymi, rolkarzami i rowerzystami. Od początku roku w zespole pracuje osoba, która jest dedykowana do spraw nie rowerowych, w tym rolkarzy, których problemy i oczekiwania są zauważane przez Pana Prezydenta. Jeżeli chodzi o poprawienie dostępności ulic dla rolkarzy, to zespół zajął się m. in. inicjowaniem zmian nawierzchni wybranych chodników na asfaltowe, co jest rozwiązaniem bezpieczniejszym dla rolkarzy, których pierwsze efekty są możliwe do zauważenia w terenie, Pan Prezydent dostrzega potrzebę promowania każdej formy mobilności aktywnej mieszkańców, w szczególności w codziennych przemieszczeniach nie tylko rekreacyjnych, przede wszystkim w kontekście zrównoważonego rozwoju miasta, ale i kondycji zdrowia mieszkańców, zatem pragnę podkreślić, iż decyzje nie uległy zmianie i Zespół powołany w ZIKiT powinien realizować powierzone mu zadania, w tym z zakresu jazdy na rolkach – informuje Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa.
Problem w tym, że zalecenie Jacka Majchrowskiego odnośnie stosowania rozwiązań przyjaznych rolkarzom nie zostało sformułowane na piśmie w postaci oficjalnego zarządzenia. W efekcie, większość miejskich urzędników tę sugestię stosuje, ale niektórzy nadal ją ignorują.

Słowa prezydenta wzięli sobie do serca m. in. urzędnicy Zarządu Zieleni Miejskiej i pionu ZIKIT (Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu) podległemu wicedyrektorowi Łukaszowi Frankowi. To w tym dziale znajduje się m. in. Zespół ds. Mobilności, którego kierownikiem jest oficer rowerowy Marcin Wójcik. Dzięki decyzji Jacka Majchrowskiego, od kilku miesięcy podlegają mu także sprawy rolkarskie, dzięki czemu może on wpływać na nawierzchnię chodników – wcześniej jako oficer stricte rowerowy nie miał takich kompetencji.

Efekty rzeczywiście widać. Zgodnie z deklaracjami, które padły podczas spotkania 4 maja, nowe i remontowane chodniki są już budowane z nawierzchni niefazowanej – asfaltu lub niefazowanej kostki. I tej przyjaznej użytkownikom nawierzchni zaczyna przybywać. Tym większe zdziwienie użytkowników (nie tylko rolkarzy) wzbudziły pojawiające się ostatnio przykłady nowych inwestycji, na których zastosowano „starą”, fazowaną nawierzchnię, która zgodnie z obietnicami Prezydenta miała już odejść do lamusa. Zdjęcia z przykładami takiej nawierzchni pojawiają się ostatnio na Facebooku – i wywołują konsternację.

Zrzucają winę na konserwatora zabytków. Konserwator Janczykowski: nikt ze mną tych kwestii nie poruszał

Największy problem dotyczy obszaru Starego Miasta, gdzie występuje tego typu poszczerbiona kostka, jak na zdjęciu poniżej. Problem w tym, że zastosowano ją także na nowej inwestycji – budowanych właśnie chodnikach w rejonie przebudowywanego skrzyżowania „Basztowa – Westerplatte”. Zdjęcie z Placu Szczepańskiego: kostka nie dość, że fazowana, to jeszcze niedbale ułożona (niedobetonowana faza):
We wszystkich nieformalnych rozmowach stosowanie takiej nawierzchni tłumaczone jest wymogami wojewódzkiego konserwatora zabytków, który rzekomo nie zgadza się na inną nawierzchnię. Sprawdziliśmy to. Jak się okazuje, konserwator Jan Janczykowski nie jest negatywnie nastawiony do rozwiązań przyjaznych rolkarzom, po prostu miasto… w ogóle z nim tej kwestii nie poruszało.

„Nie oznacza to, że przywracając historyczne nawierzchnie musimy tworzyć istotne bariery dla przechodniów. Przykładowo w Krakowie wprowadza się nawierzchnię jezdni i chodników z płyt kamiennych (granit głównie na Rynku Głównym, ul. Floriańskiej i Grodzkiej – historycznie był tutaj od lat sześćdziesiątych XIX w., na pozostałych ulicach pierwotnie dominował wapień, następnie porfir lub bazalt), jednak kostki czy płyty nawierzchni wykonuje się od dłuższego czasu z materiału ciętego, bardziej gładkiego, a dla zabezpieczenia przed poślizgiem płomieniowanego (…) Generalnie, każda nawierzchnia może być ułożona w sposób bardziej równy, bardziej „przyjazny” dla przechodniów; nawierzchnie nierówne najczęściej oznaczają pewien stopień zaniedbania. Uzgadniając projekt wymiany nawierzchni na konkretnej ulicy konserwator musi się też kierować rozsądkiem. Przykładowo, na ul. Krakowskiej na Kazimierzu z uwagi na duże natężenie ruchu podjęto decyzję o pozostawieniu jezdni asfaltowej. Wprowadzenie na ulicach pierwotnej nawierzchni z kostki łupanej przy dużej intensywności ruchu pojazdów powoduje zwiększony hałas – można to zniwelować stosując duże kostki z ciętego kamienia. Kwestia dostępności ulic staromiejskich dla rolkarzy nie była do chwili obecnej przez nikogo podnoszona” – napisał konserwator Jan Janczykowski.

O tym, że konserwator bywa otwarty na rozwiązania przyjazne rolkarzom, świadczą poniższe przykłady nawierzchni z obszaru Starego Miasta, które zostały przez niego zaaprobowane. Zastosowanie takiej nawierzchni jako standardu dla Starego Miasta – to główny postulat środowisk rolkarskich oraz innych użytkowników, którym zależy na unikaniu nierówności.

Ul. Floriańska (chodnik). Da się bez fazy na Starym Mieście?

Zapytaliśmy ZIKIT, dlaczego tego typu równo ułożonych płyt granitowych, takich jak pod Galerią Krakowską czy chodniku wzdłuż Floriańskiej, nie zastosowano na skrzyżowaniu Basztowa – Westerplatte. Oto odpowiedź:

„W centrum stosujemy nawierzchnię z kamienia naturalnego i jest to materiał ustalony dla ścisłego centrum od lat – wg mojej wiedzy wynika to z ustalenia z Konserwatorem, jednak dla każdej inwestycji uzyskiwane jest osobne uzgodnienie i chyba nie ma jednego generalnego formalnego zalecenia. Kostki takie są równane od góry jednak boczne krawędzie są łupane i mają nierówności ok 1cm. By ułożyć taką kostkę niezbędna jest faza – kostek  nie uda się  ułożyć bez fazy z uwagi na takie niewierności ich ścianek. Alternatywą byłoby układanie nawierzchni ze zwykłej kostki betonowej.

Takie rozmowy nie były prowadzone z Konserwatorem. Każdorazowo projektant uzyskuje warunki dla projektu indywidualnie. Jednak jeśli mamy zastosować naturalny kamień ze względów technologicznych to musi być on fazowany.

Nie mamy opracowanych takich standardów [infrastruktury pieszej dla Starego Miasta], bo każdorazowo ustalamy warunki z konserwatorem. Po kilku inwestycjach jakie są za nami mniej więcej wiemy jakie są oczekiwania Konserwatora i proces uzgodnień jest coraz szybszy. Nie wykluczamy jednak, że takie standardy mogą być opracowane w przyszłości” – napisał rzecznik ZIKIT.

Podwójne standardy ZIKIT

A co z pozostałymi chodnikami? Skąd te wyjątki co do, wydawałoby się nie podlegającej wątpliwości zasady, że nowe chodniki mają już być budowane z niefazowanej nawierzchni?

– To jaka kostka jest stosowana uzależnione jest od Rad Dzielnic, jeśli wskazują, że życzą sobie remontu z kostki bez fazowej taką robimy, jeśli remont zlecany jest ze środków zespołu Marcina Wójcika stosujemy bezfazową lub asfaltową nawierzchnię. Jeśli nie ma wyraźnego wskazania kostki bezfazowej nasz dział preferuje fazowaną, jako bardziej odporną na wyszczerbienia krawędzi. Jednak zgodnie z deklaracjami składanymi przez miasto jesteśmy otwarci na materiały i technologie, które ułatwiają poruszanie się po chodnikach innych niż piesi uczestników ruchu (np. rolkarzy) – informuje nas zespół prasowy ZIKIT.

W tym momencie należy dokonać jednej uwagi: rolkarze to według przepisów nie „inni niż piesi uczestnicy ruchu”, ale piesi poruszający się na urządzeniach transportu osobistego (UTO). W świetle obecnych przepisów Prawa o ruchu drogowym, rolkarze są zobowiązani do korzystania z chodnika i są jego pełnoprawnymi użytkownikami. W planowanej nowelizacji ustawy, która wejdzie w życie w przyszłym roku, rolkarze nadal będą pieszymi i nadal będą korzystać z chodników, ale oprócz tego, wzorem Czech i Słowacji, będą mogli także poruszać się po wszystkich drogach dla rowerów, ustępując pierwszeństwa rowerzystom. Dziś mogą legalnie korzystać tylko z tych DDR, wzdłuż których nie ma chodnika – np. Wiślana Trasa Rowerowa i inne drogi rowerowe z projektu VeloMałopolska.

Standardami ZIKITu zaskoczona jest Małgorzata Ciemięga, przewodnicząca Rady Dzielnicy II. Odnosząc się do tej sprawy na portalu społecznościowym zaznaczyła, że dzielnica zleciła ZIKITowi realizację chodnika i to ZIKIT zdecydował o wyborze nawierzchni nieprzyjaznej użytkownikom, nie pytając dzielnicy o zdanie. – Na przyszłość będziemy wyraźnie wskazywać, że chodnik ma być z nawierzchni niefazowanej – zaznaczyła na Facebooku przewodnicząca „dwójki”.

Taki wymóg niefazowanej nawierzchni od kilku lat wyraźnie zgłasza radny dzielnicy IV Dariusz Partyka, a także radni niektórych innych dzielnic, m. in. „piątki”. Radni i aktywiści uważają jednak, że sytuacja jest kuriozalna – skoro wszyscy, włącznie z prezydentem Majchrowskim, są za stosowaniem nawierzchni niefazowanej, powinien to być ogólnie obowiązujący standard, zapisany na piśmie.

Sprawę może raz na zawsze uciąć pisemne zarządzenie prezydenta Jacka Majchrowskiego w tej sprawie. Niezależnie od tego, radny Aleksander Miszalski przygotowuje uchwałę kierunkową w sprawie stworzenia sieci tras rolkarskich i popularyzacji transportowej funkcji jazdy na rolkach. Paragraf 3 projektu uchwały pozwoliłby, w przypadku jej przyjęcia, na ostateczne uporządkowanie kwestii nawierzchni – a brzmi on następująco:

„Wnosi się o wprowadzenie urzędowego standardu budowy nowych i remontowania istniejących chodników i pozostałej infrastruktury pieszej na terenie całego miasta, z wyłączeniem strefy objętej ochroną konserwatorską, opartego o następujące zasady:
a) Zakaz stosowania kostki fazowanej oraz tradycyjnych fazowanych płyt chodnikowych, także w odniesieniu do inwestycji realizowanych przez dzielnice (z wyjątkiem realizacji starych przetargów),
b) Realizacja nowych chodników z asfaltu lub kostki niefazowanej, albo innej gładkiej nawierzchni,
c) Nawierzchnia alejek parkowych oraz tras rolkarskich uwzględnionych w niniejszej Uchwale – co do zasady z gładkiego asfaltu,
d) W przypadku braku możliwości realizacji nawierzchni asfaltowej na terenach zielonych, w miejscach gdzie należy zastosować nawierzchnię wodoprzepuszczalną, a które są potencjalnie istotne z punktu widzenia jazdy na rolkach, należy rozważyć zastosowanie nawierzchni z wodoprzepuszczalnej żywicy”.

Uchwała zostanie poddana pod głosowanie w październiku lub listopadzie. Za przyjęciem tych rozwiązań wstępnie opowiadają się radni wszystkich trzech klubów oraz panie radne niezależne, przychylny im jest też prezydent Jacek Majchrowski.

Jakub Łoginow