Monday, Jan 23rd

Last update:12:41:22 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Przyspieszone wybory do Sejmiku to dobry pomysł. Rozdzielmy w czasie wybory regionalne i komunalne – jak w Czechach i Słowacji (OPINIA)

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Fot. Polityka

 

Czasem złe zamiary mogą dać pozytywny efekt. Tak jest z pomysłem PiSu, by przyspieszyć wybory do Sejmików.

Moje zdanie na temat PiSu jest jasne. Partia ta systemowo niszczy standardy demokratyczne, czego przykładem jest sprawa Trybunału Konstytucyjnego czy gangsterskie przejęcie mediów publicznych. Afery PO to pikuś w porównaniu z tym, jak standardy demokratyczne niszczy obecna władza. Ale jedno jest pewne: dopóki główną alternatywą dla PiSu będzie skompromitowana Platforma i jeszcze gorszy PSL, dopóty władza Kaczyńskiego będzie niezagrożona i trwała.

A co gdyby tak wykorzystać cyniczne zamiary Prawa i Sprawiedliwości po to, by naprawić system? O co chodzi? O rozdzielenie w czasie wyborów regionalnych i komunalnych, co demokracji jako takiej wyjdzie na dobre – niezależnie od złych intencji tych, kto taką zmianę zainicjuje.

Odrębny termin wyborów regionalnych i komunalnych obowiązuje u obu naszych południowych sąsiadów. Niedawno, na początku października, bracia Czesi wybierali radnych do tamtejszych Krajów Samorządowych, przy czym wybory były połączone z wymianą jednej trzeciej Senatu. Wybory te nie były jednak połączone z wyborami komunalnymi, które odbywają się w innym terminie. Analogiczna sytuacja jest na Słowacji. Ostatnie wybory do władz miast i gmin odbyły się w 2014 roku, kolejne będą w roku 2018. Z kolei wybory radnych Krajów samorządowych (Krajské voľby) odbywają się rok wcześniej – ostatnie w 2013 roku, najbliższe w przyszłym roku.

Zalety takiego rozwiązania? Jest ich mnóstwo. Przede wszystkim większa świadomość społeczna, na kogo się głosuje i jakie pełnomocnictwa mają poszczególne szczeble samorządu (wojewódzki i gminny). A z tym niestety mamy kłopot, co pokazały ostatnie wybory do Sejmików w 2014 roku: vide sprawa przypadkowego głosowania na PSL, bo ta partia była na okładce książeczki do głosowania.

Przeprowadzenie wyborów gminnych, powiatowych i sejmikowych w jednym dniu powoduje, że uwaga wyborców, mediów i polityków skupia się tylko na tych najniższych szczeblach samorządu. Ludzie mają wyrobiony pogląd, na kogo głosować w wyborach na wójta, burmistrza czy prezydenta oraz do rady gminy, a wybory do Sejmiku traktują jako taki nieistotny dodatek. Na zasadzie: skoro już przyszliśmy by zagłosować w wyborach gminnych i dali nam kartę do głosowania do Sejmiku, to zagłosujemy na kogokolwiek, bo trzeba oddać głos. Na kogo? Na PSL, bo był pierwszy na liście. Już z tego względu wybory sejmikowe z 2014 roku powinny były zostać unieważnione i powtórzone, bo zastrzeżeń do nich był mnóstwo. Skoro nie zrobiono tego wówczas, warto ten błąd skorygować teraz.

Co dałoby rozdzielenie wyborów i przeprowadzenie głosowania do Sejmików np. na jesień 2017? Przede wszystkim mielibyśmy rzetelną kampanię wyborczą stricte do Sejmików. I powiązaną z tym debatę publiczną na temat tego, jakie są osiągnięcia i porażki dotychczasowego Zarządu Województwa oraz jaki pomysł na województwo mają poszczególne komitety.

Obecnie tego niestety nie ma, bo sprawy sejmikowe są skutecznie zagłuszane przez sprawy lokalne – gminne i miejskie.

Najlepszym tego przykładem jest odkryta przez nasz portal afera w parkach krajobrazowych Małopolski. Odpowiedzialny za aferę PSL, ale też jego koalicjant PO, mogą sobie pozwolić na zamiatanie problemu pod dywan, bo dobrze wiedzą, że społeczeństwo się Sejmikiem nie interesuje. A dyrektor jednostki podległej Urzędowi Marszałkowskiemu – Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego, jest osoba anonimową, która przez ostatnie 7 lat nie podlegała ocenie społecznej. W sytuacji, gdy media oceniają każdy krok dyrektora ZIKiTu czy Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie, dyrektor Parków Krajobrazowych może robić, co chce – większość krakowskich dziennikarzy nawet nie jest świadoma, że taka funkcja istnieje.

Po rozdzieleniu czasowym wyborów regionalnych i komunalnych taka sytuacja nie byłaby już możliwa. Kampania przed przyspieszonymi wyborami do Sejmików w 2017 roku oznaczałaby, że media i społeczeństwo rzetelnie i dokładnie oceniłyby wszystkie za i przeciw obecnej koalicji, jak i pomysły jej konkurentów.

W przypadku Małopolski taka ocena, pomijając Parki Krajobrazowe, w mojej subiektywnej opinii wyszłaby per saldo na plus dla obecnej ekipy. Mój ewentualny głos na PO wynikałby z dwóch rzeczy: sukcesu Kolei Małopolskich oraz programu budowy ścieżek rowerowych. Jest to ogromny sukces marszałka Jacka Krupy i jego poprzednika Marka Sowy, ale też szefa małopolskiej PO Grzegorza Lipca, który również mógłby liczyć na moje poparcie. Jeżeli Lipcowi uda się skutecznie rozwiązać kryzys, który powstał w związku z nieprzyjęciem w terminie planów ochrony parków krajobrazowych, jeżeli zamiast zamiatania sprawy pod dywan zostaną podjęte zdecydowane decyzje (w tym zmiany kadrowe i reorganizacja Parków) – to będzie dodatkowy argument na rzecz oddania głosu na tego samorządowca również w kolejnych wyborach (a to mój okręg).

Przyspieszone wybory do Sejmików to także szansa na odświeżenie małopolskiej sceny politycznej i wpuszczenie tu więcej konkurencji. To szansa na oderwanie PSL-u od koryta i pozbawienie reelekcji Jacka Soski, czyli osoby, która budzi we mnie odrazę jeszcze większą niż posłanka Pawłowicz. To także reprezentacja Nowoczesnej w Sejmiku, a tym samym szansa na naprawdę rzetelną konkurencję polityczną. Już nie będzie tak, że musimy przemilczać aferę w parkach krajobrazowych, bo afera obciąża koalicję PO-PSL i siłą rzeczy skorzystać na tym może PiS. Bo alternatywą dla PO będzie też Nowoczesna, a być może także jakiś komitet lokalny na wzór dawnej Wspólnoty Małopolskiej Marka Nawary.

Nowy układ sił w Sejmiku – już bez skompromitowanego PSLu, za to z Nowoczesną i odświeżoną Platformą – to także nowa jakość małopolskiej opozycji. Po przyspieszonych wyborach sejmikowych mamy szansę na odesłanie do lamusa skompromitowanych działaczy koalicji PO-PSL i wyłonienia nowych liderów, którzy będą w stanie stworzyć rzeczywistą alternatywę dla „dobrej zmiany”. Per saldo wyjdzie to na dobre wszystkim. Dlaczego więc nie spróbować?

Jakub Łoginow

Czytaj też:

Afera w małopolskich Parkach Krajobrazowych podległych PSL-owi. Plan ochrony nie powstał, deweloperzy mają wolną rękę

Stop chamstwu Jacka Soski. Radny PSL obraża zwolenników sankcji wobec Rosji

FB: Ratujmy Bielańsko-Tyniecki Park Krajobrazowy

Komentarze  

 
+2 #1 jubus 2016-11-28 09:34
A dla mnie to nie ma znaczenia, bo wszystkie partie polityczne obecnie funkcjonujące w przestrzeni publicznej to dno. Dla mnie PiS to "mniejsze zło", bo sam uwazam tą władzę za równie prounijjną i liberalną jak degeneraci z PO i Nowoczesnej, o megadegeneratac h z PSL nie wspominając.
Ale sam pomysł, jest dobry. Problem tylko taki, że do samorządu powinien istnieć zakaz startowania ludzi, związanych z władzą centralną. Jako politolog napiszę, że powinien istnieć zapis o rodzieleniu samorządu i władz centralnych do tego stopnia, że żadna osoba nie może w życiu piastować stanowisk tu i tu.
Cytować
 
 
+2 #2 jubus 2016-11-28 09:38
W wyborach samorządowych powinna istnieć nie tyle kadendcyjność ile właśnie ścisłe powiązanie ludzi z miejscem zamieszkania. Zakaz kandydowania osób niezameldowanyc h lub niemieszkającyc h w danym miejscu przez pewien okres czasu, wykluczyłby "spadochronionar zy", którzy kandydują w Lublinie, choć mieszkają we Wrocławiu, nawet do Sejmików.
Sejmiki powinny być "wyższą izbą samorządu lokalnego", tzn. powinni znajdować się tam ludzie, którzy mają już długi staż w samorządzie, np. na stanowisku wójta, prezydenta.
Mógłbym jeszcze wiele rzeczy napisać, ale szkoda nerwów. Nie jestem demokratą i uważam, ze to idiotyczny system, gdzie kanalie rządzą debilami. Ale mogę zrozumieć demokratyczny system na szczeblu samorządu. Ja, jako mieszkaniec mojej gminy czy miasta powinieniem mieć prawo wypowiadania się na temat tego, co się u mnie dzieje. Jak na razie, decydują o tym zarządy partii politycznych i lokalne koterie.
Cytować
 
 
+1 #3 jubus 2016-11-28 09:41
A tak w ogóle to uwazam, że ludzie powinni mieć w nosie politykę i zacząć dbać o wspólnotę, lokalną i o własny naród, bez patrzenia na politykę. Cała nasza polityka, podobnie jak to sie dzieje w Europie, to dno i degeneracja. Na szczęście, lata dyktatury demoliberałów powoli się kończą, choć to bydło będzie walczyć o koryto. Im szybciej padnie ten zdegenerowany system zwany demokracją liberalną, im szybciej padnie zdegenerowana UE, tym lepiej dla zwykłych ludzi.
Cytować
 
 
0 #4 jubus 2016-11-29 22:03
Przejrzałem serwis i jakoś nie znalazłem artykułu o tym, jak w ogóle wygląda samorząd na Słowacji i/lub w Czechach. Myślę, że to ciekawy temat, chociażby w kontekście porównania sytuacji w Polsce do tego co jest nie tylko na Słowacji, Czechach, ale chociażby na Ukrainie. Jednym ze sztandarowych haseł obecnej, skompromitowane j już władzy na Ukrainie, była reforma samorządu. I jakoś do tej pory nic nie słychać, ja przynajmniej nic nie wiem.
Ta sprawa pokazuje, zresztą, że nasza "reforma samorządowa" choć i tak najlepsza ze wszystkich z czasów AWSu, wychodzi nam bokiem. Dobrze by było, aby Ukraińcy jednak nie brali przykładu z Polski, ale właśnie ze Słowacji czy Czech.
Cytować
 
 
0 #5 Kuba 2016-11-29 22:37
Jubus, nie wiem jak w Czechach ale na Słowacji sytuacja z samorządami nie jest najlepsza. Problemem są zbyt małe gminy - obce, które obejmują jedną wieś. Tak jakby u nas gminami były sołectwa. Gmina z 700 mieszkańcami nie jest w stanie samodzielnie dobrze funkcjonować, w wielu z nich budżet wystarcza jedynie na zatrudnienie starosty (sołtysa) i pracowników urzędu.
Cytować
 
 
0 #6 Kuba 2016-11-29 22:40
Sytuację mogłyby naprawić powiaty (okresy), ale te są "puste". Słowacja jest podzielona na kraje, okresy i obce/mesta, ale szczebel powiatowy służy tylko dla dzielenia administracji rządowej (np. policja powiatowa, sąd powiatowy) oraz do celów statystycznych, ale nie ma żadnych władz powiatu (np. Rady Powiatu). O naszych powiatach często mówi się źle, że mają za mało kompetencji itp., że trzeba je zlikwidować - ale porównując ze Słowacją, widzę że nasz system jest pod tym względem lepszy.
Cytować
 
 
0 #7 Kuba 2016-11-29 22:44
Z kolei kraje są stworzone w sztucznych granicach, ignorujących naturalne podziały Słowacji na regiony historyczne, geograficzne i etnograficzne. U nas też województwa nie do końca odpowiadają prawdziwym regionom historycznym, ale jakoś do nich nawiązują (np. Małopolska, Śląsk, Pomorze, Lubelskie). Na Słowacji są stworzone totalnie z d... Dlatego są inicjatywy, żeby to wszystko zmienić - vide: nowa partia pana Rybniczka.

Co nie zmienia faktu, że akurat to rozwiązanie z rozdzieleniem terminu wyborów regionalnych i komunalnych jest dobre. I to przejmijmy także u nas.
Cytować
 
 
+1 #8 jubus 2016-11-30 11:14
Imienniku, dzięki za te informacje. Zgadzam się z tym co piszesz, bo samorząd to faktycznie podstawa funkcjonowania normalnego kraju. Nie jestem zwolennikiem centralizacji, ale wręcz na odwrót, im więcej samorządu tym lepiej. Jednocześnie to nie może funkcjonować tak, że samorząd to niejako "ściek" polityki krajowej, a tak to w Polsce funkcjonuje, nie wiem jak na Słowacji czy Czechach. Te wszystkie koterie partyjne i wszelkie patologie typu korupcja, nepotyzm widać w samorządzie właśnie.
Nie jestem zwolennikiem demokracji parlamentarnej na szczeblu centralnym, ale uważam, że na szczeblu samorządowym, demokracja może funkcjonować. W gruncie rzeczy, nie miałbym nic przeciwko przekształceniu Polski w kraj, podobny do Niemiec, gdzie faktycznie każdy region, rządziłby się sam, a rząd centralny opierał by się jedynie na tym, co się dzieje w regionach. Taka jest nasza polska, czy też staropolska, wręcz starosłowiańska tradycja. Centralizm państwa to dla Polaka wróg numer jeden.
Cytować
 
 
0 #9 jubus 2016-11-30 11:19
I ja powiem wprost wybory prezydenta RP niech pokrywają się z wyborami prezydentów miast i wójtów. A wybory parlamentarne niech się odbywają wtedy kiedy wybory do rad miast, gmin, powiatów (zlikwidowałbym to, ale póki co, na razie niech zostanie)oraz województw.
Myślę, że z czasem to będzie tak funkcjonować. To, co robi PiS w odniesieniu do samorządu to wypisz-wymaluj pokłosie tego, co się wyprawia w krajowej polityce. Ale dobrze się dzieje, niech PiS i PO/Nowoczesna walczą ze sobą. Ja między nimi nie rozróżniam i powsadzał bym do więzień wszystkich, a część wysłał na przymusowe roboty.
Cytować
 
 
0 #10 jubus 2016-11-30 11:20
Samorząd powinien stać się KUŹNIĄ ELIT DLA CAŁEGO KRAJU. Samorząd to właśnie obywatele i to elity mają być tworzone przez obywateli-elitarnych. Dopiero gdy elity samorządowe, obejmą władzę w centrum, w stolicy, kraj będzie mógł być rządzony w sposób porządny i przewidywalny. Jednym słowem, władza w Polsce ma należeć do tych, co są na dole i którzy krok, po kroku, swoimi patriotycznymi czynami, dla dobra wspólnoty, będą wspinać się ku górze. Póki co, Polska to kraj głupich, naiwnych chamów, rządzonych przez cynicznych chamów na górze.
Cytować
 
 
0 #11 jubus 2016-11-30 11:25
Ale zgadzam się co do teorii, że PiS zmierza ku centralizacji. Wg. mnie PiS to nic więcej jak przedwojenna Sanacja, do której od dawien dawna czuję pogardę. Nie tylko jako narodowiec, wychowanek Dmowskiego i Stachniuka, ale jako politolog. Sanacja prowadziła tak idiotyczną politykę zagraniczną i tak głupią politykę wewnętrzną, że nic dziwnego, że doszło do wojny i do konfliktu wewnętrznego z Ukraińcami czy Niemcami.
W kontekście samorządu, napisze jeszcze, że jestem za system regionalnym, pokroju francuskiego czy włoskiego, nie tyle niemieckiego. Każdy region w Polsce powinien mieć bazę historyczno-kulturową. O ile Małopolska czy Lubelskie ma takową, o tyle, nie wiem, jaką bazę ma mieć Lubuskie czy Opolskie. Już lepiej byłoby wrócić do mniejszych województw, np. 20-30, likwidując powiaty.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto