Thursday, Mar 23rd

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Ministerstwo Infrastruktury rozwiewa wątpliwości: Kraków może tworzyć wydzielone ścieżki dla rolkarzy

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

Rolkarz to pieszy, nie ma jednak przeciwwskazań prawnych, by samorządy tworzyły wydzielone i oznakowane stosownymi znakami drogowymi ścieżki dla rolkarzy na wzór dróg dla rowerów – informuje Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa w odpowiedzi na interpelacje Marka Sowy, Doroty Niedzieli i Józefa Lassoty.

To enjoy living to the fullest it is significant to be sound. How can medicines help up? Sure thing, one of the beautiful place where men can buy remedies is online pharmacy. In our generation the stock you can order from the Web is actually infinite. Drugs like Deltasone often is used to solve disorders such as severe allergies. Glucocorticoids synthetic steroids, which are readily absorbed from the gastrointestinal tract. There are numerous others. A lot of doctors know about price of cialis. What do you know about cialis generic best price? Albeit erectile dysfunction is more common among older men, that doesn’t make it “normal”. Erectile dysfunction can act the quality of life. However there are some medications that can help us without harming your erection. Prescription medicines can save lives, but they can also come with unwanted side effects. It's important to keep in mind that not all remedies are wholesome. Several men using this drug typically do not have serious side effects to Cialis. Take the container with you, even if it is empty. If you fear that someone might have taken an overdose of this curing, go to the emergency department of your local hospital at once.

Środowisko krakowskich rolkarzy apelowało tej wiosny do władz Krakowa i krakowskich radnych, by w odpowiedzi na ogromne zainteresowanie rolkarstwem miasto stworzyło wydzielone trasy dla grupy określanej z angielska słowem „Skate” (rolkarze, wrotkarze, deskorolkarze i hulajnożyści – wspólna trasa dla wszystkich tych grup i użytkowników podobnych urządzeń, a zimą – nart biegowych). Nie oznacza to rezygnacji z innych postulatów rolkarzy, takich jak asfaltowe chodniki i równe alejki w parkach, ale o ich uzupełnienie. Rozdzielenie ruchu pieszego na dwie grupy: pieszych sensu stricte i „skate” (czyli głównie rolkarzy) ma sens w miejscach o charakterze rekreacyjnym (niektóre parki, bulwary nadrzeczne), o szczególnie dużej frekwencji (istniejącej lub potencjalnej) ruchu rolkarzy. W Krakowie rolkarze proponują, by wydzielone ścieżki rolkarskie stworzyć w trzech miejscach:
- wokół Błoń,
- na centralnym odcinku Bulwarów Wiślanych między Wawelem a Mostem Kotlarskim,
- w Lotniczym Parku Kulturowym – na płycie dawnego lotniska w Czyżynach.

Odseparowanie ruchu pieszego, rolkarskiego i rowerowego jest praktykowane w wielu polskich miastach, m. in. w Sopocie, Katowicach, Chorzowie czy Bielsku-Białej. Takie rozwiązania pozwalają na „skanalizowanie” ruchu rolkarskiego z korzyścią dla bezpieczeństwa wszystkich użytkowników przestrzeni publicznej. Niewtajemniczonym wyjaśniamy, że rolkarze to grupa bardzo szeroka i mająca różne potrzeby i umiejętności. Analogicznie zresztą z rowerzystami: jedni używają roweru rekreacyjnie i jeżdżą na rowerowe wycieczki za miasto, inni używają go do celów transportowych, jeszcze inni – np. użytkownicy BMX-ów, korzystają z dwóch kółek do różnego rodzaju akrobacji.

Identycznie sprawa wygląda z rolkarzami. Jedni (analogicznie dla rowerzystów jeżdżących na BMXach) są nastawieni na skoki, sztuczki i akrobacje i nie potrzeba im infrastruktury liniowej (długich tras), ale stacjonarnych skateparków. I dobrze, że takie w końcu powstają. Druga grupa, do której zaliczają się m. in. początkujący rolkarze (ale nie tylko), jest nastawiona na to, by pojeździć sobie dla sportu po dobrej nawierzchni i nie przeszkadza im na przykład jazda w kółko albo tam i z powrotem. A wręcz szukają takich miejsc, bo można tam spotkać innych rolkarzy, znajomych itp. I wreszcie trzecia grupa rolkarzy – to osoby traktujące rolki jako środek przemieszczania się na długie odległości. Czy to w celach transportowych (np. dojazd na dworzec, spotkanie, zakupy czy nawet do pracy – jak rower), czy rekreacyjnych – ale nie na zasadzie zrobienia iluś okrążeń wokół Błoń, tylko wielokilometrowych wycieczek rolkowych (nawet 70 i więcej km jednego dnia), za każdym razem innej.

Problem w tym, że obecnie przedstawiciele drugiej i trzeciej grupy rolkarzy korzystają z tej samej infrastruktury, czyli jeżdżą po ścieżkach rowerowych. Przy czym rolkarze – długodystansowcy jeżdżą dobrze i w sposób, który nie sprawia problemów rowerzystom ani pieszym - czyli wąsko, prawą stroną DDR, nie wykonują gwałtownych ruchów, da się ich łatwo wyprzedzić. A często to oni wyprzedzają rowerzystów. Problem w tym, że z braku wydzielonych miejsc dla rolkarzy rekreacyjnych, w tym dopiero uczących się, grupa ta także korzysta z dróg dla rowerów. I jeździ w sposób, który może budzić zastrzeżenia – głównie z braku umiejętności lub odpowiedniej edukacji (np. pomogłyby tabliczki: „rolkarzu – nie jedź slalomem, trzymaj się prawej strony”).

Taka edukacja prawidłowego jeżdżenia na rolkach w sposób, który nie stwarza problemów rowerzystom, jest prowadzona na Słowacji. Jak już informowaliśmy, według słowackiej ustawy o ruchu drogowym rolkarz jest pieszym, ale ma prawo korzystać z dróg dla rowerów, o ile nie ograniczy ani nie stworzy zagrożenia rowerzystom. Słowacka Policja i zarządcy infrastruktury nie udają, że rolkarze nie istnieją i że są to „zwykli piesi”, ale edukują ich: nie jeździjcie stylem łyżwowym, slalomem po ścieżkach rowerowych, jedźcie wąsko, prawą stroną DDR, ustępując rowerzystom i pieszym. I to działa!

A u nas? Stworzenie wydzielonych ścieżek dla rolkarzy na Bulwarach Wiślanych, wokół Błoń i w Lotniczym Parku Kulturowym (może jeszcze gdzieś?) skanalizowałoby ruch: na te trasy przenieśliby się mniej sprawni i początkujący rolkarze, obecnie korzystający z DDR-ów. Na ścieżkach rowerowych pozostaliby natomiast rolkarze – długodystansowcy (w tym osoby traktujące rolki jako środek lokomocji, a nie rekreację), którzy jeżdżą prawidłowo, bezpiecznie, trzymając się prawej strony. Zyskaliby wszyscy.

Taka propozycja padła wiosną, zgłaszali ją m. in. radni Dominik Jaśkowiec (PO), Michał Drewnicki (PiS) i Anna Prokop-Staszecka (PK). W odpowiedzi miasto napisało, że chciałoby to zrobić, ale niestety nie może, bo brak jest stosownych przepisów: w świetle ustawy Prawo o Ruchu Drogowym rolkarz to pieszy, w ustawie nie ma nic o znakach drogowych „droga dla rolkarzy” czy „droga dla rowerów i rolkarzy”, jednym słowem – krakowskie „niedasię”.

W związku z tym nasz portal w ramach prowadzonej przez nas dziennikarskiej kampanii interwencyjnej „Kraków i Śląsk dla rolkarzy” postanowił poprosić posłów o pomoc w tej sprawie. Odzew był ogromny, interpelację w sprawie rolkarzy złożyło ponad 25 parlamentarzystów z różnych klubów. Temat wsparli m. in. małopolscy posłowie Dorota Niedziela, Marek Sowa i Józef Lassota, wśród których krakowscy rolkarze mają gorących sojuszników. Poparcie zapowiedział też m. in. Rafał Trzaskowski.

Odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa rozwiewa wszelkie wątpliwości. Krakowscy urzędnicy nie muszą się już martwić brakiem wyszczególnienia prawnego rolkarzy w ustawie Prawo o Ruchu Drogowym i mogą śmiało stworzyć wydzielone ścieżki rolkarskie i oznakować je stosownymi znakami poziomymi i pionowymi, mimo że ustawa o takich znakach (jeszcze) nie wspomina.

Oto fragment odpowiedzi:
„Wobec powyższego należy stwierdzić, że rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, nie kwalifikuje osób jadących na rolkach jako odrębnej kategorii uczestników ruchu drogowego i nie przewiduje wydzielenia przestrzeni w liniach rozgraniczających pasa drogowego przeznaczonej wyłącznie do ruchu tych osób. (…) Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zarządcy dróg, na zasadach fakultatywności, przewidywali w ramach projektowanych chodników, wyodrębnione trasy przeznaczone dla wskazanych wyżej uczestników ruchu drogowego.” – pisze podsekretarz stanu Jerzy Szmit.

Krakowscy urzędnicy, radni, ZIKiT i Zarząd Infrastruktury Sportowej – do dzieła! Odpadła ostatnia wymówka, możecie już planować rozdzielenie ruchu rowerowego, stricte pieszego i „skate” na Błoniach i Bulwarach Wiślanych. Jako inspiracja i przykład, że się da, mogą wam posłużyć te oto przykłady z Sopotu (Park Północny):

Katowic (Dolina Trzech Stawów):



i Chorzowa (Park Śląski):


Dla lepszego rozeznania zawsze można podskoczyć do Katowic i Chorzowa na wizytę studyjną. Daleko nie jest. A w razie potrzeby - zawsze służymy urzędnikom radą i pomocą, czego przykładem chociażby program zalesieniowy Krakowa - przykład na to, że jednak dziennikarz z urzędnikiem mogą zrobić coś wspólnie dla miasta.

I nie zapomnijcie polubić strony „Kraków dla rolkarzy”: www.facebook.com/krakowdlarolkarzy

Jakub Łoginow

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto