Sunday, Feb 26th

Last update:06:53:52 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Ministerstwo Infrastruktury rozwiewa wątpliwości: Kraków może tworzyć wydzielone ścieżki dla rolkarzy

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

Rolkarz to pieszy, nie ma jednak przeciwwskazań prawnych, by samorządy tworzyły wydzielone i oznakowane stosownymi znakami drogowymi ścieżki dla rolkarzy na wzór dróg dla rowerów – informuje Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa w odpowiedzi na interpelacje Marka Sowy, Doroty Niedzieli i Józefa Lassoty.

Środowisko krakowskich rolkarzy apelowało tej wiosny do władz Krakowa i krakowskich radnych, by w odpowiedzi na ogromne zainteresowanie rolkarstwem miasto stworzyło wydzielone trasy dla grupy określanej z angielska słowem „Skate” (rolkarze, wrotkarze, deskorolkarze i hulajnożyści – wspólna trasa dla wszystkich tych grup i użytkowników podobnych urządzeń, a zimą – nart biegowych). Nie oznacza to rezygnacji z innych postulatów rolkarzy, takich jak asfaltowe chodniki i równe alejki w parkach, ale o ich uzupełnienie. Rozdzielenie ruchu pieszego na dwie grupy: pieszych sensu stricte i „skate” (czyli głównie rolkarzy) ma sens w miejscach o charakterze rekreacyjnym (niektóre parki, bulwary nadrzeczne), o szczególnie dużej frekwencji (istniejącej lub potencjalnej) ruchu rolkarzy. W Krakowie rolkarze proponują, by wydzielone ścieżki rolkarskie stworzyć w trzech miejscach:
- wokół Błoń,
- na centralnym odcinku Bulwarów Wiślanych między Wawelem a Mostem Kotlarskim,
- w Lotniczym Parku Kulturowym – na płycie dawnego lotniska w Czyżynach.

Odseparowanie ruchu pieszego, rolkarskiego i rowerowego jest praktykowane w wielu polskich miastach, m. in. w Sopocie, Katowicach, Chorzowie czy Bielsku-Białej. Takie rozwiązania pozwalają na „skanalizowanie” ruchu rolkarskiego z korzyścią dla bezpieczeństwa wszystkich użytkowników przestrzeni publicznej. Niewtajemniczonym wyjaśniamy, że rolkarze to grupa bardzo szeroka i mająca różne potrzeby i umiejętności. Analogicznie zresztą z rowerzystami: jedni używają roweru rekreacyjnie i jeżdżą na rowerowe wycieczki za miasto, inni używają go do celów transportowych, jeszcze inni – np. użytkownicy BMX-ów, korzystają z dwóch kółek do różnego rodzaju akrobacji.

Identycznie sprawa wygląda z rolkarzami. Jedni (analogicznie dla rowerzystów jeżdżących na BMXach) są nastawieni na skoki, sztuczki i akrobacje i nie potrzeba im infrastruktury liniowej (długich tras), ale stacjonarnych skateparków. I dobrze, że takie w końcu powstają. Druga grupa, do której zaliczają się m. in. początkujący rolkarze (ale nie tylko), jest nastawiona na to, by pojeździć sobie dla sportu po dobrej nawierzchni i nie przeszkadza im na przykład jazda w kółko albo tam i z powrotem. A wręcz szukają takich miejsc, bo można tam spotkać innych rolkarzy, znajomych itp. I wreszcie trzecia grupa rolkarzy – to osoby traktujące rolki jako środek przemieszczania się na długie odległości. Czy to w celach transportowych (np. dojazd na dworzec, spotkanie, zakupy czy nawet do pracy – jak rower), czy rekreacyjnych – ale nie na zasadzie zrobienia iluś okrążeń wokół Błoń, tylko wielokilometrowych wycieczek rolkowych (nawet 70 i więcej km jednego dnia), za każdym razem innej.

Problem w tym, że obecnie przedstawiciele drugiej i trzeciej grupy rolkarzy korzystają z tej samej infrastruktury, czyli jeżdżą po ścieżkach rowerowych. Przy czym rolkarze – długodystansowcy jeżdżą dobrze i w sposób, który nie sprawia problemów rowerzystom ani pieszym - czyli wąsko, prawą stroną DDR, nie wykonują gwałtownych ruchów, da się ich łatwo wyprzedzić. A często to oni wyprzedzają rowerzystów. Problem w tym, że z braku wydzielonych miejsc dla rolkarzy rekreacyjnych, w tym dopiero uczących się, grupa ta także korzysta z dróg dla rowerów. I jeździ w sposób, który może budzić zastrzeżenia – głównie z braku umiejętności lub odpowiedniej edukacji (np. pomogłyby tabliczki: „rolkarzu – nie jedź slalomem, trzymaj się prawej strony”).

Taka edukacja prawidłowego jeżdżenia na rolkach w sposób, który nie stwarza problemów rowerzystom, jest prowadzona na Słowacji. Jak już informowaliśmy, według słowackiej ustawy o ruchu drogowym rolkarz jest pieszym, ale ma prawo korzystać z dróg dla rowerów, o ile nie ograniczy ani nie stworzy zagrożenia rowerzystom. Słowacka Policja i zarządcy infrastruktury nie udają, że rolkarze nie istnieją i że są to „zwykli piesi”, ale edukują ich: nie jeździjcie stylem łyżwowym, slalomem po ścieżkach rowerowych, jedźcie wąsko, prawą stroną DDR, ustępując rowerzystom i pieszym. I to działa!

A u nas? Stworzenie wydzielonych ścieżek dla rolkarzy na Bulwarach Wiślanych, wokół Błoń i w Lotniczym Parku Kulturowym (może jeszcze gdzieś?) skanalizowałoby ruch: na te trasy przenieśliby się mniej sprawni i początkujący rolkarze, obecnie korzystający z DDR-ów. Na ścieżkach rowerowych pozostaliby natomiast rolkarze – długodystansowcy (w tym osoby traktujące rolki jako środek lokomocji, a nie rekreację), którzy jeżdżą prawidłowo, bezpiecznie, trzymając się prawej strony. Zyskaliby wszyscy.

Taka propozycja padła wiosną, zgłaszali ją m. in. radni Dominik Jaśkowiec (PO), Michał Drewnicki (PiS) i Anna Prokop-Staszecka (PK). W odpowiedzi miasto napisało, że chciałoby to zrobić, ale niestety nie może, bo brak jest stosownych przepisów: w świetle ustawy Prawo o Ruchu Drogowym rolkarz to pieszy, w ustawie nie ma nic o znakach drogowych „droga dla rolkarzy” czy „droga dla rowerów i rolkarzy”, jednym słowem – krakowskie „niedasię”.

W związku z tym nasz portal w ramach prowadzonej przez nas dziennikarskiej kampanii interwencyjnej „Kraków i Śląsk dla rolkarzy” postanowił poprosić posłów o pomoc w tej sprawie. Odzew był ogromny, interpelację w sprawie rolkarzy złożyło ponad 25 parlamentarzystów z różnych klubów. Temat wsparli m. in. małopolscy posłowie Dorota Niedziela, Marek Sowa i Józef Lassota, wśród których krakowscy rolkarze mają gorących sojuszników. Poparcie zapowiedział też m. in. Rafał Trzaskowski.

Odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa rozwiewa wszelkie wątpliwości. Krakowscy urzędnicy nie muszą się już martwić brakiem wyszczególnienia prawnego rolkarzy w ustawie Prawo o Ruchu Drogowym i mogą śmiało stworzyć wydzielone ścieżki rolkarskie i oznakować je stosownymi znakami poziomymi i pionowymi, mimo że ustawa o takich znakach (jeszcze) nie wspomina.

Oto fragment odpowiedzi:
„Wobec powyższego należy stwierdzić, że rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, nie kwalifikuje osób jadących na rolkach jako odrębnej kategorii uczestników ruchu drogowego i nie przewiduje wydzielenia przestrzeni w liniach rozgraniczających pasa drogowego przeznaczonej wyłącznie do ruchu tych osób. (…) Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zarządcy dróg, na zasadach fakultatywności, przewidywali w ramach projektowanych chodników, wyodrębnione trasy przeznaczone dla wskazanych wyżej uczestników ruchu drogowego.” – pisze podsekretarz stanu Jerzy Szmit.

Krakowscy urzędnicy, radni, ZIKiT i Zarząd Infrastruktury Sportowej – do dzieła! Odpadła ostatnia wymówka, możecie już planować rozdzielenie ruchu rowerowego, stricte pieszego i „skate” na Błoniach i Bulwarach Wiślanych. Jako inspiracja i przykład, że się da, mogą wam posłużyć te oto przykłady z Sopotu (Park Północny):

Katowic (Dolina Trzech Stawów):



i Chorzowa (Park Śląski):


Dla lepszego rozeznania zawsze można podskoczyć do Katowic i Chorzowa na wizytę studyjną. Daleko nie jest. A w razie potrzeby - zawsze służymy urzędnikom radą i pomocą, czego przykładem chociażby program zalesieniowy Krakowa - przykład na to, że jednak dziennikarz z urzędnikiem mogą zrobić coś wspólnie dla miasta.

I nie zapomnijcie polubić strony „Kraków dla rolkarzy”: www.facebook.com/krakowdlarolkarzy

Jakub Łoginow

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto