Friday, Feb 24th

Last update:06:53:52 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Autobus Kraków Arena – Ikea: Linia łącząca Ugorek z Opolską potrzebna od zaraz

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Czytelników naszego portalu niezorientowanych w krakowskich realiach z góry prosimy o wybaczenie za to, że ten tekst daliśmy na główną. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło: dokładnie tak jak wy teraz, na co dzień czują się mieszkańcy całego kraju, których stołeczne redakcje codziennie karmią informacjami o zalaniu tunelu na Wisłostradzie, korkach na Marszałkowskiej, pomniku smoleńskim na Krakowskim Przedmieściu czy Mordorze na Domaniewskiej. Dla równowagi – nasz lokalny krakowski temat transportowy, dla nas śmiertelnie ważny, osoby nieznające Krakowa mogą lekturę tego tekstu pominąć.

 


Jeszcze kilka lat temu skomunikowanie południowych osiedli krakowskiej III Dzielnicy z ciągiem ulic Opolska – Conrada nie było aż tak potrzebne jak dzisiaj – dlatego brak bezpośredniej linii autobusowej łączącej te tereny był całkowicie zrozumiały. Obecnie jednak uruchomienie takiego połączenia jest dość uzasadnione, a jej brak w znaczący sposób doskwiera mieszkańcom osiedli Ugorek, Wieczysta czy Pszona, dojeżdżających do pracy czy na zakupy w rejony ulicy Opolskiej czy Ronda Ofiar Katynia.

 

Jak dojazd wygląda obecnie?

Załóżmy, że chcemy dostać się komunikacją publiczną z rejonu ulicy Ułanów czy Meissnera na ulicę Opolską – np. w rejon Placu Imbramowskiego, gdzie w ostatnich latach powstały nowe biurowce. Odległość jest stosunkowo niewielka, około 3-4 km, podobny dystans (np. dojazd do Dworca Głównego) zajmuje autobusem linii 124 ok. 10 minut. W przypadku mieszkańców osiedli Akacjowa, Pszona i Ugorek chcących dojechać do pracy np. do biurowca przy Opolskiej sytuacja się komplikuje – dojazd komunikacją publiczną zajmuje aż 40 minut.

Dlaczego tak dużo? Wyjaśnijmy po kolei. Najpierw trzeba przejść ok. 1 – 2 km pieszo na przystanek linii 132, 138 lub 172 na ulicę Lublańską – przy Rondzie Polsadu. To stamtąd bowiem odjeżdża najbliższy bezpośredni autobus w interesujące nas rejony. Próba dojazdu z przesiadkami niewiele daje, gdyż np. z ulicy Ułanów do Ronda Polsadu niczym nie dojedziemy. Z ulicy Meissnera można co prawda dojechać autobusem linii 128 na przystanek Miechowity, ale to rozwiązanie niewiele nam daje – autobus nie jeździ na tyle często, by przesiadka była skoordynowana. W dodatku przejście z przystanku Miechowity na przystanek Lublańska zajmuje ok. 5 minut – trzeba przejść kilkaset metrów i pokonać dwie pary świateł. W praktyce wychodzi na to samo, co przejście pieszo do Ronda Polsadu. Osobiście wypróbowałem kilka różnych wariantów (włącznie z przesiadką ze 128 na 138 na Rondzie Barei czy dojazd 124 na Rondo Mogilskie i stamtąd tramwajem do Krowodrzy Górki) – w praktyce wychodzi na to samo. Dojazd jest zdecydowanie zbyt długi jak na stosunkowo niewielki dystans, co w praktyce zachęca do pokonania tej trasy własnym samochodem – mimo występujących na Opolskiej korków. Zdecydowanie zbyt dużo czasu zajmuje oczekiwanie na przystanku oraz dojście do niego, problemem jest też brak buspasa na odcinku ulicy Opolskiej od skrzyżowania z 29 listopada do ulicy Mackiewicza, gdzie autobusy bezsensownie stoją w korku samochodowym – zamiast go omijać jako pojazdy uprzywilejowane.
Jak to rozwiązać?

Rozwiązaniem byłoby stworzenie nowej linii autobusowej, która połączyłaby Arenę Kraków z Rondem Ofiar Katynia. Przykładowa trasa takiego autobusu mogłaby być następująca:
·    Kraków Arena.
·    Meissnera lub Ułanów
·    Rondo Młyńskie
·    Młyńska
·    Lublańska
·    Opolska – Conrada
lub wariantowo tak jak linia 138: na pewnym odcinku równolegle do Opolskiej przez Fieldorfa Nila, Krowodrzę Górkę i Azory.
·    Rondo Ofiar Katynia (Ikea)
·    Ewentualnie – do pętli tramwajowej w Bronowicach.



Co się zmieniło – dlaczego taka linia jest potrzebna, choć wcześniej nie była

Historycznie tak się ułożyło, że autobusy obsługujące ulice Opolską i Lublańską jeździły dalej w stronę Nowej Huty, a żaden z nich nie skręcał w Młyńską i Meissnera/Ułanów. W ostatnich latach zaszły jednak poważne zmiany, uzasadniające uruchomienie nowego połączenia.

Po pierwsze – w porównaniu z latami 80-tymi znacznie rozbudowały się południowe osiedla obecnej III dzielnicy, które jeszcze dwie dekady temu miały charakter przedmieść o nawpółwiejskim charakterze (Ułanów, rejon obecnej Areny), a dziś są typową, gęsto zabudowaną dzielnicą śródmiejską. Powstały nowe osiedla: Pszona, Fiołkowa, Nowe Dąbie, bloki przy ulicy Mogilskiej/Kantora, a część mieszkających tam osób pracuje (lub będzie pracować) w nowych biurowcach na terenie IV dzielnicy czy w rejonie ulicy Lublańskiej.

Powstała także Arena Kraków, która obecnie jest słabo skomunikowana z terenami wzdłuż ciągu ulic Lublańska – Opolska – Conrada. Na przeciwnym biegunie z kolei rozrosło się masowo oblegane przez krakowian (również mieszkańców południa III dzielnicy) centrum handlowo-usługowe, na które składa się, m. in., Ikea, Makro i Galeria Bronowice. Obecnie mieszkaniec Ugorka czy osiedla Pszona, który chciałby pojechać do Ikei, niemal automatycznie wybiera auto – alternatywa w postaci transportu zbiorowego praktycznie nie istnieje. Uruchomienie bezpośredniego autobusu na trasie Arena – Ikea przynajmniej częściowo odciążyłaby ruch samochodowy w tej relacji na korzyść komunikacji zbiorowej. Ktoś powie: autobusem nie i tak nie przewieziesz większych zakupów, a właśnie takie robi się we wspomnianych obiektach handlowych. To prawda, ale tylko częściowa – do wspomnianej Ikei czy Galerii Bronowice mieszkańcy południowych osiedli III dzielnicy jeżdżą także po to, by zrobić wstępne rozeznanie przed zakupem mebli, z kolei sklepy te oferują także usługę bezpłatnego transportu pod wskazany adres. Stąd też traktowanie samochodu jako jedynego bezalternatywnego sposobu dotarcia do sklepów meblowych jest niesłuszne, a walczące ze smogiem i korkami miasto powinno maksymalnie zachęcać do korzystania również w tej popularnej relacji do korzystania z autobusów miejskich – co bez uruchomienia bezpośredniej linii nie jest możliwe.

Aby uniknąć zarzutu o to, że promujemy w tym miejscu dojazd do zagranicznych centrów handlowych – postulowana linia to także szybki (10 minut) i wygodny dojazd z Ugorka czy okolic Ronda Młyńskiego na odległy o zaledwie 2,5 km Plac Imbramowski. A to z kolei najbliższe miejsce, gdzie mieszkańcy III dzielnicy mogą kupić świeże warzywa, owoce czy grzyby prosto od podkrakowskiego rolnika (drugi pod względem odległości Kleparz jest o 1,5 km dalej).

Kolejny argument – to rozwój powierzchni biurowych wzdłuż ciągu ulic Lublańska – Opolska – Conrada. Postulowana linia zapewniałaby dojazd m. in. do centrum biurowego Vinci (siedziba Heinekena) koło placu Imbramowskiego), czy do nowopowstających biurowców na rogu Opolskiej i 29 listopada oraz przy Rondzie Polsadu. W wymienionych obiektach pracuje (resp. będzie pracować) również wielu mieszkańców południa III dzielnicy, którzy obecnie są pozbawieni dogodnego dojazdu do obecnej lub przyszłej pracy komunikacją publiczną.

To także dojazd do szpitala im. Jana Pawła II – jednego z największych ośrodków medycznych w naszym mieście, w których znajdują się również liczne przychodnie i poradnie. O tym, jak ważny jest bezproblemowy dojazd do szpitala dla pacjentów (również z III dzielnicy), gro których stanowią osoby starsze i schorowane, nie trzeba nikogo przekonywać. To co dla zdrowego człowieka jest jedynie niedogodnością (konieczność przejścia kilkuset metrów z przystanku Miechowity na przystanek Lublańska), dla schorowanego starszego pacjenta – mieszkańca Ugorka, którego nie stać na taksówkę, jest sprawą żywotnie istotną.

Konieczny także lepszy dojazd rowerowy

Alternatywą dla samochodu i komunikacji publicznej jest oczywiście rower. W tym kontekście warto wspomnieć o braku infrastruktury rowerowej (droga dla rowerów) wzdłuż jednego z najważniejszych ciągów komunikacyjnych Krakowa: Lublańska – Opolska – Conrada.

Brak ścieżki rowerowej wzdłuż ulic Lublańskiej i Opolskiej jest z pewnością jednym z największych zaniedbań wiceprezydenta Tadeusza Trzmiela, dla którego trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie. Na tak uczęszczanej przez rowerzystów trasie droga dla rowerów powinna była powstać już dawno temu i dziwne, że nie wykonano jej pod koniec lat 90-tej przy okazji modernizacji ulicy Lublańskiej. To zaniedbanie to tylko jeden z tysiąca powodów, które utwierdzają nas w przekonaniu o konieczności dymisji wiceprezydenta Tadeusza Trzmiela, o czym pisaliśmy tutaj. Jest to tym bardziej oczywiste w kontekście permanentnie zakorkowanej Opolskiej – mądry gospodarz, rozsądnie myślący wiceprezydent szukałby raczej sposobów na odciążenie tej trasy od ruchu samochodowego poprzez przeniesienie choćby części ruchu na rowery i komunikację publiczną. Nie trzeba być specjalistą by stwierdzić, że korki na Opolskiej mogą zostać zmniejszone dwoma sposobami: poprzez budowę drogi dla rowerów oraz stworzenie bus-pasów na odcinku od skrzyżowania z 29 listopada do ul. Mackiewicza, co wraz z uruchomieniem postulowanej linii autobusowej promowałoby transport rowerowy i komunikację publiczną. Jazda autobusem lub rowerem byłaby po prostu szybsza, niż samochodem, jakkolwiek dziwnie by to brzmiało dla osób pokroju wiceprezydenta Trzmiela, który nie podróżuje inaczej niż własną limuzyną.

Z inicjatywą utworzenia drogi rowerowej w ciągu ulic Lublańska – Opolska – Conrada występują radni Dominik Jaśkowiec i Jakub Kosek, inicjatywę tę wsparła także Rada Dzielnicy III (jako jedyny przeciw głosował radny Łukasz Wantuch). Mamy nadzieję, że w latach 2016-17 uda się tę sprawę pomyślnie sfinalizować, co w świetle prosamochodowej polityki wiceprezydenta Trzmiela nie jest takie oczywiste, mimo zawartych niedawno porozumień na rzecz doinwestowania północy Krakowa.


Komentarze  

 
0 #1 Olgakovalik 2016-03-15 13:11
to prawda... :sad:
Cytować
 
 
+3 #2 Marynia 2016-03-16 21:33
To ja poproszę jeszcze buspas przez Opolską i Lublańską, bo teraz w godzinach szczytu jest dramat. A sam pomysł nowej linii jest dobry - tym bardziej, że nowy biurowiec powstaje też przy Rondzie Barei. Ale taka linia będzie miała sens tylko w przypadku, gdy będzie jeździła minimum raz na 10 minut w godzinach szczytu - inaczej to się mija z celem, bo szybciej będzie się przesiadać.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto