Thursday, Mar 23rd

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Spacery w okolicach przystani Horn nad zalewem Bagry

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 37
SłabyŚwietny 

Stare Podgórze, Krzemionki, Zabłocie i przechadzki nad pobliską Wisłę – takie miejsca znajdują się w zasięgu spaceru z domu wycieczkowego, należącego do przystani Horn na Bagrach. Zwiedzając te historyczne dzielnice, nie odkryte jeszcze przez rzesze angielskich turystów, mamy szansę poznać Kraków takim, jakim jest on naprawdę – bez komercyjnej otoczki dla obcokrajowców.


Krzemionki i Kopiec Krakusa


Najbliższym ciekawym miejscem są Krzemionki z górującym nad nimi Kopcem Krakusa – idąc spokojnym tempem, z przystani Horn dojdziemy na kopiec w ciągu 25-35 minut. Wybierając się w te strony, najlepiej wziąć ze sobą mapę, gdyż bez niej możemy się zgubić w plątaninie okolicznych uliczek. Po drodze na Krzemionki przechodzimy przez okolice raczej podmiejskie – miejscami można się tu poczuć jak na postpegeerowskiej wsi, a nie w centrum wielkiej aglomeracji. Chwilę później przechodzimy obok Stawu Płaszowskiego – „młodszego brata Bagrów”, bliźniaczego jeziorka, tworzącego unikalny klimat tej okolicy. Gdy miniemy jezioro, jesteśmy już niemal u celu – wystarczy tylko przejść kilkaset metrów w lewo wzdłuż ruchliwej ulicy Powstańców Śląskich, a naszym oczom ukaże się Kopiec Krakusa – najstarszy krakowski kurhan i jeden z najbardziej tajemniczych obiektów w Mieście Kraka.

Legenda głosi, że ów kurhan jest mogiłą dobrotliwego księcia Kraka, założyciela Krakowa. Książę miał rządzić skutecznie i sprawiedliwie, a po jego śmierci wdzięczny lud usypał mu wielki kurhan, nosząc ziemię m. in. w rękawach (stąd doroczne święto – Rękawka). Legenda legendą, ale badania archeologiczne dają informacje nie mniej ekscytujące: kurhan pochodzi z VI wieku i podobnie jak nowohucki Kopiec Wandy, jest unikalnym i jednym z niewielu zachowanych do dziś zabytków po cywilizacji Celtów, która panowała na tych terenach we wczesnym średniowieczu.
Wykopaliska archeologiczne przeprowadzone tutaj w latach 1934-1937, polegały na przebadaniu najbliższego sąsiedztwa oraz wykopaniu zwężającego się ku dołowi szybu od szczytu aż do podstawy kopca (zbadano w ten sposób 4% powierzchni podstawy). W pobliżu – podobnie jak i w podstawie kopca – znaleziono ślady osadnictwa z końca kultury łużyckiej. Wewnątrz kopca odkryto różnego rodzaju zabytki ruchome (z większych m.in. szkielet dziecka i palenisko), które także dostały się tam w czasie sypania.

 


Jak się okazało w czasie prac badawczych, wewnętrzna konstrukcja kopca oparta była na wysokim słupie, do którego umocowano promieniście ułożone, wyplecione z wikliny przegrody. Przestrzeń między nimi wypełniona była mocno ubitą ziemią i kamieniami. Taka konstrukcja, efekt długotrwałej i zorganizowanej pracy, zapewniała stabilność i trwałość kopca przez wieki, co przeczy przekazom, jakoby kopiec został usypany spontanicznie przez lud po śmierci króla Kraka.


W górnej partii kopca odkryto korzenie potężnego dębu. Władysław Szafer – botanik, określił jego wiek na ok. 300 lat. Powstała teoria, że został on ścięty w momencie pojawienia się chrześcijaństwa (IX lub X w.) jako symbol pogański. Te dwie przesłanki pozwoliły wysnuć hipotezę o słowiańskim rodowodzie kopca i datowanie go na VI-VIII w.


Inni uczeni wskazywali na podobieństwo kopca do tych z terenów Skandynawii i sugerowali nordyjskie pochodzenie Kraka (tym bardziej że obecność Wandalów na terenie Małopolski do IV w. jest udowodniona). Z drugiej jednak strony zwyczaj sypania kopców na grobach był częsty już w czasach epoki kamiennej. W znacznej części Europy zachowały się kurhany grobowe przypominające kształtem i lokalizacją kopiec Kraka.
Generalnie, funkcja pochówkowa, mimo braku potwierdzenia archeologicznego, jest najbardziej prawdopodobna. Mógł on również pełnić funkcje kultowe, ewentualnie obie jednocześnie. Hipotezy uważające go za obiekt obronny, sygnalizacyjny czy obserwacyjny są mało przekonujące, ponieważ nakład pracy potrzebnej do wzniesienia takiej budowli byłby zdecydowanie niewspółmierny do uzyskanego efektu.
Istnieje też teoria łącząca powstanie kopców Krakusa i Wandy (w Nowej Hucie) z obecnością Celtów na tym obszarze. W kulturze celtyckiej kopce pełniły ważną funkcję kultową, podobnie mogłoby być i w tym przypadku. Zaobserwowano, że azymut łączący oba kopce jest zgodny z azymutem wschodu słońca 1 maja. Podobną zgodność odkryto w przypadku dwóch kopców w pobliżu Przemyśla,  z tym, że wyznaczają one 1 listopada. W kalendarzu celtyckim te daty stanowiły ważne święta związane z podziałem roku na dwie połowy. Jeśli nie jest to zbieg okoliczności, mogłoby to świadczyć o roli kopca jako obserwatorium astronomicznego lub wręcz rodzaju kalendarza.


Prof. Władysław Góral rozszerzył tę hipotezę, wykazując że Kopiec Krakusa, wraz z innymi krakowskimi kopcami (Krakusa II, Wandy i Esterki) i Wzgórzem Wawelskim, był celtyckim systemem wskaźników astronomicznych.


Wg profesora Leszka Pawła Słupeckiego z Instytutu Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego Kopiec Krakusa rzeczywiście jest grobem dawnego władcy, w dodatku stanowi tylko niewielką część cmentarzyska kurhanowego. Na planie Krakowa sporządzonym przez Szwedów w 1702 r. i na austriackim planie z 1792 r. Leszek Paweł Słupecki odnalazł obok kopca skupisko innych nasypów. Wg. Kazimierza Radwańskiego z Muzeum Archeologicznego w Krakowie pod koniec XVIII w. było ich co najmniej 46, ale niestety nie zachowały się do naszych czasów (np. Kopiec Esterki został w latach 50 ubiegłego wieku bezmyślnie zrównany z ziemią, wraz z przepięknym ogrodem i XIV-wieczną Młynówką Królewską przez Ludowe Wojsko Polskie podczas budowy stadionu WKS Wawel). - Fakt, że kopiec Krakusa otoczony był ogromnym cmentarzyskiem, dowodzi znaczenia Krakowa we wczesnym średniowieczu - twierdzi L. P. Słupecki - Legendę o mitycznym założycielu Krakowa można więc uznać z prawdopodobną.
Kopiec Krakusa jest najwyższym szczytem masywu Krzemionki – najdalej na południe (wraz z Tyńcem) wysuniętego fragmentu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Ze szczytu kopca rozpościera się wspaniały widok na miasto, zwłaszcza na położone nieopodal Stare Podgórze, Kazimierz i Stare Miasto, a także leżące po przeciwnej stronie przemysłowe dzielnice.


W pobliżu Kopca Krakusa mieści się kilka kamieniołomów (m. in. Liban), które w czasie II wojny światowej były częścią hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Płaszów. To tutaj odgrywały się sceny, uwiecznione m. in. w filmie „Lista Schindlera”. Nieco dalej, w pobliżu widocznego stąd komina znanego centrum handlowego, znajduje się rezerwat przyrody nieożywionej „Bonarka”. (Informacje o Kopcu Krakusa zaczerpnięto z Wikipedii).


Stare Podgórze


Dziś – jedna z zabytkowych dzielnic Krakowa, a jeszcze w połowie XIX wieku – osobne miasto, które miało ambicje prześcignąć Kraków – co zresztą prawie mu się udało. Mowa o Podgórzu, mieście założonym przez Austriaków po I rozbiorze Polski, kiedy granica między Austrią a Rzeczpospolitą znajdywała się na Wiśle.


Stare Podgórze zaczyna się tuż za Kopcem Krakusa, po drugiej stronie ruchliwej ulicy Powstańców Wielkopolskich. Idąc pieszo od strony kopca, dostaniemy się tam, przechodząc przez kładkę nad tą ruchliwą arterią. Znajdziemy się wtedy na Wzgórzu Lasoty, w pobliżu zabytkowego Fortu św. Benedykta oraz malowniczo położonego stadionu KS Korona. Idąc w lewo, przez stadion, dojdziemy do wieży telewizyjnej TVP Kraków – charakterystycznego obiektu, widocznego z centrum miasta. Na południowo-wschodnich zboczach Wzgórza Lasoty znajduje się natomiast zabytkowy Cmentarz Podgórski, jedna z najstarszych nekropolii w Krakowie, z licznymi zabytkowymi nagrobkami.


Wzgórze Lasoty jest jednym z ciekawszych fragmentów Starego Krakowa. Znajdziemy tam przedwojenne osiedle z zabytkowymi willami, a także ciekawie położony w dawnym kamieniołomie Park Bednarskiego. Schodząc w dół, trafimy do centrum dawnego miasta. Warto zwiedzić zwłaszcza dwa place: Rynek Podgórski i Plac Niepodległości oraz odchodzące od nich spokojne uliczki z zabytkowymi kamienicami. Stare Podgórze ma w sobie coś z praskiej dzielnicy Žižkov: to jedyny oprócz Salwatora fragment starej części miasta, gdzie zabytkowe uliczki są zlokalizowane na wzgórzu. Większość kamienic jest jeszcze dość zaniedbana, ale wkrótce powinno się to zmienić, gdyż Podgórze jest typowane do rewitalizacji.


Stare Podgórze jest jednym z ciekawszych fragmentów miasta, które wciąż czeka na swoje odkrycie. Podgórze powstało w 1784 roku jako samodzielne miasto, założone przez Austriaków po I rozbiorze Polski. W tym czasie na Wiśle istniała granica polsko-austriacka, a Podgórze miało stać się „200-tysięczną austriacką metropolią, która przyćmi znaczenie Krakowa”. Rzeczywiście, przez kilkanaście lat swojego istnienia, Podgórze bardzo szybko się rozwijało i niemal dogoniło Kraków (niczym Gdynia, która w latach 20-tych XX wieku szybko przegoniła o wiele starszy Gdańsk). Paradoksalnie, rozwój Podgórza zahamowało włączenie w skład Austrii sąsiedniego Krakowa po pierwszym rozbiorze Polski – odpadł więc główny motyw wspierania rozwoju tego miasta jako „austriackiej alternatywy dla polskiego Krakowa”.


Granica na Wiśle została przywrócona jeszcze w latach 1914-1946, oddzielając Austrię (Podgórze) od autonomicznego Wolnego Miasta Kraków. Dzięki odrębności od sąsiedniego Krakowa, Podgórze wykształciło typowe atrybuty samodzielnego miasta, stanowiące dziś atrakcję turystyczną – Rynek Podgórski, staromiejskie kamieniczki, fortyfikacje. Podgórze ma również ciekawe położenie – wyrosło ono na stoku wapiennych wzgórz (Krzemionki – Wzgórze Lasoty), a z drugiej strony – nad królową polskich rzek, Wisłą. Położenie nad rzeką i na wzgórzach dodaje Podgórzu niepowtarzalny urok – to miasto, a obecnie dzielnica Krakowa, ma w sobie coś z Pragi i Bratysławy, a jego urok jest szczególnie odczuwalny w ponure jesienne dni, kiedy nad Podgórzem unosi się charakterystyczna mgła... Nie bez przyczyny właśnie tutaj umiejscowiono sceny z filmu o dobrym wojaku Szwejku – żadna inna dzielnica Krakowa nie oddaje tak dobrze tych środkowoeuropejskich, habsburskich klimatów, jak właśnie Stare Podgórze.


Główną arterią Starego Podgórza jest ciąg ulic Limanowskiego – Kalwaryjska, zlokalizowana między Wisłą a wzgórzami na Krzemionkach. Wzdłuż nich zlokalizowane są dwa główne place Starego Podgórza: Rynek Podgórski i Plac Niepodległości, które koniecznie należy zwiedzić podczas pobytu w tym mieście. Jednak same ulice Limanowskiego i Kalwaryjska nie zasługują na szczególną uwagę. Zwiedzając Podgórze, lepiej jest zapuścić się w dalsze uliczki, zarówno te biegnące u podnóża Wzgórza Lasoty i Parku Bednarskiego, jak i te mniej znane, zlokalizowane nad Wisłą. Tutaj można polecić kultowy pub Drukarnia, zlokalizowany w pobliżu wylotu nowo otwartej kładki, którą można przejść na krakowski (kazimierzowski) brzeg Wisły.
Obecnie Stare Podgórze powoli staje się jedną z najatrakcyjniejszych dzielnic w mieście. Można o tym przeczytać w artykule: Podgórze najmodniejszą dzielnicą Krakowa

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35823,4030446.html


Zabłocie


Zabłocie dzieli od przystani Horn zaledwie 20 minut spaceru. Do niedawna była to peryferyjna dzielnica o dość nieciekawej opinii, jednak ze względu na bliskość Starego Miasta i Wisły, w ostatnich latach przeżywa błyskawiczny rozwój. Powstają tutaj najdroższe w mieście apartamentowce, rewitalizowane są bulwary wiślane, w pobliżu których rozwija się nowa uczelnia: Akademia Krakowska im. A. Frycza-Modrzewskiego.
Nazwa pochodzi od określenia – za błotem. Od średniowiecza istniał tu port solny, gdzie ładowano na statki sól kamienną z Wieliczki. W XIX i XX w. rozwijał się przemysł (m.in. huta szkła, młyn i piekarnia "Ziarno", fabryka mydła i in.). Obecnie Zabłocie ma charakter magazynowo-przemysłowy, jednak równocześnie jest miejscem, które z każdym rokiem zmienia swoje oblicze. Zabłocie można pod wieloma względami przyrównać do Starej Pragi w Warszawie, która również z okrytej złą sławą zapuszczonej dzielnicy przemienia się w modny fragment miasta.
Początek rewitalizacji Zabłocia wiąże się z wybudowaniem w 2002 roku Mostu Kotlarskiego, łączącego te tereny z centrum miasta. Planuje się uporządkowanie terenu, w tym ciągów komunikacyjnych i bulwarów wiślanych, budowę kompleksów mieszkalnych itp. Dalszy etap zakłada dostosowanie starych budynków fabrycznych do potrzeb współczesnych (np. zakładana adaptacja budynku po młynie na centrum nurkowe), powstanie parku miejskiego itp..


Zabłocie stało się siedzibą kampusu Krakowskiej Szkoły Wyższej im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. 10 czerwca 2010 r. w dawnej fabryce Schindlera przy ulicy Lipowej został otwarty oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Obiekt przy ulicy Lipowej 4 od razu stał się kolejną atrakcją turystyczną. Można tu zobaczyć jak wyglądało życie Krakowa podczas okupacji, przy czym ekspozycja jest przedstawiona w nowoczesnej formie, z użyciem technik multimedialnych. W niedalekiej przyszłości na terenie Fabryki Schindlera planuje się stworzenie Muzeum Sztuki Współczesnej.


Jak wygląda zwiedzanie wystawy ,,Kraków - czas okupacji 1939-45"? Na stronie www.gk.pl czytamy: „Przez korytarz przedwojennej kamienicy wchodzimy do okupowanego Krakowa. Wędrujemy przez getto i opuszczone w pośpiechu żydowskie mieszkanie, by razem z jego mieszkańcami znaleźć się w obozie w pobliskim Płaszowie. Zaglądamy do celi śmierci, gdzie słychać modlitwę skazanego. Następnie przenosimy się na płytę krakowskiego Rynku opanowanego przez Niemców. Jego posadzka jest wyłożona swastykami”.
Więcej na temat rewitalizacji Zabłocia i innych krakowskich dzielnic można przeczytać tutaj:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,12611,title,Odnawianie-miasta,wid,8243413,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1ad34
Informacje o muzeum Fabryka Schindlera:
http://www.krakow.travel/przewodnik/zwiedzamy-krakow/getto-i-oboz-w-plaszowie/action,get,id,1481,t,Fabryka-Schindlera.html
http://mhk.pl/oddzialy/fabryka_schindlera/

Spacer nad Wisłę i do fortu Lasówka


Zaledwie półtora kilometra dzieli przystań Horn od przepływającej nieopodal Wisły. Aby dostać się nad królową polskich rzek, należy iść kilkaset metrów ulicą Grochową, aż do ulicy Lipskiej i budowanej właśnie (wrzesień 2010) linii szybkiego tramwaju. Następnie przechodzimy na drugą stronę ulicy i idziemy dalej w tym samym kierunku (tzn. najpierw należy iść ok. 100 metrów w prawo), przechodzimy obok kościoła, osiedla niewielkich bloków i trawiastego boiska, aż po 400 metrów dochodzimy do ogródków działkowych. Idziemy dalej jakieś 300-400 metrów i jesteśmy nad Wisłą.
Wisła w tym miejscu jest już dość dziką rzeką, a obszary między wałami wiślanymi są ostoją przyrody i ulubionym miejscem dla wielu wędkarzy i spacerowiczów. Oczywiście nie jest to żadna atrakcja turystyczna – ot dzika, lecz brudna rzeka na peryferiach wielkiego miasta, miejsce, jakich wiele w naszym kraju. Tym niemniej, jeżeli nie mamy akurat co robić, warto się tu wybrać, aby przez chwilę pobyć z dala od cywilizacji – z przystani Horn idzie się nad Wisłę jedynie 15-20 minut.


Idąc w lewo, po dziesięciu minutach dojdziemy do mostu na Wiśle w ciągu ulicy Nowohuckiej. Na przeciwnym brzegu rzeki znajduje się Łęg, a w nim – elektrociepłownia, studio telewizji Kraków i centra handlowe. Za Łęgiem znajduje się Nowa Huta oraz Czyżyny z Parkiem AWF-u, dawnym lotniskiem oraz Muzeum Lotnictwa i powstającym wokół niego Lotniczym Parkiem Kulturowym – jedną z największych, choć niedocenianych atrakcji Krakowa. Jednak zarówno centrum Nowej Huty, jak i Muzeum Lotnictwa, znajdują się na tyle daleko od mostu (4-5 km), że najlepiej jest tam po prostu dojechać autobusem.


O wiele ciekawszym wariantem jest jednak skierowanie się, po dojściu nad Wisłę, w prawo. Po około dziesięciu minutach spaceru w dół rzeki dojdziemy do austriackiego fortu Lasówka, stanowiącego element dawnych umocnień Twierdzy Kraków. Obecnie (wrzesień 2010) fort znajduje się co prawda w dość nieciekawym stanie, ale wkrótce to się zmieni – w sierpniu 2010 roku miasto podpisało odpowiednią umowę z dzierżawcą, który zobowiązał się do rewitalizacji fortu.


Jak możemy dowiedzieć się z Wikipedii, Fort 50a Lasówka był międzypolowym fortem pancernym. Powstał w 1899 r. Położony jest na południowym brzegu Wisły, przy ul. Golikówka w Krakowie. Należał do VII obszaru warownego Twierdzy Kraków. Fort wyróżniał się szeregiem nietypowych rozwiązań -między innymi wypełnieniem fos wodą z Wisły, nazywany był fortem wodnym.


Zadaniem fortu była obrona południowego brzegu Wisły, a dokładnie doliny rzeki, wałów oraz pobliskiej przeprawy na drugi brzeg. Udzielał wsparcia ogniowego fortowi 49 ½ a Mogiła leżącemu na drugim (północnym) brzegu rzeki.


W latach 1918-1919, w czasie przewrotu politycznego fort został zdewastowany, lecz później miał miejsce jego remont. W okresie międzywojennym pełnił przez krótki czas funkcje magazynowe, ale w wyniku dużego zawilgocenia stracił tą funkcję.


W czasie II wojny światowej ponownie użytkowany był jako magazyn. Po wojnie przekazany został władzom cywilnym. Od lat 60. XX wieku miała miejsce dewastacja fortu. Gospodarująca obiektem spółdzielnia "Barwa" dobudowała magazyny, naruszając jego pierwotny kształt. W kolejnych latach fort dalej popadał w ruinę. W 2001 roku skradziono pancerne okiennice i oryginalną balustradę strzelecką. Na początku XXI w. przez 4 lata odbywały się tutaj nielegalne festiwale punkowe pod nazwą Prowizorka.


O rewitalizacji fortu Lasówka można przeczytać tutaj:
http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/314368,krakow-zdewastowany-fort-zacznie-tetnic-zyciem,id,t.html
Fort Lasówka swoją nazwę zawdzięcza niewielkiemu laskowi łęgowemu, który porasta okolice tych umocnień. Styk lasku, dzikiej rzeki i nadwiślańskich łąk łęgowych – to wszystko sprawia, że jest to dość urokliwe miejsce, a zarazem dość cenne pod względem przyrodniczym.
Z fortu Lasówka do przystani Horn możemy wrócić spokojną osiedlową ulicą Golikówka. Po kilkunastu minutach dojdziemy do pętli tramwajowej w pobliżu ulicy Lipskiej i stąd już łatwo trafimy nad Bagry, znaną nam już wcześniej trasą.

NOCLEGI nad Zalewem Bagry w Krakowie - hotel, przystań żeglarska, ośrodek sportowy, obsługa imprez firmowych i konferencji

Źródło:

www.porteuropa.eu - Twój Portal o Europie Środkowej

Komentarze  

 
+46 #1 natalka 2015-06-29 07:00
prosze dodaty do statti audiozapys jiji proczytann'a, szczob uczni mohly pravyl'no wymowl'aty pol'skoju.i szczob ten zapys mozna bulo stawyty na pauzu. d'akuju!
Cytować
 
 
+11 #2 Zoia 2015-06-30 21:24
Prosze audio. D'akuju!
Cytować
 
 
+6 #3 Anna-podolanka 2015-07-08 09:12
Prosze audio. Dzienkue. Chce do Krakowa.
Cytować
Cytować
 
 
+8 #4 irnike 2015-07-13 13:07
audio + 1
Cytować
 
 
+5 #5 Marja 2015-07-25 14:36
terz proszu dodaty audiozapys, adrze, czytajuczy stawymo neprawyl'no naholosy і jih zapamjatowujemo . ta j, szczob lehko czytaty, treba szcze czuty prawyl'nu wymowu sliw. u teksti je slowa z bukwamy, jakych nemaje w kursie 1. Diakuju czy Dzienkue!
Cytować
 
 
+5 #6 Ljudmila-Leleka 2015-08-02 20:22
terz proszu dodaty audiozapys Diakuju
Cytować
 
 
+2 #7 oksana maur 2015-09-23 11:57
Prosze audio. D'akuj
Cytować
 
 
+2 #8 bepo 2015-10-14 18:11
важкувато так одразу прочитати, але суть зрозуміла. було б краще, якби текст українською був також на цій сторінці, як за методом франка.
дякую)
Cytować
 
 
+3 #9 Nathali 2015-10-26 19:46
Prosze audio. D'akuj
Cytować
 
 
0 #10 louba 2015-11-11 09:25
Klaas!
Cytować
 
 
+1 #11 andrietta 2015-11-25 08:45
Як би словник незрозум1лих сл1в до уривк1в додати
Cytować
 
 
0 #12 Іра 2016-02-17 15:28
За стільки часу не додали аудіо??? Є в когось?
Cytować
 
 
+1 #13 vtytarenko@mail.ua 2016-02-18 17:29
Prosze audio. D'akuj
Cytować
 
 
+2 #14 rhesus.donetsk@gmail 2016-02-18 20:25
ниче себе легко. Язык поломать можно, 10 слов в минуту
Cytować
 
 
0 #15 ольга 2016-02-21 00:15
Dla początku warzko,lecz cikawo
Cytować
 
 
0 #16 Vasylyna 2016-03-21 15:57
Prosze audio.D'akuj
Cytować
 
 
+1 #17 Вікторія 2016-04-05 14:23
Де можна отримати аудіо?
Cytować
 
 
0 #18 vasok 2016-05-16 10:05
Prosze audio.D'akuj
Cytować
 
 
0 #19 kamila 2016-05-19 19:51
Fajny artykul
Cytować
 
 
0 #20 Irena 2016-05-20 19:18
Prosze audio. D'akuj
Cytować
 
 
0 #21 Irena 2016-05-20 19:21
Prosze audio. D'akuj.
Cytować
 
 
0 #22 Irena 2016-05-20 19:24
Prose audio. D'akuj.
Cytować
 
 
0 #23 Natalia 2016-06-15 12:09
Prose audio. D'akuj.
Cytować
 
 
0 #24 Natalia 2016-06-15 12:10
Prosze audio. D'akuj.Cytuję Natalia:
Prose audio. D'akuj.
Cytować
 
 
0 #25 Anna 2016-06-20 13:59
[quote name="Natalia"]Prosze audio. D'akuj.[quote name="Natalia"]Prose audio.
Cytować
 
 
0 #26 Аня 2016-09-29 14:44
Де можна знайти аудіо?
Cytować
 
 
0 #27 lalafa 2016-12-28 15:09
Cytuję Аня:
Де можна знайти аудіо?

- дюже просто:
- Kowalska M. - Jezyk polski w 4 tygodnie FULL
- (Польский язык) Януш Кухарчик / JANUSZ KUCHARCZYK - Я уже говорю по-польски / Już Mówię Po Polsku
- Дельта Паблишинг - Польский за 1 час

http://toreye.com/search/%D0%BF%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9+%D1%8F%D0%B7%D1%8B%D0%BA+%D0%B0%D1%83%D0%B4%D0%B8%D0%BE
Cytować
 
 
+1 #28 Svitlana 2017-01-31 12:38
Bardzo ciekawo.dziekuje
Cytować
 
 
0 #29 Julija 2017-03-17 10:50
Wyśmienity artykuł! Dziękuję :-)
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto