/Dziedziniec Europy w Komarnie
Komarno tabliczka

Dziedziniec Europy w Komarnie

Komarno tabliczka

Pod koniec XIX wieku, w roku 1896 w Budapeszcie z okazji świętowania 1000-lecia państwowości węgierskiej postawiono monumentalny zespół budowli, mający w zamiarach pokazać wszystkie najważniejsze style architektoniczne na przykładzie istniejących już w Państwie Korony św. Stefana budynków.




Wybudowany z tektury i drewna kompleks Vajdahunyad, miał utwierdzać mieszkańców stolicy w przekonaniu, że Wielkie Węgry to mocarstwo, które nigdy się nie rozpadnie i będzie trwało niczym sama budowla. Budynek tak bardzo spodobał się mieszkańcom stolicy, że po Wystawie Milenijnej wzniesiono kompleks już z trwałych materiałów. W 1908 roku otworzono go dla zwiedzających. Zgromadzone w jednym miejscu, fragmentami zupełnie różne, ale w całości wpisujące się w filozofię i historię regionu. Jak się miało później okazać, CK Monarchia w przeciwieństwie do budowli nie przetrwała próby czasu.

Dziewięćdziesiąt lat później w Komarom, granicznym mieście na Słowacji, podobna idea posłużyła węgierskim architektom. Rozpoczęto tam projekt Dziedzińca Europy, zabudowanej przestrzeni miejskiej, która miała pokazać Słowację jako ważnego reprezentanta Europy Środkowo-Wschodniej. Komarom wydało się idealnym miejscem, bowiem jako przykład miasta z burzliwą historią teraz miało zostać symbolem pojednania w ramach europejskich struktur. Niedostrzegalna jest tu chęć dominacji jakiegokolwiek państwa nad innym. Dziedziniec zaprojektowany przez węgierskich architektów i wybudowany w słowackim mieście jest dowodem próby zjednoczenia wszystkich narodów. Zaskakujące jest to tym bardziej, że to właśnie Słowacy mogą mieć najwięcej pretensji do Węgrów a mimo tego stworzyli przy pomocy przedstawicieli różnych narodowości piękny dziedziniec mogący z pewnością dorównać najpiękniejszym placom i zakątkom Europy nie tylko Środkowo-Wschodniej.

Komarno, leżące nad Dunajem miasto graniczące z węgierskim Komarom (w czasach monarchii był jeden organizm miejski, podobnie jak Cieszyn i Czeski Cieszyn) w pełni zasługuje, aby znaleźć się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dziedzictwa podkreślającego jednocześnie tożsamość idei Europy jako konglomeratu różnych kultur i stylów architektonicznych. I to nie tylko środkowo-europejskich. Na placu zwanym Dziedzińcem Europy wybudowano obok siebie budowle mające nawiązywać do stylu europejskich miast, państw i regionów. Podstawowym założeniem było stworzenie Dziedzińca Europy, który symbolizowałby dążenia państw do członkostwa w Unii Europejskiej oraz ukazywało wspólną i skomplikowaną przeszłość kontynentu.

Powstanie placu związane jest z nazwiskami trzech architektów: Pétera Takácsa, Pétera Vargi, oraz Nándora Litomericzky. Ten ostatni stwierdził, że: „Dla architekta zabudowanie wielkiego placu, w znaczącej części miasta to jedno z najpiękniejszych ale zarówno najtrudniejszych wyzwań. Staraliśmy się stworzyć środowisko w humanistycznym stylu, zdolne do zamieszkania; takie, w którym zarówno mieszkający jak i odwiedzający go dobrze się czują. W dalszej kolejności postawiliśmy sobie za cel podkreślenie i stworzenie wspólnego i charakterystycznego klimatu z którym będą się utożsamiać mieszkańcy. Staraliśmy się zabudować śródmieście na tyle gęsto budynkami w ten sposób, żeby nie było dokuczliwe; jakby stały tu od zawsze…”

Nad miejscem budowy długo się nie zastanawiano: w sercu miasta znajduje się Pałac Zichyego, postanowiono więc wykorzystać jego tylny dziedziniec. W momencie powstawania planu stało tam kilka opuszczonych i zrujnowanych budynków oraz garaży. Rada Miejska po zapoznaniu się z planem zagospodarowania przestrzennego natychmiast wydała pozwolenie na budowę.

Przygotowania do niej rozpoczęły się w roku 1998. Powołano do życia spółkę Euro Investas, która została głównym wykonawcą projektu. Znajdujące się do tej pory na placu magazyny szybko rozebrano. Budynki, w których były sklepy i mieszkania wyburzono, dając ludziom w zamian o wiele lepiej zlokalizowane nieruchomości. 23 lutego 1999 roku wbudowano kamień węgielny. Dzięki planom i symulacjom dobrze zareklamowano przedsięwzięcie i już w trakcie budowy cieszyło się sporym zainteresowaniem zarówno ze strony inwestorów jak i mieszkańców miasta.

Cały dziedziniec położony jest na powierzchni 6500 metrów kwadratowych, z czego budynki zajmują ponad połowę terenu, bo 3500 metrów kwadratowych. Zabudowana powierzchnia licząc wszystkie poziomy to łącznie 25 tysięcy metrów kwadratowych. W tym systemie budowli (bowiem żadna nie stoi samotnie, wszystkie ściśle do siebie przylegają) znajduje się pięćdziesiąt mieszkań i tyle samo biur oraz 100 sklepów. Miejsce cały czas żyje. Pod ziemią zaś znaleziono miejsce na kolejne butiki i restauracje oraz garaż mogący pomieścić 85 samochodów.

Ciekawą inicjatywą było założenie Społecznego Towarzystwa Palatinus, którego celem jest opieka nad węgierskim dziedzictwem w Komarno. Towarzystwo ufundowało i odsłoniło w różnych częściach Dziedzińca Europy rzeźb i pomników postaci bliskich środkowo-europejskiej historii. I tak w przeciągu kilku lat doprowadzono do odsłonięcia pomników św. Stefana oraz Gizelli (2000), św.Władysława (2001), Béli IV (2002) oraz Zygmunta(2003), Macieja(2003), Jana Hunyadiego (2005), Królowej Elżbiety-Sissi (2011), Lajosa Kossutha (2008), Istvána Széchenyego (2008) Marii Teresy (2004) czy Mateja Bel (2011).

Budowa „Nadvoria Europy” pochłonęła ponad 500 milionów koron czyli trzy miliardy forintów. Finansowano ją z trzech źródeł: inwestora, samorządu, oraz sprzedaży powstałych tu mieszkań. Wraz z Dziedzińcem Europy miasto zyskało nie tylko kolejną atrakcję turystyczną, ale także miejsce spotkań dla mieszkańców. Nie było innego wyjścia jak pójść za ciosem i odrestaurować kolejne budynki znajdujące się w pobliżu, aby doskonale komponowały się z placem.

Na frontonach budowli można podziwiać patronów Europy, m.in. Marię Teresę, Macieja Korwina, Marię Pannę i innych, które podkreślają europejski charakter tego miejsca. Miejsca chętnie odwiedzanego przez turystów, mającego także swoją stronę internetową (http://www.europeplace.com).Na środku rynku umieszczono kopię pierwotnej studni, która do 1878 r. znajdowała się na Rynku Głównym przed ratuszem w Komarnie. Nazwano ją fontanną Millenium.

Projektantem Dziedzińca został wybrany Nándor Litomericzky, jeden z czołowych przedstawicieli architektury współczesnej spod znaku Makovecza. Istotą rozwiązania architektonicznego stała się idea, żeby wszystkie budynki zgromadzone wokół placu nosiły piętno szerokiej palety europejskich regionów i miast. Można więc tutaj znaleźć charakterystyczne, lekkie w bryle renesansowe budynki ale także nawiązujące do późnego średniowiecza czy baroku ciężkie bryły. Tym samym buduje się tu tożsamość miejsca jako konglomeratu różnych kultur i przestrzeni historycznych.

Istniejący już Pałac Zichyego wkomponowano w zabudowę placu. Budynek wybudował graf Zichy w drugiej połowie siedemnastego wieku, początkowo w stylu barokowym. Później, po trzęsieniu ziemi w 1763 roku rozbudował budynek o dwa skrzydła, w stylu klasycystycznym. Obecnie znajduje się tam wystawa ukazująca historię miasta. Czy można wyobrazić sobie lepsze miejsce na taką ekspozycję?

Główna brama prowadzi wprost na podwórze otoczone Dziedzińcem Europy. Niedaleko znajduje się Pawilon Muzyczny, również obecny w historii miasta. Dzięki przebudowie miejsce zaczęło żyć własnym życiem a w świadomości mieszkańców stało się odrębną częścią miasta nawiązującą do przeszłości kontynentu. Fasady budynków znajdujących się w otoczeniu Placu nie wpasowywały się w zabudowę placu, zostały więc odnowione lub rozbudowane, żeby zachować kompozycję otoczenia. Starano się celowo i świadomie zachować wewnętrzną hierarchię porządku. Znaczenie tego fragmentu przestrzeni miejskiej w kontekście tożsamości europejskiej wymogło i określiło sposób jego zabudowy. Tak więc najważniejsze budynki z punktu widzenia przeszłości tego miejsca zostały umieszczone centralnie (Pałac Zichy, Grająca Studnia), przy czym zachowano także hierarchię wielkości brył, mniejsze budynki znalazły się najbliżej centralnej części i nie są zasłaniane przez te większe. Na północnej ścianie placu powstała najbardziej zachwycająca wizualnie część, domy stoją tam w najciaśniejszej zabudowie. Prostokątny plac zamyka długa na 75 metrów ściana, poprzecinana bramami. W ten sposób tworzy się spójna całość która jest przeciwwagą dla ściany południowej, ubogiej w zabudowę, otwartej w stronę śródmieścia.

W roku 2000 wybudowano przed Pałacem Zichyego kopię Pawilonu Muzycznego z dawnego Komarom. Pawilon muzyczny stał dawniej w Parku Angielskim, gdzie używał go zespół muzyczny straży gwardii. Grał tam koncerty orkiestra wojskowa pod Ferenca Lehara i Beni Egressyego. Miejska studnia z ozdobną kutą kratą to kolejny element łączący w Komarnie przeszłość tego miejsca z teraźniejszością. W roku 1777 roku wolne miasto przygotowało ją z przeznaczeniem na plac przed ratuszem, gdzie stała do roku 1878. Następnie została podarowana księciowi Janosowi Salvatorowi, który wywiózł ją do Austrii, kiedy opuszczał miasto. Trafiła na dziedziniec pałacu w Gmunden. Szlachcic w zamian za staroświecką według władz miasta studnię wpłacił 500 forintów miejskiemu szpitalowi. Ponad wiek później twórcy Dziedzińca Europy postanowili pojechać do austriackiego miasta i wykonać kopię tej bramy. Udało im się sfotografować oraz naszkicować wszystkie szczegóły mające pomóc w rekonstrukcji. Obecnie studnia wygrywa o określonej godzinie fragmenty utworów Lehara i Egressyego.

Zrekonstruowano również stojący obok Pałacu Zichy budynek starego teatru, który służył mieszkańcom już w XVIII wieku kiedy to grano w nim sztuki w języku węgierskim. Na początku XIX wieku, kiedy trafił w ręce gminy żydowskiej, przerobiono go na synagogę. Dobudowano dodatkowe piętro na którym znajdowała się część dla kobiet. W okresie powojennym był używany jako budynek mieszkalny i dopiero w czasie rekonstrukcji związanej z przebudową placu przywrócono wygląd fasady z czasów istnienia bożnicy. W określeniu obecnej tożsamości tego miejsca pomogły także przeprowadzane prace archeologiczne. W 2000 roku znaleziono ceramikę pochodzącą z 50-60 r. p.n.e, którą obecnie można podziwiać w Muzeum Celtyckim znajdującym się w okolicach Dziedzińca Europy.

Tożsamość tego miejsca tworzą ryzality oraz szczegóły architektoniczne. Zdobione rynny oddzielając poszczególne frontony budynków pełnią nie tylko rolę użytkową, ale także dekoracyjną. Na Dziedziniec można spoglądać z Pałacu Zichy lub z wieży Macieja w tzw. Domu Siedmiogrodzkim. Zdobiony w figury księżyca i słońca dach tego budynku symbolizuje Seklerszczyznę, ostoję węgierskości na terenie dzisiejszej Rumunii. Niedaleko Domu Niemieckiego pomiędzy dachami budynków umiejscowione jest Jabłko Królewskie zrobione z kutego żelaza. To świadome nawiązanie do królewskiej przeszłości ziem Korony Świętego Stefana. Na środku placu znajduje się studnia Millenium(świadome nawiązanie do chrześcijańskiego dziedzictwa), na jej obrzeżu zaznaczono odległości i kierunki do niektórych europejskich stolic.

Od strony wschodniej Dziedziniec Europy z centrum miasta łączy klimatyczna i nastrajająca do spacerów wąska ulica Śpiewającego Morza. Spośród znajdujących się na uliczce domów uwagę przykuwają: Grecki, Kreteński oraz Cypryjski. Z północnej strony na plac prowadzi ulica Gwiazdy Polarnej. Od zachodu można dojść tam ulicą Brata Słońca i Siostry Księżyca (jest to nawiązanie do tytułu słynnego włoskiego filmu). Mimo ciasnej zabudowy z żadnego punktu w mieście nie można ogarnąć wzrokiem całego kompleksu. Częste trzęsienia ziemi nawiedzające rejon miasta spowodowały, że większość budynków mieszczańskich reprezentowała do tej pory dziewiętnastowieczny historyzm, secesję z przełomu wieków czy współczesną architekturę z przełomu lat dwudziestych i trzydziestych zeszłego wieku. Dzisiejszy obraz miasta z zabudowanym Dziedzińcem Europy to subiektywny obraz kontynentu w pigułce.

Osobne miejsce w budowaniu tożsamości tego miejsca zajmują bramy nazwane imionami władców środkowoeuropejskich. Najważniejsza dla mieszkańców jest brama św. Stefana zamykająca ulicę Śpiewającego Morza. Dedykowana jest ona oczywiście pierwszemu chrześcijańskiemu królowi Węgier. Kolejne bliźniacze w znaczeniu proporcji i formy portale to Brama św. Władysława (Laszló) oraz Króla Macieja, najbardziej dominująca nad innymi oraz wyróżniająca się architekturą podobną do zabudowy renesansowej z czasów Macieja Korwina. Barokowa brama Marii Teresy paradoksalnie dzisiaj łączy architekturę węgierską ze słowacką.

Ważną rolę w kreowaniu tożsamości tego miejsca odgrywają barwy elewacji. Jedyny biały budynek to Dom Watykański który symbolizuje czystość i majestat. Elegancją emanuje dom walijski (w kolorze maślanym) stojący obok budynku szkockiego, zbudowanego z lekkich elementów mających nawiązywać do architektury Charles Rennie Mackintosha. Zielony budynek to oczywiście dom irlandzki, którego kute motywy wskazują, że muzyka i poezja mieszka w sercu każdego irlandzkiego barda. Budownictwo północnych ludów (Islandia, Grenlandia, Dania, Norwegia) dobrze komponuje się z ciepłem surowej cegły budynku Holandii i Fryzji. Używając prostych okiennic przeciętych liniami prostymi symboliczne przedstawiono cechy ludów żyjących na terenie Holandii: realizm, wytrwałość w dążeniu do świadomego celu, niezależność i umiłowanie porządku. Tuż obok usytuowane są żółty Dom Belgijski oraz Dom Fiński z zabudową nawiązującą do narodowego romantyzmu. Na tej samej ulicy mijamy także jasnobrązowy Dom Estoński oraz czerwony Dom Szwedzki. Po nich następują domy: Łotewski, Litewski, Czeski i Polski. Północną ścianę placu zajmuje Hotel Millenium, który tworzą domy Rosyjski, Ukraiński, Białoruski, Francuski i Luksemburdzki. Najbardziej ciekawy architektonicznie, choć skromny w ornamentyce jest pokryty drewnianym szkieletem muru pruskiego Dom Niemiecki. Mauretański Dom Turecki ma symetryczną fasadę z rzeźbionymi w drewnie zdobieniami. Żeby nie zaburzać stylu poszczególnych fragmentów Placu, stoi on tuż obok Domu Hiszpańskiego i Portugalskiego, bowiem w architekturze tych państw widoczne są wpływy islamskie. Niedaleko ulicy Morza Śródziemnego znalazły miejsce domy reprezentujące budownictwo następujących państw: Włochy, Malta, Cypr, Grecja, Bośnia i Hercegowina, Dalmacja, Chorwacja, Słowenia. W grupie budynków zwanych potocznie „monarchistycznymi” znalazły miejsce Dom Słowacki, Węgierski i Austriacki. W ten sposób symbolicznie wskazano na wspólną przeszłość, która stała się pretekstem do zjednoczenia sił przy budowie Dziedzińca. Węgierski dom ma fasadę w malunki kwiatów, a małe wieżyczki zdobią kute drzewa życia, symboleistniejące w mitologii madziarskiej.

W antropologicznym wymiarze Dziedziniec Europy pozwala budować tożsamość miasta opartej na europejskich wartościach. Podczas gdy obecnie w wielu miastach potęguje się wyobcowanie społeczeństwa, w Komarnie na wysokim poziomie, także z pomocą architektury, podtrzymuje się wartości kulturowe z otoczeniem. Dzięki temu Dziedziniec cieszy się popularnością wśród odwiedzających i architektów. Sam Imre Makovecz, którego spadkobiercami są twórcy Dziedzińca, pogratulował „cudownej pracy”.

Waldemar Kugler

***

Dla osób zainteresowanych Węgrami i Słowacją polecamy www.hungarianevents.pl