/Wbrew obietnicom przejście graniczne w Malhowicach będzie niedostępne dla pieszych i rowerzystów. Zawiniła opieszałość MSZ i ukraińskiego ambasadora Andrija Deszczycy

Wbrew obietnicom przejście graniczne w Malhowicach będzie niedostępne dla pieszych i rowerzystów. Zawiniła opieszałość MSZ i ukraińskiego ambasadora Andrija Deszczycy

Cztery lata to dla polskich i ukraińskich dyplomatów za mało, by zaktualizować notę dyplomatyczną określającą charakter ruchu w projektowanym przejściu granicznym Malhowice – Niżankowice. Potrzeba było dopisać do noty zaledwie cztery słowa: „oraz pieszych i rowerzystów” i potraktować tę sprawę priorytetowo. Dla urzędników i ukraińskiego ambasadora Andrija Deszczycy dopilnowanie tej sprawy okazało się za trudne, wobec czego piesze przejście nie powstanie. MSW nie zwiększy też w budżecie na 2018 rok skandalicznie niskiej kwoty na inwestycje na przejściach granicznych, wskutek czego i tak już długie kolejki powiększą się jeszcze bardziej.




Port Europa interweniował na początku roku. Branżowa prasa wschodoznawcza o granicy nie pisze – tak jakby problem nie istniał

Należy podkreślić, że „Port Europa” jako jedyny portal poświęcony sprawom międzynarodowym monitoruje temat granicy i nieprawidłowości wizowych. Pozostali, w tym skądinąd bardzo wartościowe pismo „Nowa Europa Wschodnia” czy Ośrodek Studiów Wschodnich temat granicy całkowicie przemilczają, co utrudnia nagłośnienie i rozwiązanie problemu. O sprawie pisaliśmy na starej wersji portalu:
http://old.porteuropa.eu/ukraina/granica/5658-piesze-przejscie-w-malhowicach

Po naszym tekście interwencję w tej sprawie podjęło prawie 30 posłów zarówno z rządzącego PiS, jak i z opozycji. Interpelację w tej sprawie złożyli m. in: Joachim Brudziński, Maciej Masłowski, Andrzej Matusiewicz, Artur Zasada, Jerzy Borowczak, Paweł Szramka, Barbara Chrobak, Paweł Skutecki, Wojciech Bakun, Norbert Kaczmarczyk, Jarosław Porwich, Andrzej Kobylarz, Piotr Cieśliński, Łukasz Rzepecki, Joanna Frydrych, Artur Gierada, Mieczysław Kasprzak, Arkadiusz Myrcha, Sławomir Nitras, Paweł Olszewski, Agnieszka Pomaska, Marek Rząsa, Cezary Tomczyk, Monika Wielichowska, Piotr Uruski, Michał Jach, Joanna Mucha, Wojciech Wilk i Zdzisław Gawlik.

Odpowiedź MSZ i MSW była pozytywna – oba resorty przyznały, że odprawa pieszych w tym przejściu jest potrzebna i zostaną podjęte rozmowy ze stroną ukraińską, by zmienić polsko-ukraińskie porozumienie międzyrządowe w tej sprawie. Oto jedna z najnowszych odpowiedzi MSZ na interpelację w sprawie Malhowic:

„Szanowny Panie Marszałku,
w kwestii dostosowania projektowanego przejścia granicznego Malhowice/Niżankowice do potrzeb ruchu, pieszego strona polska pozostaje w stałym kontakcie z partnerami ukraińskimi, którzy niejednokrotnie wyrażali swoje pozytywne stanowisko w ww. sprawie.
Pomimo, że pierwotne porozumienie między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy o utworzeniu drogowego przejścia granicznego Malhowice/Niżankowice z 19.09.12 r. nie przewidywało uruchomienia pieszego ruchu osobowego, dostrzegając skalę potrzeb Zespół do spraw Zagospodarowania Granicy Państwowej uchwałą nr 9/2015 z dnia 6.08.2015 r. przyjął założenia funkcjonalno-użytkowe infrastruktury przejścia, przewidując również uruchomienie ruchu pieszego.
Zmiana zakresu ruchu została w październiku 2015 r. uzgodniona przez współprzewodniczących Komisji ds. Przejść Granicznych i Infrastruktury Polsko – Ukraińskiej Międzyrządowej Rady Koordynacyjnej ds. Współpracy Międzyregionalnej, co pozwoliło Wojewodzie Podkarpackiemu na rozpoczęcie wstępnych działań inwestycyjnych. W 2016 r. Wojewoda przedstawił program funkcjonalno-użytkowy budowy drogowego przejścia granicznego w Malhowicach, który uwzględnia infrastrukturę dla obsługi ruchu pieszego.
Kwestia zmiany zakresu ruchu na przejściu Malhowice/Niżankowice, w stosunku do pierwotnego porozumienia międzyrządowego, poprzez uruchomienie pieszego ruchu osobowego, wymaga jeszcze usankcjonowania formalnego przez obydwie strony.
Obecnie sprawa procedowana jest po stronie ukraińskiej. Podczas ostatniego posiedzenia Komisji ds. Przejść Granicznych i Infrastruktury Polsko-Ukraińskiej Międzyrządowej Rady Koordynacyjnej ds. Współpracy Międzyregionalnej, które odbyło się 10.03.2017 r. w Budomierzu, strona ukraińska potwierdziła zainteresowanie dostosowaniem przejścia granicznego Malhowice/Niżankowice do potrzeb pieszego ruchu osobowego.
W dn. 14.03.2017 r. MSZ Ukrainy wystosowało notę, w której poinformowało, że na Ukrainie wciąż trwają procedury wewnętrzne, których zakończenie warunkuje po stronie ukraińskiej wniesienie zmian do porozumienia międzyrządowego o utworzeniu drogowego przejścia granicznego Malhowice/Niżankowice
Z poważaniem,
Z upoważnienia Ministra Spraw Zagranicznych
Jan Dziedziczak
Sekretarz Stanu”

Wszyscy za ruchem pieszym w Malhowicach, ale w projekcie go nie ma. Bo nadal nie zmieniono umowy

Niestety, mimo iż od tego czasu minęło już kilka miesięcy, sprawa nadal nie została pozytywnie załatwiona. Tymczasem wojewoda podkarpacki właśnie zabiera się za przygotowanie dokumentacji projektowej dla budowy przejścia i musi się opierać na aktualnych podstawach prawnych, które nie przewidują tu ruchu pieszego. Ze względu na opieszałość polskich i ukraińskich dyplomatów, w infrastruktura piesza w tym przejściu na razie prawdopodobnie nie powstanie.

Winą za to należy obarczyć m. in. ukraińskiego ambasadora Andrija Deszczycę, który całkowicie zignorował ten temat. W odróżnieniu od polskiego ambasadora w Kijowie Jana Piekło, który na naszą prośbę podjął interwencję, Andrij Deszczyca nie odpowiedział nawet na nasze pisma i zapytania prasowe w tej sprawie. A to właśnie do niego należało dopilnowanie szybkiego załatwienia tej sprawy po stronie ukraińskiej.

Andrij Deszczyca za to wielokrotnie robił sobie dobry PR, wypowiadając się o potrzebie zwiększenia ilości przejść granicznych czy usprawnienia ich działania. Gdy jednak przychodzi do załatwienia konkretnej sprawy, ani sam Deszczyca, ani jego współpracownicy nie kwapią się do działania czy chociażby do odpisania na nasze wiadomości. W efekcie, to między innymi panu Deszczycy możemy podziękować, że piesze przejście nie powstanie. Od samego chodzenia w wyszywankach i krzyczenia „Putin ch…ło” niestety modernizacja Ukrainy i jej zbliżenie z Europą nie nastąpią, o czym pan ambasador zapomina.

„W przypadku planowanego do budowy przejścia granicznego w Malhowicach, zawarte porozumienie ze Stroną ukraińską o utworzeniu tego przejścia granicznego nie przewiduje odpraw granicznych w ruchu pieszym. Niemniej jednak prowadzone są działania skierowane na rozszerzenie zakresu ruchu w tym przejściu o ruch pieszy. Podpisanie stosownego porozumienia w tym zakresie umożliwiłoby zaprojektowanie, a następnie budowę stałej infrastruktury przewidzianej do odpraw granicznych w ruchu pieszym. (…)

Jak wskazano na dzień dzisiejszy nie planuje się w istniejących drogowych przejściach granicznych, jak również w planowanym do budowy przejściu granicznym w Malhowicach stworzenia infrastruktury przewidzianej dla ruchu pieszego.
Zakończenie prowadzonych prac nad dokumentacją projektową drogowego przejścia granicznego w Malhowicach umożliwi zabezpieczenie odpowiednich środków finansowych w budżecie państwa na realizację i wszczęcie procedury przetargowej na wyłonienie Wykonawcy zadania. Rozpoczęcie robót budowlanych planowane jest w latach 2018-2020.

W przypadku zmiany noty dyplomatycznej, która uwzględniać będzie w planowanym do budowy nowym przejściu granicznym Malhowice-Niżankowice możliwość dokonywania kontroli granicznej w ruchu pieszym, niezwłocznie podjęte zostaną działania zmierzające do zaprojektowania tej infrastruktury i jej budowy” – poinformowała nas Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego.

Skandalicznie niska kwota w budżecie na przejścia graniczne

To jednak nie jedyny przykład nieudolności polskiego rządu w sprawie modernizacji przejść granicznych. Potrzeby inwestycyjne w tej sprawie są olbrzymie. Potrzeba wybudować przynajmniej 10-15 nowych przejść drogowych, włącznie z przejściami dla turystów na bieszczadzkich szlakach: Wołosate-Łubnia, Bystre-Mszaniec i Smolnik-Boberka. Kolejne z postulowanych przejść, to: Zbereże-Adamczuki, Włodawa-Tomaszówka i Kryłów-Kreczów. Koszt każdego przejścia to około 50 milionów złotych. Do tego w kilkunastu przejściach drogowych na granicy z Ukrainą i Białorusią należy dobudować infrastrukturę odpraw pieszych (koszt od kilku do kilkunastu milionów na każde przejście), przystosować je do wspólnych odpraw oraz dokonać bieżących remontów czy drobniejszych modernizacji. Łączny koszt tych wszystkich działań, do wykonania „na wczoraj” to co najmniej 500-800 milionów złotych, do rozłożenia, powiedzmy, na najbliższe 3-5 lat.

Wynika z tego, że aby na poważnie myśleć o ucywilizowaniu granicy, przez najbliższe 5 lat powinniśmy na inwestycje na granicy wschodniej i północnej przeznaczać przynajmniej 100-150 milionów złotych. A jak jest w rzeczywistości?

– Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podejmowało działania zmierzające do zwiększenia ilości środków służących finansowaniu zadań w przejściach granicznych. Zgodnie z aktualną wersją projektu budżetu na 2018 rok na inwestycje na terenie przejść granicznych zaplanowana została jednak niezmieniona kwota 25 054 tys. zł w ramach budżetów wojewodów. Środki te będą uzupełnianie rezerwą budżetu państwa – poinformował „Port Europa” rzecznik MSWiA.

Jakub Łoginow

Autor wraz z Maciejem Piotrowskim od 2013 roku koordynują kampanię na rzecz ucywilizowania granicy wschodniej – Piesze przejścia graniczne. Więcej na stronie: www.facebook.com/turystycznagranica