/Marszałkowskim autobusem transgranicznym na niedzielne zakupy do Suchej Hory na Słowacji

Marszałkowskim autobusem transgranicznym na niedzielne zakupy do Suchej Hory na Słowacji

Przygraniczna wieś Sucha Hora na Orawie aż do 2005 roku była tłumnie oblegana przez Polaków, którzy jeździli tam na tańsze zakupy. Dziś przygraniczny handel w Suchej Horze zyskał nowy impuls – dla mieszkańców Chochołowa i turystów przebywających na Podhalu wyjazd do Suchej Hory stał się okazją do zrobienia zakupów w niedzielę, gdy polskie sklepy są zamknięte. Od lipca na niedzielne zakupy będzie można pojechać także transgranicznym autobusem z Zakopanego, który uruchamia samorząd Województwa Małopolskiego.




W Suchej Horze otwarte w niedziele są dwa sklepy spożywcze, położone najbliżej polskiej granicy, przy budynku dawnego przejścia granicznego. Są one nastawione na Polaków, którzy nadal chętnie tu przyjeżdżają po alkohol, napoje bezalkoholowe (Kofola, Vinea, sok z winogron), słodycze i kawę z popradzkiej fabryki. Wymienione grupy towarów wciąż są na Słowacji tańsze, niż w Polsce, dużą rolę odgrywa też sentyment do niedostępnych w Polsce produktów. Polacy chętnie kupują piwo Martiner (niedostępne nigdzie na Słowacji poza Krajem Żylińskim), specyficzne słowackie wódki (śliwowica, borowiczka, gruszka), napoje rumopodobne (dobre do herbaty góralskiej), czy też ziołową Demianówkę (słowacki odpowiednik Becherovki). Na Słowację warto się też wybrać po świetne wino z południowych regionów kraju: polecić można zwłaszcza Modrą Frankovkę, Rizling vlašský, Svätovavrinecké, Muller Thurgot, Alibernet, czy też Veltlínske zelené. Dobre wina z wymienionych powyżej gatunków można kupić już za 2-3 euro, a są one lepsze, niż dostępne w polskich sklepach hiszpańskie czy włoskie wina za 30-40 złotych. O słowackich tradycjach winiarskich można przeczytać w tym artykule Arkadiusza Kuglera: „Słowackie, nie truskawkowe”.

We wszystkich sklepach w Suchej Horze i okolicznych wioskach można bez problemu płacić w złotówkach, dostaniemy też resztę w polskiej walucie, z dokładnością do 10 groszy. Bardziej jednak opłaca się wziąć ze sobą euro, gdyż ceny są przeliczane na złote po kursie ok. 4,30 PLN/EUR, a więc mniej korzystnym, niż w kantorze. Bariery językowej nie ma żadnej i to nie tylko ze względu na bliskość języka słowackiego i polskiego. W Suchej Horze i sąsiedniej Hladovce niemal wszyscy mieszkańcy mówią swobodnie po polsku, zresztą miejscowy dialekt używany w obu wsiach jest bardzo podobny do języka polskiego.

W obu otwartych w niedzielę sklepach jest jednak dość ograniczony asortyment. Kupimy tu alkohol, słodycze i napoje, ale z normalnymi produktami spożywczymi jest już problem. Dlatego poza niedzielą polecamy robić zakupy w obu samoobsługowych sklepach w centrum wsi, zwłaszcza w dość dużym sklepie słowackiej spółdzielni COOP Jednota (czynny od poniedziałku do piątku od 6:00 do 16:45, w soboty od 6:00 do 12:00). COOP Jednota to bardzo sympatyczna sieć sklepów z szerokim asortymentem i przystępnymi cenami, w tym licznymi promocjami.

Najbliższy duży sklep otwarty w niedzielę z pełnym asortymentem – to sklep COOP Jednota położony w odległej o 6 km Vitanovej (w centrum wsi, przy drodze na Oravice). W niedzielę jest czynny od godziny 13:00 do 17:00. Na większe niedzielne zakupy warto się wybrać do Trsteny. Supermarket COOP Jednota, który znajduje się przy trsteńskim rynku w centrum miasta, jest w niedzielę czynny do godziny 16:00. Dłużej, bo do 20:00, jest w niedziele otwarta Billa – znajduje się na końcu miasteczka, przy głównej drodze z Chyżnego na południe kraju. Najdłużej, bo aż do godziny 22:00, jest w niedzielę otwarty supermarket TESCO w oddalonym o 6 km Twardoszynie – również położony przy głównej drodze, tuż za centrum miasta (łatwo tam trafić, bo są drogowskazy).

Niedzielny wyjazd na zakupy do Suchej Hory możemy połączyć z odwiedzinami miejscowej knajpy lub pizzerii. W centrum wsi, w tym samym budynku co sklep Jednoty, znajduje się typowa słowacka knajpa typu „mordownia”, otwarta od godziny 13:00 do 22:00. Napijemy się tam dobrego, a zarazem niedrogiego lanego Martinera, lub jeśli mamy ochotę – borowiczkę, śliwowicę lub coś mocniejszego. Duże piwo kosztuje tam 1 euro. W knajpie można palić i powietrze jest dość gęste od dymu, więc niepalącym może się tam nie spodobać. W centrum wsi, przy głównej drodze niedaleko poczty, znajduje się też czynna od 13:00 do 22:00 pizzeria.

Obecnie dojazd komunikacją publiczną do Suchej Hory nie jest możliwy, ale z Zakopanego dość często jeżdżą autobusy do Czarnego Dunajca. Wsiąść możemy na dworcu, przy dolnych Alejach (naprzeciwko domu handlowego Granit) lub przy dolnych Krupówkach, za przejściem podziemnym, niedaleko Gubałówki. Kupujemy u kierowcy bilet za 5 złotych do Chochołowa i wysiadamy jeden przystanek za Termami Chochołowskimi (kierowca powie, gdzie wysiąść żeby iść na Słowację). Odjazdy z dworca w Zakopanem w niedziele są o następujących godzinach: 7:20, 8:20, 9:30, 11:30, 13:30, 14:30, 15:15, 16:40, 17:30, 18:20, 19:20, 20:25 i 22:20. Koło przystanku znajduje się skrzyżowanie z drogą prowadzącą na Słowację, idziemy wzdłuż niej 2 km i jesteśmy na miejscu.

Sucha Hora oczywiście nie musi być jedynym celem naszej wycieczki. Jeżeli jesteście na Podhalu, koniecznie warto wybrać się do Chochołowa i zobaczyć unikalną architekturę drewnianą tej wsi. W centrum Chochołowa warto także zwiedzić muzeum Powstania Chochołowskiego. Czekając na autobus powrotny, można iść do miejscowej góralskiej Restauracji u Śliwy. A skoro już jesteśmy w Chochołowie, warto się wybrać do pobliskiej Suchej Hory na zakupy, obiad, piwo albo kawę.

Sucha Hora jest też miejscem, które zainteresuje rolkarzy – a to ze względu na pobliską trasę rowerowo-rolkową Nowy Targ – Sucha Hora – Trstena. Jeżeli jeździsz na rolkach i jesteś na Facebooku, dołącz do wirtualnego wydarzenia: „W 2018 roku wybiorę się na rolki na Słowację”.

Aktualnie trwają prace nad uruchomieniem marszałkowskiego autobusu transgranicznego Zakopane – Sucha Hora. Organizatorem przewozów jest Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, pierwsze kursy mają ruszyć od lipca 2018. Projekt nadzoruje wicemarszałek Grzegorz Lipiec (PO). W Suchej Horze autobus będzie skomunikowany ze słowackim autobusem lokalnym Sucha Hora – Zuberec – Zverovka w Dolinie Rohackiej. Dzięki temu będzie można dojechać do atrakcyjnych górskich szlaków turystycznych w słowackich Tatrach Zachodnich, którymi wyjdziemy na grań Rohaczów albo na Grzesia, Rakoń lub Wołowiec od słowackiej strony. Autobus marszałkowski urozmaici turystyczne wycieczki w Tatrach Zachodnich: po wyjściu z Doliny Chochołowskiej na Grzesia nie trzeba będzie wracać tą samą drogą, lecz można będzie zejść na słowacką stronę i stamtąd, spod Chaty Zverovki dojechać słowackim autobusem do Suchej Hory, gdzie na turystów czekać będzie małopolski autobus do Zakopanego. Kursów ma być sporo, ostatni – późnym wieczorem.

Więcej o projekcie – na stronie inicjatywy „Polska – Słowacja – autobusy”:   www.facebook.com/polskaslowacja

Jakub Łoginow

Klauzula transparentności

 

Zachęcamy do zakupu naszych ebooków. Wpływy z ich sprzedaży to jedno z najważniejszych źródeł finansowania naszego portalu, a dziennikarstwo interwencyjne wiąże się z kosztami – często niemałymi.
Slowacki Polski Bialoruski
Ukrainski Czeski Bratysława

Miłej lektury!