/Nie będzie klasycznego metra w Krakowie. Powstaną tunele tramwajowe, ale dopiero po 2030 roku

Nie będzie klasycznego metra w Krakowie. Powstaną tunele tramwajowe, ale dopiero po 2030 roku

Najprawdopodobniej w latach 30-tych krakowianie doczekają się wymarzonego metra, za którym zagłosowali w referendum z maja 2014 roku. Nie będzie to jednak metro klasyczne, jakie znamy z Warszawy, Kijowa czy Pragi. Krakowskim metrem będą podziemne tramwaje w centrum miasta, które będą wyjeżdżać na powierzchnię m. in. w rejonie Ronda Grzegórzeckiego i AGH i kontynuować jazdę już po normalnych torowiskach.





Zgodnie z przyjętymi założeniami, tunele tramwajowe powstaną w ten sposób, by w przyszłości dało się je przekształcić w tunele klasycznego ciężkiego metra. Kiedy to nastąpi? Najprawdopodobniej… nigdy, a założona przez wiceprezydenta Trzmiela dwusystemowość jest tylko chwytem marketingowym i zgrabną formułą, która pozwoli na zbudowanie tuneli tramwajowych w ramach środków dedykowanych metru.

Z tym, że zapowiadana przez Trzmiela docelowa likwidacja podziemnych tramwajów jest nonsensem, zgadza się większość ekspertów, którzy brali udział w przygotowaniach tej koncepcji. Podziemne tramwaje są ważne nie jako półśrodek na kilka lat, ale jest to niezbędny wariant docelowy, mający usprawnić ruch tramwajowy w mieście. Obecnie wąskim gardłem są torowiska wokół Plant i w ich okolicach (np. ulica Długa, Lubicz, Starowiślna), gdzie dotychczasowe możliwości się wyczerpały – tramwaje stoją w korku, przez co przejazd tramwajem czy nawet autobusem miejskim przez Stare Miasto i okolice jest bardzo nieatrakcyjny czasowo. Podziemne tunele pozwolą ten ruch udrożnić, więc późniejsze wyrzucenie z nich tramwajów byłoby absurdalne. Jeżeli kiedykolwiek (za 30-50 lat) powstanie w Krakowie linia „ciężkiego metra”, najprawdopodobniej powstanie ona przez budowę całkiem nowego tunelu, a nie poprzez zaadaptowanie na ten cel tuneli tramwajowych, nawet jeśli będą one zbudowane w sposób, który to technicznie umożliwia.

Eksperci apelują jednak o to, by nie zdradzać tych zamierzeń opinii publicznej. „System podziemnych tramwajów jest równie dobry i szybki, ale za to realny do zrobienia. Niepotrzebnie jednak straciliśmy tyle lat na puste rozmowy o klasycznym metrze. Jesteśmy też poniekąd związani bezsensownym referendum, dlatego musimy udawać, że budujemy metro, choć tak naprawdę wszyscy doskonale wiemy, że tunele tramwajowe są wariantem docelowym” – to jedna z częściej pojawiających się opinii w tej sprawie, przy czym eksperci i urzędnicy nie chcą wyrażać tego zdania publicznie. Chodzi im o to, by nie „spalić” idei tuneli tramwajowych w sytuacji, gdy spora grupa krakowian nadal wierzy w to, że docelowym modelem do którego zmierzamy jest klasyczne ciężkie metro, a nie posiada specjalistycznej wiedzy z zakresu podziemnej komunikacji szynowej, badań ruchu, ekonomiki transportu itp. W dodatku, zdaniem wspomnianych osób, temat metra jest nośny politycznie i radni oraz kandydaci mogą lekko rzucać słowa na wiatr i obiecywać wyborcom metro ciężkie, które z różnych względów nie jest optymalnym wariantem i pogrążyłoby Kraków finansowo. Dlatego osoby te uważają, że lepiej jest działać po cichu i „robić swoje”: krakowianie będą myśleć, że budujemy klasyczne metro, a dzięki temu powstanie całkiem sprawny system tramwajów podziemnych, formalnie – do zastąpienia kiedyś wagonikami klasycznego metra, ale tak naprawdę pomyślany jako wariant docelowy.

Kiedy te tunele tramwajowe powstaną? Oficjalnego harmonogramu prac jeszcze nie ma, ale biorąc pod uwagę doświadczenia z kształtowaniem budżetu i wieloletniej prognozy finansowej, można podać kilka przybliżonych dat. Orientacyjny początek drążenia tuneli to okolice 2030 roku. Pierwsze tramwaje podziemne powinny nimi pojechać kilka lat później, a cały system powinien być gotowy około 2035 roku. Do 2030 roku będą trwały prace studyjne, kilka lat zabierze załatwianie pozwoleń (np. uzgodnienia z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków). Niezbędna będzie też zmiana kilku miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, ale to akurat jest najmniejszy problem. A tym są pieniądze, a raczej ich brak.
Czy nie dałoby się ruszyć z pracami budowlanymi wcześniej? Dałoby się, a najwcześniejszy realny termin, gdyby było finansowanie, to okolice 2023 roku. Miasto zdecydowało jednak inaczej: priorytetem dla wiceprezydenta Trzmiela jest nie premetro tramwajowe, ale domknięcie tak zwanej III obwodnicy, czyli tras: Łagiewnickiej, Pychowickiej, Zwierzynieckiej, Ciepłowniczej i Bagrowej. To ogromny koszt, a miasto na budowę samej tylko trasy Łagiewnickiej zadłużyło się do 2042 roku. Realia budżetu i wieloletniej prognozy finansowej są takie, że nie da się robić równocześnie premetra i III obwodnicy, trzeba coś wybrać. Pierwotne plany były takie, że Trasę Pychowicką miasto zacznie budować po 2030 roku, a Zwierzyniecką jeszcze później – w takim wariancie z budową tuneli tramwajowych moglibyśmy ruszyć już koło 2023 roku. Wiceprezydent Trzmiel zdecydował jednak w wiosną 2017 roku, by tę kolejność odwrócić: Trasa Pychowicka ma powstać zaraz po Łagiewnickiej i to ona ma być dla miasta priorytetem. Tunele premetra muszą więc poczekać do mniej więcej 2030 roku, kiedy prawdopodobnie ogromnym wysiłkiem finansowym domknięta zostanie Trzecia Obwodnica Samochodowa – a więc również Trasa Ciepłownicza wraz z nowym mostem na Wiśle koło Elektrociepłowni Łęg.

A co do tego czasu? Między innymi Szybka Kolej Aglomeracyjna. Miasto planuje, że pierwsza linia SKA po Dużej Obwodnicy Kolejowej ruszy za pięć lat, a więc na długo przed tym, jak powstaną tunele tramwajowe w centrum miasta. Natomiast po Małej Obwodnicy pociągi mogłyby zacząć jeździć już w 2019 roku, gdyby radnym Stawowemu i Pietrusowi udało się wpisać stosowne poprawki do budżetu miasta na 2018 rok (na dokumentację dla przystanków kolejowych m. in. na Olszy). Tak się jednak nie stało – wiceprezydent Trzmiel wymusił na koalicjancie wycofanie swoich poprawek i odrzucenie poprawek Pietrusa. Radni chcą wrócić do tematu na początku 2018 roku, o sprawie pisaliśmy tutaj:

O tym, jak ma wyglądać krakowskie metro w formie tuneli tramwajowych, można dokładniej przeczytać w tym artykule Dariusza Partyki, eksperta z zakresu systemów transportu szynowego i radnym dzielnicy IV Prądnik Biały:

http://www.miesiecznikkrakow.pl/index.php/archiwum/teksty-z-miesiecznika/5735-metro-w-krakowie

Cały numer, w którym opublikowano wyżej zlinkowany artykuł: https://ebookpoint.pl/view/8594E/ksiazki/miesiecznik-krakow-listopad-2017-miesiecznik-krakow,s_005c.htm

Tekst: Jakub Łoginow, Fot.: Dariusz Partyka

Chcesz wiedzieć więcej? Polub stronę „Port Europa Kraków” www.facebook.com/porteuropa.krakow

Twitter: www.twitter.com/KubaLoginow