/Politechnika Krakowska zapomniała o „Akopolu” – deweloperze zarządzającym Osiedlem Akademickim w Czyżynach. Mieszkańcy czują się oszukani

Politechnika Krakowska zapomniała o „Akopolu” – deweloperze zarządzającym Osiedlem Akademickim w Czyżynach. Mieszkańcy czują się oszukani

„Akopol Sp. z o.o. jest jednoosobową spółką Politechniki Krakowskiej, która posiada 100% udziałów. Uczelnia w pełni kontroluje działalność Spółki” – czytamy na stronie internetowej dewelopera. Jednak gdy spółka podejmuje działania budzące kontrowersje wśród mieszkańców, Politechnika odcina się od niej, twierdząc że nie ma wpływu na jej działalność. – To niepoważne – komentują sprawę mieszkańcy osiedla Akademickiego w krakowskich Czyżynach.





Osiedle Akademickie powstało kilkanaście lat temu na terenach należących do Politechniki Krakowskiej, tuż obok czyżyńskich akademików. Uczelnia postanowiła wówczas zbudować mieszkania dla swoich pracowników i doktorantów i w tym celu powołała do życia spółkę Akopol. – Założenie było takie, że miała to być spółka celowa, realizująca interes publiczny – mówi jeden z mieszkańców osiedla, który prosi o zachowanie anonimowości. – Celem uczelni wyższej nie jest zakładanie komercyjnych podmiotów nastawionych jedynie na zysk, ale realizacja służby publicznej. Niestety w tym przypadku deweloperka weszła niektórym za mocno – dodaje.

Na osiedlu Akademickim narasta niezadowolenie z działalności dewelopera. Już wcześniej mieszkańcy zwracali uwagę na kontrowersyjne plany budowy nowych bloków na terenach, które ich zdaniem powinny pozostać zielone. Budowa nie doszła do skutku, jednak pojawił się nowy problem – należąca w 100% do Politechniki spółka Akopol ogłosiła, że planuje w krótkim czasie sprzedać miejsca parkingowe i chodniki na działkach, do których według mieszkańców nie do końca ma prawo dysponowania. Z dokumentów, przedstawionych przez mieszkańców osiedla wynika, że stan prawny spornych działek nie jest do końca uregulowany, dodatkowo Akopol deklarował, że miejsca parkingowe pozostaną ogólnodostępne i bezpłatne. – Nie jesteśmy przeciwni sprzedaży miejsc parkingowych i jak najbardziej jesteśmy gotowi za nie zapłacić. Ale musi to być zrobione zgodnie z prawem i po wyjaśnieniu stanu faktycznego, gdyż mamy poważne wątpliwości, czy Akopol w ogóle ma prawo dysponować tymi działkami – mówią anonimowo mieszkańcy osiedla.

Jak zaznaczają, anonimowość jest konieczna ze względu na specyficzne układy panujące na osiedlu. Ponieważ było ono budowane głównie dla pracowników Politechniki i częściowo AGH, wielu mieszkańców jest w sytuacji konfliktu interesów: mieszkają tam zarówno pracownicy uczelni, jak i Akopolu. Niektórzy z nich łączą pracę u dewelopera z zasiadaniem we władzach poszczególnych wspólnot mieszkaniowych. To nie sprzyja transparentności i podsyca poczucie niepokoju wśród zainteresowanych.

Wątpliwości budzi zwłaszcza kwestia własności chodników i dróg wewnętrznych. Może się okazać, że mieszkańcy po wyjściu z klatki trafią na chodnik, który jest czyjąś prywatną własnością. Mieszkańcy przedstawili też dokumenty potwierdzające, że Akopol od lat pobiera od nich opłaty za utrzymanie i odśnieżanie drogi, którą teraz spółka chce sprzedać. – To jest niepoważne. Jest ogromny bałagan w papierach. Najpierw trzeba te kwestie uporządkować, a dopiero później podejmować jakieś działania – mówi jeden z mieszkańców.

Co proponują mieszkańcy? Przede wszystkim, by nie podejmować decyzji w pośpiechu, zwłaszcza że mają wiele zastrzeżeń formalno-prawnych, które ich zdaniem powinny być najpierw wyjaśnione. Dlatego proszą o więcej czasu oraz o mediację władz Politechniki, Miasta i Dzielnicy, a także społeczników działających na obszarze Czyżyn.

O komentarz w tej sprawie poprosiłem władze Akopolu i Politechniki Krakowskiej. „Na wstępie prostujemy informacje zawarte w tekście przed pytaniami. AKOPOL sp. z o.o. nie jest spółką celową, prowadzi działalność komercyjną m.in. w zakresie budownictwa mieszkaniowego. Sprzedaż mieszkań prowadzona jest według cen rynkowych, a budynki realizowane są w technologii tradycyjnej. Zauważyć należy, że nabywcami mieszkań nie są tylko pracownicy uczelni – od kilku lat prowadzona jest sprzedaż otwarta, a część mieszkań nabyta przez pracowników uczelni zmieniła właściciela lub została wynajęta. (…)Kwestii tej nie reguluje i nie może regulować żadna umowa społeczna – jest to problem o charakterze prawno-ekonomicznym. To oczywiste, że Spółka nie może nieodpłatnie udostępniać swojej własności i dodatkowo ponosić koszty utrzymania” – czytamy w stanowisku przesłanym przez dewelopera Akopol.

Ze stanowiskiem Akopolu nie zgadzają się mieszkańcy wskazując, że co innego jest przedstawiane na stronie internetowej Spółki. „Akopol Sp. z o.o. jest jednoosobową spółką Politechniki Krakowskiej, która posiada 100% udziałów. Uczelnia w pełni kontroluje działalność Spółki” – czytamy na stronie internetowej dewelopera. Skoro „uczelnia w pełni kontroluje działalność spółki”, a celem Uczelni jest dobro publiczne a nie interes komercyjny, poprosiłem o stanowisko rzecznika Politechniki pytając m. in., czy uczelnia zamierza włączyć się w mediacje w tej sprawie.

– Spółka Akopol jest podmiotem gospodarczym, prowadzącym komercyjną działalność gospodarczą w oparciu o własne plany biznesowe i cele, zgodnie z prawem i interesami ekonomicznymi spółki, a w powiązaniu kapitałowym z Politechniką Krakowską. Ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze w tej sprawie nie zapadły, nie ma więc potrzeby ingerowania w harmonogram działań spółki w tej sprawie – informuje Małgorzata Syrda-Śliwa, rzecznik prasowa PK. – Władze uczelni deklarują jednak pełną gotowość do spotkania z przedstawicielami wspólnoty mieszkańców w celu udzielenia dodatkowych wyjaśnień, jeśli takie potrzeby zostaną zgłoszone. Nie widzimy natomiast potrzeby organizowania mediacji – dodaje.

Mieszkańcy nie zgadzają się jednak z tym stanowiskiem. – Na stronie jest wyraźnie napisane, że „Uczelnia w pełni kontroluje działalność Spółki”. Prosimy o większe zaangażowanie ze strony władz Uczelni bo to ona odpowiada za zaistniałą sytuację – tłumaczą mieszkańcy osiedla.

Jakub Łoginow