Monday, Jan 16th

Last update:06:39:05 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Na rolki do Buska Zdroju i okolic: rolkostrada Wełecz – Kameduły

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Podczas gdy na Słowacji standardem są wielokilometrowe asfaltowe trasy rowerowo-rolkowe poza miastami, polscy rolkarze muszą się zadowolić tylko krótkimi odcinkami, na których da się pojeździć na rolkach. Dlatego gdy tylko dowiedziałem się, że w okolicach Buska Zdroju powstała 20-kilometrowa asfaltowa trasa rowerowa, dostępna także dla rolkarzy, od razu postanowiłem ją przetestować. I nie żałuję – mimo pewnych niedociągnięć, Busko Zdrój wraz z okolicami okazało się jednym z najlepszych miejsc dla turystyki rolkarskiej w Polsce, do którego warto przyjechać nawet z daleka.

Busko Zdrój dzieli od Krakowa 88 km. Nie jest to więc daleko i z powodzeniem można się wybrać tam na jednodniową wycieczkę, nawet jeśli jesteśmy niezmotoryzowani. Google map podpowiada, że samochodem dotrzemy do Buska w ciągu półtorej godziny. Niewiele dłużej, bo niecałe dwie godziny zajmie nam dojazd komunikacją publiczną. Z Krakowa do Buska da się dojechać busami, które kursują dość często, a bilet kosztuje 18 złotych. Przykładowo, wyjeżdżając z krakowskiego dworca o 9:40, przyjedziemy do Buska Zdroju o 11:30. Natomiast ostatni bus powrotny jest o 16:55 (wcześniejszy – o 14:55), do Krakowa przyjeżdżamy nim o 18:45. Na miejscu mamy więc ok. 5 i pół godziny – to wystarczająco, by objechać rolkostradę Wełecz – Kameduły tam i z powrotem, wybrać się na rolkowycieczkę do Radzanowa i okolic i zjeść obiad w samym Busku, które jest bardzo sympatycznym miasteczkiem, które spodoba się nie tylko kuracjuszom.


Przystanek busów znajduje się w centrum Buska, niedaleko rynku i głównego deptaku prowadzącego do parku zdrojowego. Nieco dziwne jest to, że w Busku nie ma dworca autobusowego, zamiast niego są po prostu przystanki. Kolejnym mankamentem jest fakt, że do miasta nie da się dojechać koleją ani normalnymi autobusami – jazda busem siłą rzeczy nie należy do najwygodniejszych.

Poniżej - mapa okolic z zaznaczonymi na niej trasami.

Rolkowycieczka do Radzanowa i okolic

Przed wyjazdem do Buska znalazłem w Internecie informację o tym, że oprócz kultowej 20-kilometrowej rolkostrady Wełecz – Kameduły, miasto zbudowało też asfaltową trasę rowerową do Radzanowa. Krótszą, ale polecaną przez miasto. Trasę Wełecz – Kameduły postanowiłem zostawić sobie na deser, a na początku pojechać na rolkach do Radzanowa.

Rolki założyłem na nogi już w samym centrum Buska, tuż przy rynku. Przez środek miasta przebiega bardzo fajny deptak, pośrodku którego znajduje się taka oto rolkostrada.


Początek rolkostrady do Radzanowa znajduje się za Parkiem Zdrojowym, który trzeba objechać bocznymi uliczkami. Sam park jest przecudowny, ale do jazdy na rolkach się absolutnie nie nadaje. Ktoś nie w pełni kompetentny (żeby nie użyć mocniejszych słów) wpadł bowiem na pomysł, by parkowe alejki wyłożyć kostką, w dodatku taką, po której na rolkach nie da się jeździć w zupełności (z głębokimi rowkami).

A oto zapowiadana trasa do Radzanowa. Widoki średnie, a długość nie powala – trasa skończyła się szybciej, niż można się było spodziewać, po niecałych dwóch kilometrach.


Na szczęście po dojechaniu do Radzanowa okazało się, że wydzielona rolkostrada nie jest w tych okolicach aż tak bardzo niezbędna, całkiem nieźle się bowiem jeździ drogami publicznymi. Praktycznie zero ruchu, samochód przejechał tędy nie częściej, niż raz na 15-20 minut. Piękne widoki, dobry asfalt lokalnych dróg – na rolki w sam raz.


W samym Radzanowie są dwa zalewy – jeden wędkarski, a drugi rekreacyjny, z plażą i kąpieliskiem. Z tego względu, a także z uwagi na bliskość uzdrowiskowego Buska i ładne widoki, Radzanów ma charakter wsi rekreacyjnej – mniej osób mieszka tu na stałe, a więcej przyjeżdża tu na działkę. Jednak mimo wszystko te piękne okolice robiły na mnie trochę przygnębiające wrażenie. Wszystko fajnie – ale okolica jakaś wymarła… Brak ludzi, a zwłaszcza samochodów ma swoje zalety, ale ta wszechogarniająca pustka po godzinie – dwóch jazdy na rolkach daje się we znaki – chciałoby się więcej życia, jakichś ludzi, sklepów, czegokolwiek.


Charakterystyczną cechą okolicy są sady owocowe (wiśnie, czereśnie, porzeczki), które rozpościerają się tu na ogromnych obszarach. Nad okolicą górują wzgórza, które wyraźnie urozmaicają krajobraz. Niestety, na Górę Radzanowską na rolkach nie wjedziemy.

Po okolicznych wioskach warto pokręcić się drogami lokalnymi godzinę – dwie, a resztę czasu zostawić na rolkostradę Wełecz - Las Winiarski - Kameduły.

Rolkostrada Wełecz - Kameduły

Początek rolkostrady znajduje się na północny-zachód od Buska i da się tam dojechać na rolkach z centrum miasta, ale będziemy musieli niektóre odcinki przejechać ulicami (mało uczęszczanymi). W podbuskiej miejscowości Wełecz znajduje się początek trasy, który wygląda tak:

Po niecałych dwóch kilometrach dojeżdżamy do skraju Lasu Winiarskiego, gdzie zaczyna się najciekawsza część wycieczki. Po lewej stronie mijamy miejsce do odpoczynku:

i niewielką pustynię:

W tym miejscu droga nam się rozwidla. Jedziemy prosto, bo gdybyśmy skręcili w lewo, czekałby nas później ostry zjazd - zbyt stromy, jak na rolki. W Lesie Winiarskim oprócz głównej trasy są liczne asfaltowe skróty, które tworzą kilka pętli. Asfalt jest idealnie gładki, jazda przez las bardzo przyjemna, jedynym mankamentem jest to, że rolkostrada jest dość wąska.

Jedziemy tak niecałe dziesięć kilometrów przez las i pola, aż dojeżdżamy do wsi Kameduły. Do Buska wrócić możemy inną trasą, odchodzi ona w prawo od tej, którą przyjechaliśmy.

Podobnie jak w przypadku Radzanowa, również w Kamedułach możemy kontynuować wycieczkę drogami publicznymi. Okolica jest bowiem wymarła niczym po zrzucie bomby atomowej, a drogami nic nie jeździ. Zlikwidowano nawet linię kolejową, która kiedyś prowadziła do Wełecza (aż dziwne, że nikt nie wpadł na pomysł przedłużenia jej do samego centrum Buska, wtedy miałaby rację bytu).

Podsumowując, wycieczkę na rolkach po Busku Zdroju i okolicach uważam za udaną. Zrobiłem około 60 km, z czego tylko 20 po rolkostradzie, reszta - uliczkami miasta i drogami publicznymi w okolicy, po których nic nie jeździ.

Ze względu na krajobrazy jest to bezsprzecznie jedno z najbardziej malowniczych miejsc do jazdy na rolkach w całej Polsce. A dobrej jakości "rolkostrada" mogłaby z powodzeniem być oblegana przez rolkarzy z całej Polski, zwłaszcza przez wypoczywających w buskich sanatoriach kuracjuszy.

Mam jednak wrażenie, że ta świetna trasa rolkarska jest dziełem przypadku. Władze samorządowe projektowały ją wyłącznie z myślą o rowerzystach i tylko przypadek chciał, że wykonano ją w taki sposób, że jest ona dostępna także dla rolkarzy. Tymczasem przy odrobinie promocji gmina mogłaby z tą "rolkostradą" promować się jako miejsce, do którego warto przyjechać na rolki - zwłaszcza, że w planach jest budowa kolejnych odcinków trasy rowerowej. Rolkoturystyka z pewnością ożywiłaby te wymarłe, choć piękne okolice. Problemem jest jednak to, że rolkoturyści nawet jeśliby chcieli, nie mają gdzie zostawić pieniędzy - w okolicach Lasu Winiarskiego i Kamedułów nie natrafiłem na ani jeden sklep, nie mówiąc już o gastronomii.

Jednym słowem - Busko ma rolkarski potencjał i fajnie, gdyby miasto go dostrzegło i rozwijało. A na rolki warto się tu wybrać nawet z daleka. Ja tu przyjechałem specjalnie z Krakowa - i nie żałuję.

Jakub Łoginow

Polub stronę "Kraków i Śląsk dla rolkarzy": www.facebook.com/krakowdlarolkarzy

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto