/Przepadły poprawki w sprawie kolei miejskiej w Krakowie. Radni PO i PiS chcą wrócić do tematu w styczniu

Przepadły poprawki w sprawie kolei miejskiej w Krakowie. Radni PO i PiS chcą wrócić do tematu w styczniu

Radni Grzegorz Stawowy (PO) i Włodzimierz Pietrus (PiS) zgłosili poprawki, które przybliżyłyby nas do uruchomienia od 2019 roku kolei miejskiej po Małej i Dużej Obwodnicy Kolejowej Krakowa. Początkowo była ogromna szansa na ich przyjęcie, jednak ostatecznie prezydent wymusił na radnych PO, by żadna z nich nie przeszła. – Wiceprezydent Tadeusz Trzmiel był tak zdeterminowany, by poprawki kolejowe przepadły, że w zamian za to zgodził się na wprowadzenie do budżetu większości postulatów Platformy Obywatelskiej poza koleją miejską – ocenia tę sytuację radny dzielnicy IV Dariusz Partyka.





Postulat uruchomienia kolei miejskiej po Małej i Dużej Obwodnicy kolejowej to temat, który popiera zarówno współrządząca Krakowem Platforma Obywatelska, jak i opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość. W czerwcu na wniosek radnego PO Andrzeja Hawranka Rada Miasta Krakowa jednogłośnie przegłosowała uchwałę kierunkową w sprawie utworzenia przystanków kolejowych m. in. na Olszy, ul. Mogilskiej, Alei Pokoju czy w Luboczy. Dzięki temu część pociągów jeżdżących na trasie Wieliczka – Balice zamiast przez dworzec główny mogłaby jeździć przez Olszę, zapewniając nowe możliwości dla ruchu międzydzielnicowego w mieście. Mieszkańcy Bieżanowa czy Łobzowa mogliby np. w kilka minut dojechać do pracy w rozwijających się „zagłębiach biurowych” przy ulicy Pilotów, Mogilskiej czy Klimeckiego. Z kolei mieszkańcy Olszy lub Dąbia zyskaliby bezpośrednie połączenie z południowymi dzielnicami miasta, ale także z Bronowicami czy lotniskiem w Balicach. – Jesteśmy gotowi uruchomić w ciągu kilku miesięcy połączenia kolejowe przez Małą i Dużą obwodnicę, potrzebujemy jedynie, aby miasto wybudowało tam przystanki kolejowe – deklarował wówczas marszałek Jacek Krupa.

Przeciwnikiem rozwoju kolei miejskiej jest jednak wiceprezydent Krakowa Tadeusz Trzmiel, który obawia się, że kolej będzie zbyt atrakcyjna i przez to odbierze pasażerów o wiele wolniejszej komunikacji miejskiej. Jeżeli krakowianie zamiast korzystać z autobusów i tramwajów przesiądą się wzorem Trójmiasta czy Warszawy na pociąg, miasto będzie miało nieco mniejsze wpływy z biletów, a linie miejskie trzeba będzie wówczas przeorientować. Zamiast autobusów jeżdżących przez całe miasto i stojących w korkach, pojawiłyby się wówczas krótsze linie dowozowe do stacji SKA. – Taki system stworzyliśmy w Wieliczce i on doskonale funkcjonuje. Pasażerowie dojeżdżają autobusami skomunikowanymi z pociągiem do Wieliczki, tam wsiadają w pociąg i jadą do centrum Krakowa lub do Łobzowa czy Balic na jednym bilecie. Nie ma problemu, by w podobny sposób to funkcjonowało także w odniesieniu do linii na obwodnicach kolejowych – mówi Grzegorz Stawowy, radny Krakowa i prezes Kolei Małopolskich.

Prezydent Trzmiel oficjalnie nie mówi „nie” rozwojowi kolei, gdyż zdaje sobie sprawę ze skali entuzjazmu, jaki ten temat wywołuje u krakowian. Jednak radni i urzędnicy nieoficjalnie przyznają, że wiceprezydent jest zdeterminowany, by ten projekt maksymalnie opóźniać i torpedować. Zdaniem naszych rozmówców, przyczyny są ambicjonalne: Koleje Małopolskie, które realizowałyby przewozy po małej i dużej obwodnicy, należą do Marszałka, a więc nie podlegają Prezydentowi. Tymczasem, zdaniem osób z którymi rozmawialiśmy, Trzmiel traktuje krakowskie MPK jak swoje „dziecko” i robi wszystko, by krakowianie chwalili go za nowe tramwaje i ekologiczne autobusy. Dlatego ich zdaniem prezydentowi zależy na przekonaniu krakowian poprzez różne opracowania i analizy, że dla tramwajów nie ma alternatywy, a kolej miejska może i ma sens, ale jeszcze nie teraz, dopiero za pięć lub więcej lat, kiedy już go na tej posadzie nie będzie. Powyższa konkluzja wynika z informacji, otrzymanych z trzech niezależnych od siebie źródeł.

Z takim rozumowaniem nie zgadzają się urzędnicy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Zarówno Marszałek, jak i Koleje Małopolskie podtrzymują stanowisko z czerwca 2017 o tym, że z uruchomieniem połączeń przez Olszę i Nową Hutę należy się pospieszyć. Zdaniem urzędników i ekspertów, najlepiej by pociągi przez Olszę ruszyły przed 2022 rokiem, kiedy trwają remonty na głównej linii kolejowej i przez to przepustowość pociągów jest ograniczona. Zamiast autobusów zastępczych do Wieliczki, od jesieni 2019 roku część kursów Wieliczka – Balice mogłaby jeździć przez Olszę, ale miasto musiałoby już w 2018 roku ruszyć z pracami projektowymi dla przynajmniej dwóch przystanków na małej obwodnicy (np. przy ulicy Pilotów i Mogilskiej).

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Dariusza Partykę, eksperta z zakresu kolei miejskiej, współautora czerwcowej uchwały kolejowej i zarazem radnego dzielnicy IV Prądnik Biały. – Prezydent Trzmiel myśli bardzo krótkowzrocznie. Jeśli krakowianie przesiądą się z autobusów miejskich na kolej, miasto „straci” może 1% wpływów z biletów, a w zamian za to mieszkańcy uzyskają ogromne korzyści, wynikające z przyciągnięcia do kolei miejskiej kierowców. Kraków otrzyma śmiesznie niskim kosztem sprawnie działający system, który można z powodzeniem nazwać naziemnym metrem i który w odróżnieniu od powolnych tramwajów może skłonić wielu kierowców do rezygnacji z auta. Zamiast tego, wiceprezydent woli przez kolejne kilkanaście lat robić analizy w sprawie klasycznego metra które i tak nie powstanie, co pan prezydent sam przyznaje w nieformalnych dyskusjach z ekspertami – mówi Dariusz Partyka. – Przykre, że prezydent Trzmiel nie potrafi się wznieść ponad to małostkowe spojrzenie na temat kolei miejskiej przez pryzmat bieżących wpływów miasta z biletów autobusowych. Zwłaszcza, że w przypadku umiejętnego przeorientowania linii autobusowych na dowozowe do stacji SKA ten spadek wpływów mógłby być wręcz niemal zerowy. Czym byłby dziś Kraków, gdyby tak ograniczony punkt widzenia mieli prezydenci Juliusz Leo czy Józef Dietl? – dodaje radny.

Poprawkę do budżetu w sprawie przystanków na małej obwodnicy złożył na początku grudnia 2017 radny PO Grzegorz Stawowy. Gdyby przeszła, miasto wykonałoby w 2018 roku dokumentację i w 2019 roku można byłoby ruszyć z budową przystanków, co potrwałoby kilka miesięcy. Pociągi przez Olszę mogłyby w takim wariancie ruszyć od 10 grudnia 2019.

Poprawka jednak została wycofana wskutek „dealu” z Prezydentem. W zamian za to prezydent zgodził się na uwzględnienie w budżecie niemal wszystkich innych poprawek Platformy Obywatelskiej, co obie strony ogłosiły jako wielki sukces. Porozumienie przewidywało również, że koalicja PO – Przyjazny Kraków odrzuci wszystkie co do jednej poprawki radnych PiS, niezależnie od tego, że wielu radnych PO ocenia niektóre z nich jako sensowne. – Można byłoby powiedzieć, że jest to nauczka za to, co PiS robi w Sejmie – powiedział na sesji prezydent Jacek Majchrowski.

Wśród odrzuconych w ten sposób poprawek była ta zgłoszona przez szefa klubu PiS Włodzimierza Pietrusa, a dotycząca przystanków kolejowych na Dużej Obwodnicy – w Luboczy i Ruszczy, a także koncepcja wydłużenia torów z Łęgu do Placu Centralnego. Pociągi aglomeracyjne mogłyby wówczas jeździć z Placu Centralnego, przez Łęg, Olszę i Łobzów do Balic lub Zabierzowa, a nawet dalej w stronę Katowic. Jest to sprawa, która cieszy się ponadpartyjnym poparciem. O wykorzystaniu potencjału linii do Łęgu apelował w swojej interpelacji poseł Marek Sowa, uchwały w tej sprawie podjęły Rady Dzielnic II, III i IV, pozytywnie do tego podchodzi także Urząd Marszałkowski. Radni PO nie mogli jednak tej poprawki poprzeć ze względów politycznych, mimo że wychodziła ona naprzeciw oczekiwaniom marszałka województwa z ich partii.

Radni Stawowy i Pietrus deklarują jednak, że tematu nie będą odpuszczać. – Postaram się wprowadzić ten temat w styczniu, kiedy pojawiają się wolne środki i budżet jest aktualizowany – deklaruje radny Stawowy. – Wiadomo, że linia z Łęgu do Placu Centralnego nie powstanie w rok czy dwa, ale na tym etapie musimy dopilnować, by miasto nie zabudowało rezerwy pod przedłużenie tej linii, a deweloperzy chętnie by to zrobili – dodaje Włodzimierz Pietrus.

Jakub Łoginow

Chcesz wiedzieć więcej? Polub stronę „Port Europa Kraków” www.facebook.com/porteuropa.krakow

Twitter: www.twitter.com/KubaLoginow