Sunday, Mar 26th

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Słowackie piwo i mocniejsze alkohole

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 24
SłabyŚwietny 

Dawno już minęły czasy, kiedy mieszkańcy Małopolski, Śląska i Podkarpacia specjalnie jeździli na Słowację, by przywieźć stamtąd dobre i tanie jak barszcz piwo.

Jeszcze dziesięć lat temu Złoty Bażant kosztował w słowackim sklepie równowartość 1,20 zł (12 koron), a w knajpie niewiele więcej, bo 1,80 zł (18 koron). Smadnego Mnicha albo Martinera można było kupić jeszcze taniej. Dziś ceny alkoholu w Polsce i na Słowacji się zrównały, a Złoty Bażant i Kelt to już nie to, co kiedyś – po przejęciu tych marek przez Heinekena te piwa zatraciły swój wyjątkowy smak, stały się po prostu kolejnym masowo produkowanym wyrobem.

A jednak sentyment do słowackiego piwa i w ogóle słowackiego alkoholu wśród wielu polskich turystów pozostał. Przyjęło się uważać, że z Bratysławy wypada coś do Polski przywieźć i bardzo często te souveniry mają postać płynną. A i podczas pobytu na Słowacji każdy chce skosztować czegoś nowego, czego w Polsce nie ma lub co trudno kupić. Podpowiemy więc, co z wyrobów alkoholowych warto w Bratysławie kupić, a czego unikać.

Obecnie słowacki rynek piwa jest dosyć jednorodny, nie ma tu piw, które wyróżniałyby się czymś szczególnym. Żaden słowacki browar (nie licząc mikrobrowarów restauracyjnych) nie produkuje piwa pszenicznego, niefitrowanego ani niepasteryzowanego. Na Słowacji nie ma też zjawiska takiego, jak w Polsce czy Ukrainie, gdzie w ostatnich latach nastąpił renesans małych browarów, produkujących oryginalne smakowo piwa. I wreszcie, w odróżnieniu od polskich miast, w Bratysławie nie znajdziemy knajp takich, jak trójmiejska „Degustatornia”, „Studzienka” lub „Duszek” czy krakowska „Omerta” lub „Smocza Jama”, w których serwują kilkadziesiąt oryginalnych piw z małych krajowych browarów, lub świetne piwa z Ukrainy (Oboloń, Czernihiwskie Biłe i in.).

Jeśli chodzi o piwa produkowane na Słowacji, wybór jest bardzo skromny: jasne lub ciemne, a jeśli jasne, to dziesiątka lub dwunastka. Spośród piw jasnych, najlepszy jest chyba Złoty Bażant oraz Urpiner i właściwie na tym należałoby poprzestać. Pozostałe popularne marki: Kelt, Šariš i Topvar, nie zaskakują – to po prostu zwykłe chemiczne pseudopiwo, produkowane na masową skalę. Do piw z najniższej półki należą Corgoň i bratysławski Stein – to mniej więcej odpowiedniki polskiego „Van Pura”, których z pewnością nie należy przywozić do Polski w charakterze souveniru.

Na Słowacji pozostało już tylko pięć browarów przemysłowych: Zlatý Bažant Hurbanovo,  Šariš Veľký Šariš, Steiger Vyhne, Urpiner Banská Bystrica oraz Popper Bytča. Prawie wszystkie (oprócz Urpinera) należą do koncernów, natomiast małe niezależne browary już dawno upadły. Pozostały jedynie browary restauracyjne, których kilka znajduje się w Bratysławie: np. na Drevenej ulicy w centrum miasta (obok skrzyżowania Obchodnej z Posztową).

Dużo lepiej przedstawia się sytuacja z piwami ciemnymi. Ponieważ w Polsce ciemnego piwa masowo się nie produkuje, może ono być pewną formą urozmaicenia. Ciemne (tmave) piwo produkują praktycznie wszystkie browary i mało czym się ono różni (oprócz tmavego Corgoňa i Steina, których nie polecam). Pozytywnym wyjątkiem jest tmavy Urpiner (produkowany w regionalnym browarze z Bańskiej Bystrzycy), o posmaku karmelowo-kawowym.

Monotonia, panująca na rynku piw słowackich, tłumaczy, dlaczego tak ogromną popularność na Słowacji zdobył złoty trunek z sąsiednich Czech. Czeskie piwo można kupić w dosłownie każdym sklepie i w prawie każdej knajpie. I nie będzie nic odkrywczego w stwierdzeniu, że generalnie czeskie piwa są od słowackich dużo lepsze, chociaż nie dotyczy to słowackiego Złotego Bażanta i Urpinera, które jeszcze trzymają poziom.

Spośród czeskich piw jasnych, można polecić Staropramena, Gambrinusa oraz Krušovice (a zwłaszcze te ostatnie), natomiast raczej niekoniecznie Kozela (zwykłe chemiczne pseudopiwo). Bardzo ciekawe smakowo są czeskie piwa półciemne: Staropramen Granat oraz znacznie tańszy od niego, a nie mniej dobry Bakalař (za 41 centów) – do kupienia m. in. w Tesco na bratysławskich Złotych Piaskach. Granata z kija serwują w klimatycznej knajpce „Vydrica” pod bratysławskim Zamkiem. Godne polecenia są też piwa browaru Primator z czeskiego Nachodu, ale niestety można je kupić praktycznie wyłącznie w supermarkecie Kaufland na bratysławskim Nowym Mieście (Trnavska Cesta, 2,7 km od Hotelu Plus w stronę centrum, dojazd trolejbusem 204 i 205 – przystanek Sabinovska). W Kauflandzie jest bardzo duży wybór piwa, a z oferty Primatora warto polecić zwłaszcza pszeniczny (86 centów), półpszeniczny/półciemny English Pale Ale (ok. 70 centów) oraz Stout. To właśnie te piwa: Primator, Bakalař, Staropramen Granat oraz słowacki Upriner, warto przywieźć do Polski w charakterze souveniru.

Niestety, amatorzy piw innych niż koncernowa papka, nie w każdym sklepie znajdą coś dla siebie. I tak, w Tesco na Zlatych Pieskach (Bratysława) można kupić Bakalař, Staropramen Granat oraz Urpinera, a jedynym oferowanym tam piwem pszenicznym jest belgijski Hoegarden w cenie 1 euro za 0,33 litra. W Hypernovej, mieszczącej się w Avion Shopping Parku – najbliższym hipermarkecie od Hotelu Plus (Bratysława), spośród nietypowych piw w normalnej cenie można kupić tylko Hoegarden oraz świetne niemieckie piwo pszeniczne Schofferhofer Hefeweizen (dostępne tylko tam). Największy wybór piwa jest w Kauflandzie; oprócz już wspomnianego Primatora i Hoegardena, warto zwrócić uwagę na niemiecki pszeniczny Maisel’s Weisse (82 centy) , przy czym w Kauflandzie nie ma Bakalařa ani Granata.

Jednak Słowacja nie tylko piwem stoi. Należy pamiętać, że piwo – to specjalność Czech, natomiast Słowacy piją tradycyjne słowackie wino (Małokarpackie, Nitrzańskie lub Tokaj) oraz wódkę (śliwowica, borowiczka).

Jeśli chodzi o wino kupowane jako souvenir, należy powstrzymać się od kupowania go w hipermarkecie (trafiają tam, mówiąc delikatnie, odpady). Wino najlepiej jest kupić od gospodarza, prowadzącego własną winnicę – na przykład w bratysławskich peryferyjnych dzielnicach (do niedawna osobnych miasteczkach) Rača i Devin, lub w podbratysławskiej Modrej, Pezinku albo Świętym Jurze. Jeśli jest to niemożliwe, dobre tradycyjne wino, ale już wyrabiane półprzemysłową metodą, można kupić w bratysławskim Hotelu Plus, który od wielu lat współpracuje z małokarpackimi i nitrzańskimi winiarzami.

Spośród tradycyjnych słowackich mocnych alkoholi na uwagę zasługuje przede wszystkim śliwowica i borovička, a także ziołowa Demänovka (podtarzański, albo dokładniej mówiąc liptowski odpowiednik Becherovky, tyle że mniej znany i lepszy). No i oczywiście absynt – alkohol, którego w Polsce się nie kupi (na Słowacji butelka kosztuje ok. 15 eur).

Ze zwykłych wódek mogę polecić Nicolaus vodka – trunek ze średniej półki z dobrym stosunkiem ceny do jakości. Nicolaus vodka z Liptowskiego Mikulasza posiada w swojej ofercie również szereg drinków, spośród których na uwagę zasługuje cytrynowy -  tak dla takiego bardziej lajtowego picia.

Jednym słowem – Słowacja już nie jest dla Polaków cenowym rajem, ale wciąż jeszcze można znaleźć tu oryginalne produkty, w przystępnej cenie, które warto przywieźć do Polski. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie je szukać, pardon, hladać – bo słowa „szukać” lepiej na Słowacji nie używać, gdyż jest ono bardzo mocnym wulgaryzmem.

 

 

Komentarze  

 
0 #1 lo 2013-12-27 19:31
:-x :-x :-x :-x :-x :-x :-x :-x :-x
Cytować
 
 
-2 #2 Joanna Bartosiuk 2016-07-26 14:14
A może hiszpańskie wino ? Preferuje niż piwo... a też jest mocne ;) kupuje najlepsze w dekanter.pl
Cytować
 
 
+1 #3 jubus 2016-07-27 08:05
Proszę nie robić tu reklamy.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

----

Zobacz też:

Noclegi w Bratysławie

Hotele w Wiedniu

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto