Thursday, Mar 23rd

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Morska bryza zawita w Beskidy

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Mieszkańcy Kysuckiego Nowego Miasta buntują się przeciwko planowanej budowie kanału, który w przyszłości ma połączyć rzekę Wag z Odrą. Chociaż budowa ruszy najwcześniej w 2025 roku, ta odległa inwestycja już teraz poważnie wpływa na życie beskidzkich górali. Rezerwę pod przyszły kanał przewidziano w planach zagospodarowania przestrzennego beskidzkich gmin, wyłączona z zabudowy jest aż jedna trzecia powierzchni Kysuckiego Nowego Miasta, co poważnie wpływa na perspektywy jego rozwoju.

To enjoy living to the fullest it is significant to be sound. How can medicines help up? Sure thing, one of the beautiful place where folk can buy remedies is online apothecary. In our generation the stock you can order from the Web is actually infinite. Drugs like Deltasone often is used to solve disorders such as severe allergies. Glucocorticoids synthetic steroids, which are readily absorbed from the gastrointestinal tract. There are numerous others. A lot of doctors know about price of cialis. What do you know about cialis generic best price? Albeit erectile dysfunction is more common among older men, that doesn’t make it “normal”. Erectile disfunction can act the quality of breath. However there are some medications that can help us without harming your erection. Prescription medicines can save lives, but they can also come with unwanted side effects. It's great to bear in mind that not all remedies are healthy. Several men using this drug typically do not have serious side effects to Cialis. Take the container with you, even if it is empty. If you fear that someone might have taken an overdose of this medication, go to the emergency department of your local hospital at once.

Zburzone mają być również istniejące domy w okolicy rzeki Kysuca. – Nikt z nami tego projektu nie konsultował. Nie możemy tak po prostu zgodzić się na zburzenie jednej trzeciej naszego miasta – mówi Ján Hartel, primator Kysuckiego Nowego Miasta.

Mieszkańcy beskidzkiego regionu Kysuce, delikatnie mówiąc, nie należą do entuzjastów rozwoju słowackiej żeglugi śródlądowej. „Ten projekt jest równie rozsądny, jak budowa mamuciej skoczni w okolicach Komarna. Poziom wody w rzece Kysuca jest tak niski, że przepływająca nią kaczka się cieszy, jeśli nie zarywa brzuchem o dno” – ten komentarz jednego z kysuckich internautów dobrze obrazuje nastroje, które panują w słowackich Beskidach.


Takim stanowiskiem miejscowych władz są jednak zdziwieni przedstawiciele rządu. - Projekt połączenia Wagu z Odrą jest znany od kilkudziesięciu lat. W 2000 roku Słowacja przystąpiła do konwencji AGN, na mocy której przyjęła zobowiązania co do budowy kanału Odra – Wag – Dunaj. Zgodnie z nią, Wag i przyszły stukilometrowy kanał Żylina – Bohumin zostały sklasyfikowane jako element międzynarodowej drogi wodnej E-81. To wszystko zostało zapisane w dokumentach planistycznych i dlatego dziwi mnie, że pan primator dowiaduje się o tym dopiero teraz – tłumaczy Jana Kaplanová z ministerstwa środowiska w Bratysławie.

Słowacy i Czesi potrzebują morza

Kanalizacja Wagu rzeczywiście nie jest wymysłem naszej epoki. Pierwsze prace zaczęły się już w latach 20-tych, w ramach gigantycznego programu rozwoju dróg wodnych pierwszej Czechosłowacji. Rząd w Pradze ustalił wówczas, że w dalszej perspektywie należy połączyć Wag z polską siecią rzeczną, jednak aż do lat 70-tych nie było jasne, jaką trasą. Co ciekawe, oprócz obecnie realizowanego projektu Żylina – Bohumin całkiem poważnie rozważano również... połączenie Wagu z dorzeczem Wisły przez rzekę Orawa oraz Rabę lub Dunajec. Tę koncepcję ostatecznie porzucono, ale jej konsekwencją jest między innymi zbudowane w latach 50-tych ogromne Jezioro Orawskie, leżące częściowo na granicy z Polską. O ile jednak połączenie Jeziora Orawskiego z Dunajcem w rejonie Nowego Targu nie przedstawiałoby żadnych trudności, to z przyrodniczego i krajobrazowego punktu widzenia trudno sobie wyobrazić skanalizowanie tej rzeki w rejonie Pienin. Obecnie o połączeniu Wagu z Dunajcem lub Rabą nie wspominają nawet najwięksi entuzjaści żeglugi śródlądowej, natomiast przystąpiono do realizacji wariantu odrzańskiego, który również nie należy do najłatwiejszych.

Według planów, zatwierdzonych w 2000 roku przez rząd Mikulaša Dzurindy, budowa 98-kilometrowego kanału Żylina – Bohumin ma się zacząć w 2025 roku i będzie kosztować około miliard euro. Na tym górskim odcinku ma powstać aż szesnaście obiektów hydrotechnicznych – głównie śluz i zapór, ale również... dwa tunele dla statków w rejonie Przełęczy Jabłonkowskiej, na granicy słowacko-czeskiej. Rozmiar inwestycji sprawia, że większość Słowaków traktuje ją w kategoriach science-fiction, mimo tego, iż jest ona przewidziana we wszelkich dokumentach planistycznych oraz międzynarodowych zobowiązaniach Słowacji. Z chwilą podpisania konwencji AGN i dodatkowych protokołów do niej, budowa kanału Wag – Odra nie jest jedynie sprawą dobrej woli słowackiego rządu, ale jego obowiązkiem, którego nie wykonanie może się wiązać z sankcjami. Tym bardziej, że perspektywa użeglowienia Wagu i połączenia go z Odrą była jednym z argumentów, które skłoniły zagranicznych inwestorów do budowy fabryk samochodów właśnie na słowackim Poważu, a nie w sąsiednich Węgrzech, Czechach czy w Polsce.

Z opóźnieniami, ale do przodu

Chociaż rok 2025 wydaje się terminem dosyć odległym, jest już pewne, że inwestycja opóźni się co najmniej o 3-5 lat. Według obowiązujących planów, już w tym roku Wag miał być żeglowny aż do Żyliny, a tymczasem wciąż jeszcze nie uporano się z wieloma przeszkodami, leżącymi w dolnej i środkowej części rzeki.

Największą przeszkodą jest wycofanie się Węgier z gigantycznego słowacko-węgierskiego projektu zapory wodnej Nagymaros, która podniosłaby o kilka metrów poziom wody w Dolnym Wagu. Stanowisko Budapesztu powoduje konieczność budowy dodatkowej śluzy na Wagu niedaleko jego ujścia do Dunaju w pobliżu Komarna, co sprawia ogromny kłopot hydrotechniczny. Generalnie Wag od ujścia aż do Żyliny jest już niemal całkowicie skanalizowany, jednak stopnie wodne były budowane głównie pod kątem energetyki, a nie żeglugi. Słowakom pozostało więc zbudować na istniejących stopniach wodnych brakujące śluzy, a także podnieść mosty drogowe i kolejowe, co wcale nie jest takim tanim i łatwym rozwiązaniem.

Co ciekawe, mimo tych wszystkich trudności, na Słowacji nikt nie pyta „czy”, ale „kiedy, jak i jakim kosztem” osiągnąć zasadniczy cel, jakim jest połączenie Dunaju z Bałtykiem. Mimo ogromnych opóźnień, sama celowość dalszego użeglowienia Wagu nie wywołuje najmniejszych wątpliwości. Z kolei specjaliści zaznaczają, że bez dalszego połączenia z Odrą te działania nie mają sensu, gdyż Żylina nie jest na tyle znaczącym ośrodkiem gospodarczym ani węzłem transportowym, by na niej poprzestać.



Morawska alternatywa

W tym miejscu należy zaznaczyć, że oprócz wariantu Wag – Kysuca – Olza – Odra, istnieje jeszcze jedna koncepcja połączenia Dunaju z Bałtykiem, intensywnie lansowana w ostatnich miesiącach przez Czechów. Mowa oczywiście o połączeniu Dunaj – Morawa – Odra, niesłusznie przedstawianym w polskich mediach jako jedyny wariant kanału Odra – Dunaj.

Dla realizacji tego projektu konieczna byłaby jednak budowa stopnia wodnego Devin – Wolfsthal, zlokalizowanego na wysokości ok. 5 km powyżej bratysławskiego zamku. Ta inwestycja spowodowałaby podniesienie poziomu wody w Dunaju oraz Dolnej Morawie – w miejscach, gdzie obecnie te rzeki płyną wartkim strumieniem, tworząc liczne, niebezpieczne dla żeglugi mielizny.

Na razie jednak na tę inwestycję się nie zanosi. Mimo, iż z technicznego punktu widzenia nie stanowi problemu, nie jest ona ujęta w żadnych dokumentach planistycznych ani w umowach międzynarodowych.

Kolejnym problemem jest dolny odcinek rzeki Morawa, który tworzy granicę słowacko-austriacką. Przez cały okres Zimnej Wojny przebiegała tędy żelazna kurtyna, dzięki czemu prawie nikt nie miał tu wstępu – a w konsekwencji, paradoksalnie, udało się w tym rejonie zachować unikalne wartości przyrodnicze. Skanalizowanie tego odcinka Morawy byłoby praktycznie nie do przyjęcia przez ochroniarzy przyrody, stąd pomysł Czechów, by zbudować sztuczny kanał między czeskim odcinkiem Morawy, a Dunajem w Austrii powyżej Hainburga. Jednak w odróżnieniu od projektu Żylina – Bohumin, na razie są to tylko luźne koncepcje, które nie mają przełożenia na projekty techniczne, ani tym bardziej dokumenty planistyczne – chociaż z inżynierskiego punktu widzenia są łatwiejsze, niż budowa kanału w Beskidach.

Czekając na Polskę

Jednak największą niewiadomą jest stanowisko Polski. Działać trzeba szybko, gdyż powodzenie projektu Odra – Dunaj będzie zależeć od kształtu unijnej perspektywy finansowej na lata 2014 – 2020, który rozstrzygnie się w najbliższych miesiącach.

Czesi i Słowacy usilnie lobbują w Brukseli, by połączenie Odry z Dunajem zostało uznane za priorytetowy projekt transportowy na lata 2014 – 2020. Jest to możliwe, gdyż w 2014 roku zostanie ukończony projekt połączenia Sekwany ze Skaldą i z związku z tym zwolnią się środki na kolejne wielkie przedsięwzięcie żeglugowe. Ponieważ do tej pory UE finansowała budowę kanałów na zachodzie kontynentu, teraz jest dobry klimat na wsparcie dużego projektu w naszej części Europy. W takim wypadku Unia sfinansowałaby aż 85% kosztów budowy kanałów, śluz, portów i innych obiektów. Jest tylko jedno „ale”: w projekt musi się zaangażować Polska, która powinna równocześnie przystąpić do umowy AGN o europejskich drogach wodnych, czemu sprzeciwia się Ministerstwo Finansów.

Na przystąpienie Polski do projektu Odra – Dunaj najbardziej liczą samorządy z Południowej Polski: Kędzierzyn-Koźle, Gliwice, a nawet Kraków, który liczy na podłączenie się do Dunaju poprzez Kanał Śląski. Polska jest w tej komfortowej sytuacji, że właściwie znany jest przebieg ewentualnego kanału po polskiej stronie – należy po prostu przystosować do żeglugi górną Odrę. Nie musimy również wybierać między żadnym z wariantów połączenia Odry z Dunajem, gdyż planowane kanały Wag – Odra i Morawa – Odra łączą się jeszcze po stronie czeskiej, nieopodal polskich granic. Jednym słowem – teraz wszystko w rękach polskiego rządu, naszych eurodeputowanych i komisarza ds. budżetu Janusza Lewandowskiego, który ma ogromny wpływ na wpisanie kanału Odra – Dunaj na listę europejskich priorytetów.

Jakub Łoginow, Bratysława

 

Źródło: Morza i Oceany

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto