Thursday, Mar 23rd

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Zakupy na Ukrainie – nie tylko wódka i papierosy

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 39
SłabyŚwietny 


Co w takim razie warto przywieźć do Polski z takiego wiosennego wypadu za wschodnią granicę? Wbrew pozorom nie tylko wódkę, piwo i papierosy. Obecnie niemal wszystkie ukraińskie produkty spożywcze są tańsze (nieraz nawet kilkakrotnie) od ich polskich odpowiedników. Dotyczy to również tych grup towarów, po które do niedawna to Ukraińcy jeździli do Polski - takich jak mięso czy nabiał. A równocześnie ukraińskie produkty są atrakcyjne nie tylko cenowo, ale i pod względem jakości i smaku.

Poniżej - subiektywny przegląd produktów, które ja osobiście przywożę do Polski ze swoich wyjazdów na Ukrainę. Kupuję je nie tyle ze względu na cenę (to też), ale przede wszystkim na walory smakowe i wysoką jakość.

1. Keczupy, majonezy, sosy, chrzan


To nie tylko moja opinia - większość moich znajomych Polaków, interesujących się Ukrainą, lubi smak ukraińskich keczupów, majonezów i sosów i przy każdej okazji przywozi je do Polski. Chodzi o produkty takich firm, jak Torczyn, Czumak, Weres. Wśród nich są też przetwory, które są niedostępne w Polsce - np. adżyka (tradycyjny gruziński przetwór z pomidorów, papryki i przypraw, dodaje się do mięsa jak keczup) czy ikra kabaczkowa. Ukraińską specjalnością jest też ćwikła - ostry chrzan z dodatkiem buraków.


2. Słodycze.

Dobre i tanie, można brać w ciemno. Na uwagę zasługują zarówno czekolady (Roshen, Switocz i in.), jak i pamiątkowe praliny i bombonierki, w niczym nie ustępujące przereklamowanym pralinom belgijskim. Idealne na prezent. Do tego oczywiście chałwa oraz cukierki czekoladowe. Osobiście lubię zwłaszcza romaszki (produkowane przez Roshen i Switocz).


3. Lwowska kawa.


Lwów słynie z kawy, a wszystko za sprawą Jerzego Kulczyckiego, lwowianina, który odkrył ten napój podczas tureckiego oblężenia Wiednia i go upowszechnił. Do dziś lwowianie, podobnie jak wiedeńczycy, przywiązują dużą wagę do kultury parzenia i picia kawy. W rejonie lwowskiego rynku można znaleźć wiele sklepów z tradycyjną kawą i herbatą - wizyta w nich i zakup przynajmniej po 100 gram różnych rodzajów kawy i herbaty to obowiązkowy element niemal wszystkich wycieczek do Lwowa.

Lwowską kawę w wersji bardziej masowej można też kupić w każdym zachodnioukraińskim supermarkecie. Na przykład taką jak na zdjęciu. Polecam - lepsza w smaku od dostępnych w Polsce kaw Tschibo czy Jakobs, a znacznie tańsza od nich (przy obecnym kursie ok. 3-4 zł za kilogram, choć cena i kurs walutowy może się zmieniać).

Ze względu na trwałość kawa i słodycze - to produkty które można i warto kupić w większej ilości, oczywiście bez przesady - tak by celnik nie nabrał podejrzeń, że przewozimy ten towar na sprzedaż, a nie na własne potrzeby.


4. Owoce morza i przetwory rybne.



To kolejna ukraińska specjalność. Pod względem dostępności, rozmaitości i popularności wszelkiego rodzaju owoców morza (małże, krewetki, ośmiornice, morska kapusta, kawior czyli po ukraińsku ikra), ryb (w tym ryb suszonych) i przetworów morskich (pasty kawiorowe), Ukraina jest prawdziwym potentatem. I w niczym nie ustępuje przereklamowanej Francji czy Włochom. A ceny tych wszystkich morskich przysmaków są wręcz bajecznie niskie - jeszcze przed załamaniem kursu hrywni były nawet dwukrotnie tańsze, niż importowane z Zachodu ryby i owoce morza dostępne w polskich sklepach. Jedynym problemem jest trwałość - tego typu produkty (z wyjątkiem suszonych ryb, kalmarów i ośmiornic - zakąsek do piwa) muszą być przechowywane albo w zamrażalniku (np. małże, krewetki), albo w lodówce. Dlatego zbyt wielu ich nie przywieziemy, ale trochę zawsze można - zwłaszcza tych hermetycznie pakowanych.


5. Surówki i przetwory warzywne.

Z tego samego względu nie za wiele przewieziemy produktów takich jak na zdjęciu, czyli ukraińskich surówek o smakach niespotykanych w Polsce. Polecam zwłaszcza marchew po koreańsku oraz morską kapustę. W poszukiwaniu tego typu specjałów warto się wybrać na targ, chociaż akurat te produkty ze zdjęcia były kupione w supermarkecie w Mościskach. Buszując po targu trafimy na zapomniane już powoli w Polsce smakołyki z dzieciństwa, takie jak te które robiły nasze babcie. Na przykład domowej roboty masło czy twaróg, marynowane grzyby, miód prosto z pasieki, konfitury itp.


6. Miody i dżemy.

Ukraina jest potentatem w produkcji miodu, a pszczelarstwo zostało dodatkowo spopularyzowane przez byłego prezydenta Wiktora Juszczenkę. Ukraińskie miody są naturalne, smaczne i atrakcyjne cenowo. Mi osobiście bardzo smakują też ukraińskie dżemy (również te produkowane przemysłowo) i nawet, jeśli nie są one tańsze niż polskie produkty, to ze względu na smak i jakość lubię sobie taki dżem (np. firmy Weres) przywieźć od czasu do czasu z Ukrainy.

7. Wino z askanijskich stepów.

Przed aneksją Krymu w Polsce bardzo popularne i cenione było wino krymskie. Obecnie z oczywistych względów jest ono niedostępne w Polsce. Co wcale nie oznacza, że Ukraina na terenach kontrolowanych przez Ukraińców nie produkuje równie dobrego, a może nawet lepszego wina.

Znanym i cenionym regionem winiarskim jest oczywiście graniczące z Węgrami Zakarpacie - region o ponad tysiącletnich winiarskich tradycjach (przez większość swej historii Zakarpacie należało do Węgier). Ale ja osobiście jestem fanem win askanijskich, czyli pochodzących ze stepów graniczącego z Krymem Obwodu Chersońskiego. Tak, właśnie tych stepów opisywanych przez Mickiewicza. Swoją drogą Askania (w tym rezerwat przyrody Askania-Nowa) to jeden z ciekawszych atrakcji turystycznych Ukrainy, wciąż czekających na odkrycie przez polskich i europejskich turystów.

Za to świetne wino zapłaciłem tylko 35 hrywien, czyli (w momencie zakupu) 4,80 zł. Podobnej klasy wino gruzińskie kosztuje w krakowskiej Almie 35-45 zł za butelkę.

Osobiście nie pijam koniaków czy brandy, ale tego typu wysokiej klasy produkty - to również ukraińska specjalność.

8. Woda Myrhorodska

Gruzja ma znaną na całym świecie Borżomi, a Ukraina ma równie świetną lecz nieodkrytą na Zachodzie markę, która (mam takie przekonanie) za kilka - kilkanaście lat będzie równie popularna i znana na całym świecie. A na razie - zupełnie w Polsce niedostępna. Mam na myśli wodę mineralną Myrhorodska z uzdrowiska Myrhorod w centralnej Ukrainie. Jest to woda o delikatnym słonawym smaku, idealnie gasząca pragnienie i uzupełniająca elektrolity po wysiłku fizycznym lub... po spożyciu alkoholu. Idealne lekarstwo na kaca - aż dziwne,
że w naszym narodzie nieznana.



9. Naturalne kosmetyki.

Wszystkim paniom udającym się na wycieczkę do Lwowa czy Kijowa polecam wizytę w aptece lub drogerii. Nie jestem w tej dziedzinie ekspertem, ale wiem, że zwłaszcza panie chwalą sobie ukraińskie naturalne kosmetyki, odżywki, kremy, czy suplementy diety. Nic dziwnego: Ukrainki słyną z dbania o siebie, dlatego nie ma co się dziwić, że ta gałąź przemysłu na Ukrainie rozwinęła się bardziej, niż w Polsce czy na Zachodzie.

10. Towary przemysłowe i wszelkiego rodzaju usługi.


Niezwykle atrakcyjne cenowo potrafią być różnego rodzaju drobiazgi i towary niespożywcze, takie jak nici i materiały do szycia, klapki basenowe ukraińskiej produkcji, artykuły biurowe itp. Oczywiście w większości przypadków to nie powód, by specjalnie po takie towary jechać, bo przecież ile oszczędzimy, jeśli kupimy ukraiński długopis za 20 groszy zamiast polski za złotówkę, czy klapki basenowe za 3 zł zamiast w Polsce za 10 zł. Piszę o tym bardziej ze względu na czytających ten tekst przedsiębiorców, którzy mogliby pomyśleć nad importem tego typu towarów z Ukrainy - tym bardziej, że tu odpadają kwestie certyfikatów sanitarnych, które są pewnym utrudnieniem w przypadku handlu żywnością. Przebitka w cenie nawet na takich przyziemnych towarach, jak papier toaletowy, materiały biurowe, firanki, obrusy czy garnki potrafi być kilkukrotna. Czasem warto po prostu przejść się po bazarze czy domu towarowym (takim zwykłym, a nie po ekskluzywnych butikach w centrum) - może akurat coś wam wpadnie w oko.

Za czasów Juszczenki mieszkańcy Chełmszczyzny masowo jeździli do Włodzimierza Wołyńskiego czy Nowowołyńska właśnie na takie zakupy - kupowali np. eleganckie i dużo tańsze garnitury ukraińskiej produkcji, wyposażenie domu (zasłony, serwetki itp.). Ogromna przebitka cenowa jest też w usługach. Wszelkiego typu drobne remonty, usługi szewskie, krawieckie itp. są na Ukrainie nawet cztero-pięciokrotnie tańsze, niż w Polsce. Z tego też względu wielu moich znajomych jeździ właśnie na Ukrainę korzystać z usług dentysty. To samo dotyczy usług fryzjerskich czy kosmetycznych - ale oczywiście nie w luksusowych gabinetach w centrach Kijowa.

Przy dobrym zaplanowaniu wyjazdu, kilkudniowy wypad na Ukrainę może oznaczać nie tylko fajną wycieczkę, ale też można przy okazji zrobić tanie zakupy i zaoszczędzić nawet kilkaset złotych właśnie dzięki taniości ukraińskich usług. Jeżeli np. potrzebujemy dać jakąś odzież do krawca, można zabrać ją ze sobą na Ukrainę i skorzystać z usług krawieckich we Lwowie czy Kijowie - samemu tak robiłem, co pozwala na zaoszczędzenie pieniędzy. A przy tym każda hrywnia czy złotówka wydana na Ukrainie będzie wsparciem dla ukraińskiej  gospodarki i ukraińskiego społeczeństwa, których ci ludzie w obecnej sytuacji bardzo potrzebują.

Jeśli coś przeoczyłem lub mają Państwo jakieś swoje propozycje - piszcie w komentarzach.

Komentarze  

 
-2 #1 jubus 2015-03-13 08:45
Co do słodyczy, to niestety, po rozwaleniu Doniecka, nie ma już moich ulubionych słodyczy od Konti i AVK (zdecydowanie lepsze niż te od Nestle/Switocz czy Roshen). Zdecydowanie bym szukał tego co się reklamuje na portalu, z Łucka.
Szukał bym ogólnie produktów, które są oryginalne, ukraińskie, regionalne, produkowane wg. technik lokalnych. Na Ukrainie, powoli, ale jakoś tam, idzie to w kierunku podobnym do polskiego. Głównie to się rozwija na Ukrainie zachodniej z tej przyczyny, że była ona w Polsce, przed wojną i rozwijała się tu spółdzielczość. A to sprzyja. W dodatku na Ukrainie zachodniej zachowało się jeszcze rolnictwo rodzinne, nie tak jak w reszcie kraju, gdzie są mega-giga farmy aż po horyzont. Takiego jedzenia bym się wystrzegał.
Cytować
 
 
+4 #2 Wowa 2015-03-13 16:39
AVK to sa w kazdem skliepie co do Konti to poprostu nie zwaracam na to uwage, Ale nie zgadiesie ze to jest liepsze od Roshen. Switocz nie jest dobry.
Cytować
 
 
-2 #3 jubus 2015-03-13 22:12
Zależy co komu smakuje. Konti jadłem dawno temu i smakowało sporo lepiej niż Roshen, który już dawno zszedł na psy. Jak każda duża firma. W ogóle, to nie warto kupować produktów dużych firm, koncernów, nieważne gdzie. No chyba, że jest to jakaś stara marka, tyle, że akurat w rękach koncernu. Skoro mowa o Switocz, czyli Nestle, to można i podać jego konkurenta czy Mondelez/Korona.
Ja bym dodał jeszcze przekąski rybne, słone rybki, to jest również nie spotykane u nas i bardzo ok.
Cytować
 
 
+5 #4 D 2015-03-14 15:52
Na produkty regionalne jest popyt generalnie w wielkich miastach, czyli w Kijowie, Charkowie, Odessie, Dniepropietrows ku i Lwowie. Bez inicjatywy przedsiębiorców z miast albo cudzoziemców nikt na wsi nie potrafi zorganizować normalnej produkcji i dystrybucji. Łatwiej jest produkować sery wg. technik zachodnioeurope jskich, niż lokalnych (oprócz tego, produkty regionalne często są niezdrowe). Spółdzielczość jest martwa, próbują ją ożywic jedynie cudzoziemcy, właśnie w obwodach zachodnich, ale to im się nie uda.
Cytować
 
 
+2 #5 jubus 2015-03-14 17:58
Ja to doskonale wiem, bo wiem, jak to wyglądało w Polsce, lata temu. Obecnie wcale nie jest rewelacyjnie. Ukraina jest zapóźniona we wszystkich dziedzinach, ale z czasem te zapóźnienia będzie jakoś nadrabiać. W Rosji jest podobnie, ale powoli to wszystko odżywa, szczególnie teraz, gdy są sankcje. Trzeba poczekać i tyle.
Ukraińcy powinni uczyć się w tej materii od Gruzinów, nie od Polaków albo jeśli już to od Włochów czy Francuzów.
Cytować
 
 
+10 #6 jubus 2015-03-14 18:01
A do tego czasu, warto korzystać z tego, co produkują małe firmy, bo w Polsce, niestety funkcjonują już "standardy unijne", czyli jest gorzej niż było przed 2004 rokiem. W ramach DCFTA, Ukraina pewne standardy przyjmie, ale na szczęście nie wszystkie. I tu upatruje wielkiej szansy, aby Ukraina szła swoją własną drogą, tak jak Turcja. Turcja jest dzisiaj potęgą rolno-spożywczą, tureckie produkty bez problemu można dostać w Polsce, są tanie i dobre. Niech Ukraińcy (oraz inne nacje)biorą przykład.
Cytować
 
 
+23 #7 Pavlo 2015-03-15 16:44
Дуже цікаво було почитати думки поляка щодо української продукції.Dziękuję
Cytować
 
 
+1 #8 bohun 2015-06-09 18:54
Mleko skondensowane typu "Iryska", może być to z niedzwidkiem:)
Cytować
 
 
+10 #9 podkarpackie ok.pl 2015-07-06 17:49
Fajny artykuł , bo zawsze warto spróbować czegoś nowego, a nie zawsze wiadomo co kupić .Poza tym zawsze warto wesprzeć sąsiadów. Na złość Putinowi !
Cytować
 
 
-9 #10 jubus 2015-07-07 11:31
Cytuję podkarpackie ok.pl:
Fajny artykuł , bo zawsze warto spróbować czegoś nowego, a nie zawsze wiadomo co kupić .Poza tym zawsze warto wesprzeć sąsiadów. Na złość Putinowi !

A czemu akurat Putinowi, a nie Merkel, skoro ona wcale nie lepsza?
Cytować
 
 
+5 #11 Olenka 2015-07-10 15:09
Chcę podzielić się dobrą wiadomością: w Rzeszowie otwarty został sklep "Ukraińskie produkty".
Sklep oferuje wiele produktów takich jak: chałwa, soki, dżemy i konfitury, adżika, pasta z bakłażanem i cukinią, marynowane pomidory zielone i czerwone, słodycze, miód oraz olej słonecznikowy.
AGROHURT S.A., ul. Lubelska 46,Hala #2, Sklep #29
Cytować
 
 
0 #12 marcin87 2015-07-26 00:28
A orjentuje się ktoś jak wyglądała by sprawa założenia konta w ukraińskim banku, teraz są tam bardzo wysokie stopy procentowe. Co prawda jest spore ryzyko, zwłaszcza kursowe, ale zawsze można na kupić tanich rzeczy i przywieść do Polski.
Cytować
 
 
-4 #13 jubus 2015-07-26 07:54
Cytuję marcin87:
A orjentuje się ktoś jak wyglądała by sprawa założenia konta w ukraińskim banku, teraz są tam bardzo wysokie stopy procentowe. Co prawda jest spore ryzyko, zwłaszcza kursowe, ale zawsze można na kupić tanich rzeczy i przywieść do Polski.

Trzeba pojechać i się spytać albo sprawdzić w internecie. Niestety PKO wycofało się z biznesu na Ukrainie, teraz to nie wiem nawet jaki bank jest tam wart uwagi. Na pewno nie banki związane z Grupą Prywat, bandyty Kołomojskiego, który jest odpowiedzialny za większość tego, co się złego dzieje obecnie na Ukrainie (wespół z Putinem).
Może warto tymczasowo otworzyć konto w zachodnim banku, np. Reiffeisen, o ile on jeszcze działa, chyba mieli się wycofywać.
Cytować
 
 
+2 #14 Kuba 2015-07-26 15:04
Żeby nierezydent mógł założyć konto, musi mieć wyrobiony numer identyfikacyjny - to odpowiednik naszego NIP. Wyrabia się to w Podatkowej Służbie, a żeby wyrobić trzeba mieć jakieś tymczasowe zameldowanie na Ukrainie, np. na podstawie studiów czy pracy.
Cytować
 
 
-3 #15 jubus 2015-07-27 08:48
Czyli nie ma takiej możliwości, dobrze wiedzieć na przyszłość.
Cytować
 
 
+5 #16 yoko 2015-09-20 12:41
Szanowny admin nie pokusił sie o sprawdzenie czy istnieją ograniczenia np w przywozie wina i kawioru?
125 ml kawioru wyłącznie z ikry gatunku nieobjętego konwencją cites. Ponadto 0.5 l wina dla osoby zameldowanej nie dalej niż 25 km od przejscia granicznego i 4 l dla osoby spoza tej strefy.
Również: 40 sztuk papierosów w transporcie lądowym, 200 w lotniczym. 0.5 l wódki lub innego alkoholu pow 22% i 2 l piwa dla osoby ze strefy przygranicznej, oraz 16 l piwa i 1 l alkoholu spoza strefy. Wszystko okazjonalnie raz na dobę. Polecam się z tym zapoznać, bo mandaty kosztują fortunę, a za przywóz muszli, koralowców i innych gatunków CITES konczy się sprawą w sądzie. Pozdrawiam ;)
Cytować
 
 
0 #17 Jaa 2015-10-12 09:51
Cytuję jubus:
Cytuję podkarpackie ok.pl:
Fajny artykuł , bo zawsze warto spróbować czegoś nowego, a nie zawsze wiadomo co kupić .Poza tym zawsze warto wesprzeć sąsiadów. Na złość Putinowi !

A czemu akurat Putinowi, a nie Merkel, skoro ona wcale nie lepsza?


Piszesz o Merkel dajac na koncu ? czyzbys pytal czy ona jest lepsza czy gorsza?
Cytować
 
 
+1 #18 Pedro 2016-02-15 11:59
Cześć, a co z takimi produktami jak drobne agd ? Ktoścoś podpowie? Można je przywieźć ? Interesuje mnie co i do jakiej wartości. Z góry dzięki za podpowiedź.
Cytować
 
 
0 #19 Volodymyr 2016-02-23 11:03
"Piwniczna Zahidna Trading Group" spółka - producentem i sprzedawcą przyprawy, przyprawy, dodatki cukiernicze, suszone warzywa i produktów wielkanocnych na Ukrainie.
           Z piętnastu lat doświadczenia, firma oferuje szeroką gamę wysokiej jakości produktów: naturalne mono przyprawy, przyprawy, przyprawy, marynaty, składników cukierniczych, suszonych warzyw, produktów wielkanocnych i wiele więcej w różnych opakowaniach i zapakowaniu. Nasza oferta obejmuje ponad 200 produktów pod takimi nazwami handlowymi, jak: TM "Kviten" TM "Pikantne jedzenie" TM "Kuharochka" TM "Pysanka". Firma rozpoczęła także produkcję fundamentalnie nowych produktów (przyprawy, przyprawy, przyprawy, zioła) TM "4 Smaku". Istotą produktu - unikalna receptura, nowy projekt opakowania, najwyższej jakości surowców. Firma posiada dwa zakłady produkcyjne.


Zapraszamy do współpracy z firmami w Europie.

http://4vkusa.com.ua/privat-label.html
+380664132177
Cytować
 
 
+3 #20 jubus 2016-02-23 18:44
Cytuję Volodymyr:
Zapraszamy do współpracy z firmami w Europie.

http://4vkusa.com.ua/privat-label.html
+380664132177

Proponuje zacząć od stworzenia normalnej strony internetowej po polsku, angielsku i niemiecku.
Cytować
 
 
0 #21 Mateusz 2016-03-09 18:51
Super artykuł dzieki :)
Cytować
 
 
+1 #22 MAREK 2016-03-14 18:23
Witam wszystkich piszących i czytających.
Wyruszam pod koniec kwietnia pierwszy raz na Ukraine - Podkarpacie w okolice miasta Mikuliczyn do wioski Jabłonicy noclegi po 8 euro za dobę z jedzeniem, może ktoś zna te tereny i napisze co warto zobaczyć?i co tam dobrego można przekąsić w lokalach-ceny dań(ryby) i nie tylko i co warto przywieść regionalnego i po ile jest miód ,sery
Z góry dzięki
Cytować
 
 
+2 #23 Max 2016-05-16 15:58
Jeszcze pieczywo, chleb mozna dodac
Cytować
 
 
+2 #24 MAREK 2016-07-29 11:39
BYŁO TANIO JAK ....
Kto ma chęci niech jedzie nawet w ciemno domki na cztery osoby od 50 DO 60 ZŁ POKOJE W HOTELIKACH 20 DO 60ZŁ ZA DWIE OSOBY a jedzenie w super lokalu razem z piciem a potrafimy sporo pyknąć to koszt 150 zł za trzech chłopa .
Byłem na PODKARPACIU-W OKOLICACH YAREMCHE
Cytować
 
 
+1 #25 Nina 2017-01-24 12:06
Ceny towarów w supermarketach na Ukrainie (alkohol, mięso, chemii gospodarczej, etc.) można zobaczyć tutaj http://time4shopping.com.ua
Cytować
 
 
0 #26 Stepan 2017-03-09 10:36
Cytuję jubus:
Cytuję marcin87:
A orjentuje się ktoś jak wyglądała by sprawa założenia konta w ukraińskim banku, teraz są tam bardzo wysokie stopy procentowe. Co prawda jest spore ryzyko, zwłaszcza kursowe, ale zawsze można na kupić tanich rzeczy i przywieść do Polski.

Trzeba pojechać i się spytać albo sprawdzić w internecie. Niestety PKO wycofało się z biznesu na Ukrainie, teraz to nie wiem nawet jaki bank jest tam wart uwagi. Na pewno nie banki związane z Grupą Prywat, bandyty Kołomojskiego, który jest odpowiedzialny za większość tego, co się złego dzieje obecnie na Ukrainie (wespół z Putinem).
Może warto tymczasowo otworzyć konto w zachodnim banku, np. Reiffeisen, o ile on jeszcze działa, chyba mieli się wycofywać.

PKO się nie wycofało z Ukrainy, jest właścicielem 99,96% akcji Kredobank S.A.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto