Monday, Jan 23rd

Last update:12:41:22 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Jak założyć sklep ukraiński w Polsce

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 21
SłabyŚwietny 

Ukraińskie produkty cieszą się ogromnym zainteresowaniem polskich konsumentów, w tym również licznie mieszkających w Polsce imigrantów z Ukrainy i Białorusi. Wciąż jednak produkty spożywcze z Ukrainy są w polskich sklepach prawie niedostępne – wyjątkiem jest ukraińskie piwo. To idealna sytuacja dla drobnych przedsiębiorców, którzy mogą otworzyć w polskich miastach sklep ukraiński – jest pewne, że będzie się on cieszył powodzeniem niezależnie od lokalizacji, a klienci sami będą go sobie wzajemnie polecać.

 



Identyczną szansę na uzyskanie przewagi konkurencyjnej mają obecne w Polsce sieci supermarketów, ale także zwykłe osiedlowe sklepiki. Wprowadzenie do sprzedaży tanich i smacznych ukraińskich produktów – to szansa na pozyskanie nowych klientów. O tym, jak bardzo brakuje w Polsce produktów z Ukrainy, świadczy popularność niedawnej facebookowej akcji „Chcemy tygodnia ukraińskiego w Lidlu”, o której napisano m. in. tutaj:
http://supermarket.blox.pl/2015/06/Chcemy-tygodnia-ukrainskiego-w-Lidlu.html

Lidl na razie nie odniósł się wyraźnie do tych sygnałów od konkurentów. Jeśli tego nie zrobi – jego strata. Skoro jest popyt, prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto na to zapotrzebowanie rynku odpowie. Może to być zarówno mały przedsiębiorca, który otworzy w Krakowie, Wrocławiu czy Olsztynie sklep ukraiński (czy na początek choćby ukraiński kiosk na bazarze), jak i właściciel osiedlowego sklepu lub menedżer sieci supermarketów, który wprowadzi do swojego asortymentu produkty z Ukrainy.

O tym, jakie produkty warto wprowadzić na polski rynek, pisaliśmy tutaj: Zakupy na Ukrainie - nie tylko wódka i papierosy.

W porządku, ale jak to zrobić w praktyce? Wielu przedsiębiorców czy menedżerów być może chciałoby skorzystać z tej szansy, ale nie wie, jak się do tego zabrać. Sprowadzanie produktów spożywczych z Ukrainy na własną rękę może być kłopotliwe, zwłaszcza jeśli nie zna się języka, realiów i uwarunkowań prawnych (konieczność certyfikacji itp.).

Tymczasem sprawa jest banalnie prosta. Na polskim rynku są już obecne firmy, które zajmują się importem produktów spożywczych (i nie tylko) z Ukrainy. To oni zajmują się formalnościami, certyfikatami, etykietkami, sprawami celnymi. Ty po prostu kupujesz od tej zarejestrowanej w Polsce spółki towar – i nie przejmujesz się całą resztą.

Poniżej – krótkie zestawienie obecnych w Polsce importerów pogrupowanych tematycznie - według asortymentu.

Piwo, kwas chlebowy, napoje
Ukraiński Dom Handlowy: www.udh.pl

Słodycze
Roshen Polska: www.roshen.pl

Różne produkty spożywcze
http://dbkgroup.pl.tl/

Oleje z Ukrainy

1) Kernel: www.kernel.ua/pl/
2) Prywatny importer:   https://www.facebook.com/elitphito

Sucharki FLINT
https://www.facebook.com/groups/ukrprodukty/permalink/825647270864651/


Odzież z Ukrainy
1)  www.globalshop.me
2)  www.ubrankadlachlopca.pl

 

Różne produkty - głównie ukraińskie kosmetyki

1) http://ukrainashop.com/index/
2) http://lawendowaszafa24.pl/sprzedaz_hurtowa

Ta lista z czasem będzie się powiększać. Choć już dziś w oparciu o dostawy od powyższych importerów i można stworzyć całkiem niezły asortyment sklepu ukraińskiego lub wypełnić półki osiedlowych sklepów tańszymi produktami (np. konkurencyjne cenowo oleje). Jeżeli chcecie coś do niej dodać, piszcie w komentarzach. Aktualne informacje o importerach oraz dyskusje na temat importu z Ukrainy można znaleźć na grupie „Ukraińskie produkty w Polsce” na FB:

https://www.facebook.com/groups/ukrprodukty/?fref=nf

Zapraszamy!



Komentarze  

 
0 #1 alparad 2015-07-28 06:22
byłem na Ukrainie i ich produkty mogą mieć w Polsce wzięcie...
Cytować
 
 
0 #2 globalshop.me 2015-07-28 13:33
Dziękujemy za wzmiankę o Was - działamy od niedawna a sprowadzenie produktów z Ukrainy jest niestety trudne i bardzo kosztowne, ale staramy się to przezwyciężać, aby ukraińskie produkty, szczególnie te tradycyjne pojawiły się w Polsce!

www.globalshop.me
Cytować
 
 
+2 #3 mieszkaniec 2015-08-08 20:13
Po co otwierać skoro juz dawno jest otwarte.Produkty z Ukrainy cukierki,słodyc ze itd możemy kupić nie tylko na bazarku ale i w sklepach sieci marketów w Przemyślu. Są faktycznie bardzo dobre. A tak poza tym to Ukraińcy wola kupować jednak polskie produkty...
Cytować
 
 
+1 #4 jubus 2015-08-09 08:04
A kogo, z całym szacunkiem obchodzi Przemyśl? Mowa o całym kraju. W Lublinie jest sklep węgierski, byłem ostatnio, nawet ciekawa opcja, choć to akurat dla tych co są wielkimi fanami warzyw i przetworów warzywnych, bo Węgry to jednak mięso i warzywa, a mięsa tam nie było.
Polska jest na razie na takim etapie ewolucji kulinarnej, na jakiej ja byłem parę lat temu, a żywnością interesuje się od dawna. Poznawanie kuchnii innych narodów, chociaż zainteresowanie kuchnią polską, regionalną, na szczęście też rośnie.
I Ukraina, tak jak i Węgry, była Jugosławia czy Rumunia, a nawet i Czechy/Słowacja ma ciekawą ofertę kulinarną. Ci, co lubią kuchnię Wschodniej Polski - lubelską, podkarpacką, podlaską, na pewno polubią i kuchnię ukraińską która jest dosyć podobna do regionalnej, lubelskiej.
Osobiście z chęcią bym zobaczył więcej produktów z Ukrainy na półkach, w normalnych sklepach, ale do tego jeszcze droga daleka, problemy natury polityczno-ekonomicznej i logistycznej są duże.
Cytować
 
 
0 #5 Celnik 2015-11-28 11:57
Kto pisał te dyrdymały ? Doliczcie sobie cło i produkty są już nie atrakcyjne cenowo.
Cytować
 
 
+1 #6 jubus 2015-11-29 09:37
Cytuję Celnik:
Kto pisał te dyrdymały ? Doliczcie sobie cło i produkty są już nie atrakcyjne cenowo.

Obecnie cło nie obowiązuje na większość kategoerii, chyba, że Ukraina ma jakieś cło wywozowe. Poza tym, od stycznia wchodzi w życie DCFTA, tak więc handel z Ukrainą, zarówno import jak i eksport powinny być łatwiejsze. Powinno to przypominać handel ze Szwajcarią.
Cytować
 
 
+1 #7 jubus 2015-11-29 09:42
Cytuję Celnik:
Kto pisał te dyrdymały ? Doliczcie sobie cło i produkty są już nie atrakcyjne cenowo.

Patrząc na ceny cukierków firmy Roshen, jakie widziałem w jednym z hipermarketów, ceny są konkurencyjne. Na targu, kupowałem u Ukraińca, czekoladowe z nadzieniem po 20 złotych za kilo, za tyle można kupić co najwyżej polskie w Biedronce albo w jakiejś dobrej promocji.
Jak dobre cukierki Roshen lub najlepiej AVK lub Konti będą po 15-20 złotych, to myślę, że będzie to dobra cena. Zresztą jest obecnie taki zalew żywności z zagranicy, szczególnie z Niemiec, Czech, Litwy, Słowacji, że ta z Ukrainy będzie mile widziana jako konkurencja. Chociaż wiadomo, że w pierwszej kolajności, Polak winien kupować to co polskie, ale tego chyba powtarzać nie muszę, każdy normalny to rozumie.
Cytować
 
 
-5 #8 Remigiusz 2015-12-19 18:46
Nie widzę żadnej potrzeby w produktach ukraińskich. Jakościowo polskie są lepsze, nie mówie o markach z biedry czy tesco, ale o pudliszkach, winiarach i t.p. Jakościowo o wiele lepsze, ceny lepsze.
Cytować
 
 
0 #9 Remigiusz 2015-12-19 18:51
Zapomniałem dodać, że ważnym argumentem dla mnie żeby nie kupować ukraińskich cukierków jest ten fakt, że pracownik tamtej fabryki dostaje nędzne 300-400 zł miesięcznie, 50-80 procent kasy zostaje w kieszeni takich oligarchów wyzyskowców jak Poroszenko,
Cytować
 
 
+3 #10 jubus 2015-12-20 15:05
Cytuję Remigiusz:
Nie widzę żadnej potrzeby w produktach ukraińskich. Jakościowo polskie są lepsze, nie mówie o markach z biedry czy tesco, ale o pudliszkach, winiarach i t.p. Jakościowo o wiele lepsze, ceny lepsze.

Przecież Pudliszki to nie polska firma. Tylko amerykańsko-niewiadomo jaka, właścicielem jest oligarcha światowy, Buffett.
Prosze się więc nie ośmieszać.
Cytować
 
 
+2 #11 jubus 2015-12-20 15:06
Cytuję Remigiusz:
Zapomniałem dodać, że ważnym argumentem dla mnie żeby nie kupować ukraińskich cukierków jest ten fakt, że pracownik tamtej fabryki dostaje nędzne 300-400 zł miesięcznie, 50-80 procent kasy zostaje w kieszeni takich oligarchów wyzyskowców jak Poroszenko,

Ale kto mówi o Roshenie?? Ja wolę cukierki AVK, które nie mają żadnych związków z żadnym oligarchą. Zresztą są też i małe firmy, które warto popierać.
Pragnę przypomnieć, że znaczna cześć polskiego sektora cuierniczego jest w rękach obcych lub polskich oligarchów, jak Kolański, właściciel Jutrzenka-Colian.
Cytować
 
 
0 #12 jubus 2015-12-20 15:10
Cytuję Remigiusz:
Nie widzę żadnej potrzeby w produktach ukraińskich. Jakościowo polskie są lepsze, nie mówie o markach z biedry czy tesco, ale o pudliszkach, winiarach i t.p. Jakościowo o wiele lepsze, ceny lepsze.

Pan nie ma zielonego pojęcia o marce własnej. To właśnie marki własne z Tesco, Biedronki, Stokrotki lub Lidla są czasami dużo lepsze niż te zagraniczne, o polskich nazwach, jak Winiary czy Pudliszki. Winiary to szwajcarski Nestle, majonezy są robione obecnie w Serbii, z tego co pamiętam.
Ludzie, krew mnie zalewa, jak czytam takie dyrdymały. Nie dziwne, że w tym kraju, taki syf, skoro ludzie nawet nie potrafią rozróżniać tego co dobre, od tego co syfiaste i koncernowe (Pudliszki, Winiary, Wawel, Solidarnoscl i reszta).
Dla mnie liczy się pochodzenie produktu i jakość, a nie marka czy kapitał właścicielski.
Cytować
 
 
+5 #13 jubus 2015-12-20 15:13
Wniosek jest taki, trzeba popierać małe, lokalne firmy, najlepiej te, które są jeszcze państwowe lub spółdzielnie. A nie własność wielkiego kapitału lub oligarchów. Nie ważne czy to kapitalista polski, ukraiński, żydowski, chiński czy jakikolwiek inny, zawsze będzie wyzyskiwaczem.
Dlatego kupujmy z głową i nie dajmy się nabrać na marketing koncerów. Dlatego kupując produkty z Ukrainy, nie kupujmy tych, robionych przez wielkie koncerny. Keczup z Torczin można kupić w Polsce jako Keczup Winiary, bo to jest ten sam koncern - Nestle.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto