Sunday, Mar 26th

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Pozytywne wiadomości w sprawie pieszych przejść granicznych

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Europosłanka PO Elżbieta Łukacijewska bardzo aktywnie wspiera nasze działania na rzecz umożliwienia przekraczania granicy polsko-ukraińskiej pieszo i ucywilizowania sytuacji na granicy. Właśnie ukazała się odpowiedź Komisji Europejskiej, która rozwiewa wszelkie wątpliwości. UE nie tylko nie zabrania, ale wręcz zachęca do otwierania pieszych przejść granicznych na polskiej granicy wschodniej i jest gotowa dawać na to spore pieniądze. A MSW powołuje zespół roboczy, który przeanalizuje propozycje zgłoszone przez nasz portal.

To enjoy being to the fullest it is significant to be healthy. How can medicines help up? Sure thing, one of the beautiful place where people can buy remedies is online pharmacy. In our generation the stock you can order from the Web is actually infinite. Drugs like Deltasone often is used to solve disorders such as severe allergies. Glucocorticoids synthetic steroids, which are readily absorbed from the gastrointestinal tract. There are numerous others. A lot of doctors know about price of cialis. What do you know about cialis generic best price? Albeit erectile dysfunction is more common among older men, that doesn’t make it “normal”. Erectile malfunction can act the quality of existence. However there are some medications that can help us without harming your erection. Prescription medicines can save lives, but they can also come with unwanted side effects. It's significant to bear in mind that not all remedies are healthy. Several men using this remedy typically do not have serious side effects to Cialis. Take the container with you, even if it is empty. If you fear that someone might have taken an overdose of this medication, go to the emergency department of your local hospital at once.


W dniu 18 lutego 2013 r. Elżbieta Łukacijewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego zwróciła się do Komisji Europejskiej z interpelacją w sprawie pieszych przejść granicznych Polski z Białorusią, Rosją i Ukrainą.

Zadane pytanie dotyczyło kwestii ich większej ilości na wschodniej granicy Polski, będącą jednocześnie granicą zewnętrzną Unii Europejskiej.

Niepokój Pani Poseł wzbudził fakt, iż pomimo ich dużego znaczenia w rozwoju gospodarczym regionów przygranicznych, obecnie istnieją jedynie 2 przejścia graniczne tego typu, z czego np. żadne w Bieszczadach na Podkarpaciu.

Z treścią interpelacji zadanej przez Elżbietę Łukacijewską można zapoznać się TUTAJ, a poniżej prezentujemy odpowiedź, którą w imieniu Komisji Europejskiej, udzielił Komisarz UE ds. Rozszerzenia i polityki sąsiedztwa - Štefan Füle:

"1. Komisja Europejska wspiera rozwój istniejących i budowę nowych pieszych przejść granicznych na zewnętrznych granicach UE jako formę zwiększania sprawnie zarządzanej mobilności osób oraz rozszerzania kontaktów międzyludzkich.

2. Decyzja o otwarciu nowych zewnętrznych przejść granicznych należy do zainteresowanych państw członkowskich UE. Zgodnie z art. 34 kodeksu granicznego Schengen, państwa członkowskie UE zgłaszają Komisji Europejskiej wykaz swoich przejść granicznych.

3. Programy w zakresie współpracy transgranicznej na lata 2007–2013 w ramach Europejskiego Instrumentu Sąsiedztwa i Partnerstwa (ENPI) wspierają rozbudowę infrastruktury przejść granicznych na zewnętrznych granicach UE. Pomoc dotycząca wschodnich granic Polski została przewidziana w programie Litwa-Polska-Rosja oraz Polska-Białoruś-Ukraina.

Z powodu wyczerpania budżetu nie przewiduje się udzielenia wsparcia w ramach trwających programów dla żadnych dodatkowych działań. Niemniej jednak wsparcie dla budowy nowej infrastruktury przejść granicznych, w tym pieszych przejść granicznych, może być uwzględnione w programach współpracy transgranicznej na lata 2014–2020, które powstaną w ramach Europejskiego Instrumentu Sąsiedztwa (ENI) i które są obecnie opracowywane.

Programy te będą realizowane na zasadzie zarządzania dzielonego, zatem ich realizacja powierzona zostanie instytucjom zarządzającym państw członkowskich UE. Państwa uczestniczące w każdym konkretnym programie decydować będą o tym, które działania otrzymają współfinansowanie.

Ponadto istnieje możliwość synergii z działaniami realizowanymi w ramach programu operacyjnego „Rozwój Polski Wschodniej", współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR)."

W kwestiach związanych z sytuacją na granicy polsko-ukraińskiej Elżbieta Łukacijewska będzie podejmować również dalsze działania. Jednym z problemów, na który Pani Poseł chce zwrócić uwagę, jest kwestia nadmiernych różnic w poziomie akcyzy między krajami UE a jej wschodnimi sąsiadami. Konieczne jest podjęcie jakiejś formy konsultacji w ramach Partnerstwa Wschodniego, tak by przynajmniej podjąć próby wypracowania wspólnej polityki akcyzowej krajów unijnych i jej wschodnich partnerów, zwłaszcza Ukrainy, Mołdawii i Białorusi. Różnice w poziomie akcyzy skłaniają do przemytu wyrobów akcyzowych i korkowania się granicy, przyczyniają się też do strat budżetowych i wzrostu przestępczości, o czym pisaliśmy w tym artykule. Pani poseł Elżbieta Łukacijewska wkrótce złoży interpelację w tej sprawie, o czym (i o odpowiedzi na nią) poinformujemy na naszym portalu i na FB.

I jeszcze dobra wiadomość z MSW. Po tym, jak na naszym portalu ukazał się tekst pt. „MSW uważa, że pieszo można poruszać się tylko w mieście” oraz „MSW wprowadza parlamentarzystów i dziennikarzy w błąd w sprawie granicy z Ukrainą”, zadzwoniła do nas pani rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Małgorzata Woźniak. Podczas miłej i rzeczowej rozmowy wyjaśniliśmy, że tłumaczenia MSW w sprawie Białowieży i ruchu turystycznego są nieporozumieniem, bo w naszej inicjatywie chodzi o co innego – m. in. o to, by można było podjechać do przejścia granicznego autem lub autobusem, wysiąść z autobusu lub zostawić auto na parkingu, przejść granicę pieszo omijając przemytniczą kolejkę i po drugiej stronie granicy kontynuować podróż kolejnym środkiem transportu. Tymczasem pani rzecznik rozumiała tę sytuację nieco inaczej i w dodatku nie otrzymywała pełnej informacji w tej sprawie od wojewodów i Straży Granicznej – stąd pierwotne nieporozumienia, które mieliśmy okazję sobie na spokojnie wyjaśnić. I w tym miejscu chcielibyśmy podziękować pani rzecznik Małgorzacie Woźniak za trzymanie ręki na pulsie i chęć dowiedzenia się u źródła, na czym polega problem. Okazuje się, że jest w tej sprawie możliwość kompromisu – ministerstwo chce powołać specjalny zespół, który przeanalizuje nasze propozycje w tym zakresie. W związku z tym pani poseł Elżbieta Łukacijewska wyraziła chęć wzięcia udziału w pracach takiego zespołu, co naszym zdaniem byłoby bardzo wskazane.

Na razie chcielibyśmy dać Ministerstwu trochę czasu na przeanalizowanie całej sprawy i podjęcie odpowiednich decyzji, otwierających możliwość dopuszczenia ruchu pieszego na początek przynajmniej na przejściu Hrebenne - Rawa Ruska. Dajemy MSW pewien kredyt zaufania i liczymy na to, że deklaracje MSW o chęci dialogu i rozwiązania problemu są rzeczywiście szczere. Siódmego maja w warszawskiej siedzibie Fundacji Batorego odbędzie się debata na temat pieszych przejść granicznych i problemów granicy z Ukrainą. Ze strony portalu „Port Europa” w debacie weźmie udział zastępca redaktora naczelnego i jeden z koordynatorów kampanii na rzecz przejść pieszych, Maciej Piotrowski. Liczymy na udział w tej debacie przedstawicieli MSW i mamy nadzieję, że urzędnicy Ministerstwa będą otwarci na wdrożenie w życie rozsądnych propozycji, zgłaszanych przez ekspertów i parlamentarzystów, zamiast wymyślać coraz bardziej absurdalne wymówki na obronę powszechnie krytykowanego status quo.

Na koniec argument, który powinien przemówić do urzędników MSW oraz do kierownictwa tego resortu. Panie i panowie, nie brnijcie bez sensu w obronie zakazu przekraczania granicy pieszo, który jest nie do obronienia: nosi znamiona dyskryminacji i nietolerancji osób niezmotoryzowanych, jest nielogiczny, jest barierą w polsko-ukraińskich i polsko-białoruskich kontaktach. Wiadomo, że istotne są szczegóły techniczno-organizacyjne i nikt od was nie oczekuje, że rozwiązanie problemu nastąpi natychmiast. Wiemy, czego się tak naprawdę obawiacie – opanowania przejść granicznych przez drobnych przemytników, co w przypadku braku osobnego korytarza dla pieszych mogłoby rzeczywiście spowodować problemy. Dlatego proponujemy rozwiązanie: przekraczanie granicy pieszo w przypadku braku osobnego korytarza dla pieszych (takiego jak w Medyce) powinno być dostępne wyłącznie dla osób przekraczających granicę sporadycznie, czyli maksymalnie 30 razy w roku. Taki zapis w rozporządzeniu oraz w systemie informatycznym Straży Granicznej umożliwi tymczasowe, pilotażowe dopuszczenie ruchu pieszego na przejściu granicznym w Hrebennem, Krościenku i Dorohusku już tego lata, na takiej zasadzie jak to funkcjonuje na granicy białorusko-litewskiej – czyli bez osobnych pasów odpraw dla pieszych, bez konieczności natychmiastowych inwestycji w infrastrukturę. Przypomnijmy: na granicy litewsko-białoruskiej piesi idą poboczem drogi i odprawiają się w tej samej budce pograniczników i celników, co kierowcy. Wprowadźmy już od 1 lipca 2013 to rozwiązanie jako tymczasowe i pilotażowe (z ograniczeniem, że mogą z niego korzystać osoby przekraczające granicę nie częściej, niż 30 razy w roku) i równocześnie nowe przejścia graniczne budujmy już z obowiązkowym wymogiem, że musi w nich być osobny pas odpraw dla pieszych.

Jeżeli przeprowadzicie te zmiany, MSW pod kierownictwem Bartłomieja Sienkiewicza zapisze się w pamięci podróżnych jako ta ekipa, która po 20 latach patologii na granicy, w końcu wprowadziła dawno oczekiwane zmiany. I jeżeli to w oparciu o nasze wskazówki przeprowadzicie, za rok czy dwa wszyscy będą wam wdzięczni i nikt nie będzie pamiętać o tym, że początkowo były pewne nieporozumienia. Moim zdaniem lepiej jest po prostu rozwiązać problem, niż ciągle być pod ostrzałem krytyki i wymyślać coraz to bardziej absurdalne odpowiedzi na zapytania mediów i parlamentarzystów. Tym bardziej, że w tej sprawie wytworzył się już ponadpartyjny konsensus, w kwestii braku możliwości przekraczania granicy pieszo interweniują parlamentarzyści różnych opcji politycznych – głównie z PO (np. wspomniana Elżbieta Łukacijewska , Joanna Skrzydlewska czy Ewa Kołodziej), ale również z PSL (Jarosław Kalinowski), PiS, Solidarnej Polski (Kazimierz Ziobro) i Ruchu Palikota.

Popularne twierdzenie mówi, że urzędnik państwowy robi wszystko, byle tylko niczego nie zmieniać, mieć święty spokój i jak najmniej roboty. Ale w tym przypadku sprawa zaszła już tak daleko, że więcej czasu, nerwów i zaangażowania będzie kosztować ciągła reakcja na krytykę i udowadnianie przez MSW, że zakaz ruchu pieszego przez granicę jest świetnym rozwiązaniem, niż po prostu wprowadzenie oczekiwanych od was zmian. Sami jesteśmy zniesmaczeni tym, że musimy apelować do urzędników MSW odwołując się do takich cynicznych argumentów, ale jak widać inaczej się nie da. Drodzy urzędnicy, do połowy maja przeanalizujcie na spokojnie materiały, które wam wcześniej przesłaliśmy, a które są dostępne na naszej stronie w zakładce „Granica”. Przemyślcie to wszystko i podejmijcie jakieś rozsądne decyzje w tej sprawie. Zmiany na granicy czy tkwienie w obronie patologii i dyskryminacji pieszych, co wiąże się z narażaniem was na rosnącą krytykę i śmieszność - wybór należy do was.

Zachęcamy do polubienia naszej strony na FB: "Piesze przejścia graniczne / пішохідні переходи"

Komentarze  

 
+1 #1 Polak 2013-04-25 01:37
Znając naszych POlityków to przeanalizują i znowu wygłoszą jakiś absurdalny powód że nie da się.
Osobiście to bywam co jakiś czas w polskich Bieszczadach i bardzo bym chciał piesze przejście w Krościenku. A już turystyczne przejście na Przełęczy Użockiej to byłby kosmos, ale tego pewnie nigdy się nie doczekam.
Cytować
 
 
0 #2 Marcin 2013-04-25 08:24
Niestety, granicy słowacko - ukraińskiej po przystąpieniu Słowacji do UE też się nie da przekroczyć pieszo - sprawdzone osobiście w 2012 roku.
Cytować
 
 
0 #3 Witold 2013-05-12 14:13
Powinno być nie tylko można przekraczać granicę pieszo, ale i zrobione przejścia piesze na szlakach turystycznych. Szczytem głupoty jest dla mnieutrzymywani e sytuacji, której polski szlak kończy się obok ruchliwej ukraińskiej szosy i sporej wsi, a, żeby do nich dotrzeć trzeba jechać naokoło, coś około 80 km (mowa o tzw "Worku Bieszczadzkim"
Cytować
 
 
0 #4 adam 2013-05-25 15:06
Sz. Pani poseł ja znam bardzo dobrze bieszczady i na granicy pomiędzy Polską am Ukrainą w bardzo dobrych warunkach w chwili obecnej można otworzyć conajmniej 3 przejścia piesze, nie wiem dlaczego jeszcze nie ma pieszego przejścia w Krościenku Korczowej , nie wiem dlaczego nie ma wspólnej kontroli w Medyce i Korczowej przeciesz za WOP już przez pewien okres czasu była kontrola graniczan wspólnie. Przejcie graniczne Malchowice Niżankowice było już planowane w latach 1997 im do dzisiejszego dnia nic nie ruszyło . Nareszcie kotoś ruszył ten temat pozdrawiam
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto