Saturday, Jan 21st

Last update:06:23:52 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Przywrócenie Małego Ruchu Granicznego z Ukrainą to zła decyzja. Przeciw byli sami Ukraińcy

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

Od środy 3 sierpnia Polska przywraca Mały Ruch Graniczny (MRG) na granicy z Ukrainą – poinformował wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński. To zła decyzja, przeciw której protestowali sami obywatele Ukrainy spoza strefy przygranicznej. Z kart MRG korzystają bowiem głównie przemytnicy papierosów i alkoholu, których działalność jest nie tylko nielegalna, ale też uciążliwa – powoduje wielogodzinne kolejki i zmusza uczciwych podróżnych do płacenia ukraińskim celnikom łapówek za możliwość przekroczenia granicy.

Trudno, stało się, a Polska po raz kolejny straciła unikalną możliwość uporządkowania sytuacji na polsko-ukraińskiej granicy, na której patologia goni patologię. Tymczasem przywrócenie MRG można było obwarować trzema warunkami wysuniętymi do strony ukraińskiej, które znacznie poprawiłyby sytuację na granicy i przybliżyły Ukrainę do Unii Europejskiej. Warunek pierwszy – to przyspieszenie procesu podnoszenia przez Ukrainę akcyzy na papierosy, by szybciej zrównać ceny wyrobów tytoniowych po obu stronach granicy. To zresztą jeden z warunków umowy stowarzyszeniowej Ukraina – UE, a także jedyny sensowny sposób, by zniechęcić Ukraińców do palenia tytoniu – uzależnienie od nikotyny od lat niszczy zdrowie obywateli Ukrainy, jest przyczyną przedwczesnych zgonów i poważnych chorób (rak, choroby serca), na leczenie których Ukraina nie ma pieniędzy. Oczywiście, walka z paleniem papierosów poprzez drastyczne podwyżki cen jest dla palaczy bolesna – ale to jedyny skuteczny sposób. Przed tę kurację przeszły wszystkie cywilizowane kraje Europy, a także Polska – Ukraina też musi to zrobić, jeśli na poważnie traktuje swoje słowa o „europejskich wartościach” i chęci wstąpienia do Unii Europejskiej. I warto zrobić to już teraz, rozkładając ten proces na 5 lat – a nie na 20, jak zdecydował poprzedni rząd Jaceniuka.

Drugi warunek – to obniżenie drastycznie wysokich ceł i akcyzy na używane samochody, które sprawiają, że granica jest korkowana przez Ukraińców jeżdżących na polskich „blachach”, którzy co 5 dni muszą przekroczyć granicę tylko po to, by dostać pieczątkę. O zmianę tego stanu rzeczy od dawna apelują sami Ukraińcy, pisaliśmy o tym w tym artykule.

I trzecia sprawa – Ukraina musi nareszcie przeprowadzić prawdziwą reformę służb celnych na wzór udanej reformy policji. Oczywiście, zostawienie obecnej skorumpowanej do granic możliwości służby celnej to suwerenne prawo Ukrainy i Polsce teoretycznie nic do tego. Ale z drugiej strony, systemowa korupcja wśród ukraińskich celników nie jest czymś, od czego Polska może całkowicie abstrahować. To nas bezpośrednio dotyczy, dlatego Polska ma prawo podczas spotkań roboczych i oficjalnych wizyt dwustronnych wyrażać swoją dezaprobatę wobec tego faktu i proponować swoją pomoc w przeprowadzeniu reformy służb celnych. I znów, Mały Ruch Graniczny mógł spełnić tu rolę karty przetargowej, której Polska pochopnie się pozbyła. Polskie MSW mogło stwierdzić, że ze względu na patologicznych rozmiarów korupcję wśród ukraińskich celników przywrócenie MRG zagraża polskiemu bezpieczeństwu i Polska zrobi to dopiero wówczas, gdy Ukraina rozpocznie prawdziwą reformę służb celnych, do których skorumpowana administracja Poroszenki się nie pali. Dokładnie w taki sposób reformy wymusza na Ukrainie Unia Europejska, uzależniając postęp w realizacji ruchu bezwizowego czy umowy stowarzyszeniowej od konkretnych reform.

Polska jako przyjaciel Ukrainy, któremu zależy na reformach i eurointegracji swego sąsiada miała doskonałą okazję dzięki MRG wymusić na Ukrainie tę niezwykle ważną reformę, której oczekują sami Ukraińcy, a która nie jest realizowana ze względu na opór skorumpowanych urzędników. Pochopne przywrócenie MRG bez żadnych warunków to doskonały przykład na kapitulację polskiej polityki wschodniej. Ukraina, która do reform koniecznych dla eurointegracji potrzebuje impulsów z zewnątrz, straciła kolejną szansę na pozytywne zmiany, które przybliżyłyby ją choć trochę do Unii. A minister Błaszczak zmarnował doskonałą szansę na sukces w polityce wschodniej, który można było osiągnąć, umiejętnie wykorzystując MRG jako kartę przetargową w negocjacjach z Kijowem. Negocjacjach, których Polska nawet nie spróbowała podjąć.

Jakub Łoginow

Czytaj też:

Likwidacja Małego Ruchu Granicznego to dobra decyzja. Z MRG korzystali głównie przemytnicy i drobne cwaniaczki

Wysokie cło na używane samochody przyczyną gigantycznych kolejek i korupcji na polsko-ukraińskiej granicy

Słowacko-ukraińska granica bardziej przyjazna, niż polska

Komentarze  

 
-4 #1 abc 2016-08-08 08:02
Ukraina nie jest przyjacielem Polski, żeby sprawa była jasna. Oficjalna ukraińska polityka nigdy nie była polityka przyjaźni wobec Polski
Cytować
 
 
+5 #2 jubus 2016-08-08 08:06
Żadne państwo nie jest przyjacielem Polski, państwa nie posiadają przyjaciół czy wrogów, a jedynie interesy.
Ukraina to po prostu, najwazniejszy, po Niemczech sąsiad Polski. A więc kraj bardzo ważny.
Cytować
 
 
+1 #3 jubus 2016-08-08 08:07
Co do przywrócenia mrg to się zgadzam. Dlaczego Ukraina ma być faworyzowana? Co z Rosją i Białorusią?
Cytować
 
 
-1 #4 anton 2016-08-08 08:54
co znaczy: "przywraca Mały Ruch Graniczny (MRG) na granicy z Ukrainą" a z Rosja nie? przecież i z obwodem kaliningradzkim był ruch wstrzymany. czy dziennikarze kłamią?
Cytować
 
 
+1 #5 Kuba 2016-08-08 10:42
MRG na granicy z Rosją nie został przywrócony.
Cytować
 
 
+2 #6 jubus 2016-08-09 08:21
Ano właśnie. Ta decyzja jest kompletnie nie zrozumiała i wynika chyba tylko ze złej woli, obecnej władzy, która ma jakieś dziwaczne fobie. Sąsiadów powinno się traktować tak samo, nie patrząc na politykę czy ideologie.
Chyba lepiej handlować z bazą wojskową, zwaną Obwodem Kaliningradzkim , niż budować tam zapory i zasieki przeciwczołgowe . A może właśnie o to PiSowi chodzi.
Cytować
 
 
0 #7 prz_ 2016-08-13 15:22
Cytuję jubus:
Żadne państwo nie jest przyjacielem Polski, państwa nie posiadają przyjaciół czy wrogów, a jedynie interesy.
Ukraina to po prostu, najwazniejszy, po Niemczech sąsiad Polski. A więc kraj bardzo ważny.

Smutne to zdanie...
Cytować
 
 
0 #8 jubus 2016-08-17 08:08
Cytuję prz_:
Cytuję jubus:
Żadne państwo nie jest przyjacielem Polski, państwa nie posiadają przyjaciół czy wrogów, a jedynie interesy.
Ukraina to po prostu, najwazniejszy, po Niemczech sąsiad Polski. A więc kraj bardzo ważny.

Smutne to zdanie...

Co w nim takiego smutnego. Stwierdzam tylko fakty. Czy nam się to podoba czy nie, Ukraina, Niemcy, Rosja, Białoruś oraz pozostali sąsiedzi, takimi pozostaną i trzeba sobie układać dobre relacje z każdym z nich, nikogo nie faworyzując.
Niestety polska polityka zagraniczna właśnie na tym polega, faworyzacja jednych, kosztem drugich. Polska na tym tylko traci.
Cytować
 
 
-1 #9 zzbyhu 2016-12-09 15:12
To jest myślenie typu; Zlikwidujmy kino, ponieważ w szatni kina chuligani tną żyletkami kurtki widzów. Ręce opadają.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto