Sunday, Mar 26th

Last update:07:35:19 AM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Piesze przejście graniczne w Malhowicach zagrożone przez opieszałość MSZ. W ciągu trzech lat nie zaktualizowano noty dyplomatycznej, a trzeba dopisać tylko cztery słowa

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 

Jeden z fortów Twierdzy Przemyśl na Ukrainie

Projektowane właśnie przejście graniczne Malhowice – Niżankowice miało być pierwszym, w którym od początku miał funkcjonować także terminal odpraw pieszych i rowerzystów. Decyzję tę podjęto już w 2013 roku, pozostawało jedynie zaktualizować notę dyplomatyczną określającą charakter przejścia, poprzez dopisanie do niej czterech słów: „oraz pieszych i rowerzystów”. Mimo iż MSZ miało na to trzy lata, zadanie to okazało się dla polskich i ukraińskich dyplomatów za trudne.

To enjoy existence to the fullest it is significant to be healthy. How can medicines help up? Sure thing, one of the beautiful place where people can buy remedies is online drugstore. In our generation the stock you can order from the Web is actually infinite. Drugs like Deltasone often is used to solve disorders such as severe allergies. Glucocorticoids synthetic steroids, which are readily absorbed from the gastrointestinal tract. There are numerous others. A lot of doctors know about price of cialis. What do you know about cialis generic best price? Albeit erectile dysfunction is more common among older men, that doesn’t make it “normal”. Erectile malfunction can act the quality of breath. However there are some medications that can help us without harming your hard-on. Prescription medicines can save lives, but they can also come with unwanted side effects. It's important to mind that not all remedies are wholesome. Several people using this drug typically do not have serious side effects to Cialis. Take the container with you, even if it is empty. If you fear that someone might have taken an overdose of this medication, go to the emergency department of your local hospital at once.

Noty dyplomatycznej nie zaktualizowano do tej pory, mimo że chodzi o stricte formalną sprawę, co do zasadności której nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. W tej sprawie za rządów PO-PSL interpelowało m. in. mnóstwo posłów PiS. To również dzięki PiS-owskim interpelacjom (m. in. Marii Zuby czy Małgorzaty Gosiewskiej) oraz pismom europosła Tomasza Poręby, Zespół ds. zagospodarowania granicy państwowej podjął decyzję, że docelowo wszystkie przejścia drogowe na naszej wschodniej granicy powinny być dostępne także dla pieszych i rowerzystów. Wyjątek zrobiono jedynie dla Korczowej, która ma być przejściem autostradowym.

W maju 2013 ówczesny wiceminister MSW Piotr Stachańczyk polecił wojewodom opracowanie planu przystosowania wszystkich przejść drogowych na granicy z Ukrainą i Białorusią do ruchu pieszego i rowerowego wraz z kosztorysem. Na podstawie ponadpartyjnego konsensusu podjęto decyzję, że w miarę możliwości finansowych wszystkie poza Korczową istniejące przejścia będą dostosowywane do odpraw pieszych, tj. zbudowane zostaną tam korytarze dla odpraw pieszych. Taka infrastruktura powstaje właśnie m. in. w Hrebennem. Z kolei każde nowe przejście miało już od podstaw być projektowane tak, by odprawiało ono nie tylko samochody, ale także pieszych i rowerzystów.

„Projekt będzie uwzględniał ciąg pieszy” – zapewniano nas w 2014 roku

Pierwszym nowym przejściem, które załapało się na tę zasadę, jest planowane właśnie przejście w Malhowicach koło Przemyśla. – Obecnie trwają prace nad opracowaniem dokumentacji projektowej przejścia granicznego w Malhowicach. Projekt będzie uwzględniał ciąg pieszy oraz budynek odpraw pieszych, niemniej jednak ewentualne prace budowlane mogą się rozpocząć dopiero po uzgodnieniu ze stroną ukraińską możliwości prowadzenia odpraw pieszych, czego nie uwzględnia aktualna nota dyplomatyczna. Budowę infrastruktury przejścia w Malhowicach planuje się rozpocząć w 2015 roku i zakończyć w ciągu dwóch lat – poinformowała nas w 2014 roku Małgorzata Oczoś-Błądzińska, ówczesna rzecznik prasowa Wojewody Podkarpackiego.

Rząd PO-PSL zapewniał, że zmiana noty dyplomatycznej to tylko formalność i zostanie to przez MSZ wkrótce (tj. w 2014 czy 2015 roku) załatwione. Sprawa jest o tyle prosta, że w tym przypadku strona ukraińska nie ma zbyt wiele do powiedzenia: przejście w Malhowicach ma leżeć w całości na terytorium Polski (na polskim terytorium wspólnie z polskimi funkcjonariuszami mają pracować także ich ukraińscy koledzy) i ma być zbudowane w 100% z polskich pieniędzy (wspomaganych ewentualnie środkami unijnymi). Ukraina nie dokłada do tej inwestycji ani grosza, to polskie MSZ powinno więc zaproponować zmianę noty dyplomatycznej w związku z zamiarem zbudowania tu za nasze pieniądze terminala odpraw pieszych. Trudno sobie wyobrazić, by Kijów taką decyzję negował – bo i z jakich powodów?

- W latach 2018-2019 wojewoda podkarpacki będzie realizował budowę drogowego przejścia granicznego Malhowice-Niżankowice na granicy polsko-ukraińskiej. W roku bieżącym trwają prace związane z opracowaniem programu funkcjonalno-użytkowego, a w roku 2017 zostanie opracowana dokumentacja techniczna przejścia.

Przejście graniczne w Malhowicach, planowane jest do obsługi lokalnego ruchu pojazdów do 3,5 tony oraz autokarów. Możliwość odprawiania pieszych jest również rozważana, jednak wymaga dokonania aktualizacji noty dyplomatycznej podpisanej przez stronę polską i ukraińską. W dalszej kolejności konieczne będzie sporządzenie dokumentacji projektowej i wybudowanie niezbędnej infrastruktury – napisała tymczasem obecna rzecznik prasowa wojewody podkarpackiego Małgorzata Waksmundzka-Szarek.

Dlaczego powinno powstać piesze przejście w Malhowicach: krótsza trasa dla wędrówek w Karpaty, pętla turystyczna szlakiem Twierdzy Przemyśl, rozwój gospodarczy Przemyśla

Malhowice to drugie obok Hrebennego przejście na granicy z Ukrainą, gdzie ruch pieszy jest najbardziej potrzebny. O wiele bardziej, niż np. w Dołhobyczowie, gdzie eksperyment z tymczasowym zastosowaniem ruchu pieszego się sprawdził. – i to z kilku względów. Poniżej – kilka powodów, dlaczego tak jest.

Po pierwsze, piesze przejście w Malhowicach pozwoli na rozładowanie zakorkowanego korytarza odpraw pieszych w sąsiedniej Medyce, gdzie Ukraińcy czekają na przekroczenie granicy do Polski nawet 2-3 godziny. Z przejścia w Medyce mnóstwo Polaków i Ukraińców korzysta na zasadzie tranzytu. To klasyczny, znany chyba przez wszystkich polskich turystów, sposób na tanie i szybkie dotarcie do Lwowa, Kijowa czy w Karpaty Ukraińskie – a dla lwowiaków, dotarcie np. do Krakowa czy nawet Warszawy. Podróż wygląda następująco: z Krakowa, Warszawy czy Gdańska pociągiem do Przemyśla, tam przesiadka na busa do Medyki, szybkie (na tym kierunku w ciągu 10 minut) przekroczenie granicy pieszo – i w Szehyniach po stronie ukraińskiej należy wsiąść w kursującego co 40 minut busa (marszrutki) do Lwowa. Marszrutka zawozi nas na lwowski dworzec kolejowy, gdzie możemy się przesiąść na pociąg dokądkolwiek: do Kijowa, czy nawet Moskwy.

W ten sposób podróżują nie tylko studenci czy plecakowcy. Znam przynajmniej trzech polityków, którzy podróżują na Ukrainę właśnie w opisany wyżej sposób, mimo że stać ich np. na samolot: posłowie Marcin Święcicki i Małgorzata Gosiewska oraz były europoseł Paweł Kowal.

Druga, jeszcze ważniejsza rzecz: odprawa pieszych w Malhowicach znacznie ułatwi sprawę polskim turystom, którzy chcą dotrzeć w ukraińskie Karpaty. Obecnie jadą oni naokoło przez Medykę, z pieszym przekroczeniem granicy. Jest to o tyle skomplikowane, że trzeba dojechać marszrutką z Szehyń do Mościsk lub Lwowa i tam się dopiero przesiąść na kolejny środek transportu. Po otwarciu pieszego przejścia w Malhowicach będzie szybciej: busikiem z Przemyśla do Malhowic, pieszo przez granicę, następnie marszrutką z Niżankowic wprost w Karpaty, które są już na wyciągnięcie ręki.

Po trzecie: na omawianym obszarze znajduje się atrakcja turystyczna w skali europejskiej: unikalne forty Twierdzy Przemyśl. Większość z nich znajduje się w Polsce, ale część, ta najbardziej intrygująca (bo przez kilka dziesięcioleci niedostępna) – po stronie ukraińskiej. Staraniami aktywistów z Mościsk ukraińskie forty twierdzy Przemyśl są sukcesywnie odnawiane i udostępniane turystycznie, m. in. dzięki środkom unijnym. Powstała tu trasa turystyczna, która ma sens jedynie w wymiarze transgranicznym. Jej autorzy zakładali, że w niedalekiej przyszłości (od 2018 roku) będzie tu można zrobić pętlę: wyjechać rano busem z Przemyśla do Medyki, przekroczyć pieszo granicę, w Szehyniach lub Mościskach wypożyczyć rower, zwiedzić forty, rower oddać wieczorem w Niżankowicach – a następnie przekroczyć tu granicę pieszo i wrócić busem z Malhowic do Przemyśla. W drugim wariancie: podróżować na tym odcinku pieszo, z noclegiem w ukraińskich kwaterach agroturystycznych. Te wszystkie pomysły mają być alternatywą dla utrzymywania się mieszkańców z przemytu papierosów i wódki do Polski. Dlatego polskie władze powinny chuchać i dmuchać, by doszły one do skutku – a bez ruchu pieszego w Malhowicach to się nie uda.

Tego rodzaju turystyka to szansa na ożywienie nie tylko terenów ukraińskich, ale i rozwoju turystyki w Przemyślu i okolicach. Chodzi o to, by turystę (także zagranicznego) przyciągnąć do Przemyśla na dłużej, na kilka dni. Cały Przemyśl można zwiedzić w jeden dzień nawet bez potrzeby noclegu, dlatego taka propozycja z noclegiem w Przemyślu i jednodniowym wypadem na Ukrainę (przez piesze przejście w Medyce i powrót przez piesze w Malhowicach) byłaby świetną opcją dla turystów i branży turystycznej po obu stronach granicy.

W świetle niepotrzebnie napiętych stosunków polsko-ukraińskich w tym rejonie, takich projektów potrzebujemy bardziej, niż kiedykolwiek przedtem. Brak aktualizacji noty dyplomatycznej niweczy te wszystkie starania.

Co więcej, jeżeli przejście w Malhowicach powstanie wyłącznie w formacie drogowym bez ruchu pieszego, zagrożone jest czerpanie środków unijnych z programu współpracy transgranicznej z Ukrainą. Wiele projektów zakłada bowiem aktywność pieszą lub rowerową (wspomniana już pętla turystyczna szlakiem fortów Twierdzy Przemyśl: z Przemyśla, przez Medykę, Mościska, Popowice, przejście piesze w Malhowicach z powrotem do Przemyśla). Ich autorzy zakładali, że piesze przejście tu wkrótce powstanie i tak też napisali w projekcie. Jeżeli stanie się inaczej, projekty te nie tylko stracą rację bytu, ale mogą zostać zakwestionowane przez UE. Straci na tym Przemyśl i okoliczne gminy, które zostaną odcięte od unijnej kasy.

Nie jest jeszcze za późno, by nadrobić zaniedbania koalicji PO-PSL, która wbrew obietnicom nie doprowadziła do końca tak prostej sprawy, jak aktualizacja noty dyplomatycznej. Obecnie rządzący PiS ma unikalną szansę wykazać się w tej sprawie od dobrej strony. Czy tak się stanie, okaże się już wkrótce.

Jakub Łoginow

P.S. Na temat atrakcji turystycznych okolic Przemyśla i Mościsk (m. in. forty Twierdzy Przemyśl po stronie ukraińskiej) można przeczytać na naszym portalu w poniższych artykułach. Zachęcamy do lektury.

Mościska nie tylko przejazdem

Mościska - ciekawe miejsca na obrzeżach miasta

Rowerem na Ukrainę: Forty Twierdzy Przemyśl w Rejonie Mościskim

Z Mińska do Krakowa rowerem przez Medykę



Komentarze  

 
0 #1 Krzysiek 2017-01-16 09:16
Wszystko fajnie. Ale przecież po stronie ukraińskeij tam nie ma normalnej drogi, żeby np dojechać do Lwowa. Można dojechać stamtąd np. Do Chyrowa tylko wtedy opłaca się bardziej jechać na Krościenko niż tłuc po tych dziurach po stronie ukraińskiej.
Cytować
 
 
0 #2 Kuba 2017-01-16 13:39
Dlatego tym bardziej na tym przejściu ma uzasadnienie ruch pieszy i rowerowy.
Cytować
 
 
0 #3 Paweł 2017-01-17 08:03
To moim zdaniem nie jest opieszałość MSZ tylko zwykły sabotaż. Wynika on z ksenofobicznego nastawienia partii obecnie rządzącej do obcokrajowców, szczególnie ze wschodu. Wszędzie szukają neobanderyzmu. Piesze przejście w Dołhobyczowie zamknięte bez powodu, utrudnianie realizacji gotowego projektu w Malhowicach, na pieszy ruch w Hrebennem nie ma pieniędzy, choć niedawno jeszcze były, a i słychać nieoficjalne szemrania o likwidacji ruchu pieszego w Medyce. Zawiesili jeszcze w lecie piesze w Bezledach ze względu na przyjazd papieża i nie odwiesili do tej pory. Za dużo tu zwykłych zbiegów okoliczności. Tak uważam
Cytować
 
 
0 #4 Paweł 2017-01-17 09:24
A co do Przemyśla - jego rozwój gospodarczy niewiele mnie obchodzi, podobnie jak nie obchodzi mnie rozwój gospodarczy Dołhobyczowa. Nie mieszkam ani tu ani tam. Proponuję bezstronność. Sama nazwa PortEuropa wystarczająco do niej obliguje. Twierdzenie, że w Malhowicach jest ruch pieszy o wiele bardziej potrzebny niż w Dołhobyczowie, o bezstronnoścj nie świadczy, tylko o lokalnym patrotyzmie. Przez Dołhobyczów też jest dokąd pojechać rowerem - Sokal, Włodzimierz, cały Wołyń w ogóle. A i niejeden Ukrainiec zainteresuje się archeologią Grodów Czerwieńskich (Muzeum w Hrubieszowie) czy też fortyfikacjami Kryłowa, które nie są gorsze od fortyfikacji Przemyśla. Pozdrawiam
Cytować
 
 
0 #5 Karol G 2017-02-21 09:01
Tam jest linia kolejowa 102 która nie została ujęta w planach przejścia już teraz strona ukraińska patrzy na to połączenie przychylnie.Dodatkowo przypominam o stanie dróg.
Kolej to połączienie z Karpatami i Bieszczadami oraz rozwój regionu a to najwazniejsze.
Cytować
 
 
0 #6 Wiktor Halczyński 2017-02-21 09:53
Trzeba dopisać nie cztery, a minimum 6 słów - dodac " i kolejowego". Dzieęki wolontarjuszom Stowarzyszenia "Linia102.Pl" po obie strony granicy perspektywa przywróczenia ruchu kolejowego na trasie Przemysł-Niżankowice i dalej do Lwowa lub Użgoroda czy Zagórza jest jak nigdy realna...
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto