Friday, Feb 24th

Last update:06:53:52 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Ukraina wyszła z pomajdanowej recesji

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 

W 2015 roku ukraińska gospodarka skurczyła się o 9,9% - podał ukraiński urząd statystyczny. W lutym 2016 gospodarka była już na plusie, jednak prognozy nie są optymistyczne – w bieżącym roku Ukrainę czeka stagnacja, PKB ma wzrosnąć o zaledwie o 1 – 2%.

 


W sumie przez ostatnie dwa lata ukraińska gospodarka skurczyła się aż o jedną czwartą. Bezpośrednim powodem recesji był chaos spowodowany trwającym kilka miesięcy Majdanem oraz rosyjską agresją na Krymie i Donbasie. Rosyjska inwazja wystraszyła zagranicznych inwestorów i turystów, ale także krajowych przedsiębiorców, którzy masowo przenosili swoje biznesy do bezpieczniejszych krajów UE. W największym stopniu skorzystała na tym Polska, która przyciągnęła największą ilość ukraińskich przedsiębiorstw, zwłaszcza (ale nie tylko) informatycznych start-upów.

Pomajdanowy kryzys w największym stopniu odczuli zwykli Ukraińcy, a to za sprawą niemal trzykrotnego załamania się kursu hrywny. O ile przed Majdanem za złotego trzeba było zapłacić 2,5 hrn, to obecnie kurs wynosi ok. 6,5 UAH/PLN. Dewaluacja hrywny wywołała wysoką inflację (kilkadziesiąt procent rocznie), co spowodowało gwałtowne zubożenie społeczeństwa. Zarobki większości Ukraińców wyrażone w hrywnach pozostały przeważnie bez zmian lub wzrosły w niewielkim stopniu, nie rekompensującym efektu inflacji i osłabienia kursu.

Ukraina nie wykorzystała również pozytywnego efektu osłabienia waluty, który w normalnych warunkach powinien był spowodować wzrost ukraińskiego eksportu m. in. do Polski oraz wzrost potoku turystów (w zeszłym roku z punktu widzenia polskiego turysty na Ukrainie było bajecznie tanio). Eksport do UE co prawda wzrasta, ale nie w takim stopniu, jak tego oczekiwano. Mimo wejścia w życie umowy o wolnym handlu Ukraina – UE, co oznacza zniesienie większości barier celnych, ukraińskie towary bardzo wolno wchodzą na polski rynek. Ukraina w żaden sposób nie zachęcała także Europejczyków do wyjazdów turystycznych np. do Lwowa, w Karpaty czy nad Morze Czarne (Odessa, Akerman itp.), co mogło choć częściowo napełnić budżet i rozruszać branżę turystyczną.

Obecnie wszystko wskazuje na to, że ukraińska gospodarka najgorsze ma już za sobą. Udało się zatrzymać trwający dwa lata proces spadku PKB, a od roku kurs ukraińskiej waluty utrzymuje się na mniej więcej stałym poziomie. Na optymizm jest jednak za wcześnie. Ukraina już przed kryzysem była jednym z najbiedniejszych krajów Europy, który potrzebowałby kilkunastu lat nieprzerwanego wzrostu PKB na poziomie 10% rocznie, by zbliżyć się do poziomu najbiedniejszych krajów UE (Polski, Węgier czy nawet Rumunii). Po ostatnich spadkach ten dystans pogłębił się jeszcze bardziej. Tymczasem zamiast kilkunastoprocentowego wzrostu kompensacyjnego, w 2016 roku przewidywany jest wzrost PKB na poziomie zaledwie 1-2%, co w warunkach ukraińskich oznacza stanie w miejscu. Czy 2017 rok przyniesie w tym zakresie przełom – tego ekonomiści nie prognozują ze względu na niestabilną sytuację polityczną. Taki wzrost nie jest wykluczony, ale pod warunkiem, że ukraińskie władze na serio zabiorą się za reformowanie i odbiurokratyzowanie gospodarki, na co na razie się jednak nie zanosi.

Z drugiej strony nie można powiedzieć, że żadne reformy nie są przeprowadzane. Sztandarowym przykładem udanej reformy jest stworzenie nowej ukraińskiej Policji w miejsce skompromitowanej i skorumpowanej milicji. Ukraina uniezależniła się także od dostaw rosyjskiego gazu i urealniła taryfy, co mobilizuje do oszczędzania energii i wody, przeprowadzenia termomodernizacji budynków czy wprowadzania energooszczędnych technologii. Wprowadzono również mnóstwo drobnych, wymuszonych przez UE i USA reform (w zamian za zniesienie wiz do UE i kredyty), które mają charakter dostosowywania ukraińskiego prawa do unijnego. To jednak za mało, by Ukraińcy realnie odczuli ich pozytywne efekty (z wyjątkiem reformy Policji), chociaż niewykluczone, że pojawią się one w latach późniejszych – np. w 2017-2018 roku.

Papierkiem lakmusowym ukraińskich przemian jest dawno potrzebna reforma samorządowa, która aktualnie ugrzęzła. Udało się jednak wprowadzić jej pierwszy etap, polegający na dobrowolnym łączeniu niefunkcjonalnych sołectw w pełnowartościowe gminy i przekazaniu im większych kompetencji. Dokończenie reformy samorządowej jest uznawane za najważniejszą sprawę, bez której trudno mówić o rzeczywistych przemianach w tym kraju. Kolejną ważną kwestią jest walka z korupcją i odbiurokratyzowanie gospodarki, w tym przeprowadzenie reformy pozostałych służb (straż graniczna, służba celna i podatkowa) na wzór udanej reformy policji. W praktyce musiałoby to polegać na stworzeniu od zera zupełnie nowej straży granicznej czy służby celnej, z wysokimi zarobkami (tak aby nie opłacało się brać łapówek) i następnym stopniowym wprowadzaniu tych nowych zespołów na przejścia graniczne w miejsce dotychczasowych skompromitowanych funkcjonariuszy.

Na pocieszenie Ukraińcom pozostaje to, że po wielu latach starań w sierpniu zostaną zniesione wizy dla obywateli Ukrainy wjeżdżających do UE. Byłby to tak naprawdę pierwszy namacalny pozytywny efekt Euromajdanu, a Ukraińcy zostaliby w końcu uznani za obywateli Europy pierwszej kategorii – w odróżnieniu od sąsiednich Białorusinów i Rosjan, którzy będą odczuwać uciążliwości wizowe. Zniesienie wiz może mieć bardzo pozytywny wpływ na nastroje społeczne, co z kolei może pozytywnie przełożyć się na wyniki gospodarcze. Pozytywny efekt zniesienia wiz będzie jednak niwelowany przez wielogodzinne kolejki i patologie przemytniczo-korupcyjne na polsko-ukraińskiej i ukraińsko-węgierskiej granicy. Jeżeli rządy Polski i Ukrainy znacząco nie przyspieszą procesu powstawania nowych przejść granicznych, zwłaszcza pieszych i nie uproszczą procedury przekraczania granicy (np. wspólne odprawy, likwidacja „talończyków” i zbędnej biurokracji), pozytywny efekt zniesienia wiz odczują wyłącznie osoby podróżujące samolotami i pociągami. A u pozostałych zwiększające się kolejki na granicach mogą tylko wywołać jeszcze większą frustrację, co dodatkowo zwiększy i tak już niebezpiecznie wysokie nastroje antysystemowe, które mogą w konsekwencji doprowadzić do władzy prorosyjskich populistów (np. Julię Tymoszenko).

Jakub Łoginow

Czytaj też:

Zakupy na Ukrainie – nie tylko wódka i papierosy

Ukraina traci kolejny sezon turystyczny i nie zarobi setek milionów euro. Na własne życzenie

Legalny handel przygraniczny na razie nie zastąpi przemytu

Komentarze  

 
-6 #1 jubus 2016-03-29 19:43
To ciekawe, że Tymoszenko nazywana jest prorosyjską populistką. Skoro tak, to dlaczego tak zaciekle bronił jej Eurokołchoz, Niemcy i Sikorski? Z chęcia usłyszę odpowiedź autora.
Autor nie napisał jednak, że za miesiąc jest referedum w Holandii, gdzie większość jest przeciwko DCFTA z Ukrainą, głównie ze względu na eurosceptycyzm. No i nie napisał nic o nowym, populistycznym rządzie, jakiegoś homo-Hrojsmana czy jak mu tam. Balcerowicz, niszczyciel Polski, teraz ma wziąść się za Ukrainę. Pytanie, czy może być jeszcze gorzej? Ano chyba będzie.
Wszystko wygląda na to, że Ukraina, podobnie jak Rosja, idzie ku rozpadowi. Cieszy mnie, niezmiernie.
Cytować
 
 
-3 #2 jubus 2016-03-29 19:46
Co do wiz, to nie wiadomo ile jeszcze wytrzyma strefa Schengen. Padnie, to pewne, ale nie wiadomo kiedy. Tak więc, powrót do normalności, czyli sytuacji sprzed wejścia Polski do tego więzienia, zwanego UE, wydaje się bliższe niż jeszcze parę lat temu.
Białoruś, Rosja, Ukraina, będą mogły znowu, współpracować z Polską, bez przeszkód.
Cytować
 
 
+5 #3 Jaroslaw 2016-03-30 21:22
Дуже цікава, розумна та правильна стаття. Автор висвітлює ситуацію в Україні з позиції вольної людини та дає відповідні висновки. Але, на жаль виновки Автора могли би бути реалізовані у випадку, коли б люди в Україні мали польський менталітет. Повільніть поступу в Україні можна пояснити тим, що паралельно із реформами міняється і менталітет народу. А щей процесс вимагає багато більшого часу, ніж прийняття законів.
Тут дуже доцільною і своєчасною була б духовна, моральна та просвітницька підтримка братнього польского народу.
Cytować
 
 
-2 #4 jubus 2016-04-04 19:02
I nie mówiłem? Poroszenko to skorumpowany, złodziej i bandyta, pokroju Janukowycza.
Ukraińcy, czas na Trzeci Majdan. Taki, który ostatecznie oczyści kraj z prozachodnich i prorosyjskich, antyukraińskich bandytów, złodziei, pahołków USA, Rosji itd, itp.
Cytować
 
 
-3 #5 jubus 2016-04-07 08:16
No i po ptokach. Ukraina nigdy do Eurokołchozu nie wejdzie. A i słusznie, bo UE to gorszy syf niż ZSRR. Teraz pora zastanowić się, jak zmusić Polaków, do wyjścia z tego barbarzyńskiego tworu i na bazie Polski, Ukrainy, zawiązać jakąś Unię Międzymorza.
Będę pierwszym który taką unię stworzy.
Precz z UE, niech zyje Międzymorze.
Cytować
 
 
-1 #6 jubus 2016-04-07 08:19
Bardzo dobrze się stało, że to akurat Holandia, najbardziej zdziczały i zdegenerowany kraj Europy, zamknął drzwi. Każdy kto był w tym bantustanie i widział co się tam dzieje, zgodzi sie ze mną.
Czy chcecie Ukraińcy by zboczeńcy chodzili po waszych ulicach i zaczepiali dzieci? Pedofilia jest w Holandii bardziej rozpowszechnion a niż gdzie indziej, to wynik "postępu". Holendrzy to zresztą straszni rasiści, ale nie wobec kolorowych, a Słowian. Polaków, nienawidzą, sam spotkałem się wiele razy z pogardą. Holandia to dosłownie, ścierwo Europy.
Cytować
 
 
-3 #7 jubus 2016-04-08 07:43
Zamiast dawać minusy, prosiłbym o rzeczową dyskusję w temacie. Niestety, mało kto zna się na polityce i wierzy w propagandę serwowaną przez liberałów, konserwatystów, Rosję, Zachód, itd. Ja nigdy w ŻADNĄ propagandę nie wierzyłem.
Czekam na opinie, w jakim kierunku, Ukraina powinna zmierzać w obecnej chwili? Bo kierunek zachodni jest zły, kierunek wschodni jeszcze bardziej. Jedyna opcja dla Ukrainy to bezpośredni sojusz z Polską. Przeciwko Zachodowi, przeciwko Rosji.
Cytować
 
 
+1 #8 Tamożnik Otwiortka 2016-04-08 21:02
Błagam , kolejny "obiektywny" artykuł , Tylko Panie Jakubie nie uwzględnił Pan , że recesja ta została powstrzymana dzięki miliardom Euro i USD otrzymanych z UE , USA i MFW. Niestety źródełka powoli wysychają a z MFW zostało wstrzymane , przypuszczam że koniec 2016 roku i cały 2017 rok pokaże faktyczny stan ukraińskiej gospodarki.
Cytować
 
 
-2 #9 jubus 2016-04-10 07:46
Żadnych miliardów z USA nie było, podobnie jak z UE. Jedynie MFW coś tam dał i to niewiele pomogło. Poza tym, Ukraina utraciała znaczącą część gospodarki - Krym i Donbas to prawie 20 % gospodarki. Tak więc, faktycznie, gospodarka obecnej Ukrainy, bez Donbasu i Krymu, jest w stanie podobnym. Co ciekawe, obwody zachodnie - Lwowski i Łucki, rozwijają się bez przeszkód, faktycznie są bogatsze niż przed Majdanem.
Cytować
 
 
-3 #10 jubus 2016-04-10 07:47
A to, że gospodarka leży to żadna niespodzianka, Białoruś jest też w kiepskim stanie, Rosja, Kazachstan również. Faktycznie, całe byłe Sowiety, leżą i kwiczą.
I to od Ukrainy teraz, od mądrego zarządzania, bez unijnego czy rosyjskiego bata, zależy jak wykorzysta swój wielki potencjał. Polityka wielowektorowa, otwarcie na Zachód i Wschód, walka z korupcją, szczególnie na wysokim szczeblu (Poroszenko powinien sam odejść, gdyby miał szczątki honoru). Juszczenko już mówił o Trzecim Majdanie. Problem, że nikt nie ma go jak sfinansować, bo Euromajdan to był pic na wodę, finansowany przez oligarchów w celu przejęcia władzy.
Cytować
 
 
+2 #11 Awrora 2016-04-19 10:56
Cytuję jubus:
Co do wiz, to nie wiadomo ile jeszcze wytrzyma strefa Schengen. Padnie, to pewne, ale nie wiadomo kiedy. Tak więc, powrót do normalności, czyli sytuacji sprzed wejścia Polski do tego więzienia, zwanego UE, wydaje się bliższe niż jeszcze parę lat temu.
Białoruś, Rosja, Ukraina, będą mogły znowu, współpracować z Polską, bez przeszkód.

Poska jest numerem 1. Ze wszystkimi słowiańami, gdzie brakuje miejsca dla Rosji. To jedyny wector. Dla Ukrainy.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto