Atomowa Słowacja. Poznaj nieoczywiste fakty o państwie, w którym spędzasz ferie 

Już ponad dwa miesiące kursuje samolot Poprad-Gdańsk, a Słowacja w 2026 roku bije rekordy popularności jako cel zimowego wypoczynku Polaków. To dobra okazja, by dowiedzieć się o tym kraju nieco więcej. Czy wiesz, że Słowacja ma dwie elektrownie atomowe i drugi po Francji najlepszy w UE mix energetyczny oraz najlepiej w całym regionie przeprowadziła proces odejścia od węgla? Na Słowacji jest też bardzo przyjazny użytkownikom sposób konstruowania prawa: każdy paragraf ma swój tytuł, zatem nie trzeba być prawnikiem, by połapać się w przepisach. Słowacja uniknęła “likwidacji PKS-ów”, a jej lokalny transport autobusowy funkcjonuje nawet lepiej, niż w Niemczech i może być wzorem dla polskich województw. Słowacy w odróżnieniu od Polski mają też rzeczywisty trójpodział władzy: nie jest możliwe łączenie funkcji posła i ministra ani premiera i jest to kolejny przykład dobrego słowackiego rozwiązania, które warto byłoby wprowadzić w Polsce. 

Gdzie o tym wszystkim przeczytać? 

Słowacja to najbliższy kulturowo i językowo sąsiad Polski. Zdecydowanie bliższy, niż Czechy. Również poziom wzajemnej sympatii jest fenomenem, o który warto dbać, biorąc pod uwagę napięte relacje z pozostałymi sąsiadami. Równocześnie od kilku lat wśród Słowaków trwa moda na polski Bałtyk i generalnie moda na wyjazdy turystyczne do Polski (również do Zakopanego, Warszawy, Olsztyna, Malborka). Słowacy chcą do nas przyjeżdżać i zostawiać u nas pieniądze, chcą u nas studiować, robić wspólne projekty, korzystać z polskich portów morskich (w tym potencjalnie z portu w Elblągu) – na wszystkim tym można dużo zarobić, ale właśnie, najpierw trzeba choć trochę poznać naszego partnera i sąsiada. 

Wiedzę na ten temat można znaleźć w trzech książkach mojego autorstwa, każda o innym profilu. “Nieznany sąsiad. Podręcznik współpracy polsko-słowackiej” to kompendium wiedzy o sąsiedzie i wszystkich jego najważniejszych aspektach – od historii, geografii, gospodarki, polityki, przez tematy luźne – jak zwyczaje, kuchnia i sport, po ciekawie zaprezentowane rozdziały branżowe: energetyka, żegluga, transport, ochrona przyrody czy polityka zagraniczna. To niezbędna lektura dla osób, które uważają się za profesjonalistów: dla dziennikarzy, analityków, menedżerów, wykładowców akademickich, samorządowców. Niewątpliwie powinni po nią sięgnąć marszałkowie i wicemarszałkowie Województwa Pomorskiego i Zachodniopomorskiego, radni Sejmiku, kadra menadżerska polskich portów morskich oraz urzędnicy odpowiedzialni za transport publiczny i energetykę. Przyda się również studentom oraz po prostu każdemu, kto lubi pogłębiać wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości. 

Druga książka, “Bałtyk przez cały rok. Jak wydłużyć sezon turystyczny i przyciągnąć gości ze Słowacji i Czech”, skierowana jest głównie do właścicieli i menedżerów hoteli, pensjonatów, apartamentów oraz samorządowców i organizacji turystycznych z Pomorza i Pomorza Zachodniego. Poznasz z niej profil i specyfikę czeskiego i słowackiego turysty, ewolucję ich zwyczajów wyjazdowych oraz motywacje, które potencjalnie skłaniają poszczególne grupy do wyjazdów nad polskie morze, również jesienią, zimą i wczesną wiosną. Dowiesz się też, jak do tych osób trafić, co wcale nie jest trudne ani kosztowne i można takie działania marketingowe poprowadzić we własnym zakresie. 

Trzecia książka, stricte turystyczna, to Słowackie Tatry i inne góry transportem publicznym. To ciekawy i praktyczny przewodnik turystyczny, ale napisany z myślą o pokazaniu Państwu nieoczywistych i mniej zatłoczonych miejsc w Tatrach (w tym Tatr Liptowskich, Gór Choczańskich i szlaków w rejonie Rohaczy i Osobitej), a także wspaniałych miast, zamków i pasm górskich, w tym miejsc wpisanych na listę UNESCO (np. Bardejov). Można też dokupić moje podręczniki języka słowackiego i czeskiego słownictwa, bo języki te są proste i ich podstawy są szybkie w nauce – a taka nauka bardzo ułatwia nie tylko podróże, ale też działalność zawodową, na różnych stanowiskach i w różnych rolach społecznych. Spośród najmniej oczywistych, znajomość języka słowackiego przyda Ci się, gdy pracujesz w branży energetyki atomowej, w departamentach urzędów marszałkowskich odpowiedzialnych za transport publiczny oraz w Porcie Gdynia czy Porcie Gdańsk, dla których Słowacja jest potencjalnie ważnym i atrakcyjnym partnerem biznesowym (Czechy również, stąd podręcznik czeskiego słownictwa też warto nabyć). 

Słowacja – vicelider (za Francją) zielonej energii i transformacji energetycznej 

Polska dopiero buduje swoją pierwszą elektrownię atomową w Choczewie, a prąd z niej popłynie najwcześniej w 2036 roku. Przy czym jedna elektrownia jądrowa na całą Polskę i tak bardzo mało, docelowo potrzeba ich co najmniej pięć, aby resztę mixu można było uzupełnić z OZE. Tymczasem mała i niedoceniana Słowacja już teraz ma dwie nowoczesne, zmodernizowane elektrownie atomowe: w Jaslovskych Bohunicach i Mohovcach. Niedawno premier Robert Fico podpisał umowę z Amerykanami na budowę kolejnych bloków. 

Już dziś Słowacja ma drugi po Francji najlepszy mix energetyczny w Unii Europejskiej. Ponad 60% prądu na Słowacji jest produkowane z atomu, a kolejne prawie 20% – z hydroelektrowni, czyli energetyki odnawialnej. Resztę dopełniają elektrownie gazowe, natomiast energetyka węglowa stanowi zanikający margines. Kilka lat temu Słowacja przeprowadziła wzorcowy program wygaszania swojej branży wydobycia węgla brunatnego oraz elektrowni pracujących na węglu brunatnym. Zrobiono to w fachowy sposób, z osłonami socjalnymi i programami gospodarczymi nastawionymi na rozwój regionu w oparciu o inne branże. Bez protestów, przy ogólnonarodowym konsensusie politycznym. W Polsce o tym przypadku się milczy, a mógłby być dla nas wzorem. Opisany jest w książce “Nieznany sąsiad”. 

Przejrzyste prawo i zakaz łączenia funkcji ministra/premiera z funkcją posła 

Próbowaliście kiedyś znaleźć interesujące was przepisy prawne bez pomocy prawnika? Na Słowacji to możliwe, w Polsce tak sobie. Ustawy są u nas co prawda publicznie dostępne np. na stronach Sejmu, ale trzeba przeczytać całość, by znaleźć potrzebną informację. Składnia polskich ustaw jest dość chaotyczna, ustawy są napisane w sposób pozwalający na niejednoznaczną interpretację. 

Na Słowacji cała filozofia tworzenia i prezentacji prawa. Każdy paragraf słowackiej ustawy ma swój tytuł. W praktyce funkcjonuje to jak spis treści – szukamy interesujących nas paragrafów o określonym tytule, rozwijamy je i mamy uregulowania dotyczące interesującego nas obszaru. Dostępność prawa dla zwykłych obywateli jest na Słowacji dużo większa i tak powinno też być w Polsce. 

Na pewno słyszeli Państwo o zasadzie trójpodziału władzy – na władzę ustawodawczą (parlament), wykonawczą (rząd) i sądowniczą (sądy i trybunały). Rozdział tych trzech sfer to fundament demokracji. Parlamentarzyści są od uchwalania ustaw oraz od wyboru i kontroli władzy wykonawczej, czyli premiera i rządu. Tych dwóch funkcji nie powinno się łączyć. Tymczasem w Polsce panuje kuriozalna sytuacja (źle napisana konstytucja w tym zakresie): nie tylko premierzy, ale i większość ministrów oraz wiceministrów to równocześnie czynni parlamentarzyści. Posłem jest premier Donald Tusk, posłami byli premierzy Morawiecki, Szydło, Kopacz, Kaczyński, Marcinkiewicz, Belka i Miller. Posłowie-ministrowie głosują w Sejmie we własnej sprawie oraz są zobowiązani do kontrolowania (poprzez interpelacje i zapytania poselskie) samych siebie. Ten absurd na szczęście nie jest dozwolony na szczeblu gmin: gdy radny zostaje prezydentem lub wiceprezydentem miasta, burmistrzem lub wiceburmistrzem, wójtem lub zastępcą wójta, musi oddać mandat radnego, na jego miejsce do rady miasta wchodzi kolejna osoba z listy. Słowacja ma zatem bardziej dojrzały system konstytucyjny w tym zakresie, niż Polska. Nie ma też problemów “dualizmu prawa” z którymi zmaga się nasz kraj (neosędziowie, nieuznawany przez część Polaków Trybunał Konstytucyjny itp.). 

Jeśli chodzi o rozdział władzy sądowniczej od politycznej, to na Słowacji został on dodatkowo wzmocniony w ten sposób, że nawet terytorialnie rozdzielono siedzibę sądu konstytucyjnego od centrum politycznego kraju. Siedzibą Sądu Konstytucyjnego są bowiem Koszyce, a nie Bratysława. Analogicznie, siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Polsce mógłby być Kraków – to jest właśnie ta sfera, w której możemy się uczyć od Słowacji. 

Sprawnie działające autobusy regionalne. Nowoczesne PKSy zamiast polskiego wykluczenia komunikacyjnego 

Kolejną kwestią o której można przeczytać w książce “Nieznany sąsiad”, jest transport. W Polsce, jak wiemy, mamy problem wykluczenia transportowego – nawet 10 milionów Polaków mieszka w miejscowościach, do których nie dojeżdża żaden pociąg ani autobus lub oferta jest szczątkowa (ciasne busy, tylko 3 razy dziennie). Na Słowacji to nie do pomyślenia. Co prawda słowacka kolej pasażerska funkcjonuje nieznacznie gorzej niż polska kolej (ale kolej towarowa – lepiej), za to system autobusów regionalnych “typu PKS” jest tu jeden z najlepszych w Europie. Jest tak dzięki sprawnemu zarządzaniu – odpowiedzialność za transport autobusowy należy wyłącznie do samorządów regionalnych – krajów samorządowych, odpowiedników naszych województw (urzędów marszałkowskich). Każdy słowacki region uruchamia i finansuje profesjonalną sieć zazwyczaj ponad 100-200 linii autobusowych pokrywających w pełni cały obszar, docierając nawet do najmniejszych miejscowości i atrakcji turystycznych. Wszystkie połączenia autobusowe i kolejowe, wraz z przesiadkami, można sprawdzić w uniwersalnej wyszukiwarce www.cp.sk lub aplikacji Ubian. Co ważne, na Słowacji nie ma “busiarstwa” – połączenia są realizowane dużymi, nowoczesnymi i komfortowymi autobusami, za bilet można płacić kartą, są też niedrogie bilety sieciowe na cały region. 

Mimo i tak już dobrego systemu autobusów regionalnych, od 2019 roku Słowacja realizuje ambitną i długofalową reformę transportu publicznego, której Polska wciąż nie potrafi lub nie chce przeprowadzić. Efekty już widać: powstają nowe instytucje IDS (integratorzy systemu transportowego), czyli niezależne od polityków i urzędników podmioty publiczne które zarządzają całością transportu w skali nie tylko regionu, ale kilku regionów, zgodnie z najlepszymi wzorcami zachodnioeuropejskimi i światowymi (Japonia, Singapur itp.). Polska, w tym pomorskie i zachodniopomorskie samorządy, jak zwykle śpią. Podczas gdy Słowacja przeprowadza unikalną transportową rewolucję, urzędy marszałkowskie w Gdańsku, Szczecinie, Olsztynie, Bydgoszczy czy Białegostoku powinny uważnie śledzić te procesy, współpracować z ekspertami od Słowacji, jeździć do Koszyc, Żyliny, Nitry i Bratysławy na wizyty studyjne. A przynajmniej przeczytać fachowe publikacje, takie jak “Nieznany sąsiad”. Tego nie ma i w efekcie mamy rozwalony system autobusowy, drogie bilety, nieaktualne rozkłady na przystankach (np. w Kołobrzegu) i wykluczenie komunikacyjne. 

Nowoczesny kraj, wiedza o Słowacji dla profesjonalistów. Dlaczego tak mało znana w Polsce? 

Zainteresowały Cię powyższe przykłady? Być może nie interesujesz się aż tak bardzo energetyką atomową, transportem czy transformacją energetyczną, ale musisz przyznać, że przedstawione informacje brzmią zaskakująco pozytywnie i nie pasują do powszechnego wizerunku naszego południowego sąsiada. Słowację bowiem lubimy, chętnie jeździmy tam w góry i na narty, ale rzadko myślimy o Słowacji w ten sposób – typowy dla profesjonalistów, pracy zawodowej. Elektrownie atomowe, transformacja energetyczna, sprawny sposób prezentacji prawa, nowoczesny transport publiczny – takie kojarzące się z nowoczesnością kwestie kojarzymy raczej z Niemcami, Francją, azjatyckimi tygrysami, Skandynawią. Słowacja kojarzy się większości Polaków raczej z krajem sympatycznym – ale zaściankowym, peryferyjnym. 

To jest właśnie błąd myślenia bardzo typowy zwłaszcza dla warszawskich, trójmiejskich czy ogólnie wielkomiejskich elit. I po to właśnie powstały te książki, by takie podejście zmodyfikować. 

Pamiętaj: nie ważne, ile masz lat, jak bardzo cenionym jesteś specjalistą, może uznanym profesorem czy autorytetem w jakiejś dziedzinie, włącznie z transportem, energetyką czy stosunkami międzynarodowymi. Nigdy nie jest tak, że nawet najlepszy ekspert wie wszystko, zawsze warto poznać nową wiedzę i poszerzyć horyzonty. 

Książki można kupić w formie elektronicznej (epub, mobi, pdf) w księgarni internetowej Ebookpoint pod poniższymi linkami. Sprawdź, czy aktualnie obowiązuje jakaś promocja – wtedy tym bardziej warto skorzystać i nie odkładać zakupu na później. 

Bałtyk przez cały rok. Jak wydłużyć sezon turystyczny i przyciągnąć gości ze Słowacji i Czech

Słowackie Tatry i inne góry transportem publicznym

Nieznany sąsiad. Podręcznik współpracy polsko-słowackiej

Podręcznik języka słowackiego

Podręcznik czeskiego słownictwa