Koleje Pomorskie zamiast SKM i Polregio, Pomorska Infrastruktura Kolejowa zamiast PKM. Dlaczego reforma jest potrzebna?

Utworzenie samorządowej spółki Koleje Pomorskie na wzór Kolei Małopolskich, uruchomienie przez nią również autobusowych linii dowozowych i zmiana nazwy Pomorskiej Kolei Metropolitarnej – to jedna z proponowanych przeze mnie reform, które ulepszą pomorski transport publiczny. Propozycja jest oparta na analizie dobrych i złych wzorców z innych województw oraz z europejskich doświadczeń, a okazją do przeprowadzenia reformy może być zapowiadane usamorządowienie SKM.

SKM zostanie – jako marka i produkt transportowy, niekoniecznie nazwa firmy

Przejęcie spółki SKM w Trójmieście przez samorząd wojewódzki to dawno zapowiadany krok w dobrym kierunku. Obecnie większościowym udziałowcem jest spółka PKP SA – to jej udziały miałyby zostać przekazane samorządowi województwa, który jest dziś mniejszościowym udziałowcem. To co może dziwić, to dlaczego tego jeszcze nie zrobiono. Minęły już 2,5 roku spośród czteroletniej kadencji, a jeżeli usamorządowienie nie nastąpi w tej kadencji Sejmu, w przyszłej będzie mniej prawdopodobne.

Samo przejęcie SKM jednak niewiele zmieni, bo większość tras w województwie jest obsługiwana przez Polregio. Namawiam, by wzorem Małopolski, Śląska, Dolnego Śląska, Wielkopolski i innych województw również na Pomorzu utworzyć silnego samorządowego przewoźnika: Koleje Pomorskie. Jego trzonem byłyby usamorządowione SKM, które następnie STOPNIOWO przejęłoby zadania przewozowe od Polregio tak jak miało to miejsce w innych województwach. Celem podkreślenia nowego otwarcia i ogólnowojewódzkiego charakteru przewozów, zasadna byłaby zmiana nazwy na Koleje Pomorskie. A wzorem dla pomorskiej spółki mogą być Koleje Małopolskie.

Zmiana nazwy jest tu akurat najmniej istotna, ale takich kwestii związanych z identyfikacją wizualną i dobrym marketingiem transportu publicznego nie należy zaniedbywać. Rebranding wiązałby się z nowym otwarciem i rozszerzeniem działalności – oraz otwartością na zmiany, na małopolskie i zagraniczne wzorce, na propozycje ekspertów z zewnątrz. Czy to jednak oznacza koniec SKM, czyli wielopokoleniowej tradycji? Nie będzie już kultowej „SKM-ki”, mamy to wszystko przekreślać? Nie, SKM-ka pozostanie – jako określenie kolei miejskiej kursującej na wydzielonych torach na odcinku między Gdańskiem Śródmieście a Wejherowem, tak jak dotychczas. Po prostu będzie kilka rodzajów pociągów obsługiwanych przez Koleje Pomorskie – SKM, Regio, Sprintery, komercyjne Inter Regio (np. do Kołobrzegu, Warszawy, Poznania) – ale jako marki w ramach Kolei Pomorskich, a nie nazwa spółki.

Zresztą, wzorem Niemiec czy Austrii można będzie zastosować czytelną numerację poszczególnych linii, po przywróceniu kolei na Oksywie i otwarciu PKM Południe. „Stara” SKM na trasie Gdańsk Śródmieście – Wejherowo może się nazywać SKM1, linia na Oksywie – SKM2, połączenie Gdynia Główna – Karwiny – Osowa – Gdańsk Port Lotniczy – Gdańsk Wrzeszcz: SKM3, przyszła PKM Południe: SKM4, ewentualna linia do Nowego Portu – SKM5. Takie ujednolicenie będzie bardziej czytelne dla osób z zewnątrz (turystów, nowych mieszkańców), niż obecny system.

Zamiast PKM – Pomorska Infrastruktura Kolejowa

Gdy wejdziemy na profil facebookowy spółki Pomorska Kolej Metropolitarna, praktycznie nie ma tygodnia, by spółka nie pisała postów w stylu: halo, my nie uruchamiamy pociągów PKM, robi to Polregio, my tylko zarządzamy infrastrukturą. Super, tyle że nadal jakieś 90% odbiorców tego nie wie. Coś działa nie tak, skoro ciągle trzeba to tłumaczyć. I nie, ludzie to nie są nieuki i ignoranci – to system ma być prosty i czytelny również dla zabieganych osób, które nie są mikolami ani ekspertami.

Zmiana nazwy z PKM na PIK – Pomorska Infrastruktura Kolejowa pozwoliłaby rozwiązać ten problem. Oczywiście ta nazwa to tylko propozycja do dyskusji: spółka mogłaby się nazywać Zarząd Pomorskiej Infrastruktury Kolejowej (ZPIK), czy nawet Pomorskie Tory i Przystanki. Z pewnością wybór nazwy powinien być efektem głębszej dyskusji i burzy mózgów, konsultacji społecznych i badań marketingowych, pewnie warto napisać o tym niejedną pracę inżynierską na UMG czy UG. Jedno jest pewne: nazwa spółki musi zostać zmieniona na taką, która każdemu będzie wskazywać jednoznacznie i bez możliwości pomyłki: ta firma zajmuje się torami i przystankami, nie uruchamia pociągów.

Dobry przykład już mamy: nikt w Polsce nie myli się i nie śle skarg na opóźniony pociąg do Polskich Linii Kolejowych, ani nie chce kupić biletów autobusowych w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Obie te nazwy: PLK i GDDKiA, są bardzo dobrze dobrane – inaczej niż w przypadku PKM. Ale weźmy też inne przykłady: na Pomorzu funkcjonują przewoźnicy PKS Gdańsk, PKS Gdynia, PKS Słupsk i zarządca infrastruktury: Zarząd Dróg Wojewódzkich, zarządy dróg powiatowych. Czy pasażerowie w tych przypadkach mylą się, pisząc skargi do zarządów dróg bo im się pomyliło z PKS? No nie. Ciekawe dlaczego, prawda?

I znów: nie ma obaw, marka PKM nie zniknie. Tak jak funkcjonuje nazwa CMK – Centralna Magistrala Kolejowa, mimo że brak jest spółki o tej nazwie. Tak jak funkcjonuje nazwa „Podłęże-Piekiełko” czy „stara zakopianka kolejowa” albo „węglówka”. I tak jak zaczęła już funkcjonować w społeczeństwie „Kolej na Żuławy”, mimo że do powstania nowej linii przez Nowy Dwór Gdański jeszcze daleko.

Pomorskie Autobusy – produkt Kolei Pomorskich, wzorowany na MLD Kolei Małopolskich

Następnym etapem działalności spółki Koleje Pomorskie powinno być uruchomienie własnych linii autobusowych. Nie tam, gdzie już funkcjonują PKS-y czy inni przewoźnicy, ale tam gdzie takich połączeń brakuje. Wzorem do naśladowania niech będą Małopolskie Linie Dowozowe Kolei Małopolskich, ale temat jest na tyle szeroki, że poświęcę mu jeszcze osobne artykuły.

Uruchomienie Pomorskich Autobusów to naturalna konsekwencja trwającej właśnie reformy transportu autobusowego, przeprowadzanej przez Ministerstwo Infrastruktury w wyniku pozytywnego rozpatrzenia mojej petycji „5 razy TAK dla transportu publicznego”. Ma ona przekazać najważniejszą odpowiedzialność za organizację połączeń autobusowych samorządom wojewódzkim, zgodnie z doświadczeniami słowackimi, austriackimi, szwedzkimi. Jak nasz urząd marszałkowski przygotowuje się do tych wyzwań? Mógłby lepiej.

Pomorskie Autobusy spółki Koleje Pomorskie to nie jest cel sam w sobie. Ważniejszym będzie stworzenie pomorskiego integratora transportu publicznego na wzór VOR czy IDS Vychod, co opiszę w osobnym artykule.

Dołącz do grupy Pomorski Transport na Facebooku:

Pomorski Transport | Facebook

Wesprzyj moją działalność – kup ebooka:

Nasze ebooki. Tak możesz wesprzeć „Port Europa” i Inicjatywę Polska-Słowacja-autobusy – Port Europa