Mimo toczącej się na wschodzie wojny i ostrzałów Kijowa oraz Lwowa, coraz więcej Polaków i Słowaków decyduje się na zimowy wypoczynek na ukraińskim Zakarpaciu, w tym na wyjazd na Ukrainę na narty. Są dobre warunki śniegowe, bardzo długie i komfortowe trasy, bardzo dobra baza noclegowa i gastronomiczna, piękne górskie widoki, a ceny są trochę niższe, niż w Polsce i Słowacji. Jak dotąd ukraińskie Karpaty bardzo rzadko są celem rosyjskich ataków rakietowych, chociaż nie można ich całkowicie wykluczyć.
Ukraińskie Karpaty na narty. W czym są lepsze, niż polskie i słowackie góry i czy jest taniej?
Po co ludzie jeżdżą w ukraińskie Karpaty, jeżeli po drodze i tak trzeba przejechać przez polskie i słowackie góry? Jeszcze kilkanaście lat temu ważnym atutem były dużo niższe ceny. Teraz to już przeszłość: z mitem taniej Ukrainy trzeba się pożegnać, choć nadal w wielu przypadkach można sporo zaoszczędzić. Ceny skipassów i hoteli są porównywalne: w ukraińskich kurortach narciarskich znajdziemy zarówno drogie luksusowe hotele za 2000 złotych za noc, jak i tańsze obiekty za 50-150 złotych, ale już na pewno nie zapłacimy po 20-30 złotych za nocleg jak to było dostępne w dawniejszych czasach (chyba że w kwaterach prywatnych z dala od stoku). Skipass na cały dzień to koszt rzędu 100-200 złotych. Czyli zasadniczo tyle co u nas czy w Alpach.
Najatrakcyjniej cenowo wychodzi gastronomia, bo za dobry obiad można zapłacić równowartość 30-40 złotych w sytuacji, gdy w Zakopanem czy Bukowinie Tatrzańskiej za to samo zapłacilibyśmy 70-100 złotych. W przypadku gastronomii atrakcyjna jest nie tylko cena: ukraińska karpacka kuchnia jest po prostu bardzo smaczna. To oczywiście kwestia gustu, ale zdaniem wielu bywalców – dużo smaczniejsza, niż jedzenie oferowane w górskich kurortach w Polsce, Słowacji, Czechach czy krajach alpejskich. Dużo tańsze niż w Polsce i na Słowacji są też napoje – zarówno bezalkoholowe, jak i piwo czy wino. Skoro o winie mowa, to Zakarpacie jest znanym regionem winiarskim (podobnie zresztą jak sąsiednie Węgry, Rumunia i Słowacja), a zakarpackie wino i brandy zdecydowanie zasługują na uwagę.
O ile ceny w modnych ukraińskich kurortach są „europejskie” (a jakość usług bywa wręcz luksusowa), to ceny w zwykłych sklepach i bazarach czy ceny usług na wsiach i miasteczkach są już dużo niższe, niż w Polsce. Z tego względu Słowacy chętnie przyjeżdżają na Zakarpacie aby skorzystać z usług medycznych, stomatologicznych, idą tu do kosmetyczki, fryzjera, barbera; tańsze są też wszelkiego rodzaju naprawy, warsztaty, usługi krawieckie itp. Bardzo tani jest transport publiczny i taksówki. Ukraina jest bowiem krajem ogromnego rozwarstwienia społecznego i materialnego. Zarobki zwykłych ludzi na Zakarpaciu (a więc również taksówkarzy, barmanów, krawcowych itp.) są relatywnie niskie, rzędu 2000-3000 złotych miesięcznie, stąd niskie ceny w „zwykłych” miejscach. Natomiast modne kurorty narciarskie są nastawione na bogatego klienta – biznesmenów i polityków z Kijowa, Odessy czy nawet Lwowa, gdzie standardem są zarobki na poziomie dużo wyższym, niż będące w zasięgu polskiej klasy średniej.
Przede wszystkim jednak kurorty narciarskie w Karpatach Ukraińskich przyciągają bezkresem górskiej przyrody i widoków. Ukraińskie Karpaty to mix Bieszczad i Tatr Zachodnich. Oferują wysokości takie jak w Tatrach Zachodnich – czyli 1500-2061 metrów, ale z dzikością i górami aż po horyzont jak w Bieszczadach. Jak na zdjęciu ilustrującym ten artykuł – to typowy widoczek ukraińskich Karpat.
Kwestia bezpieczeństwa
Czy wyjazdy na narty na Ukrainę w 2026 roku są bezpieczne? Na to pytanie można odpowiedzieć tylko spoglądając wstecz, bo przyszłości nie znamy. Jeżeli analizujemy bezpieczeństwo w latach 2022-2025, można powiedzieć wprost: tak, było to bezpieczne. Na Zakarpacie w tym czasie prawie wcale nie spadły rosyjskie rakiety ani drony, nieliczne przypadki były zestrzeliwane i nikt nie ucierpiał. Zakarpacie leży aż 1000 km od linii frontu, a niektóre obszary Zakarpacia leżą wręcz dalej na zachód, niż polskie Bieszczady, Przemyśl, Chełm czy Hrubieszów. Karpaty stanowią bardzo skuteczną osłonę dla znacznej części rosyjskich nalotów (ale nie wszystkich). Ponadto leżą na tyle daleko, że ukraińskiej obronie przeciwpowietrznej stosunkowo łatwo jest je namierzyć i strącić, zanim dolecą do celu.
Nalotów na ukraińskie kurorty skutkujące ofiarami śmiertelnymi wśród turystów nie można jednak całkowicie wykluczyć. Rosja ma takie techniczne możliwości a doświadczenie uczy, że w przypadku Putina trudno jest mówić o jakichkolwiek racjonalnych kalkulacjach.
Z drugiej strony, Polacy często wyjeżdżają na inne kontynenty, do krajów i regionów cechujących się dużo większym ryzykiem (niekoniecznie wojennym). Z pewnością o wiele większe ryzyko śmierci lub tym bardziej porwania i zaginięcia są w przypadku wyjazdu w góry Kaukazu, Himalajów czy Karakorum, albo do niestabilnych politycznie krajów Ameryki Południowej i Środkowej, Azji czy Afryki. Nie zapominajmy też o „zwykłym” ryzyku dnia codziennego, na przykład wynikającym z wypadku drogowego, gdy jedziemy autem z nadmierną prędkością w trudnych warunkach, lub decydujemy się jechać 1000 km w Alpy niewyspanym, po 2-3 godzinach snu. Z pewnością jest większe prawdopodobieństwo, że wówczas zginiemy w wypadku, niż że na nartach w Drahobracie zabije nas rosyjska rakieta na stoku (bo nawet sam atak rakietowy nie oznacza, że trafi akurat w nas, a ryzyko wypadku na drodze wskutek zmęczenia to poważny i bagatelizowany problem).
Bukovel – ulubiony kurort Polaków i kijowskich biznesmenów
Najbardziej znanym kurortem narciarskim Ukrainy jest Bukovel. Jest położony w Obwodzie Iwano-Frankiwskim niedaleko granicy z Zakarpaciem, 30 km od miasta Jaremcze. Bukowel to największy kurort narciarski Europy Wschodniej. Długość tras to aż 58 km – to nieco więcej, niż w słowackiej Jasnej w Dolinie Demianowskiej (ok. 50 km). Oba kurorty są zresztą często do siebie porównywane. W takim zestawieniu Bukovel jest trochę tańszy od Jasnej, jednak ceny w nim są wyższe, niż w wielu polskich ośrodkach (ale nieporównywalnych długością tras i jakością).
Szczegóły można znaleźć na stronie https://bukovel.com/pl która ma polską wersję. W Bukovelu jest pełen wybór bazy noclegowej i gastronomicznej (od luksusowych hoteli po tanie pensjonaty i kwatery prywatne). Nie trzeba wozić ze sobą nart, sprzęt można wypożyczyć na miejscu.
Jak dojechać? Autem – wiadomo, GPS i w drogę przez przejście graniczne w Użhorodzie (ogólnie o dojeździe autem będzie w dalszej części artykułu). Pociągiem: do stacji Tatariv-Bukovel (Татарів-Буковель), leżącej na trasie Rachiw – Iwano-Frankiwsk. Do Rachowa można dojechać autobusem z Użhorodu, lub pociągiem Użhorod-Sołotvyno, następnie autobusem Sołotvyno – Rachiv. Stacja Tatariv-Bukovel znajduje się ok. 15 km od kurortu, z dworca kolejowego do kurortu Bukovel regularnie kursują autobusy i marszrutki, również ceny taksówek nie są wysokie.
Drahobrat
Położony jest niedaleko Bukovela, około 30 km na południe, już po stronie zakarpackiej. Oba kurorty, Drahobrat i Bukovel, znajdują się we wschodniej części ukraińskich Karpat, relatywnie daleko od Użhorodu, słowackiej granicy i Bieszczad, stosunkowo blisko granicy rumuńskiej. Ta część Karpat ukraińskich jest najwyższa, w pobliżu znajdują się ukraińskie dwutysięczniki: Howerla (najwyższy szczyt Ukrainy, 2061 metrów), Brebeneskuł, Pip Iwan, Petros. Krajobraz tej części Karpat jest niesamowity – góry ciągnące się po horyzont, wysokie jak Tatry Zachodnie, ale inaczej niż w Tatrach, nie widać ich końca.
Drahobrat to najwyżej położony ukraiński kurort narciarski. Leży na wysokości 1300 – 1700 metrów nad poziomem morza. Położony jest 9 km od stacji kolejowej Jasinia, znajdującej się na tej samej trasie Rachiw – Iwano-Frankiwsk, dalej na południe, niedaleko Rachowa. Między Jasinią a Drahobratem również kursują autobusy i marszrutki, w kurorcie też oczywiście jest rozbudowana baza hotelowa, gastronomiczna i wypożyczalnie sprzętu.
Amplituda wysokości wynosi na Drahobracie niecałe 500 metrów, łączna długość tras to około 10 km. Długość pojedynczych tras wynosi od 300 metrów do 2 km.
Drahobrat nie ma strony internetowej po polsku. Informacje można znaleźć m.in. na tej stronie: https://www.dragobrat.biz/ albo po prostu wpisując w wyszukiwarkę frazę: Drahobrat, Dragobrat lub Драгобрат.
Pyłypeć (Пилипець)
Znajduje się dużo dalej na zachód (bliżej Polski i Słowacji) niż Drahobrat i Bukovel, na Zakarpaciu, w Rejonie Chustskim, ale relatywnie niedaleko Mukaczewa. Z Mukaczewa możemy dojechać do kurortu autobusem. Mukaczewo – to drugie co do wielkości miasto Zakarpacia (po stołecznym Użhorodzie), jest położone centralnie na mapie obwodu i stanowi ważną atrakcję turystyczną: znajduje się tu piękny zamek na wysokim wzgórzu i zabytkowe Stare Miasto. Do Mukaczewa, podobnie jak do Użhorodu, dojedziemy bezpośrednim słowackim pociągiem kursującym po europejskich torach z Koszyc. Bilet Koszyce – Mukaczewo kosztuje ok. 12 euro.
W Pylypcu śnieg trzyma się zazwyczaj od początku grudnia do połowy kwietnia. Jest to zatem dobre rozwiązanie również dla osób, zainteresowanych wyjazdem na narty na wiosnę, pod koniec sezonu (np. koniec marca), gdy w polskich górach śniegu często już nie ma. Łączna długość tras to około 20 km, najdłuższa z nich ma długość 6 km.
Informacje o kurorcie można znaleźć m.in. na ukraińskiej stronie https://pylypets.com/ oraz wpisując w wyszukiwarkę frazę Пилипець, Пилипець лижі, Пилипець курорт itp.
Ceny noclegów są tu zdecydowanie niższe, niż w elitarnym Bukovelu czy Drahobracie. Dobre hotele i pensjonaty są dostępne już za 100-200 złotych za noc, a w prywatnych kwaterach za kilkadziesiąt złotych.
Wydaje się też, że Pyłypeć jest bezpieczniejszy od Bukovela i Drahobratu jeśli chodzi o i tak niskie ryzyko rosyjskich nalotów. Gdyby Putin zdecydował się na pokazowy atak na ważny ośrodek narciarski, być może celowałby w te najbardziej znane i elitarne ośrodki. Oczywiście należy pamiętać, że sytuacja pod tym względem jest nieprzewidywalna.
Krasija – bezpieczny kurort tuż koło polskich Bieszczad
Nasz krótki i subiektywny przegląd kończymy na kurorcie Krasija leżącym tuż koło polskiej i słowackiej granicy. Kurortów narciarskich na Ukrainie jest oczywiście dużo więcej (w tym Sławske i inne), ale opiszemy je być może przy innej okazji.
Krasija leży najbliżej Użhorodu, jest zatem najlepszą opcją dla osób przybywających autem lub transportem publicznym z Polski przez Słowację (choć oczywiście, można też przez Krościenko). Gdy spojrzymy na mapę, kurort leży „pod” Bieszczadami, dokładnie na południe od Ustrzyk Dolnych, dalej na zachód od Przemyśla. Trudno o bezpieczniejsze miejsce, ryzyko ostrzałów jest tu wręcz śladowe.

Kurort znajduje się we wsi Wyszka (Вишка) w Rejonie (powiecie) Użhorodzkim, zaledwie 70 km na północ od Użhorodu. Trasy zarówno dla początkujących jak i doświadczonych narciarzy, różnica wysokości to 600 metrów, długość największej trasy to 3,5 km. Jest dużo taniej niż w opisanych wyżej kurortach, aczkolwiek baza noclegowa i gastronomiczna nie jest luksusowa. To raczej ośrodek tej klasy, co ośrodki w Bukowinie i Białce Tatrzańskiej, czy Małe Ciche. W porównaniu z nimi, jest tu dużo, dużo taniej – i ciekawiej, przyjemniej.
Dojazd: z Użhorodu pociągiem kursującym w stronę Sambora, wysiadamy na stacji Kostryno 10 km od wsi Wyszka. Dalej – taksówką lub prywatnym transportem: za niewielką opłatą zostaniemy chętnie podwiezieni przez miejscowych mieszkańców.
Autem: przez Słowację i koniecznie przez małe przejście graniczne Ubla – Mały Berezny, a nie przez położone niżej przejście Vyšné Nemecké – Użhorod. Jest nie tylko bliżej, ale na przejściu w Ubli nie ma kolejek, przejeżdżamy totalnie bez problemu, oczekując maksymalnie pół godziny.
Dojazd w ukraińskie Karpaty
Najlepszym i najbezpieczniejszym sposobem dojazdu w ukraińskie Karpaty jest przejazd tranzytem przez Słowację. Omijamy wówczas niebezpieczne i narażone na rosyjskie ataki rakietowe tereny Obwodu Lwowskiego, a także nieprzyjemną i patologiczną granicę polsko-ukraińską.
Przekraczanie autem granicy słowacko-ukraińskiej jest dużo mniej stresujące i czasochłonne, niż granicy polsko-ukraińskiej. Na granicy SK-UA są trzy przejścia drogowe, ale tylko dwa dostępne dla ruchu samochodowego (trzy dla ruchu pieszego). Największe przejście to Vyšné Nemecké – Użhorod. Czas oczekiwania uległ od 3 stycznia znacznemu skróceniu dzięki uruchomieniu tu pieszego przejścia granicznego, które znacznie odciążyło przejście od ruchu samochodowego. Jednakże, należy się nastawić na spędzenie na granicy 1-3 godzin. To i tak mniej, niż w Medyce, Korczowej czy Dorohusku, gdzie standardem jest oczekiwanie nawet 6-20 godzin, bez powodu.
Najlepszą opcją jest skorzystanie z przejścia granicznego Ubla – Małyj Bereznyj. Tam w ogóle nie ma kolejek. Jedyny „problem” – słowaccy i ukraińscy pogranicznicy patrzą tam na Polaków jak na dziwolągów, bo „normalni ludzie” z Polski nie mają tam donikąd po drodze, więc zwyczajnie pojawienie się na tym małym lokalnym przejściu kogoś innego niż Słowacy i Ukraińcy budzi tu duże zdziwienie i sensację. Przygotujcie się na szczegółowe pytania, po co jedziecie i dokąd i dlaczego właśnie przez to przejście. Warto odpowiedzieć zgodnie z prawdą: że wyczytaliście w internecie, że są tu dużo mniejsze kolejki, niż w Użhorodzie. A dlaczego przez Słowację a nie bezpośrednio przez polsko-ukraińską granicę? Bo boicie się rosyjskich nalotów i jedynie Zakarpacie uznajecie za spokojny i bezpieczny region.
Transportem publicznym: polecam zakup i lekturę ebooka Słowackie Tatry i inne góry transportem publicznym . Jest tam opisany również Użhorod, Zakarpacie, Karpaty Ukraińskie oraz sposoby dojazdu z Polski na Słowację transportem publicznym. Korzystajcie z samolotów Gdańsk – Poprad, z autobusów transgranicznych Zakopane – Poprad i Krynica – Bardejov, a następnie ze słowackich autobusów i pociągów. Dojedziecie nimi do Koszyc, gdzie warto zatrzymać się na nocleg i zwiedzić miasto. Z Koszyc wygodnym i tanim słowackim pociągiem ZSSK dojadą Państwo do Użhorodu lub Mukaczewa – do obu tych miast doprowadzono linię kolejową europejskiej szerokości (normalnie na Ukrainie są szersze tory systemu radzieckiego).
Zachęcam do zakupu ebooków, które przydadzą się w planowaniu podróży, ale też ich zakup jest formą wsparcia naszego portalu i działalności:
Słowackie Tatry i inne góry transportem publicznym 19,90 zł
Nieznany sąsiad. Podręcznik współpracy polsko-słowackiej 29 zł
Podręcznik języka ukraińskiego 11,50 zł
Podręcznik języka słowackiego 19,99 zł
Podręcznik czeskiego słownictwa 9,90 zł
Bratysława i Wiedeń. Przewodnik po sercu Europy 4 zł
Bałtyk przez cały rok. Jak wydłużyć sezon turystyczny i przyciągnąć gości ze Słowacji i Czech
