Ty również możesz wesprzeć ukraińską kontrofensywę: kupuj ukraińskie produkty, są w prawie każdym polskim sklepie

Ukraińska kontrofensywa wyhamowała, na Słowacji wygrały siły prorosyjskie, w USA może wygrać Donald Trump, a Zachód ociąga się z pomocą wojskową dla Ukrainy. To fatalne wieści dla Polski i naszego bezpieczeństwa, bo powraca ryzyko które pamiętamy z początku rosyjskiej inwazji – że Ukraina przegra wojnę, a Putin zaatakuje Polskę i Litwę. W tej sytuacji powraca również potrzeba wspierania Ukrainy środkami, które były spontanicznie stosowane przez polskie społeczeństwo zaraz po 24 lutego 2022. Pamiętacie oddolne zrzutki na ukraińską armię czy akcję kupowania przez Polaków dronów bojowych dla Ukrainy? Wtedy się udało, dziś przydać się może podobna mobilizacja oddolna, ale o nieco innym charakterze.




Obecnie radykalnie zmienił się charakter wojny i aktualne cele krótkookresowe dla obu stron konfliktu. Wojna przyjęła charakter wojny pozycyjnej – linia frontu mniej więcej od roku jest ustalona i nie przesuwa się istotnie w żadną stronę, a ukraińskie społeczeństwo bardzo szybko nauczyło się funkcjonować w miarę normalnie mimo spadających bomb i rakiet, oczywiście na terenach oddalonych od frontu. „Nowa codzienność” wróciła już nie tylko na Zachodnią Ukrainę i do Kijowa, ale również do Odessy czy innych miast, które jeszcze półtora roku temu były uznawane za takie, z których należy bezwzględnie uciekać. Mimo zniszczeń, ukraińska gospodarka odrabia straty: po początkowym spadku PKB Ukrainy o jedną trzecią już jesienią 2022 roku zaczęło się błyskawiczne odbicie od dna, wskutek czego w drugim kwartale 2022 Ukraina zanotowała „wzrost” gospodarczy o imponujące 21% (efekt niskiej bazy i częściowego nadrabiania strat). Hrywna wcale się nie załamała, inflację udało się zbić poniżej 10%, a 2023 rok Ukraina również zakończy na plusie – wzrost gospodarczy ma wynieść około 5%. Nadal jeszcze nie osiągnięto stanu sprzed wojny, ale wbrew pozorom niewiele już do tego brakuje. Ukraina ma oczywiście olbrzymi deficyt i funkcjonuje dzięki zagranicznej kroplówce, ale ta kroplówka podtrzymuje autentyczne, pozytywne zjawiska gospodarcze w samej Ukrainie, w której mimo wojny normalnie funkcjonują fabryki i usługi, firmy płacą podatki, a prawie połowa środków z podatków idzie na finansowanie armii – czyli de facto również obrony nas wszystkich przed zagrożeniem ze strony Rosji.

I to właśnie stan gospodarki, wpływy z podatków oraz z ukraińskiego eksportu i krajowa produkcja sprzętu stają się pod koniec 2023 roku kluczowym czynnikiem, który przesądzi o zwycięstwie lub kapitulacji Ukrainy. Sytuacja wygląda następująco: Ukraina uzyskuje i będzie uzyskiwać od Zachodu wsparcie finansowe i militarne i bez niego by sobie nie poradziła, ale to wsparcie jest niewystarczające żeby wygrać i przetrwać, a z każdym miesiącem jest coraz mniej szans na jakiś przełom. Równocześnie jednak z każdym miesiącem wzrasta rola krajowej produkcji sprzętu wojskowego i zaopatrzenia, czego przykładem są niezwykle sprawne i skuteczne drony morskie ukraińskiej produkcji. To jest ten czynnik, na który Ukraina ma wpływ. Gra toczy się o to, czy siły zbrojne Ukrainy będą miały za co kupować sprzęt wojskowy u siebie w kraju, a to zależy już wprost od stanu ukraińskiej gospodarki (czy będzie wzrost PKB, czy recesja), od stanu ukraińskiego eksportu oraz związanych z tym wszystkim wpływów z podatków.

Ukraińska gospodarka przeszła w warunkach wojennych przyspieszoną transformację – z kraju postradzieckiego opartego o przemysł ciężki i wydobywczy przekształciła się w gospodarkę o dużo zdrowszej strukturze, podobnej do typowych krajów Unii Europejskiej. Dużo większą rolę niż kiedyś odgrywa już nie tylko ukraińskie rolnictwo, ale nowoczesny przemysł spożywczy. I właśnie produkty tego przemysłu spożywczego można dziś kupić w niemal każdym polskim sklepie. To bardzo smaczne przetwory, keczup, sosy, majonez, chrzan, musztarda, słodycze, napoje bezalkoholowe i różne marki piwa, a także wiele innych produktów. Praktycznie w każdej sieci hiper- i supermarketów można znaleźć całe segmenty z ukraińską żywnością, w każdym dużym mieście są też specjalne ukraińskie sklepy.

Zakupy ukraińskich produktów to dziś najprostszy, a zarazem bardzo skuteczny sposób wsparcia Ukrainy w jej obronie przed rosyjską agresją. A zarazem coś, co nie wymaga poświęcenia i wyrzeczeń, a jedynie pewnych świadomych wyborów konsumenckich. Zamiast kupić niemiecką wędlinę czy francuski ser, można w sposób świadomy kupować produkty Made in Ukraine, będąc równocześnie zadowolonym z ich wysokiej jakości i smaku. Oczywiście nic na siłę i nie kosztem polskich producentów. Ale warto wiedzieć, że taka forma wsparcia sąsiada również istnieje i że jest ona skuteczna.

Wsparcie Ukrainy poprzez handel nie powinno być również kontrowersyjne z punktu widzenia osób, całkiem w Polsce licznych, którzy sceptycznie odnoszą się do obecności ukraińskich uchodźców i imigrantów w naszym kraju i którzy uważają, że jak najwięcej obywateli Ukrainy powinno wrócić do siebie do kraju. I owszem, sporo osób wróciło. Ta część społeczeństwa, która nie służy w armii, pracuje w realnej gospodarce, w tym w przedsiębiorstwach zajmujących się produkcją i eksportem wspomnianych towarów. Kupując je, spełniasz również hasła, które pogodzą zarówno najgorętszych sympatyków Ukrainy, jak i ukrainosceptyków z Konfederacji: w ten sposób dajesz pracę Ukraińcom na miejscu w ich kraju, a o to przecież chodzi, nieprawdaż?

Jeszcze kilkanaście lat temu podobne apele mogły mieć efekt jedynie symboliczny, dziś apel o wspieranie Ukrainy przez zakup ukraińskich produktów może mieć naprawdę szeroką skalę i przynieść ogromne efekty. Ukraińskie produkty są bowiem w niemal każdym polskim sklepie i jest to tak szeroki asortyment, że praktycznie każdy może się w to włączyć. W pierwszej kolejności warto, by ten apel dotarł do samych Ukraińców w Polsce, których jest przecież nawet kilka milionów. Już same codzienne zakupy ukraińskich produktów przez ukraińską społeczność w Polsce, ich przyjaciół oraz sympatyków Ukrainy w Polsce, jeżeli to wszystko przemnożyć, dają efekt ekonomiczny na naprawdę ogromną skalę.

Najważniejsza w tym wszystkim jest świadomość, że tak w ogóle można i że to ma sens. Podaj tę informację dalej, zachęcaj znajomych i rodzinę do zakupy ukraińskich produktów, polecaj produkty warte uwagi oraz miejsca, gdzie je można kupić. Każde 10 złotych wydane na produkt z Ukrainy to kilka groszy, które poprzez podatki wesprze ukraiński budżet i siły zbrojne. To działa trochę jak zrzutka – samo to, że kupisz ukraiński keczup, jest tylko kroplą w morzu, ale gdy każdego tygodnia zrobi tak kilka milionów polskich konsumentów, uzbierają się z tego już konkretne setki milionów euro dodatkowych wpływów do ukraińskiego budżetu. Z tych środków, uzbieranych również dzięki Twoim zakupom, Kijów sfinansuje nowoczesne uzbrojenie – to samo, którego nie chce mu przekazać Zachód, a które może dokonać przełomu na froncie.

Chcesz kupować ukraińskie produkty ale nie wiesz gdzie? Sprzedajesz ukraińskie towary lub zakładasz sklep ukraiński i chcesz nawiązać współpracę biznesową, znaleźć klientów, zareklamować bezpłatnie swój biznes? Dołącz do grupy Ukraińskie produkty w Polsce | Facebook